Aborcja po polsku – czy nowa ustawa jest tak straszna, jak mówią?

Gorące tematy Zdrowie dołącz do dyskusji (377) 23.09.2016
Aborcja po polsku – czy nowa ustawa jest tak straszna, jak mówią?

Udostępnij

Marek Krześnicki

Sejm odrzucił dziś projekt ustawy liberalizującej dostęp do aborcji, natomiast do dalszych prac skierowano – również obywatelski – projekt ustawy zakazujący tego zabiegu. Co się stanie, jeśli projekt stanie się obowiązującą ustawą?

Trzeba przyznać, że autorzy projektu są konsekwentni, jeśli chodzi o realizację przyjętych założeń. Zacznijmy od początku. Po pierwsze, projekt wprowadza do kodeksu karnego definicje „dziecka poczętego”. Zgodnie z proponowanym art. 115 §24:

Dzieckiem poczętym jest człowiek w prenatalnym okresie rozwoju, od chwili połączenia się żeńskiej i męskiej komórki rozrodczej

Z kolei ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży stanie się „ustawą o powszechnej ochronie życia ludzkiego i wychowaniu do życia w rodzinie”. W art. pierwszym przewidziano, że „Każdy człowiek ma przyrodzone prawo do życia od chwili poczęcia, to jest połączenia się żeńskiej i męskiej komórki rozrodczej. Życie i zdrowie dziecka od jego poczęcia pozostają pod ochroną prawa„.

Aby zrealizować to „przyrodzone prawo do życia”, projekt wykreśla z ustawy art. 4a-4c. Przepisy te stanowią obecnie wyraz tzw. kompromisu aborcyjnego, umożliwiając przeprowadzenie aborcji w określonych przypadkach:

  • jeśli ciąża jest wynikiem przestępstwa (np. zgwałcenia),
  • jeśli badanie prenatalne wykazało niebezpieczeństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu,
  • jeśli ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia matki.

Zakaz aborcji – już od poczęcia

I, konsekwentnie, skoro „dziecko poczęte” (czyli już od etapu jednej komórki zawierającej materiał genetyczny ojca i matki) jest człowiekiem, to należy się mu ochrona prawna. I dlatego nowelizacji ulegnie art. 152 kodeksu karnego. Obecnie reguluje on odpowiedzialność za przeprowadzenie aborcji z naruszeniem przepisów ustawy o planowaniu rodziny i ochronie płodu ludzkiego. Po wejściu w życie projektu w postulowanym brzmieniu, artykuł ten będzie wyglądał tak:

§1. Kto powoduje śmierć dziecka poczętego, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 działa nieumyślnie, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 3. Odpowiada w granicach zagrożenia przewidzianego za sprawstwo czynu określonego w § 1 także ten, kto udziela pomocy w jego popełnieniu lub do jego popełnienia nakłania.
§ 4. Nie popełnia przestępstwa określonego w § 1 i § 2, lekarz, jeżeli śmierć dziecka poczętego jest następstwem działań leczniczych, koniecznych dla uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa dla życia matki dziecka poczętego.
§ 5. Jeżeli sprawcą czynu określonego w § 1 jest matka dziecka poczętego, sąd może zastosować wobec niej nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia.
§ 6. Nie podlega karze matka dziecka poczętego, która dopuszcza się czynu określonego w § 2.

Reasumując, projekt zakazuje aborcji w jakimkolwiek kształcie – nawet, jeśli jest to medycznie uzasadnione. Jak widać w proponowanym kształcie art. 152 kk, lekarz który podjął „konieczne działania lecznicze dla uchylenia niebezpieczeństwa dla życia matki” nie popełnia przestępstwa.

Pytanie tylko, który lekarz podejmie się wykonania zabiegu, który niejako „z automatu” będzie podlegał ocenie sądu lub prokuratora. A pamiętajmy, że obecny Prokurator Generalny ma nie najlepsze – delikatnie rzecz ujmując – relacje ze środowiskiem lekarskim. Czy zakaz aborcji – przy 100% poparciu posłów partii rządzącej – wkrótce stanie się faktem?

377 odpowiedzi na “Aborcja po polsku – czy nowa ustawa jest tak straszna, jak mówią?”

  1. Dzieckiem poczętym jest człowiek w prenatalnym okresie rozwoju, od chwili połączenia się żeńskiej i męskiej komórki rozrodczej

    Tia…
    Od momentu połączenia w np. jajowodzie, jeszcze przed zagnieżdżeniem.

    Niedługo specjalistki od głośnego liczenia koralików w różańcu oraz faceci w czarnych sukienkach zaproponują, by plemniki jako potencjalne dziecko, podlegały ochronie

    • O DNA słyszałeś specjalisto od koralików?

      Od chwili wytworzenia się nowego unikalnego łańcucha DNA powstaje nowy człowiek, a XVIII wieczne kategorie zbudowane na podstawie narządów tego nie zmienią.
      Żyjemy w XXI wieku, więc opierajmy się o DNA, a nie jakieś przestarzałe definicje.

        • Pierwsza komórka, która miała Twoje DNA (takie samo jak Ty dzisiaj) to było Twoje ciało tylko, że bardzo bardzo młode ciało.

          • Plemnik ma DNA Twojego ojca, a nie Twoje. Więc to jest w 100% komórka twojego przodka i on może z nią robić co zechce.

            Zgodnie z zasadą, że moje ciało należy do mnie.

          • Rak nadal ma Twoje DNA tyle, że uszkodzone i jest klasyfikowany jako choroba, a nie odrębna istota?

            SRP11 wyśmiewał speców od koralików, a sami kombinujecie jak szamani próbujący na siłę zmienić definicję zdrowego organizmu.

          • Miszczu, DNA nie jest wyznacznikiem. Wraz z postępującym różnicowaniem się guzów, materiał genetyczny komórek nowotworowych może się drastycznie różnić względem DNA zdrowych komórek. Taka specyfika tej elastycznej i podatnej na zmiany molekuły.
            Bodaj najsławniejszy przykład takich problematycznych nowotworów to potworniaki, powstające z komórek zarodkowych.
            Genetyka nie działa w systemie 0-1.

          • Miszczu niezależnie od tego jak bardzo DNA raka będzie się różniło od Twojego to nikt tych komórek nie sklasyfikuje jako istoty ludzkiej zdolnej do życia po 9 miesiącach ciąży, więc jeszcze raz nie kombinuj i nie przekłamuj definicji człowieka.

          • Aha.

            Wg Ciebie zapłodnione jajeczko czyli zygota jest już człowiekiem.
            Ponad 70% zygot powstaje w okolicach szyjki macicy lub poniżej.
            W związku z tym ponad 70% zygot nie zagnieżdża się tylko zostaje wypłukanych z macicy przez wydzieliny miesiączkowe (krew i złuszczony nadmiar śluzówki).

            Czyli kilkadziesiąt miliardów zygot, które Ty nazywasz człowiekiem, wylądowało najpierw w tamponach i podpaskach a potem na śmietniku.

            Kilkadziesiąt miliardów ludzi razem z podpaskami na śmietniku…

            Straszne…

            ROTFL

          • O tym decyduje natura, a nie człowiek, więc nie ma w tym nic strasznego to zwykła selekcja naturalna.
            Kiedy Ty zaczynasz decydować o tym kto ma żyć, a kto umrzeć to robi się strasznie, bo twoje kryteria mogą się zmienić, a kryteria jakimi kieruje się natura są niezmienne.

          • Strasznie to się robi gdy nieuk albo ktoś, w imię osiągnięcia celów politycznych albo religijnych, zygotę, która zagnieździ się w macicy albo wypłynie z pochwy do podpaski, nazywa człowiekiem

          • Naziści też twierdzili, że są na tyle uczeni, że mogą decydować o tym kto jest człowiekiem, a kto nie jest.
            Jedyne co Cię od nich teraz różni to kryterium, bo dla nich kryterium pozwalające odróżnić człowieka od podczłowieka to była rasa i kształt czaszki, a dla ciebie to wiek.

            A teraz idź się douczyć historii i biologii najlepiej o DNA i naturalnej selekcji.

          • Naziści też twierdzili, że są na tyle uczeni, że mogą decydować o tym kto jest człowiekiem, a kto nie jest.

            I Ty oczywiście też jesteś na tyle uczony, że możesz decydować że zygota jest człowiekiem.

            Jedyne co Cię od nich teraz różni to kryterium, bo dla nich kryterium pozwalające odróżnić człowieka od podczłowieka to była rasa i kształt czaszki, a dla ciebie to wiek.

            A dla Ciebie nie ma żadnego kryterium.

            A teraz idź się douczyć historii i biologii najlepiej o DNA i naturalnej selekcji.

            Mogę powiedzieć wzajemnie.
            I przestań bredzić, że zapłodnione jajeczko które się nie zagnieździło w macicy, razem z wydzielinami miesiączkowymi przez pochwę spływa do podpaski a potem ląduje w koszu na śmieci tez jest człowiekiem

            Żal czytać bzdur, że zygota w Tampaxie albo Always zs skrzydełkami to człowiek

          • Napisałem wyraźnie, że nawet 1 komórka z DNA nowego człowieka to człowiek, a to jak potoczy się jego życie to nie Tobie, ani nie mnie o tym decydować, bo jesteśmy tylko ludźmi i nie mamy prawa decydować za naturę.
            Dlatego ingerencja w ciążę jest dopuszczalna tylko, jeśli życie matki jest zagrożone, bo każdy człowiek ma prawo bronić swojego życia.

            O selekcji naturalnej decyduje sama natura, która ma niezmienne i jednakowe kryterium dla każdego człowieka, dlatego takie rozwiązanie jest sprawiedliwe. Ty dzisiaj masz takie kryterium, a jutro możesz je zmienić na takie jak mieli naziści i co wtedy?

            Jeśli boisz się mieć dzieci to zawsze możesz się wysterylizować, korzystając z zasady moje ciało moja sprawa.

          • Napisałem wyraźnie, że nawet 1 komórka z DNA nowego człowieka to człowiek

            A tego człowieka, który nie zagnieździł się w macicy tylko trafił na podpaskę w kobiecych majtkach a potem do kosza nie powinno się ochrzcić, by dusza doznała zbawienia i zażywała błogosławionego szczęścia?

            Dlatego ingerencja w ciążę jest dopuszczalna tylko, jeśli życie matki jest zagrożone, bo każdy człowiek ma prawo bronić swojego życia.

            Trzeba być jeb*iętym katolem płci męskiej ze zwichrowaną empatią, by kazać kobiecie rodzic dziecko, o którym wiadomo, że umrze kilka minut po porodzie

          • Dlatego napisałem, że katolicyzm daaaaaaaaleeeeeeeekoooooo od chrześcijaństwa leży.

          • „A tego człowieka, który nie zagnieździł się w macicy tylko trafił na podpaskę w kobiecych majtkach” – oby jak najszybciej zlikwidowali gimnazja i wkońcu zaczęli uczyć co to jest selekcja NATURALNA, bo coraz więcej jest takich pseudowykszatłconych.

            „Trzeba być jeb*iętym katolem płci męskiej ze zwichrowaną empatią” – Prawo nie może brać pod uwagę empatii tylko wolność i sprawiedliwość.

            „by kazać kobiecie rodzic dziecko, o którym wiadomo, że umrze kilka minut po porodzie” – prosty scenariusz… wojna, trwa bombardowanie, kobieta ma rodzić za kilka godzin i niewiadomo, czy podczas porodu na szpital nie spadnie bomba i wszyscy nie zginą. Czy w tej sytuacji zabicie dziecka przed naturalnym porodem również jest dozwolone?

            Choroby płodów nie biorą się z kosmosu to jest wynik stylu życia rodziców tego dziecka, więc jak matka była w Czarnobylu zrobić sweet focie na fajsbuka, a później abortuje dziecko, bo nie będzie zdrowe to czyja to wina?

            Młodych ludzi trzeba uczyć tego co ma wpływ na ich zdrowie i na zdrowie ich dzieci, a nie tego, że sweet focie są trendi.
            Wtedy wyleczysz przyczynę chorób u noworodków, a ty chcesz zabijać dzieci żeby leczyć objawy. Te objawy chorego społeczeństwa widać gołym okiem i ci się niepodobają, do tego stopnia, że wywołują nieprzyjemne emocje burzące twój idealny świat. Dlatego próbując uniknąć tych emocji godzisz się na mordowanie dzieci.

          • A znasz geny sprawcy? Jak jesteś taki mądry, to powiedz, jak kobieta wywalona z pracy wychowa dziecko, które zniszczyło jej życie i psychikę? Ty zapłacisz za pieluchy, ciuszki, jedzonko, ty w nocy do niego wstaniesz, ty je o 3 w nocy przewiniesz?

          • Czyli dla wygodniejszego życia możemy mordować innych ludzi?

            A tej kobiecie powinna pomóc rodzina, od tego właśnie jest, ale lewacy nie uznają rodziny i funkcji jaką ma pełnić, więc nic dziwnego, że na to nie wpadłeś.

          • „A tego człowieka, który nie zagnieździł się w macicy tylko trafił na podpaskę w kobiecych majtkach” – oby jak najszybciej zlikwidowali gimnazja i wkońcu zaczęli uczyć co to jest selekcja NATURALNA, bo coraz więcej jest takich pseudowykszatłconych.

            Ustaliliśmy: komórkę, która powstała z połączenia haploidalnej gamety męskiej z haploidalną gametą żeńską w dolnym odcinku jajowodu lub w okolicach szyjki macicy, nie uległa zagnieżdżeniu w macicy i spłynęła do podpaski w damskich gaciach ja nazywam zygotą o Ty człowiekiem.
            Do ustalenia jest jeszcze sprawa duszy tego „człowieka”, kwestia chrztu i pogrzebu.
            Natomiast Twoje wycieczki do mojego wykształcenia są o tyle poronione, że nie kształciłem się w gimnazjum a na studiach miałem biologię, i to na niezłym poziomie

            „by kazać kobiecie rodzic dziecko, o którym wiadomo, że umrze kilka minut po porodzie” – prosty scenariusz… wojna, trwa bombardowanie, kobieta ma rodzić za kilka godzin i niewiadomo, czy podczas porodu na szpital nie spadnie bomba i wszyscy nie zginą. Czy w tej sytuacji zabicie dziecka przed naturalnym porodem również jest dozwolone?

            Ty jesteś głupi czy tylko takiego udajesz? Co wspólnego nowa ustawa ma z wojną?

            Brakuje Ci inteligencji by skojarzyć mój komentarz i projekt ustawy z zakazem aborcji nieodwracalnie uszkodzonego płodu?
            O profesorze Chazanie, który „uratował” na kilkanascie minut noworodka tez nie słyszałeś?

            Powtórzę: Trzeba być jeb*iętym katolem płci męskiej ze zwichrowaną empatią, by kazać kobiecie rodzic dziecko, o którym wiadomo, że umrze kilka minut po porodzie

          • „Doceniam Twoją troskę o moje wykszatcenie. Twoje wycieczki w tym
            kierunku są o tyle poronione, że nie kształciłem się w gimnazjum a na
            studiach miałem biologię, i to na niezłym poziomie” – to chyba spałeś na zajęciach.

            „Ty jesteś głupi czy tylko takiego udajesz? Co wspólnego nowa ustawa ma z wojną?” – apropo wycieczek osobistych i studiów… to drugie to chyba zmyśliłeś, bo myślenie abstrakcyjne masz na poziomie gimnazjum.

            „O profesorze Chazanie, który „uratował” na kilkanascie minut noworodka tez nie słyszałeś?” – słyszałem, ale to było dziecko z in-vitro, a nie z naturalnego poczęcia, więc to normalne, że nie chciał sprzątać po konkurencji?

          • „Tobie, ani nie mnie o tym decydować, bo jesteśmy tylko ludźmi i nie mamy prawa decydować za naturę.”

            To sugeruję nie poddawać się żadnym operacjom, zabiegom, nie brać leków. Przecież nie wolno decydować za naturę.
            Przeżyjesz to przeżyjesz, nie to nie. Nie tobie decydować.
            Taki jest twój tok myślenia.
            Gratuluję.

          • Masz bardzo płytki tok myślenia, jeśli nie odróżniasz ingerencji w selekcję naturalną od leczenia ran, czy chorób. Nawet zwierzęta leczą rany, ale żadne zwierze nie zabija swoich młodych, bo zaliczyło wpadkę i teraz nie ma ochoty przewijać pieluch.

          • Mój tok myślenia (lub raczej drwin – biedulku, nie zauważyłeś?), jest prostą wypadkową tego co piszesz.

            I polecam się dokształcić w tym jak działa natura. Otóż zwierzęta zabijają swoje młode nader często, chociaż faktycznie nie z powodu niechęci do przewijania pieluch.

            Ale aby zaspokoić moją wielkość intelektualną i twój brak wiedzy wypiszę ci niektóre powody dla których zwierzęta zabijają swoje młode:
            – niemożność wykarmienia takiej ilości jaka się urodziła
            – wyczucie że niektóre młode są chore lub bardzo nieporadne
            – wyczucie że niektóre młode są źle przyjmowane przez resztę młodych
            – wyczucie że niektóre młode są źle przyjmowane przez stado
            – głód (niektóre zwierzęta po prostu z głodu zjadają swoje młode)
            – chęć dominacji (lub coś podobnego) w stadzie / nad samicą

            I to możesz sobie skonsultować z osobami które znają się w temacie – i zrób to najlepiej zanim otworzysz jadaczke w temacie działania natury.

          • Tak tylko, że zwierzęta nie robią tego żeby poprawić sobie samopoczucie, ale żeby przetrwać. A ludzie zabijają swoje nienarodzone dzieci żeby wygodniej im się żyło albo żeby nie stracili statusu społecznego.

          • Gdyby się drastycznie różnił raka by nie było bo układ odpornościowy by zaatakował takie komórki. Są to komórki chore ale wywodzące się z Twojego organizmu dlatego mogą się ukrywać przed układem odpornościowym.

          • Nikt nie wie kiedy płód uzyskuje samo-świadomość i nie ma tu nic do rzeczy DNA.

            Komórki posiadające własne, unikalne DNA idzie wyhodować w laboratorium.

          • Ty jeszcze nie uzyskałeś samoświadomości, więc płody też raczej tego nie robią :)

            Odróżniasz pojęcia naturalne od sztucznego? W laboratorium możesz wyhodować hybrydę żyrafy i nosorożca.

            Nowe życie zaczyna się od nowego łańcucha DNA, który steruje wzrostem ciała tej nowej osoby.

      • Zakłamanie hierarchów kościoła jest tak duże, że mój kuzyn po kilkunastu latach księżowania, nie wytrzymał i zrezygnował.

        To co oni mówią ludziom to ma się kompletnie nijak do tego co sami prywatnie robią. Zupełne przeciwieństwa.

        Ale ciemny lud….

    • Polecam poznać podstawy biologii. Najmniejszą jednostką życia jest komórka. Zapłodniona komórka jest zatem nowym życiem i pierwszym etapem istnienia nowej ludzkiej istoty. Ale lewactwo to wszystko sobie wytłumaczy. Niedługo się dowiemy że jak człowiek ma już 70 lat to już nie człowiek tylko jakiś zlepek komórek śmierdzący i trzeba go zabić.

    • Po prostu jedna odpowiedź: aborcja = patrz zagranica.

      Prawie w całej europie nie ma większych ograniczeń. Bez problemu znajdziesz też klinikę w której porozumiesz się po polsku.

      Nie mogą też cię ścigać karnie za coś co w kraju popełnienia nie jest przestępstwem.

      PS. Poprzednia ustawa też w praktyce niemalże zakazywała aborcji (ilość legalnych aborcji w Polsce była znikoma).
      Lekarz jak miał wątpliwości to wolał odmówić zabiegu (nie spotkała go za to żadna kara), niż wykonać go i ryzykować rozmowę z prokuratorem (bo być może jednak popełnił przestępstwo).

  2. Jestem przeciwnikiem aborcji, ale ta ustawa jest chora. Obecne prawo aborcyjne jest chyba najlepsze z możliwych – dopuszcza ją w sytuacjach kryzysowych. Oczywiście mi się to nie podoba, ale np. zmuszanie zgwałconej kobiety do rodzenia dziecka oprawcy uważam za równie nieludzkie jak zabijanie nienarodzonych dzieci. W takich sytuacjach kobieta musi mieć wybór, nawet jeśli ten mi się nie podoba.

    • „zmuszanie zgwałconej kobiety do rodzenia dziecka oprawcy uważam za równie nieludzkie jak zabijanie nienarodzonych dzieci”

      Ja uważam, że nieludzkie jest pozwolenie takim szumowinom na rozmnażanie się. Posiadanie dzieci to powinien być przywilej społeczny.

        • O to, że oprawca powinien zostać usunięty wraz ze swoim (pożal się boże) dzieckiem. Do tego ciężsi przestępcy powinni być profilaktycznie kastrowani, żeby nie rozsiewali swoich złych genów.

          • No pewnie, ja bym jeszcze dodał, że jak ktoś ma dzieci i zrobi coś złego to powinny one być zabijane, co? Człowieku, bez przesady…Powinna to kobieta mieć prawo decydować czy chce urodzić czy nie. Kary „ostateczne” jak śmierć czy kastracja za gwałt niestety odpadają. Całkiem sporo idiotek idzie do łóżka z własnej woli a potem opowiada, że facet ją zgwałcił. Przez to niestety takie kary odpadają, bo na 9 winnych można skrzywdzić jednego niewinnego.

          • Ale to, że ktoś będzie kłamał przed sądem i oskarżał Cię niesłusznie to nie jest problem prawa i to nie może mieć wpływu na to jakie mamy prawo.

          • Czyli co proponujesz? Usunąć wszelkie kary, bo niesłusznie można cię oskarżyć o wszystko zaczynając od kradzieży batonika, a na gwałcie kończąc?

          • Proponuję pozostać przy karach czasowych a nie wprowadzać kary ostateczne. Z więzienia niewinnego można wypuścić, ale go nie wskrzesisz ani mu jąder nie przyszyjesz.

          • Czyli życie mordercy cenisz bardziej niż życie zamordowanej ofiary, bo sądownictwo źle działa?

          • dokładnie, ustawodawstwem zajmuje się sejm i senat, a wypełnianiem ustalonego prawa sądy i prokuratura, czyli zupełnie inne instytucje.

          • „jak ktoś ma dzieci i zrobi coś złego to powinny one być zabijane”

            Ty się nie śmiej, bo kiedyś tak było. Doprowadziło do tego, że rodziny same sprzedawały swoich bliskich, bo wtedy były ułaskawione.

          • Cały czas jest. Tyle że w krajach, które my uważamy za niecywilizowane.

            Natomiast co do sytuacji, gdy kobieta decyduje się urodzić dziecko gwałciciela… uważam, że nie powinna mieć takiego prawa.

          • Tylko Bóg wszystko widzi i wie, że na pewno ktoś jest winny. W każdym przypadku można wsadzić niewinnego. Mało to było przypadków, że ktoś wychodzi o 20stu latach, bo się okazało, że jednak to nie on?

          • Żadnego. Ale ilu winnych żyje za darmo na nasz koszt i jada lepsze obiadki niż nie jeden uczciwy obywatel? Mało tego, jeszcze telewizję mają w celi i ogrzewanie…

          • To można pogorszyć warunki a nie zabijać jak leci. Wyobraź sobie sytuację, że Cię na krzesło ciągną za coś, czego nie zrobiłeś. 1) czujesz żal i strach, bo jesteś niewinny. 2) cieszysz się, bo większość była winna a błędy się czasem zdarzają?

          • A ilu przestępców się wystraszy kary śmierci i nigdy nie zdecyduje na popełnienie ciężkiego przestępstwa?

            Chodzi o to, aby prawo i kary odstraszały przestępców, bo w ten sposób chronisz uczciwych ludzi.

          • Nie odpowiada się pytaniem na pytanie. Ilu wskrzeszono? Czy zabijanie uczciwego człowieka go chroni?

          • Nie rozumiesz po co jest kara. Nie chodzi o to żebyś tylko ukarał winnego, ale żeby inni ludzie widzieli jakie są konsekwencje przestępstwa. I te konsekwencje mają ich odstraszać od złych uczynków.

          • Powieśmy pierwszą lepszą osobę, żeby przestraszyć tych, którzy na prawdę coś złego zrobią?

          • Powieśmy człowieka, któremu sąd udowodnił popełnienie przestępstwa np morderstwa, aby przestraszyć każdego kto planuje morderstwo?

          • Mimo, że był niewinny. Chyba, że wg Ciebie sędziowie to kreatorzy rzeczywistości?

          • Z takim podejściem to możesz każdego przestępcę uważać za niewinnego.
            Sądy mają kilka instancji i im cięższe przestępstwo tym częściej ludzie się odwołują, więc bez przesady, że jeden sędzia, który popełnił błąd odrazu skaże człowieka na śmierć.

          • Nie skaże, bo nie ma kary śmierci. Swoją drogą bardzo walczysz o taką karę mimo, że udajesz wielkiego obrońcę życia.

          • Walczę o ochronę życia uczciwych ludzi. Ty chcesz chronić przestępców łagodząc im kary i jesteś przeciwnikiem kary śmierci, chociaż kara więzienia dla mordercy nie wskrzesiła jeszcze żadnej uczciwej ofiary.

            Dla ciebie życie przestępcy jest więcej warte od życia uczciwego człowieka?

            Jak możesz porównywać życie nieświadomego dziecka, z życiem mordercy, który świadomie np kogoś zastrzelł?

          • Czyli nie walczysz o siebie – to szlachetne, że przejmujesz się losem tych uczciwych. W końcu uczciwy człowiek by nie wmawiał mi takich rzeczy.

          • a także oto, żeby surowe kary dawały ofiarom poczucie zemsty i wyższości nad oprawcami

          • przestępcy powinni być profilaktycznie kastrowani, żeby nie rozsiewali swoich złych genów.

            W jakiej mundrej szkole Ciebie uczono, że zachowania przestępcze są dziedziczne?
            Uczono też o leczeniu chorób poprzez wkładaniu do pieca na trzy zdrowaśki?

          • A w jakiej szkole ciebie uczono, że kształtuje nas tylko wychowanie i otoczenie?

          • Skłonność do używek, gniewu i przemocy, wybuchowy charakter. Moim zdaniem to są cechy dziedziczne.

          • Więc trzeba odpowiednio wychowywać nastolatki, a nie mówić im, że są w wieku kiedy mogą się wyszaleć? :)
            Chcesz karać ludzi, ale nie przedstawiasz żadnej metody wyleczenia tych złych (i jak twierdzisz) dziedzicznych zachowań.

          • Wybacz, ale Twoje zdanie nie ma tu nic do rzeczy. Trzeba się skupić na faktach i badaniach a nie na odczuciach.

          • Nikt przecież nie udowodnił, że to nie jest dziedziczne, tak samo jak nikt nie udowodnił że jest…

          • Nie zaprzeczono obecności nazistowskiej bazy na Księżycu. Bierzesz ją jako pewnik?

          • A może zwyczajnie widzę po sobie, że mam skłonności do zachowań patologicznych, których (ze względu na wychowanie) staram się świadomie unikać i które (a jakże) występowały w mojej najbliższej rodzinie.

          • Skoro jesteś ich świadomy to miałeś z nimi styczność – a to kwestia środowiskowa.

          • Dajmy na to, że mój ojciec jest hazardzistą i ja też mam skłonności do hazardu. Kwestia wychowania? Ok.
            A co jeśli mój adoptowany brat ich nie ma? A jeśli mieszkamy w domu wielopokoleniowym razem z moimi kuzynami, którzy też mają styczność z nałogiem mojego ojca i nie miewają podobnych skłonności?

          • A co jeśli znam bliźniaków jednojajowych z których jeden jest alkoholikiem i ma na koncie kilka wykroczeń a drugi miał tylko mandat za przechodzenie w niedozwolonym miejscu a alkohol pije tylko od święta? Przecież mają to samo DNA i to samo środowisko… Bo może to jednak nie takie proste jak sugerujesz?

          • Nigdy nie twierdziłem, że to jest proste.
            Uważam, że nie można negować wpływu genów na to, kim jesteśmy, tak samo jak nie można negować czynników środowiskowych.

          • A zdaniem nauki Twoje zdanie o dziedziczności jest na poziomie gimbusa i to z kiepskiej szkoły

          • Problem w tym, że ja sam po sobie widzę, że odziedziczyłem parę negatywnych skłonności… i nauka może uważać inaczej, ale w głębi serca ja czuję coś totalnie innego.

            Z resztą wydaje mi się, że pogląd iż patologiczne zachowania nie przenoszą się genetycznie jest wpisany w obowiązujący trend poprawności politycznej.

            Pomagajmy dzieciom z patologicznych rodzin zamiast traktować ich jako potencjalnych przestępców.
            Pomagajmy imigrantom, zamiast traktować ich jako potencjalnych terrorystów.

          • Po pierwsze: SZACUN za to co piszesz o sobie i swojej rodzinie.

            Po drugie: nie, nie dziedziczy się zachowań przestępczych ani zachowań do nich.
            Dyskusyjne jest dziedziczenie pewnych cech, jak np. agresja.

            Po trzecie: nie wiem jak inni, ale ja miałem do czynienia z dzieciakami z „trudnych” rodzin i im pomagałem

            Po czwarte: rozróżnijmy imigrantów od uchodźców. Szanujmy człowieka za jego czyny a nie za to, w jakiego boga wierzy.
            Chrześcijanie mordowali Żydów, Żydzi Muzułmanów, Muzułmanie Chrześcijan.

            O ile to co piszesz to prawda, to tez zastanów się nad swoimi wywodami.
            Bo namawianie do pomocy imigrantom jest w sprzeczności do Twoich wywodów o unicestwianiu ciapatych

          • „Dyskusyjne jest dziedziczenie pewnych cech, jak np. agresja.”

            Powiedziałbym, że raczej pewne…

          • Jak wyglądasz, jaki masz wzrost, budowę, jakie mocne i słabe strony mają twoje narządy wewnętrzne. Nie jest to wszystko podobne do któregoś z przodków?

            A teraz… zagadka mózg (jako organ) jakimś cudem ma być wolny od genetyki ?
            Ciekawe.

            Swoją drogą, to skąd choroby psychiczne, których źródło można zdiagnozować czasem nawet tomografem (wady mózgu).

            PS. Wadę serca możesz odziedziczyć, tak jak np łuszczycę i wiele innych mniejszych lub większych chorób. Wad mózgu (w którym są skłonności) już rzekomo nie ?
            Ciekawe po co w takim razie psychiatria i psychofarmacja i psychochirurgia w ogóle istnieją, skoro wszystko kontrolujesz swoją „wolą”.

            Lobotomia też pewnie nie ma wpływu na twoją wolę i zachowanie, bo przecież ty, to ty i sam o wszystkim decydujesz.

          • Po pierwsze alkoholizm to nie zachowania przestępcze.
            Po drugie alkoholizm jest chorobą.
            Po trzecie alkoholizm nie jest dziedziczny. Istnieją podejrzenia, że co najwyżej dziedziczne sa skłonności do alkoholizmu.

            Masz jeszcze jakieś inne rewelacyjne pomysły?

          • „Istnieją podejrzenia, że co najwyżej dziedziczne sa skłonności do alkoholizmu.”

            No właśnie.
            Przecież jeśli ojciec był hakerem, to dziecko nie urodzi się pamiętając wszystkie hasła, ale jest duża szansa, że też będzie mieć zdolności w tym kierunku.

          • Jeszcze raz.
            Alkoholizm to nie zachowania przestępcze.
            Alkoholizm jest chorobą.
            Alkoholizm nie jest dziedziczny

            Możesz podać przykłady dziedzicznych zachowań przestępczych?

          • No dobrze. Użyłem niewłaściwych słów. Nie zachowania są dziedziczne, a skłonności do nich. Teraz dobrze, panie czepialski?

          • To Panie Wiem_Wszystko_O_Genetyce uświadom nas, jakie skłonności do zachowań przestępczych są dziedziczne

          • Wszystkie, które występowały w rodzinie skłonności do zachowań przestępczych są dziedziczne?
            Twoja ignorancja też jest dziedziczna???

          • No ciężko żeby odziedziczyć genetycznie te cechy które nigdy nie występowały w twojej rodzinie, więc moja wypowiedź jest jak najbardziej poprawna…

          • Pewnie ty też masz od zajoba skłonności, czyli po co żyjesz? Chcesz przekazać złe skłonności swoim dzieciom. Wykastruj się bo inaczej będziesz hipokrytą.

          • I wniosek z tego taki, że prawo i styl życia naszego społeczeństwa powinny promować uczciwość i brak nałogów?
            Na przykład likwidacja przerw dla palaczy na dobry początek, bo skłoność do palenia również może być dziedziczna.

          • Likwidacja przerw dla palaczy to pobudka bardziej ekonomiczna. Pamiętam, jak sam zacząłem palić, bo szef też palił, a zawsze był pretekst, żeby częściej na przerwę wyjść:)

          • No i co z tego? Jak ktoś chce prowadzic niezdrowe styl życia to nic Ci do tego. Selektywna wolnośc?

          • Niepalący maja pracować tyle czasu ile wynosi ich wymiar pracy przewidziany w pracy. Tak samo jak palący. Co cię obchodzi na co przeznacza swoje przerwy palacz? Wolisz sobie w tym czasie zjeść swoją fit wegańską sałatkę to sobie zjedz. Nic Ci do tego że kto inny w tym czasie zapali.

            Poza tym wiesz ze żadne akty prawne nie przewidują ani nie przewidywaly specjalnych przerw dla osób palących?

          • Naucz się czytać ze zrozumieniem, wyżej pisałem o tym, że przerwa dla palących „promuje niezdrowy styl życia”. Cywilizowane społeczeństwo powinno promować zdrowy styl życia, ale żyjemy w społeczeństwie bezmyślnych lewaków.

          • Czytam ze zrozumieniem. Nie obawiaj się.

            To Ci tłumaczę, że w Polskim prawodawstwie nie funkcjonuje coś takiego jak przerwa dla palących. A w normalnych przerwach nic Ci do tego na co je kto przeznacza.

            „Cywilizowane społeczeństwo powinno promować zdrowy styl życia, ale żyjemy w społeczeństwie bezmyślnych lewaków.”

            Widzę, że masz silne ciągoty do tego by mówić ludziom jak mają żyć. Jak to mówiłeś? Jak naziści?

          • Jest różnica pomiędzy zmuszaniem ludzi do czegoś, a edukacją. Zdanie, w którym mówię, że cywilizowane społeczeństwo POWINNO promować zdrowy styl życia, jest formą edukacji, a nie przymusu.
            Oczywiście społeczeństwo NIE MUSI promować zdrowego stylu życia, ale czy wtedy można je nazwać cywilizowanym?

          • Podobnie jak przerwa na drugie śniadanie.
            Trzeba żyć zdrowo i dbać o sylwetkę.
            Zapierdalać, nie żreć.
            I najlepiej nie myśleć, jak ty teraz.
            ;)

          • Jedzenie jest niezbędne do zycia, a jak ciężko pracujesz to częściej musisz uzupełniać energię dla zdrowia.

          • Bo on jest za całkowitą ochroną życia i karami śmierci… Chociaż jak dla mnie to to zię gryzie.

        • Skoro ofiara nie powinna być karana, to dlaczego chcesz, by karano ją noszeniem i wychowaniem dziecka poczętego wbrew jej woli?!

          • Nikt nie zmusza do wychowywania dziecka. Rodzina adopcyjna dla niemowlaka zawsze się znajdzie.

            Dlaczego dziecko, które jest także ofiarą ma być również karane?

          • Cierpi matka, tego nie widzicie. Ślepo samych morderców dzieci widzicie, ale cierpienia po drodze nie dostrzegacie…

          • A co zabicie dziecka cierpienie usunie? Nagle będzie „puff” i o wszystkim zapomni? Kobiety po aborcji twierdzą, że to jeszcze większa trauma dla nich.

          • Czy to dziecko ją zgwałciło? I czy wolą tego dziecka było aby zostało poczęte?

    • „Oczywiście mi się to nie podoba, ale np. zmuszanie zgwałconej kobiety
      do rodzenia dziecka oprawcy uważam za równie nieludzkie jak zabijanie
      nienarodzonych dzieci.” – prawo nie jest od tego żeby poprawiać kobietom samopoczucie. Od samopoczucia i radzenia sobie z urazem psychicznym to kobieta ma rodzinę, a nie prawo, które pozwoli jej zabić drugiego człowieka.

      Zamiast zabijać ofiary, czyli dzieci to powinno się surowo karać gwałcicieli np 25 lat ciężkich robót w kopalni, czy kamieniołomie.

      Islamiści kamienują zgwałcone kobiety, niezależnie od tego, czy są w ciąży, czy nie, a my mamy popierać zabijanie dziecka? To już w połowie przeszliśmy na Islam?

      • Na pewno kobiecie pomoże świadomość, że koleś sobie siedzi w celi, kiedy ona nosi w sobie coś, co najchętniej nożem by wypruła z brzucha. Gwałt to nie jest coś co psuje komuś nastrój, to jest na prawdę ciężki uraz. Kobiety, które nie zaszły po nim w ciąże często popełniają samobójstwa albo zapadają na choroby psychiczne. A obecność „potowrka” (bo tym jest dla takiej kobiety dziecko) nie pomaga. Jak próbuję sobie wyobrazić jakie to uczucie to mam dreszcze, a podejrzewam, że moja wyobraźnia to nic w porównaniu do tego co taka kobieta czuje. Pomnóżmy to jeszcze przez okres czasu ciąży i mamy piekło.

        • „Gwałt to nie jest coś co psuje komuś nastrój, to jest na prawdę ciężki uraz” – a zabicie własnego dziecka nie powoduje urazu? Czy to dziecko było sprawcą ciężkiego przestępstwa, że według ciebie zasługuje na karę śmierci?

          Jeśli dziecko (ofiarę gwałtu) chcesz karać śmiercią to dlaczego gwałciciela tylko więzieniem?

          • A co jeśli facet jest niewinny? Takich przypadków nie brakuje. I czemu uważasz, że ja to popieram? Przecież pisałem, że jestem przeciwko. Ale w sytuacji kiedy każdy wybór jest zły nie mam prawa decydować o czyimś życiu. Ty z resztą również nie.

          • Jak jest niewinny to prokuratura i sąd go uniewinni. Prawo nie może być zależne od skuteczności działania policji, prokuratury i sądownictwa.

          • Nie możesz uzależniać prawa od tego jak działają sądy, bo to prowadzi do chorych sytuacji, gdzie przestępcom opłaca się nie tylko popełniać przestępstwa, ale też niesłusznie oskarżać uczciwych ludzi, bo to prowadzi do kolejnych złagodzeń kar.

          • Prawo cię nie ochroni, jeśli drugi człowiek nie będzie się obawiał konsekwencji złamania prawa.

          • Trudno. Wszechświat będzie istniał dalej, ewolucja będzie dalej postępowała, a ci którzy zostaną przy życiu mają żyć według takich praw, aby ludzkość stawała się coraz lepsza i uczciwsza.

          • Po mojej śmierci wszechświat też się nie zapadnie :)

            Twoje argumenty są bez sensu, takie straszenie, że należy złagodzić kary, bo mnie może ktoś o coś niesłusznie oskarżyć jest bez sensu, bo prowadzi tylko do tego że przestępcy będą częściej wrabiali uczciwych ludzi, aby złagodzić kary na przyszłość, gdyby wpadli i wylądowali przed sądem.

            Prawo ma chronić uczciwych ludzi, a jak boisz się, że ktoś cię wrobi to powinieneś popierać surowe kary dla tych, którzy niesłusznie oskarżają, albo dla sędziów, którzy często się mylą.

          • Bo teraz jest idealnie i więzienie mamy prawie puste, bo ludzie się boją popełniać przestępstwa?

          • Masz bardzo ograniczone patrzenie na świat skoro on wg Ciebie działa w taki sposób.

          • I bez tego dziecka wszechświat też przetrwa.
            Nie martw się więc ani o niego ani o to dziecko ani o matkę. Skup się na sobie i na rzeczach które ciebie dotyczą.

          • Skorzystaj ze swojej rady i skup się na sobie. Dlaczego innym radzisz coś czego sam nie robisz?

          • 1. Na początku jest zarodek, embrionek czy jak sobie nazwiemy
            2. Następnie płód – od momentu gdy ma wykształcony mózg, serce i resztę organów
            3. Potem się rodzi i dopiero jest dziecko

            Więc nie, nie chcę zabijać dzieci.
            Ale możesz (co zresztą robisz ty i tobie podobni heretycy) przesunąć granice i uznać że dziecko jest nawet od momentu wsadzenia kija w mrowisko.

          • Czy w punkcie 3 to dziecko ma inne DNA niż zarodek z punktu 1?

            To jest człowiek z unikalnym DNA, a ty wprowadzasz zmyślone przez siebie kategorie żeby usprawiedliwić morderstwo.
            To jego DNA steruje rozwojem i wzrostem jego ciała, więc po urodzeniu będzie unikalnym człowiekiem, a jego doświadczenia dadzą mu unikalną osobowość.

            „Ale możesz (co zresztą robisz ty i tobie podobni heretycy) przesunąć
            granice i uznać że dziecko jest nawet od momentu wsadzenia kija w
            mrowisko.” – heretykiem to są ci wszyscy pseudowykształceni, którzy nadal żyją w XVII i człowieka od zwierzęcia odróżniają na podstawie organów, a nie kodu DNA.

            W niemczech byli tacy, którzy człowieka od podczłowieka odróżniali przy pomocy kształtu czaszki i koloru oczu i twój sposób myślenia niczym się nie różni od tego co głosili. Jedyne co was różni to kryterium, którego używasz do określenie co jest człowiekiem, a co nie jest.

          • Jest dokładnie jak mówisz. Dlatego matka nie ma prawa decydować czy jej dziecko będzie żyć czy też nie,

          • W sumie to na chwilę obecną w takich sytuacjach jakie przewiduje ustawa owszem – ma prawo. Jeśli zaś chodzi o moralność to może i nie ma prawa zabijać, ale Ty czy ja nie mamy prawa zmuszać jej do urodzenia takiego dziecka.

          • Co to za bełkot? Każdy ma prawo do życia. Równie dobrze mógłbyś napisać że nikt nie ma prawa zmuszać Ciebie do życia z sąsiadem i załatwisz go siekierą jutro.

      • „prawo nie jest od tego żeby poprawiać kobietom samopoczucie”

        że co? co ty bredzisz!

        Prawo z zasady ma pomagać rozwiązywać problemy.
        Kobieta tego dziecka nie chciała, państwo chce – to niech sobie je państwo weźmie i wychowuje. Przy okazji państwo niech zapłaci za noszenie w brzuchu przez 9 miesięcy, oraz odszkodowanie za:
        – poranne wymioty,
        – bezsenność,
        – senność,
        – zniszczoną sylwetkę,
        – rozklekotane hormony
        – i parenaście (lub dziesiąt) innych przypadłości.

        Co co? G*no! Taka prawda.

        • „Prawo z zasady ma pomagać rozwiązywać problemy.” – jaki problem rozwiązuje zamordowanie dziecka?

          „Kobieta tego dziecka nie chciała, państwo chce – to niech sobie je państwo weźmie i wychowuje.” – jest adopcja?

          „Przy okazji państwo niech zapłaci za noszenie w brzuchu przez 9 miesięcy” – u ciebie wszystko można dostać za pieniądze?

          • a) rozwiązuje problem niechcianego dziecka
            b) to adoptuj
            c) jak znasz sposób na cofnięcie zmian psychicznych i fizycznych to cofaj – jak nie to nie pieprz głodnych kawałków.

          • Jak nie chcesz dziecka to nie zdejmuj spodni.

            Punkt b rozwiązuje a. Punkt c jest bez sensu, bo aborcja wywołuje uraz psychiczny na całe życie, chyba, że potrafisz kobiecie wyjaśnić, że jej dziecko jest gorsze i dlatego musi je zabić. Ale musisz to zrobić tak żeby kobieta nie pomyślała, że ona jest potworem, który może dać życie tylko gorszym dzieciom.

    • Aborcja „bo tak” = nie!
      Aborcja, gdy nie ma woli matki, a jednak dochodzi do zapłodnienia = tak!
      Aborcja, gdy dziewczynka lat naście przemyśli sprawę = tak!

      • Ja za wszystkim jestem na nie, ale są sytuacje gdzie każdy wybór jest zły i w nich kobieta powinna mieć prawo do decyzji.

          • Miałem czelność coś zarzucić jaśniepanu Gajewskiemu to bana za obrazę majestatu dostałem, chociaż z prostactwem i butą nawet w połowie drogi do tego jak on mnie traktował nie byłem…. No ale okazało się, że jego bany na bezprawniku mocy nie mają.

          • Tu na szczęście nie trzeba :P Bez wyzwisk i obelg to chyba nikt tu bana jeszcze nie dostał.

          • Ta, SW to nie kraj dla niepoprawnych ludzi ;p
            Zawsze można drugie konto założyć i komentować heh

          • Nikt nie banuje skutecznieji bardziej konsekwentnie z redaktorów.
            Generalnie każdą jego krytykę odbiera jako wycieczkę osobistą i banuje.

          • Ma facet ze sobą poważne problemy i tyle. Zastanawiam się tylko jak to to sobie radzi w realnym świecie…

      • Nigdy nie ma aborcji „bo tak”. Jeśli ktoś decyduje się na aborcję, to znaczy, że nie chce dziecka. Jeśli takie dziecko się urodzi, będzie to dziecko niechciane. I będzie niechciane przez całe swoje życie.

        • Chodziło o takie bezmyślne, spontaniczne sytuacje, bo coś się tam przyśniło takiej, co jak przez 5 minut zdania nie zmieni to już w kalendarzu jako święto zaznaczają…

      • Jeśli dla Ciebie uważanie, że moje przekonania nie mogą determinować cudzego życia to głupota to nie wiem czy mamy o czym ze sobą rozmawiać.

        • To jest czysty relatywizm. Równie dobrze możesz powiedzieć że Twoje przekonanie że nie wolno gwałcić kobiet to tylko Twoje zdanie i nie powinno mieć wpływu na gwałcicieli. Frajerstwo i masz rację nie ma o czym tu rozmawiać w takim razie.

    • Zakładam, że pochodzisz z w miarę dobrej rodziny.

      Gdybyś był dzieckiem alkoholików, urodził się z wadami rozwojowymi, był przez to wyśmiewany przez rówieśników, a do tego w samym domu słyszałbyś codziennie, że z „tej mąki chleba nie będzie”, to inaczej podszedł byś do przymusowego rodzenia.

      Każdy patrzy z punktu widzenia własnego ja, brak nam współczucia i szerszego spojrzenia żeby zrozumieć, że życie nie zawsze i nie dla każdego jest piękne.

      A to co dostajemy od losu, to czysta loteria i nie ma tu żadnej sprawiedliwości.

      • Mam brata z autyzmem i się nasłuchałem od ludzi tego i owego na ten temat od specjalistów od wszystkiego a zwłaszcza obrabiania ludziom dupy, także wiem o co Ci chodzi. Jednak nie chciałbym, żeby się nie urodził.

        • To nie pytanie czy chciałbyś żeby się nie urodził, tylko czy chciałbyś sam tak żyć. Od początku, do końca swojego życia.

          • Wiesz ile ludzi na świecie? To co najmniej tyle samo jest możliwości aby temu komuś pomóc.

          • Teoria. Wiesz, kiedyś jak byłeś na coś poważnie chory, umierałeś bo nie było leku. Teraz okazuje się, że przy pomocy nowoczesnej medycyny można różnych ludzi w stanie agonalnym trzymać przy życiu za np milion dolarów rocznie (rehabilitacje, leki, itp.).

            Żaden system tego nie wytrzyma.

            Poza tym zupełnie nie bierzesz pod uwagę, że skoro każdy oczekuje jakiejś tam pomocy (a uwierz mi, większość zdrowych też oczekuje jakiejś tam formy opieki państwa), to na jednego człowieka przypadać powinien drugi, który nic tylko się opiekuje.
            20 milionów lekarzy, pielęgniarek, pracowników opieki społecznej, radców prawnych, policjantów, itp.

            Poza tym kto będzie się opiekował opiekującymi ?

            Myślisz, że ten system wzajemnej opieki można jak gumkę rozciągać w nieskończoność ?

          • Myślę że usprawiedliwianie złych rzeczy niewydolnym systemem jest słabe. Ludzie wydają miliardy na hazard, marnują tony żywności, wydają miliardy na pierdoły które są zbędne do życia. System to ludzie a nie jakaś tam abstrakcyjna struktura czy narzędzie. Wszystko jak zwykle sprowadza się do tego czy człowiek jest egoistą czy nie. A kazać płacić słabszym za czyjś egoizm to zwykła podłość. Hitler też Niemcom wciskał ekonomiczne usprawiedliwienia dla swoich zbrodni mogli ich nie przyjąć ale ważniejsze były dla nich pieniądze i brednie o idealnym człowieku, społeczeństwie i państwie. System się sam tam nie stworzył to Niemcy po przez poparcie Hitlera i jego bandy ten system stworzyli i byli tym systemem. Mogli przecież przeznaczyć kasę na upośledzonych ale oni woleli ich gazować a zaoszczędzoną kasę inwestować na broń którą mordowali Polaków i innych podludzi.

          • „wydają miliardy na pierdoły które są zbędne do życia”

            A powiedz mi co jest niezbędne do życia ? I po co w ogóle żyjesz ?

            Dostrzegasz różnicę między życiem człowieka, a życiem pstrąga, komara czy pędraka ?

        • Zupełnie też pomijasz jeden ważny aspekt – twój brat może być chory, ale to co innego niż niechciany, zbędny, piąte koło u wozu.

          Nienawidzony przez rodzinę za to, że w ogóle istnieje.

          Myślisz, że każda rodzina jest dobra ? To mało w życiu widziałeś.

          Brat był na jednej interwencji (policja) i spod poduszki wyjął zagłodzonego niemowlaka. A laska „niby normalna”.

          Ludzie potrafią, bić, głodzić, katować swoje dzieci, znęcać się nad nimi psychicznie. A otoczenie potrafi mieć to gdzieś.

      • Dla Hitlera z Polaków, Cyganów i Żydów mąki nie było i do pieca szli. Tak każdy patrzy ze swojego punktu widzenia jeden szuka rozwiązania a drugi pozbywa się kłopotu. Chorych na raka też po co leczyć, pozbyć się kłopotu to i taniej i prościej. Aborcja to najczystsza forma egoizmu.

        • Tak dokładnie. Niektórym chorym na raka nawet kości łamią, żeby pobudzić serce, bo może jeszcze, może jeszcze trochę.

          Mój ojciec umarł na raka płuc i powiem ci, że tzw leczenie nie miało najmniejszego sensu. Dosłownie: najmniejszego.
          Znajomego ojciec też umarł na raka (tyle, że trzustki) i jest tego samego zdania.
          Nawet znajomy bioterapeuta powiedział, że nie ma szans, i że z takim rakiem i w takim wieku, to lekarze tylko eksperymentują na nas, a nie leczą.

          Z twoim podejściem to można by gorącą wodą kogoś oblewać na przemian z ziemną, bo a nóż to coś pomoże.
          Albo się wie co się robi, albo się po prostu eksperymentuje. Eksperymenty na ludziach to prowadzili naziści i w nagrodę zostali powieszeni.

          Eksperymenty tylko męczą chorego i w żaden sposób mu nie pomagają. Z resztą tzw leki na raka, to zwykła trucizna.

          • Czy twój ojciec nie miał wyboru? Miał mógł kupić pistolet i kończyć jednak z jakiegoś powodu poddał się leczeniu, liczył na bioterapeutę ale miał wybór i nikt mu prawa do życia choćby gównianego nie odmawiał nikt nie podejmował decyzji za niego a w przypadku aborcji odmawia się najsłabszemu człowiekowi prawa do czegokolwiek choćby i do syfu i największego gówna jakie w przyszłości by go spotkało by miał szanse jak twój ojciec na walkę.

          • „Miał mógł kupić pistolet”

            Nie, nie miał – w końcowym etapie decyduje ktoś inny i nie masz nic do gadania, bo nie jesteś w stanie odmówić.

            Nie, nie mógł kupić pistoletu.

          • Nie bredź i nie obrażaj czyjejś inteligencji. Co ty myślisz że tylko ty miałeś chorego w rodzinie i że inni nie wiedzą jakie są procedury medyczne.

        • „Aborcja to najczystsza forma egoizmu.”

          Siedzisz za monitorem, chipsy piwem popijasz i moralizujesz „trzeba życie chronić”. To jest najczystsza forma egoizmu.

          Zostawiasz zarówno matki jak i ich dzieci samym sobie.

          Ja też je zostawiam samym sobie, ale przynajmniej nie jestem hipokrytą i nie próbuję zbawiać świata cudzymi rękami.

          Nie mówię też komuś, że ma być dobry, ma kochać swoje dzieci, itp.
          Bo jak nie kocha, to kochał nie będzie, a jak nie będzie, to niech lepiej ich w ogóle nie ma.

          • Nie ty tylko mówisz żeby zabijać co przeszkadza. Zabijać za cudze pieniądze i cudzymi rękami, niewinnych i słabych bo bez hipokryzji masz ich w dupie. Ja wychodzę z założenia że lepsze dziecko niekochane ale żywe niż niekochane ale martwe. Żywi mogą walczyć i zmieniać świat martwi nic nie mogą. A ta twoja akrobatyka umysłowa z tymi czipsami i piwem jest żałosna.

          • „Nie ty tylko mówisz żeby zabijać co przeszkadza.”

            Aborcja to nie zabijanie. To że ty to tak postrzegasz, to twoja sprawa.
            90% europy myśli inaczej. Tylko w Polsce i Irlandii mają z tym problem.

            To tak samo jak ksiądz nam kiedyś na religii tłumaczył, że onanizm to samogwałt. To jest jego nauka, jego poglądy.
            A że niektórzy nie mają własnego rozumu, to ich problem.

        • Ile dzieci adoptowałeś ? iloma dziećmi z upośledzeniem umysłowym się zajmujesz ?
          Hipokryzja to najczystsza forma egoizmu.

  3. Jeśli pozbycie się płodu z organizmu jest zabójstwem, to w takim razie uprawianie seksu jest wręcz holokaustem, bo tam ginie tysiące komórek, które mogą potencjalnie być dziećmi.

    Ta ustawa jest chora, zmuszać do rodzenia dzieci, które mają połowę genów od gwałciciela, albo dzieci, które będą przez całe życie cierpieć. Albo nawet doprowadzić do śmierci kobiety. Ta katolska ochrona życia jest pomylona, według nich lepiej, by dziecko cierpiało, by było oddane do domu dziecka, by wyrosło na gwałciciela przez jego geny, niż to, by odeszło zanim w ogóle będzie dzieckiem.
    Ta ustawa to krok w kierunku średniowiecza i zacofania. Ludzie mówią, że islam ogranicza wolność, ale tu widać przykład tego, że katolicyzm nie jest lepszy…

      • Kobieta, która nie ma szans na przeżycie ciąży – skazujesz ją na śmierć, bo tak. Zrozum, że tutaj nie ma dobrych wyborów.

        • Każdy człowiek ma prawo chronić własne życie, dlatego jedyny przypadek kiedy aborcja powinna być dopuszczalna to zagrożenie życia kobiety.

          • A dlaczego tutaj chcesz zabić dziecko, a kiedy kobieta z powodu gwałtu jest bliska samobójstwu chcesz ją do niego zmusić?

          • Bo jej problemy psychiczne nie są usprawiedliwieniem do morderstwa. Gdyby było inaczej to wariaci mieliby prawo zabijać i nie podlegać karze.

            A zagrożenie życia nie pozostawia wyboru, bo jest kwestia życie matki albo życie dziecka. Matka ma prawo bronić swojego życia, jak każdy człowiek kiedy jest zagrożony, i może zdecydować, czy poddaje się aborcji, czy nie.

          • Wariaci nie podlegają karze tylko przymusowemu leczeniu, także przykro mi, ale kulą w płot.

          • I dlatego mordercy często udają wariatów, czyli omijają system kar przeznaczony dla nich?

          • Omijają, czasem im się udaje, czasem nie. Ale lepsze to rozwiązanie niż zabijać wszystkich jak leci bo może są winni.

          • Sąd nie wydaje wyroku na może, tylko jak ci udowodni, że popełniłeś przestępstwo.

            Dlatego masz regułę domniemania niewinności i winny jesteś dopiero jak ktoś przed sądem przedstawi dowody Twojej winy.

            Poza tym napisałem jasno, że kara śmierci powinna być za szczególnie ciężkie przestępstwa np morderstwo.

          • „Poza tym napisałem jasno, że kara śmierci powinna być za szczególnie ciężkie przestępstwa np morderstwo.”

            No proszę jaki ty wybiórczy jesteś. W tym przypadku uzurpujesz sobie prawo do decydowania o życiu i śmierci drugiego człowieka? Rozumiem że w Twoim idealnym świecie dla kobiety która dokona aborcji przewidujesz karę śmierci? Chcesz ta zbrodniarke posadzić na krzesło, zagazowac, powiesić czy zastrzelic?

          • „No proszę jaki ty wybiórczy jesteś. W tym przypadku uzurpujesz sobie prawo do decydowania o życiu i śmierci drugiego człowieka?” – w którym miejscu jestem wybiórczy?

          • No przecież tak strasznie bronisz życia poczętego nazywając to morderstwem a już nie masz problemu z tym by wprowadzić karę śmierci. Dla mnie niekonsekwencja.

          • „Dla mnie niekonsekwencja.” – bo jesteś lewakiem, który zrównuje niewinne dziecko z mordercą. Jeśli niewinne dziecko zasługuje na taką samą karę jak morderca, to ty również zasługujesz na taką karę nawet jeśli nic nie zrobiłeś.

          • Hahaha kolejny internetowy psycholog :D

            Chłopie zastanów się co Ty wygadujesz. Skoro aborcję nazywasz morderstwem to skoro dla morderców chcesz kary śmierci to znaczy, że dla matki, która dokonała aborcji też taką przewidujesz. Lekarza rozumiem też na krzesło wrzucamy?

          • To nie psychologia, a filizofia niedouczony trolu. Niewinnego człowieka zrównujesz z przestępcą, który złamał prawo.
            Naucz się logiki zanim zaczniesz tworzyć porównania. Jest różnica pomiędzy mordercą dorosłej osoby, a mordercą dziecka? Jeden i drugi zasługuje na taką samą karę.

          • Pytam się Ciebie wprost…. czy kobietę dokonującą aborcji i lekarza -czyli jak to określiłeś morderstwa- chcesz karać śmiercią tak jak -co zresztą sam powiedziałeś – morderców?

          • Ok. A czy w obecnej ustawie aborcja dla lepszego samopoczucia kobiety była dozwolona?

          • No jak rozumiem mówimy o zmianach w ustawie dotyczących aborcji.

            To więc pytam czy ustawa coś w materii samopoczucia kobiet zmienia. Z tego co mi wiadomo w dotychczasowych umocowaniach prawnych były przewidziane 3 wyjątki dopuszczające dokonanie aborcji i żaden z nich nie przewidywał aborcji dla lepszego samopoczucia kobiety.

            Żeby już nie bawić się w te podchody powiem wprost. Masz prawo do swoich poglądów. Nie zgadzam się ale je szanuje. Uważam jednak, za niedopuszczalne by bagatelizować stwierdzeniem „aborcja dla lepszego samopoczucia kobiety” problem kobiet zmuszanych do rodzenia dzieci poczętych w wyniku gwałtu. Jestem facetem i choć staram się o empatię to sądzę, że nigdy nie będę w stanie w pełni zrozumieć co może siedzieć w głowie kobiety postawionej przed taką sytuacją. To nie jest ból głowy. Apap na to nie pomoże.

          • Czyli popierasz aborcję dla poprawy nastroju kobiety, a ja nie.
            Zabicie dziecka poczętego z gwałtu nie ukarze przestępcy i nie zmniejszy ilości gwałtów, prawda?

            Do tego aborcja takiego dziecka to przyznanie, że to dziecko jest gorsze od innych, bo z gwałtu. To jak ma się czuć kobieta i co ma myśleć jak jej powiesz, że powinna usunąć dziecko, bo jest gorsze od innych dzieci? Co z ludźmi, którzy nie zostali poddani aborcji, a są z gwałtu ich też uważasz za gorszych i nie mających prawa do życia?

            Aborcja też będzie miała negatywny wpływ na psychikę każdej kobiety, bo jak ma się czuć kobieta ze świadomością tego, że jej dzieci to mogą być potwory, które trzeba zabić zanim się urodzą?

            Lewica patrzy tylko z jednej strony na psychikę kobiety i widzi tylko jakiś urojony problem, że każda matka patrząc na swoje dziecko myśli o stosunku i mężczyźnie, z którym je poczęła, a to chyba nieprawda?

            Nie musisz mysleć jak kobieta, myśl jak facet, co widzisz patrząc na dziecko? Myślisz o kobiecie, nocy i sexie, czy o tym małym człowieku i zastanawiasz się kim będzie w przyszłości?

          • Jej samopoczucie to jest problem kobiety i jej rodziny, a nie prawa. Usprawiedliwienie mordersta złym samopoczuciem to ścieżka ku zezwierzęceniu.

          • Twe rozumowanie prowadzi do 1…
            Porzucone w wielu miejscach płody mniej więcej człekokształtne, a nad nimi wisząca ich matka. 0 życia obojga, bo wszystko musi się urodzić, nawet gdy zostało poczęte w akcie przemocy. Użyj mózgu, to nie boli. Mówię to ja, czyli chrześcijanin.

          • „Mówię to ja, czyli chrześcijanin.” – jeśli twierdzisz, że dla kobiety karą jest ciąża i, że można zabijać dla poprawienia sobie nastroju to nie jesteś Chrześcijaninem tylko w połowie islamistą, bo w islamie można kamienować zgwałconą kobietę, a ty chcesz „kamienować” tylko dziecko.

          • Człowieku… Życzę Ci zajścia w ciążę po gwałcie zbiorowym i urodzenia czegoś, co i tak godziny nie przeżyje, może zrozumiesz debilizm swojej gadki. Kościół to Katolicyzm, ja jestem Chrześcijaninem. Na początku polska film „Stygmaty” oparty o Ewangelię z czasów tych 4 jedynych słusznych, ale odrzuconych, bo nie pasiło pod wizję kleru.

          • Wyjaśnij zgwałconej dziewczynie, że jej dziecko jest gorsze od innych i dlatego musi je zabić, ale zrób to w taki sposób, aby ona nie poczuła się gorsza od innych kobiet i nie miała urazu do końca życia.
            Czekam na twoje opowiadanie.

          • Jeśli jest ono z gwałtu to jest niechciane, nie jej, tak jakby ktoś Ci dziś cycki przyczepił i kazał nosić. Wytłumaczyć możesz jej, że to jej dobro, iż straci pracę, zdrowie i się powiesi?

          • Ps piszesz, by nie karać ofiar i namawiasz, by nie usuwały ciąży, każąc je za czyny gwałciciela

          • Kara to to, że ona musi wg Ciebie nosić tą ciążę, choćby jej życiu zagrażała, bo strata pracy, wymioty, niewyspanie, ból po gwałcie nigdy przyjemne nie będą. Zrozum, że takie dziecko i tak przypadnie, ale i matka przepadnie.

          • „choćby jej życiu zagrażała” – czytałeś artykuł? Ustawa PiSu chroni życie matki.

            O czym ty teraz piszesz? To jakiś bełkot… przecież ciąża przebiega tak samo niezależnie od tego, czy była chciana, czy nie.
            A zdrowe dziecko z wpadki, gwałtu, czy oczekiwane przez rodziców nie przepadnie.

      • Po I . Nie stać nas, jako ludzkości, aby utrzymać każdego potencjalnego poważnie niepełnosprawnego, lub upośledzonego. Z resztą bycie ciężarem dla rodziny to nie jest nic miłego.
        Po II . Może to dziwne, ale według mnie ważniejsze jest życie i zdrowie psychiczne matki niż dziecka, ale tak się kończy czysto ekonomiczne spojrzenie na rzeczywistość.
        Po III . Jak kobieta chce dokonać aborcji to i tak to zrobi, ale zamiast w szpitalu, to metodami pamiętającymi starożytność, czy średniowiecze.

        Obecnie kobieta decyduje o życiu swoim, jak i dziecka, a jednocześnie nie ma za dużo miejsca na samowolkę, tylko w określonych i jak najbardziej słusznych przypadkach.

        • 1. Czyli kasa ważniejsza od życia, a wszystko w imię dobra ludzkości, brawo!

          Zastanowiłeś się może skąd się biorą upośledzone dzieci?

          Nauka mówi, że nie przynosi ich bocian tylko, że są konsekwencją niezdrowego stylu życia. A ty chcesz usuwać konsekwencje złego stylu życia, żeby się pozbyć z pola widzenia tego brzydkiego widoku, bo jeszcze kogoś mogłoby to skłonić do przemyśleń na temat tego co je, pije i jaki to będzie miało wpływ na jego dzieci. Brawo!

          2. To zupełnie normalne, że uważasz życie jednego człowieka warte więcej niż innego. Przecież zostałeś wychowany w społeczeństwie, które uważa życie człowieka żyjącego pod mostem za mniej wartościowe niż życie celebryty z TV.
          Psychika matki to jest jej problem i jej rodziny, ale znów żyjemy w społeczeństwie, które nie uznaje rodziny i żadnej funkcji, którą ona kiedyś pełniła, dlatego próbuje się te funkcje dawnej rodziny wepchnąć gdzieś indziej np do prawa aborcyjnego.

          3. To jej wybór, jeśli chce ryzykować swoje zdrowie to trudno. Jako dorosła osoba może nawet popełnić samobójstwo i nikt jej tego nie zabrania, bo to jej życie. Ale o życiu drugiego człowieka nie ma prawa decydować, szczególnie w stanie, który sam opisujesz jako niestabilny, czy wymgający opieki psychologa.

          • Selekcja jest niezbędna, aby pula genetyczna była w normie, wiedzieli o tym nawet starożytni. Obecna ustawa przewiduje aborcję jako lekką formę selekcji, aczkolwiek i tak wszystko zależy od matki. Może sam jestem z lekka pozbawiony uczuć, ale staram patrzeć się na wszystko możliwie jak najbardziej obiektywnie i zakaz aborcji ani trochę nie obniży ich liczby, po prostu podniesie koszty ponoszone przez obywatela, a kobiety zaczną masowo wyjeżdżać na zabieg do Niemiec, gdzie z aborcją nie ma problemu. Według mnie prawo ma służyć dobru obywateli, a nie utrudniać życie. A z finansowego punktu widzenia wprowadzenie zakazu aborcji doprowadzi do wywozu milionów złotych za zachodnią granicę, co tylko negatywnie wpłynie na sytuację gospodarczą w Polsce.

          • „Selekcja jest niezbędna, aby pula genetyczna była w normie” – naziści też tak twierdzili, jedyne co cię od nich odróżnia to kryterium tej selekcji.

            „Według mnie prawo ma służyć dobru obywateli, a nie utrudniać życie.” – a jak z finansowego punktu widzenia wygląda przetrzymywanie w więzieniach gwałcicieli?

            To przecież też nieopłacalne, bo dopłacamy do tego biznesu, to może ich wszystkich powinniśmy zwolnić?
            Jeśli za dobro uważasz mordowanie dzieci, bo kasa się musi zgadzać, to gratuluję poglądów.

            Może spróbuj dla odmiany pomyśleć i zastanowić się skąd się biorą dzieci? I co wpływa na ich zdrowie? Gwałtów nie będzie mniej, bo zamordujemy dzieci, tutaj trzeba wyleczyć przyczynę, a nie objawy w postaci niechcianych dzieci.

          • „naziści też tak twierdzili, jedyne co cię od nich odróżnia to kryterium tej selekcji.”

            Pewnie sikasz na stojąco, sypiasz w ciągu doby. Zupełnie jak Hitler i Stalin. To jest ten poziom retoryki. Przestan bo to nawet nie zabawne.

          • Brawo, trzeba być idiotą żeby sposób załatwiania potrzeb fizjologicznych porównywać do poglądów i podstaw na jakich zbrodniarze tworzyli swoje ideologie.

          • Ci zbrodniarze na czymś oparli swoje ideologie, jeśli boli cię to na czym to może powinieś się zastanowić dokąd prowadzą twoje poglądy?

          • Dla ciebie napewno, bo to oznacza, że ty idziesz ścieżką zbrodniarzy, którzy człowieka od zwierzęcia odróżniali po kształcie czaszki i kolorze oczu.

          • Naziści chcieli wychodować nadczłowieka, czystego aryjczyka, więc co robili? – zabijali i kastrowali na potęgę, tym samym dążąc do paradoksalnie zubożenia puli genetycznej, co musi się źle skończyć. Z resztą nie miałbym sumienia aby skazywać dziecko na lata cierpienia wynikające z poważnych wad wrodzonych.Na gwałcicieli są sposoby, ale nie da się zrekompensować ich użycia w przypadku niesłusznego wyroku – kastracja, albo kara śmierci są nieodwracalne, dlatego jestem za obozami pracy ( tak, naziści mieli masę świetnych pomysłów, ale przesadzali, choć koncepcja teoretycznie była dobra ). A dziecko z typowego, normalnego związku, czyli w sumie jeżeli nie pochodzi z gwałtu i o ile nie ma poważnych wad wrodzonych teoretycznie nie może zostać usunięte, o ile kobieta nie zdecyduje się na wycieczkę do naszych zachodnich sąsiadów…

          • „Na gwałcicieli są sposoby, ale nie da się zrekompensować ich użycia w
            przypadku niesłusznego wyroku – kastracja, albo kara śmierci są
            nieodwracalne, dlatego jestem za obozami pracy ” – od kiedy to niesłuszny wyrok powinien mieć wpływ na prawo? Za słuszność wyroków odpowiada sąd i prokuratura, a nie ustawa.

            „tak, naziści mieli masę świetnych pomysłów, ale przesadzali, choć koncepcja teoretycznie była dobra” – gdyby mieli dobre pomysły to ich realizacja nie prowadziłaby do ludobójstwa.

            „Z resztą nie miałbym sumienia aby skazywać dziecko na lata cierpienia wynikające z poważnych wad wrodzonych” – skąd te wady się wzięły? Większość się bierze z tego jak żyją rodzice, więc twierdzisz, że nie masz sumienia skazywać dziecka na cierpienie, ale zabić je dlatego, że jego rodzice to idioci, którzy nie dbają o swoje zdrowie już masz sumienie.

          • W Czechach też nie ma problemu, nawet po polsku kobietę obsłużą.
            Aborcja jest tam w pełni dozwolona od lat 80tych dwudziestego wieku.
            W praktyce nie mogą też kobiety ścigać za to karnie w Polsce.

            Dlatego uważam, że cała ta dyskusja jest biciem piany przez oszołomów.
            Kto ogarnięty, załatwi sprawę za granicą w kraju gdzie nie rządzą katoliccy talibowie i nie będzie tracił czasu na czcze debaty.

          • „Czyli kasa ważniejsza od życia, a wszystko w imię dobra ludzkości, brawo!”

            Czyli każdemu się wszystko należy. Jak na świecie będzie większość starców, niepełnosprawnych i dzieci, to każdy będzie musiał się opiekować 3-ma osobami lub więcej i dodatkowo zająć się samym sobą.

            Tu nie ma nic kasa do rzeczy. Kasę można dodrukować, tyle, że z automatu straci ona na wartości.
            Zdrowi nie są w stanie wziąć na siebie nieograniczonej liczby chorych i niedołężnych.

            Jak będzie społeczeństwo gdzie jest 1000 zdrowych i 40 milionów potrzebujących pomocy, to też będzie to działać ?

            PS.
            Każdy by chciał mieć osobistego lekarza, pielęgniarkę, hydraulika, prawnika, informatyka, policjanta.
            Tyle, że jak to ma działać ?
            10 milionów lekarzy, pielęgniarek, policjantów, itp, itd. ?
            A kto będzie się opiekował opiekującymi ?

          • „Zdrowi nie są w stanie wziąć na siebie nieograniczonej liczby chorych i niedołężnych.” – pokaż mi w naturalnym środowisku gdzie niedołężnych i chorych jest więcej niż zdrowych.

      • Drogi oszołomie i
        do wszystkich zwolenników CAŁKOWITEGO zakazu aborcji, mam dzisiaj kilka pytań. sformułowanych w formie męskiej, ale panie zamienią sobie na odpowiednią dla siebie formę:
        – ile razy dowiedziałeś się, że Twoja kobieta urodzi dziecko bez połowy czaszki, z mózgiem na wierzchu i wiszącą gałką oczną i powiedziałeś jej: spokojnie, to tylko kilka miesięcy, ponosisz je sobie w brzuchu, a później jakoś je przecież urodzisz?
        – ile razy Twoja matka, siostra, żona była w ciąży pozamacicznej albo jakiejkolwiek innej, zagrażającej jej życiu, a Ty zabroniłeś lekarzom udzielać jej jakiekolwiek pomocy, bo przecież „życie”, które w sobie nosi, jest święte?
        – ile razy Twoja matka, siostra, koleżanka ze studiów została zgwałcona i dowiedziała się o dziecku, a Ty powiedziałeś, że spoko, jakoś to będzie, pomogę Ci je wychować, a zimą będę zabierał na sanki?
        – ile razy trzymałeś na rękach dorosłego człowieka, który od urodzenia przejawia czynności życiowe na poziomie sukulenta? ile razy pomogłeś jego matce go umyć, przewinąć, nakarmić?
        – ile razy zrobiłeś przelew o wartości choćby 10 zł na dzieci przeraźliwie okaleczone, nieuleczalnie chore, których rehabilitacja pochłania miesięcznie kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt tysięcy złotych? ile razy matce takiego dziecka pomogłeś zrobić choćby zakupy?
        – ilu spośród Twoich znajomych to ludzie sparaliżowani, przykuci do łóżek, zdeformowani, niezdolni do samodzielnej egzystencji? ilu z nich zdążyłeś już powiedzieć, że będziesz się nimi codziennie zajmował, gdy ich rodziców zabraknie?
        bo jeśli ani razu, to mam jedną prośbę: milcz, bo mówiąc o całkowitym zakazie aborcji, tak naprawdę nie masz pojęcia, o czym mówisz.

        • „do wszystkich zwolenników CAŁKOWITEGO zakazu aborcji” – przeczytaj artykuł, tam jest napisane, że ratowanie życia kobiety jest dozwolone i ja również kilka razy w komentarzach pisałem, że ratowanie życia to jedyny uzasadniony przypadek kiedy aborcja powinna być dozwolona.

          „ile razy dowiedziałeś się, że Twoja kobieta urodzi dziecko bez połowy czaszki” – takie wady nie biorą się z kosmosu tylko ze złego stanu zdrowia rodziców. Jak całe życie chcesz pić, palić, albo bierać dopalacze, czy inne świństwo to później twoje dzieci za to zapłacą swoim zdrowiem.

          Reszta twojej wypowiedzi to emocjonalny bełkot, którego prawo nie powinno brać pod uwagę. Zdrowe i rozumne społeczeństwo powinno dążyć do poprawienia swojego stanu zdrowia i zmniejszania liczby chorych noworodków, a nie do zabijania ludzi, bo nie są tak piękni jak w kolorowych czasopismach.

          • To przykre jak daleko leży katolicyzm od chrześcijaństwa, bo obecnie trzeba mówić o 2 różnych religiach, ja na pewno nie będę ich jako 1 traktował. Fascynat pierwotnych religii, w tym chrześcijaństwa z czasów Chrystusa skończył przemówienie, można rzucać kamieniami pani(e) @pff.

          • W 50% już jesteś islamistą, gdzie kamienuje się zgwałcone kobiety, razem z nienarodzonymi dziećmi. Ty chcesz tylko zabić dziecko stąd to 50%.

          • Norbe powrócił i wie lepiej, co kto pisze wciskając kit?? Ludzie?! Czyżby to ON?

          • Przecież to Wy, katolicy hipokryci, Wy chcecie uprzedmiotowić kobiety, metody tylko bardziej cywilizowane, bo więzienie zamiast kamieni.

          • jeżeli chodzi o religie to tak, wszystkie ogłupiają i są cynicznym narzędziem w rękach ludzi je propagujących by osiągnąć arbitralne cele polityczne oraz finansowe dające władzę.

          • Super, ale ja o ludziach wierzących pisałem. W całym tym wątku najwięcej głosów po obydwu ze stron znaczy zakazać – zostawić jak jest stanowią wierzący. Ja jestem wierzący, Linek jest wierzący ale jakoś nie chcemy zaostrzania przepisów właśnie ze względu na m.in. krzywdę zgwałconych kobiet.

          • To wytłumacz zgwałconej kobiecie, że ona nie jest gorsza od innych kobiet, ale jej dziecko już jest gorsze i dlatego musi je usunąć.
            Chętnie poczytam takie wyjaśnienie, bo nie umiem sobie wyobrazić jak można coś takiego powiedzieć kobiecie i twierdzić, że nie będzia miała urazu do końca życia.

          • nic nie musze tłumaczyć kobiecie, zapatatajowałeś się bo chyba zabrakło wytycznych z plebanii. kobieta sama / z partenerem podejmie decyzję.

          • Czyli nie umiesz tego wyjaśnić tak żeby nie wywołać urazu psychicznego u kobiety.

            To chyba ty jeszcze wytycznych nie dostałeś, napisz jak coś przyjdzie jestem ciekaw jak tępe lewaki próbują coś takiego tłumaczyć :)

          • Zamiast kozaczyć może idź pozlizywać piankę z kolanka księdza na plebanii.

            nic nie trzeba tłumaczyć, każdy sam podejmuje taką decyzję.

          • Jasne kobieta, którą wychowano tylko w lewicowym środowisku podejmie decyzję zgodną z poglądmi, które jej wbito do głowy.

            Tak samo jak ludzie wychowani w środowiskach opartych o islam podejmują samodzielne decyzje, czy się wysadzić razem z samochodem, czy zabrać tylko plecak z materiałami wybuchowymi.

            Ludzie podejmują decyzje zgodne z poglądami społeczeństwa, w którym się wychowali, ale czy to czyni te decyzje dobrymi?
            Żeby stwierdzić jakie poglądy są dobre, a jakie złe to trzeba pozwolić na wymianę argumentów wszystkim stronom. A jak komuś się kończą argumenty, tak jak tobie teraz, to znaczy, że jego poglądy są niekonsekwentne i należy je uznać za szkodliwe.

          • „takie wady nie biorą się z kosmosu tylko ze złego stanu zdrowia rodziców. Jak całe życie chcesz pić, palić, albo brać dopalacze, czy inne świństwo to później twoje dzieci za to zapłacą swoim zdrowiem.”

            Jasne… Jest to również kara za nieczyste myśli i masturbacje. Tak jak ślepota.

          • Czyli wierzysz w płaską Ziemię? To może poczytaj odrobinę o tym skąd się biorą wady u noworodków i później się wypowiadaj.

          • Czyli podnieca Cie widok małych dzieci?

            Już Ci mówiłem… Skończ z tą głupia retoryką.

          • Przeczysz temu co twierdzi nauka (na zdrowie twojego dziecka wpływa twój styl życia), więc retoryka, że wierzysz w płaską Ziemię jest jak najbardziej trafiona :)

          • „Jak całe życie chcesz pić, palić, albo brać dopalacze, czy inne świństwo to później twoje dzieci za to zapłacą swoim zdrowiem.”

            Nie, przeczę bzdurom, które wypisujesz. Sugerujesz, że wszystkie choroby, wady są wynikiem patologicznych rodziców.

          • Nie używaj słów, których nie rozumiesz.

            Sugerujesz, że twoje zdrowie i odżywianie nie ma wpływu na zdrowie twoich przyszłych dzieci? To właśnie podważyłeś prawie całą medycynę i dziedziczenie genów :)

          • No cóż… nie twierdzę, że wady dzieci wynikają tylko i wyłącznie z tego, że ich rodzice byli alkoholikami, ćpunami bądź brali inne dopalacze.

          • Nie tylko i wyłącznie, ale to też ma wpływ na zdrowie dzieci i inteligentne społeczeństwo powinno o tym uczyć w szkole, a nie wyśmiewać jak banda niedouczonych ignorantów, albo przemilczeć. A tak właśnie postępują lewicowe środowiska, chcą przemilczeć przyczyny chorób i wad „wrodzonych” u płodu żeby usprawiedliwić mordowanie dzieci.

          • Ok. Jak nie uogólniasz to nawet mówisz z sensem.

            No ale mamy sytuacje… dziecko jest jakieś zdeformowane, lekarze nie prognozują mu życia dłuższego niż dajmy na to tydzień. Ok… można powiedzieć: wina matki albo ojca bo dziecko ma defekt. Choć ustaliliśmy, że nie są to jedyne możliwe przyczyny. Powiedz mi… przekonaj mnie jaki cel ma urodzenie dziecka, które jest skazane na niemal natychmiastową śmierć. Chronisz jego życie. Rozumiem. Tylko z drugiej strony jakiego życia mu życzysz?

          • Oprócz życia dziecka chodzi jeszcze o to żeby ludzie, którzy żyli nieodpowiedzialnie mogli na własne oczy zobaczyć, że ich dziecko zapłaciło za ich wybryki, ignorancję (nikt się nie przejmuje chemią w jedzeniu, bo to norma), czy stosowane używki.
            Może ci się to wydawać brutalne, ale dzięki temu takich nieodpowiedzialnych rodziców będzie mniej, a to już zapobiegnie powstaniu wielu chorób u niewinnych dzieci.

            Powinniśmy dążyć do zapobiegania, bo to najlepszy i najmniej inwazyjny sposób leczenia wszystkich chorób wśród płodów, prawda?

          • Wady genetyczne nie istnieją. Genetyka i selekcja genetyczna nie istnieje.
            W naturze takie coś ginie, u ludzi się to trzyma, przekazując coraz gorsze geny dalej.

        • Ja też mam kilka pytań:

          – A od kiedy to musimy wszystko przeżyć, żeby znać temat?
          – Czy jak idziesz do onkologa to tylko do takiego, co sam miał raka?
          – Korzystasz z porad psychiatry, który ma schizofrenię?
          – Od kiedy to człowiek, który wymaga opieki jest ciężarem, który trzeba zabić?
          – Od kiedy koszt leczenia jest ważniejszy niż życie samo w sobie?
          – Czy jeżeli koszt akcji ratunkowej podczas wypadku Twojej matki przerośnie daną kwotę zgodzisz się ją „dobić”?

        • „ciąży pozamacicznej albo jakiejkolwiek”
          Ciąży pozamacicznej nie można donosić, zwykle kończy się samoistnym poronieniem, niekiedy rozwala jajowody wtedy jest niezbędna interwencja lekarza.

    • idealny kompromis, w którym księża (za przeproszeniem) decydują o kobietach. Może nie zaglądajmy innym do łóżka, do macicy i gatek. Każdy musi podjąć decyzję samemu – czy kobieta jest gotowa mieć dziecko i czy je chce. Proste, a jak trudne do zrozumienia dla niektórych.

      • (idealny kompromis to obecny stan rzeczy, gdzie są jasno wyznaczone przypadki kiedy aborcja jest możliwa : Zagrożenia zdrowia matki, gwałt, poważne wady wrodzone)

        • Daj spokój, to fanatyk ideologiczny. Powiesz mu, że ksiądz ocalił życie dziecku to on odpowie, że to dlatego by je zgwałcić. Dla niego PiS i kościół są wszędzie i za wszystko co się dzieje na świecie odpowiadają. No i jeszcze Microsoft do tego grona należy.

    • W praktyce to nie był kompromis, bo lekarze często i tak odmawiali prawa do aborcji nawet w tych uzasadnionych przypadkach.

      Właściwie już nawet pod rządami obecnej ustawy, zabiegów aborcyjnych prawie się nie wykonywało (statystycznie). Gdzieś czytałem o tym wypowiedzi kogoś z branży, który stwierdził, że ich ilość jest tak znikoma, że żadne zaostrzanie prawa już prawie nic nie zmieni.

      Czy słyszałeś o ukaraniu lekarza, bo bezzasadnie odmówił prawa do aborcji ? Ja nie.

      Kto chciał, od razu celował w zagranicę. Zwłaszcza w dobie Internetu i powszechnej wymiany informacji.
      Ta ustawa, jeśli spojrzeć tak na chłodno, to niewiele w praktyce zmieni. Nadal aborcja = wyjazd za granicę.

  4. Dzieckiem poczętym jest człowiek w prenatalnym okresie rozwoju, od chwili połączenia się żeńskiej i męskiej komórki rozrodczej

    Czyli zgodnie z tą definicją większość środków antykoncepcyjnych zabija dzieci poczęte? Nieźle ich posrało.

    • Pierwsza komórka, która miała Twoje DNA (takie samo jak Ty dzisiaj) to było Twoje ciało tylko, że bardzo bardzo młode ciało.

      Witamy w XXI wieku opartym o DNA, podróże kosmiczne, google i telefonie komórkową :)

  5. Poczytałem trochę komentarzy i takie mnie przemyślenia naszły… A nikt z Was nie zastanowił się, że ten przykład dobitnie pokazuje, że w Polsce, to demokracji raczej nie ma i w historii powojennej nigdy nie było? Dlaczego tak się stało, że niewielka część społeczeństwa uwaliła sobie w główkach, że tak będzie dobrze i sru z projektem do marszałka. Inna niewielka część społeczeństwa zrobiła to samo, tyle, że „na odwrót”. Tych „na odwrót” posłowie nasi wspaniali uwalili od razu (o dziwo niespodziewanie głosami PSL’u sic!), jako projekt niegodny. Ten drugi pójdzie do zamrażarki pewne, bo temat zbyt wrażliwy i można sobie bigosu politycznego narobić. I teraz takie pytanie: czy demokratycznym jest podejmowanie ważnych, jak widać, kwestii społecznych (czy innych ważnych dla narodu) przez grupkę „nietykalnych”? A może sługusy z Wiejskiej (tak – oni powinni być naszymi służącymi, a nie jak to ma miejsce od lat „władcami”) zapytali by tak społeczeństwo, co o tym myśli? I jak chce, żeby było? W imię czego mamy możliwość raz na cztery lata wybrać sobie bandę zachłannych na władzę idiotów, którzy będą za nas decydować o wszystkim? Czy ktoś pytał kiedykolwiek ludzi, czy im się tak podoba? Bo często ostatnio jest takie określenie formułowane. Że ludzie się zgodzili po 89-tym. Którzy ludzie ja się pytam? Bo mnie o zdanie nikt nie pytał… Bo teraz jeśli projekt stanie się prawem, to stanie się źle. Podobnie, jeśli tak nie będzie. Jeśli ponad połowa społeczeństwa opowiedziała by się w jedną, lub drugą stronę (w referendum np.), to możemy powiedzieć, że demokratycznie tak zostało ustalone i koniec tematu (inna sprawa, że w tej akurat kwestii powinny głosować wyłącznie kobiety – bo to ich temat dotyczy). A teraz? Sorki, ale nie przypominam sobie, aby partia rządząca mówiła cokolwiek o aborcji w kampanii (za nasze pieniądze). Inne partie zresztą też nie mówiły (też za nasze;). I żeby nie było, że to przeciw PiS piszę – nie. To przeciw wszystkim partiom, które narzucały nam swoje wymysły od ’89, narzucają teraz i tym którzy będą to zapewne robili w przyszłości. Czemu akurat okrągły stół? Bo od tego momentu opowiada nam się bajki, że tu jakaś demokracja podobno jest. Czyli idźcie sobie do urn raz na jakiś czas i tyle. A my wam tu zrobimy tak, żeby nam było dobrze – czytaj: żebyśmy dośmiertnie mieli dostęp do frykasów – w rządzie, czy opozycji – obojętne. Przed ’89 wiadomo co było. Ale jedna sprawa była zdecydowanie uczciwsza: trzymamy was za mordy i nie macie nic do gadania. Straszne, podłe, nieludzkie, ale szczere. A teraz? Oficjalnie: władza jest w waszych rękach. Realnie: jak za komuny… Ufff ale żem się rozpisał ;P

    • Przecież mamy republikę demokrstyczną. Z resztą jak większość „demokracji” na świecie. Ten system tak właśnie działa.

  6. Zasłyszane w internetach:
    „do wszystkich zwolenników CAŁKOWITEGO zakazu aborcji, mam dzisiaj kilka pytań. sformułowanych w formie męskiej, ale panie zamienią sobie na odpowiednią dla siebie formę:
    – ile razy dowiedziałeś się, że Twoja kobieta urodzi dziecko bez połowy czaszki, z mózgiem na wierzchu i wiszącą gałką oczną i powiedziałeś jej: spokojnie, to tylko kilka miesięcy, ponosisz je sobie w brzuchu, a później jakoś je przecież urodzisz?
    – ile razy Twoja matka, siostra, żona była w ciąży pozamacicznej albo jakiejkolwiek innej, zagrażającej jej życiu, a Ty zabroniłeś lekarzom udzielać jej jakiekolwiek pomocy, bo przecież „życie”, które w sobie nosi, jest święte?
    – ile razy Twoja matka, siostra, koleżanka ze studiów została zgwałcona i dowiedziała się o dziecku, a Ty powiedziałeś, że spoko, jakoś to będzie, pomogę Ci je wychować, a zimą będę zabierał na sanki?
    – ile razy trzymałeś na rękach dorosłego człowieka, który od urodzenia przejawia czynności życiowe na poziomie sukulenta? ile razy pomogłeś jego matce go umyć, przewinąć, nakarmić?
    – ile razy zrobiłeś przelew o wartości choćby 10 zł na dzieci przeraźliwie okaleczone, nieuleczalnie chore, których rehabilitacja pochłania miesięcznie kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt tysięcy złotych? ile razy matce takiego dziecka pomogłeś zrobić choćby zakupy?
    – ilu spośród Twoich znajomych to ludzie sparaliżowani, przykuci do łóżek, zdeformowani, niezdolni do samodzielnej egzystencji? ilu z nich zdążyłeś już powiedzieć, że będziesz się nimi codziennie zajmował, gdy ich rodziców zabraknie?
    bo jeśli ani razu, to mam jedną prośbę: milcz, bo mówiąc o całkowitym zakazie aborcji, tak naprawdę nie masz pojęcia, o czym mówisz.”

    • Czy Ty przypadkiem nie wymagasz empatii,zwłaszcza w sprawach dotyczących macierzyństwa, od ludzi indoktrynowanych i zaślepionych wiarą w Niepokalane Poczęcie?

  7. Problemu aborcji praktycznie w tym 95% katolickim kraju nie ma a z pozostałych 5% część to faceci, część to dzieci a żałosna reszta zawiera stare kobiety których to nie dotyczy.
    Jeżeli ktoś się z tym nie zgadza to albo trzeba zweryfikować tę kościelną statystykę albo przestać zawracać dupę problemami których nie ma.

  8. Ciekawią mnie dwie rzeczy:

    1. Jeżeli dzieckiem poczętym jest płód to paląca lub pijąca w ciąży matka powinna być sądzona za umyślne spowodowanie utraty zdrowia lub nawet śmierć. Dobrze rozumiem?

    2. Jeżeli matka w ciąży powie, że odbierze sobie życie jak lekarz nie usunie jej płodu, czy jego usunięcie nie będzie zgodne z par. 4 – gdzie lekarz może usunąć płód jak stwierdzi zagrożenie życia matki?

    • Czyli prawie cała Europa jest zamieszkana przez ludzi, którzy nie szanują życia swoich dzieci, więc nie będą szanowali i twojego życia.

  9. Też uważam że obecne prawo jest ok i nie należy go zmieniać, ale widzę także że wszyscy zwolennicy aborcji zdążyli się już urodzić…

  10. Pytanie 1: Jeśli od zapłodnienia komórki mówimy o potencjalnym morderstwie, to czy spuszczanie swoich plemników z kanalizacją nie powinno być traktowane jak pobicie?

    Pytanie 2: W jakim celu próbuje się zaostrzać prawo aborcyjne? Przecież mamy 500+ i rodzicom uboższym aborcja się nie opłaca. Bogatsi nie powinni mieć problemu wsiąźć i skoczyć na skrobankę do oświeconych Czech.

  11. W całej dyskusji brakuje jednego ciąża NIE jest CHOROBĄ ! a NFZ ma płacić za leczenie CHOREGO.
    Cała reszta we własnym zakresie na WŁASNY KOSZT !

  12. niestety nie można być członkiem kościoła katolickiego i mówić, że nie chce się zaostrzania przepisów. Tutaj pogląd płynący od samego Papieża jest jeden, a przypominam istnienie dogmatu nieomylności głowy kościoła. chyba, że stawiasz się z boku wspólnoty kościoła katolickiego – to w porządku.

        • Czyli albo jest się ślepym i bezwzględnie posłuszny fanatykiem jakieś ideii albo się z nią nie ma nic wspólnego? Twój obraz świata jest straszny… Jak to dobrze, że ten koszmar istniej tylko w Twojej głowie

          • po prostu nie jesteś katolikiem w 100%, możesz nazywać się chrześcijaninem bo wierzysz w Boga, ale z kościołem katolickim trochę się rozjeżdżasz, i to w pryncypiach.

          • A jak odróżniam beż od brązowego to nie jestem w 100% mężczyzną? Bo to do tego się sprowadza. najśmieszniejsze, że ateiści ciągle mi mówią co mogę robić i myśleć a czego nie… Z mojej perspektywy to jednak żenujące jest, to jakby ktoś zarzucał jakiemuś wege, że nie jest wagę bo ma pasek w spodniach.

          • nic mnie nie obchodzi czy odróżniasz beż od brązowego. co więcej, też nie mówię ci co masz robić i myśleć. ironią jest to, że to ateiści czy agnostycy znają lepiej doktrynę rzymskiego kościoła katolickiego od tych mieniących się wierzącymi ;)

          • To nie ironia. To żenada, że wmawiasz mi kim jestem a kim nie bo tak sobie uroiłeś. Znajomość leży, bo doktryna wymaga odpowiadania przed Bogiem a nie księdzem

          • Nieźle to sobie racjonalizujesz i likwidujesz dysonans poznawczy. Przypominają mi się badania gdzie pytano katolików i okazało się, że wierzący w niebo nie wierzyli w piekło. Nie można tego rozdzielić, wiara na pokaz bo co sąsiedzi powiedzą.

          • Ty to chyba masz jakiś kompleks skoro tak się mnie czepiasz o to, że nie mam zamiaru dostosować się do tego co tam sobie w główce wymyśliłeś…

  13. A może w końcu zacząć karać picie alkoholu i palenie papierosów przez ciężarne, które mają świadomość, że są w ciąży?

  14. Osoby które tak głośno krzyczą za aborcją – niech sobie pomyślą w ten sposób – a gdyby wasze matki miały możliwość aborcji,
    Dlaczego tak wszyscy za wszelką cenę chcą zniwelować SKUTKI swojej głupoty lub braku wiedzy.
    Dlaczego tak bardzo niektóre kobiety chcą się pozbyć odpowiedzialności i tak naprawdę wymuszają nagięcie ustawy które narusza podstawowe prawo człowieka jakim jest prawo do życia.
    Ja bym odmówił zgody na prowadzenie protestów i rozgonił to towarzystwo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *