Sejm odrzucił dziś projekt ustawy liberalizującej dostęp do aborcji, natomiast do dalszych prac skierowano – również obywatelski – projekt ustawy zakazujący tego zabiegu. Co się stanie, jeśli projekt stanie się obowiązującą ustawą?

Trzeba przyznać, że autorzy projektu są konsekwentni, jeśli chodzi o realizację przyjętych założeń. Zacznijmy od początku. Po pierwsze, projekt wprowadza do kodeksu karnego definicje „dziecka poczętego”. Zgodnie z proponowanym art. 115 §24:

Dzieckiem poczętym jest człowiek w prenatalnym okresie rozwoju, od chwili połączenia się żeńskiej i męskiej komórki rozrodczej

Z kolei ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży stanie się „ustawą o powszechnej ochronie życia ludzkiego i wychowaniu do życia w rodzinie”. W art. pierwszym przewidziano, że „Każdy człowiek ma przyrodzone prawo do życia od chwili poczęcia, to jest połączenia się żeńskiej i męskiej komórki rozrodczej. Życie i zdrowie dziecka od jego poczęcia pozostają pod ochroną prawa„.

Aby zrealizować to „przyrodzone prawo do życia”, projekt wykreśla z ustawy art. 4a-4c. Przepisy te stanowią obecnie wyraz tzw. kompromisu aborcyjnego, umożliwiając przeprowadzenie aborcji w określonych przypadkach:

  • jeśli ciąża jest wynikiem przestępstwa (np. zgwałcenia),
  • jeśli badanie prenatalne wykazało niebezpieczeństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu,
  • jeśli ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia matki.

Zakaz aborcji – już od poczęcia

I, konsekwentnie, skoro „dziecko poczęte” (czyli już od etapu jednej komórki zawierającej materiał genetyczny ojca i matki) jest człowiekiem, to należy się mu ochrona prawna. I dlatego nowelizacji ulegnie art. 152 kodeksu karnego. Obecnie reguluje on odpowiedzialność za przeprowadzenie aborcji z naruszeniem przepisów ustawy o planowaniu rodziny i ochronie płodu ludzkiego. Po wejściu w życie projektu w postulowanym brzmieniu, artykuł ten będzie wyglądał tak:

§1. Kto powoduje śmierć dziecka poczętego, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 działa nieumyślnie, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 3. Odpowiada w granicach zagrożenia przewidzianego za sprawstwo czynu określonego w § 1 także ten, kto udziela pomocy w jego popełnieniu lub do jego popełnienia nakłania.
§ 4. Nie popełnia przestępstwa określonego w § 1 i § 2, lekarz, jeżeli śmierć dziecka poczętego jest następstwem działań leczniczych, koniecznych dla uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa dla życia matki dziecka poczętego.
§ 5. Jeżeli sprawcą czynu określonego w § 1 jest matka dziecka poczętego, sąd może zastosować wobec niej nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia.
§ 6. Nie podlega karze matka dziecka poczętego, która dopuszcza się czynu określonego w § 2.

Reasumując, projekt zakazuje aborcji w jakimkolwiek kształcie – nawet, jeśli jest to medycznie uzasadnione. Jak widać w proponowanym kształcie art. 152 kk, lekarz który podjął „konieczne działania lecznicze dla uchylenia niebezpieczeństwa dla życia matki” nie popełnia przestępstwa.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

Pytanie tylko, który lekarz podejmie się wykonania zabiegu, który niejako „z automatu” będzie podlegał ocenie sądu lub prokuratora. A pamiętajmy, że obecny Prokurator Generalny ma nie najlepsze – delikatnie rzecz ujmując – relacje ze środowiskiem lekarskim. Czy zakaz aborcji – przy 100% poparciu posłów partii rządzącej – wkrótce stanie się faktem?