Dieselgate ciąg dalszy. Komisja Europejska bada, czy niemieckie koncerny nie stworzyły kartelu

Gorące tematy Moto dołącz do dyskusji (24) 26.07.2017
Dieselgate ciąg dalszy. Komisja Europejska bada, czy niemieckie koncerny nie stworzyły kartelu

Tomasz Laba

Ledwo przycichła afera związana z fałszowaniem przez Volkswagena wyników testów pomiaru emisji spalin, a dużo wskazuje na to, że przed niemieckimi koncernami motoryzacyjnymi kolejne wyzwanie.

Nie będzie przesadnym stwierdzeniem, jeśli powiem, że niemiecka gospodarka w dużej mierze opiera się na przemyśle motoryzacyjnym. Na pewno pierwsze skojarzenie, jakie wielu z Was ma na stwierdzenie „niemiecka gospodarka” to właśnie przemysł samochodowy. Niemiecki Der Spiegel donosi, że najwięksi gracze na tym rynku, od 1990 roku tworzyli kartel, dzięki któremu ustalali sposoby na pozbycie się konkurencji.

Mimo że to tylko doniesienia, afera Dieselgate pokazuje, że coś może być na rzeczy

Sprawę ma teraz zbadać Komisja Europejska, do której wpłynęły zarzuty w tej kwestii. Według materiałów dziennika, koncerny Volkswagen, BMW oraz Daimler wzajemnie ustalać techniczne kwestie budowy pojazdów tak, aby żadna z nich nie wysunęła się na prowadzenie w wyścigu technologicznym. Tak samo mieli wspólnie wybierać dostawców podzespołów oraz ustalać ich ceny. W zawiadomieniu do Komisji Europejskiej mowa o ponad 60 sekretnych spotkaniach grup roboczych w ramach kartelu.

Główni zainteresowani sprawą na razie odmawiają jakichkolwiek komentarzy, twierdząc, że nie mają zamiaru odnosić się do spekulacji. Również przedstawiciele Komisji Europejskiej i niemiecki urząd antymonopolowy nie chcą komentować ani ujawniać żadnych szczegółów trwających postępowań.

Afera Dieselgate odbiła się szerokim echem na całym świecie

Przypomnijmy, że w sprawie poprzedniej afery, której skutki wciąż odczuwa Volkswagen i inni producenci, również polski UOKiK wszczął postępowanie. Szacuje się, że Dieselgate kosztował niemiecki koncern miliardy dolarów, a sprawa zdaje się nie mieć końca. Z każdym miesiącem pojawiają się nowe doniesienia czy informacje o kolejnych śledztwach niemieckiej prokuratury. Kilka dni temu pojawiła się informacja, że Audi zapowiada akcję serwisową blisko miliona samochodów, która ma na celu zaktualizowanie oprogramowania odpowiedzialnego za poziom emitowanych spalin.

Wszystko wskazuje na to, że dzięki aferze Dieselgate niedługo będziemy mogli zrewidować poglądy o niemieckiej jakości. Doniesienia niemieckich mediów są kolejnym, wielkim ciosem w pokiereszowany już dość mocno przemysł motoryzacyjny.

24 odpowiedzi na “Dieselgate ciąg dalszy. Komisja Europejska bada, czy niemieckie koncerny nie stworzyły kartelu”

  1. Kazdy Polak powinien zadac odszkodowania od zaklamanych niemcow tak jak Amerykanie i inni.Precz z manipulantami.

      • Dziekuje za poparcie —od tego sa adwokaci ktorzy sa w stanie to zrobic w kazdym razie powinni ale najpierw trzaba chciec i probowac dochodzic swojego od tego sie zaczyna dlaczego ludzie w USA czynia to a Polacy????Niemcy przyznali sie do falszu.

        2017-07-26 15:04 GMT+02:00 Disqus :

        • Nie wiem czy jeszcze bardziej mozna kogoś popierać ale, co mi tam, popieram Cię jeszcze bardziej!

          Jednak nadal mnie bardzo ciekawi jak można komuś zadac odszkodowanie. Bo o żądaniu odszkodowania słyszałem ale o zadaniu już nie….

          • Twój przedmówca nie używa polskich znaków. Dodaj sobie ogonki z góry dla pierwszej litery, z dołu do drugiej oraz ponownie z góry przy ostatniej ;-)

        • Właśnie! Adwokatom najbardziej na tym zależy, po poczuli w tym PINIĄDZ. Założę się, że gdy kupowałeś swoje auto to nawet nie wiedziałeś co to norma Euro5. I nic dziwnego, bo nie miało to znaczenia, bo Twój nowy samochód nawet jeśli był „oszukany” i tak był bardziej ekologiczny niż poprzedni.
          Nie popieram oszustw, ale śmieszą mnie ludzie zmanipulowani przez prawników wmawiających im, że zostali strasznie zmanipulowani przez taki czy inny koncern.

  2. Ostatni akapit… :D Ktoś w to jeszcze wierzy?!
    VAGi to od 20 lat zakały niegodne 1/100 swej renomy. Jak się dba, tak się ma. Sam szukałem auta łącznie prawie 3 miesiące i co? Tyle VAGów na sprzedaż i nic ciekawego… Ten koncern jest utożsamiany z niemiecką motoryzacją i na pewno nie powinien. To chała. Wszystko wszędzie takie samo, po 10 latach guma z wykończeń zlezie, ruda opanuje doły błotników, progi – tradycja, ale ostatnio i podszybia, jak z obecną generacją A3.
    Ople raz lepsze, raz gorsze, ale od dawna nie zarabia firma ta na siebie…
    Ford jedyny, co można go pochwalić, być może wreszcie przestał rdzewieć(Focusy po lifty, Mondziak MK4, Fiesta od 2008 – każde ma lub dobija do 10 lat na rynku i nadal są zdrowe). Lecz nadal jak na cenę, to plastiki i tapicerki gorsze, niż wskazuje cena auta, ale chociaż trwałe.

  3. Straszne! Kilka firm ze sobą współpracowało. W rezultacie nikomu nie było wolno kupić auta innego niż niemieckie. Pistoletem może straszyli przy zakupie? Co za brednie. Może niech lepiej inni producenci zaczną współpracować i zrobią auto lepsze niż ci źli Niemcy. Jak komuś się nie podoba motoryzacja niemiecka to może przecież kupić limuzynę Renault z silnikiem który ledwo ją napędza, albo doskonałą Toyotę z plastikami o gorszej jakości niż patyczki do lodów. Skoro tym chcą przekonywać klientów to nic dziwnego, że muszą na siłę szukać spisków. Wystarczy zabrać się do roboty i produkować lepsze auta, wtedy na niemieckie nikt nie popatrzy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *