Polacy chcą korzystać z odnawialnych źródeł energii, najchętniej – z fotowoltaiki. I nie chodzi jedynie o oszczędności dla budżetu

Państwo Podatki Środowisko dołącz do dyskusji (129) 25.08.2021
Polacy chcą korzystać z odnawialnych źródeł energii, najchętniej – z fotowoltaiki. I nie chodzi jedynie o oszczędności dla budżetu

Jolanta Szymczyk-Przewoźna

Polacy są świadomi zmian klimatycznych i chcą korzystać z rozwiązań, które chronią środowisko. Aż 80 procent zastąpiłoby węgiel odnawialnymi źródłami energii. Badanie gdańskiej firmy SunSol pokazuje, że ponad 70 procent uważa, że taka zmiana jest konieczna, przede wszystkim, właśnie ze względu na ochronę środowiska. Oszczędności dla domowego budżetu nie okazały się najważniejsze. To dobre wróżby dla fotowoltaiki.

Dobre wróżby dla fotowoltaiki

SunPol, firma działająca na rynku fotowoltaiki, chciała sprawdzić jaki jest w Polsce klimat dla odnawialnych źródeł energii. Wyniki pozytywnie zaskakują. Tylko 5 procent badanych odpowiedziało, że nie zdecydowałoby się na korzystanie z odnawialnych źródeł energii. Kolejnych 16 proc. nie wie, czy chce, by energię do ich domów dostarczały OZE. Pozostali są za. W zastosowaniu OZE widzą ochronę środowiska, redukcję globalnego ocieplenia, niezależność energetyczną. Niespełna 41 proc. docenia ekonomiczność takich rozwiązań.

Przyrost mocy z OZE w Polsce w 2020 roku był wyższy aż o 70 procent w stosunku do roku 2019. To pokazuje, że rynek zielonej energii w naszym kraju dynamicznie się rozwija. Zaskakująco, bo najmniej ankietowanych wskazało na ekonomiczność OZE. Widzimy, że jest to wciąż pole do budowania świadomości, iż rozwiązania te przynoszą korzyść zarówno środowisku, jak i temu kto z nich korzysta, mówi Michał Kitkowski, prezes SunSol.

Zielona energia z paneli i kolektorów

Większości badanym OZE kojarzy się z fotowoltaiką i kolektorami. Z tych źródeł 70 procent chciałaby pozyskiwać energię dla swojego domu. Jedna trzecia wskazała na pompy ciepła. Co piąty wybrałby energię z wiatraków.

Dane z rynku OZE pokazują, że nie tylko w deklaracjach jesteśmy za przebudową systemu energetycznego. W 2019 roku w Polsce było 150 tys. prosumentów czyli tych, którzy wytwarzają i konsumują energię. W czerwcu tego roku ich liczba przekroczyła 600 tysięcy. Stąd też wielka popularność programu dofinansowań z programu „Mój prąd” Narodowego Funduszu Środowiska i Gospodarki Wodnej. W tegorocznej edycji kwotę zmniejszono z 5 do 3 tys. zł. Dużo większą korzyść daje ulga termomodernizacyjna. Kwota odliczenia nie może przekroczyć 53 tys. zł. Jeśli kwota odliczenia jest większa niż dochód podatnika w danym roku, to można kontynuować odliczenia w kolejnych latach – nie dłużej jednak niż przez 6 lat.

Niestety rząd szykuje na przyszły rok zmiany dla prosumentów. Dziś, jeśli ktoś ma dobrze dopasowaną do swoich potrzeb instalację fotowoltaiczną, może mieć prąd za darmo. Od przyszłego roku ma wejść w życie inny system rozliczeń – prawdopodobnie mniej korzystny. Jego ostatecznego kształtu jeszcze nie znamy. To co minister klimatu poddał pod dyskusję, wzbudziło jednak zdecydowany protest prosumentów.