Niezłe kasztany w Polskiej Agencji Prasowej. Opublikowali „płaskoziemską” historię o elektromagnetyzmie i kasztanach

Codzienne Gorące tematy Zdrowie 09.10.2017
Niezłe kasztany w Polskiej Agencji Prasowej. Opublikowali „płaskoziemską” historię o elektromagnetyzmie i kasztanach

Udostępnij

Krystian Matejko

Polska Agencja Prasowa, jako jedna w sumie ważniejszych takich agencji w Polsce, podała kilka dni temu przełomowego newsa. Była to taka ważna informacja, że PAP musiała ją zdjąć po kilku dniach. 

Podejrzewam, że przyczyną było zbytnie obciążenie serwerów i serwis mógł najzwyczajniej w świecie paść. Jakimi ważnymi informacjami podzieliła się z nami PAP, która zgodnie z ustawą z dnia 31 lipca 1997 o Polskiej Agencji Prasowej (Dz.U. Nr 107, poz. 687) jest „publiczną agencją prasową, uzyskującą i przekazującą odbiorcom rzetelne, obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i z zagranicy”? Dobrze. Już nie trzymam w napięciu. PAP poinformowała społeczeństwo, że „Kasztany pochłaniają szkodliwe dla człowieka promieniowanie elektromagnetyczne„.

Niestety tak przełomowa informacja nie jest już dostępna na stronach Polskiej Agencji Prasowej. Informacja wisiała tylko kilka dni. No cóż. Pewnie ktoś poszedł po rozum do głowy i stwierdził, że takie informacje podawane opinii publicznej kierują tak poważną instytucję na zupełnie inne tory. Tory spod znaku broni HAARP, płaskoziemców, reptilianów, guseł, wodników, uroków, czerwonych wstążek i mojego ulubionego superbohatera polskiego YouTube, czyli Sanjay-i – naszego Białego Maga. Jeżeli go nie kojarzycie, to pamiętajcie, że jego film, przekazywany na potęgę w mediach społecznościowych, spowodował ogólnopolską panikę z powodu awarii elektrowni atomowej w Belgii. A, zapomniałem o moich ulubieńcach … i spod znaku antyszczepionkowców. Wyborowe towarzystwo.

Kasztany i pole elektromagnetyczne

Nie wiem kto wpadł na pomysł podawania tego newsa w PAP, ale, pomimo, że już go nie ma, to chciałbym naprostować kilka faktów związanych z polem elektromagnetycznym i kasztanami. Po pierwsze całe życie jesteśmy otoczeni polem elektromagnetycznym, które wytwarza Ziemia. Nasza planeta, która (przypominam) jest okrągła, a nie płaska. Gdyby nie naturalne pole elektromagnetyczne naszej Ziemi, to byśmy umarli na śmierć z powodu wiatru słonecznego i promieniowania kosmicznego.

Po drugie, nie wiem dlaczego akurat kasztany mają pochłaniać pole elektromagnetyczne i w sumie, dlaczego miałyby to robić, jak jesteśmy przez nie otoczeni na co dzień? Popularny mit mówi o tym, że kasztany położone obok telewizora lub monitora pochłaniają takie pole. Ale dlaczego kasztany, a nie na przykład wędzona makrela?

Prawda jest taka, że obecne monitory LCD wytwarzają nikłe pole magnetyczne, którego natężenie jest znacznie niższe od maksymalnych poziomów bezpieczeństwa. Mit z kasztanami wziął się od starych telewizorów kineskopowych, które wytwarzały pole elektrostatyczne, które po prostu przyciągało kurz. Położenie kasztanów obok telewizora pozwalało obniżyć złe promieniowanie elektromagnetyczne (czy jakiekolwiek promieniowanie), chociaż nie wiadomo czemu to miało służyć i było nieskuteczne. Dodatkowo, w Internecie można znaleźć informacje, że „japońscy naukowcy odkryli … „, że kasztany pochłaniają pole elektromagnetyczne, ale takich badań znaleźć nie sposób. Coś podobnego jak nasi „amerykańcy naukowcy” od badania katastrof lotniczych …

Właściwie to pole magnetyczne wytwarzają także nasze telefony komórkowe. Czy to oznacza, że powinniśmy szyć specjalne etui z kasztanów na takie telefony? Nosić zbroje kasztanowe, bo nas dopadnie elektromagnetyzm?

Polska Agencja Prasowa i XXI wiek

Panuje jakaś dziwna moda na teorie spiskowe. Nie tylko w Polsce, ale też i na świecie. Płaskoziemcy, reptilianie, UFO, szczepionki powodujące autyzm i inne absurdalne historie, które powinny znajdować się w czeluściach Internetu, a wypływają na światło dzienne, gdzie w mediach społecznościowych prowadzi się ożywione dyskusje na ten temat. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że poważne agencje prasowe też przyczyniają się do popularyzacji takich przekazów. Niby kasztany są niegroźne, ale to też jest absurdalna, pseudonaukowa historia, która dorzuca kamyczek do tego ogródka. To dobrze, że ktoś w tak poważnej agencji, jakim jest PAP w porę się (chociaż minęło kilka dni) połapał, że podaje do publicznej wiadomości takie bzdury. Niestety, zjawisko podawania niesprawdzonych, pseudonaukowych informacji, podlane sosem teorii spiskowych jest coraz bardziej popularne. Fake newsy rządzą teraz światem. Obym za kilka dni nie przeczytał w jakimś mainstreamowym medium, że nic tak dobrze nie wspomaga naszego zdrowia, jak codzienne upuszczanie krwi.