Dlaczego Katowice musi wdrożyć SCT?
Podstawą jest nowelizacja ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych. Została ona przegłosowana w drugiej połowie listopada br. i stanowi, że miasta powyżej 100 tys. mieszkańców, w których średnioroczne normy dla stężenia tlenków azotu (NO₂) zostały przekroczone, muszą ustanowić strefę czystego transportu. W myśl nowych przepisów Katowice (a także Kraków i stołeczna Warszawa) spełniają te warunki.
Dane pomiarowe z 2024 roku zadecydowały o tym, że Katowice znalazło się na liście. Jeśli plan się ziści, Katowice będą musiały przygotować formalny projekt strefy: ustalić granice, regulacje dotyczące pojazdów, wyjątki i terminy.
W praktyce najprawdopodobniej oznacza to, że starsze lub mocno trujące auta (np. diesle, stare benzyniaki), a więc te, które nie spełniają określonych norm emisji, zostaną wykluczone z pewnych obszarów miasta. Wjazd do strefy będzie zarezerwowany dla nowszych, czystszych pojazdów, albo tych zwolnionych z ograniczeń (np. samochodów elektrycznych i hybrydowych spełniających normy emisji).
To dla wielu kierowców może oznaczać konieczność zmiany obecnego pojazdu na nowszy, rezygnacji z jazdy do centrum albo przesiadkę na komunikację zbiorową. Dla środowiska to potencjalne korzyści: mniej spalin, lepsza jakość powietrza, zdrowsze warunki życia.
W imię ekologii ponownie najbardziej dostanie się najbiedniejszym, których nie stać na nowsze (i o wiele droższe) modele zapewniające niższe emisje spalin. Możliwe jednak, że strefa czystego transportu nie jest w Katowicach przesądzona.
Nierzetelne dane pomiarowe?
Jak już wspomniałem, Katowice zostały "wzięte pod lupę" na podstawie danych pomiarowych z 2024 roku. Te zostały wykonane przez stację mieszczącą się w rejonie autostrady A4. Możliwe więc, że natężenie ruchu na autostradzie spowodowało pik w danych, które - według włodarzy miasta - nie są reprezentatywne dla całych Katowic. Jak podaje np. portal autokult, aktualna lokalizacja stacji pomiarowej przy ul. Dudy-Gracza nie wykazuje przekroczeń emisji NO₂.
I tym też argumentują władze Katowic, którzy twierdzą, że SCT w centrum miasta nie ma żadnego sensu, skoro największe stężenie tlenków azotu obserwuje się w okolicy A4. Czy to oznacza, że w Katowicach nie będzie strefy czystego transportu?
Pomimo że później stacja pomiarowa została przeniesiona i wyniki się poprawiły, prawo i decyzje instytucji z poziomu UE pozostają wiążące. Być może ostateczna decyzja zapadnie po rocznym raporcie przygotowanym przez GIOŚ, ale należy się go spodziewać dopiero w II kwartale 2026 r.
Tymczasem już od 1 stycznia 2026 zacznie obowiązywać SCT w Krakowie, która obejmie około połowy powierzchni miasta. Będzie można do niej wjechać samochodami benzynowymi spełniającymi normę Euro 4 lub nowszą (w praktyce modele od 2005 r.). W przypadku diesli będzie to co najmniej norma Euro 6, która zaczęła obowiązywać w samochodach produkowanych od 2014 roku.
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj