Na OLX możesz kupić zaświadczenie o odbyciu kursu przedmałżeńskiego. Jest i podpis proboszcza, i pieczątka parafii

Rodzina dołącz do dyskusji (746) 29.04.2020
Na OLX możesz kupić zaświadczenie o odbyciu kursu przedmałżeńskiego. Jest i podpis proboszcza, i pieczątka parafii

Justyna Bieniek

Ręka do góry, kto kursy przedmałżeńskie uważał za stratę czasu. Na szczęście da się go zaoszczędzić, a z pomocą przychodzi znany portal ogłoszeniowy, na którym możemy znaleźć liczne anonsy dotyczące sprzedaży zaświadczeń z jego ukończenia. Oczywiście chyba nie muszę wspominać, że wystarczy podanie danych przyszłych małżonków i uiszczenie opłaty. Po kilku dniach do naszej skrzynki trafi wypisane starannym pismem zaświadczenie.

Kursy przedmałżeńskie — jak to załatwić?

Ślub kościelny wiąże się z pewnymi obowiązkami. Do jednych z pierwszych obowiązków należy odbycie nauk przedmałżeńskich. Ten szybki kurs życia w rodzinie zgodnie z katolickimi zasadami dotychczas odbywał się w trakcie specjalnie zorganizowanych spotkań. Ich cena nie jest niska i zaczyna się od ponad 400 zł. Do tego dochodzi czas, jaki przyszli małżonkowie mają spędzić z osobami wykładającymi im zasady słusznego życia.

Jak się okazuje, tę procedurę można śmiało obejść. Naprzeciw wychodzi internet i słynny OLX. Na portalu roi się od ogłoszeń oferujących zaświadczenie o odbyciu kursu. Chyba nie muszę dodawać, że o wcześniejszych spotkaniach nie ma mowy. Po uiszczeniu odpowiedniej opłaty — w przypadku ogłoszeń, do których dotarłam, jest to od 200 do 300 zł — otrzymamy zaświadczenie o odbyciu kursu przedmałżeńskiego z pełną rozpiską tematów, z którymi zostaliśmy zapoznani, podpisem proboszcza i pieczątką parafii. Zapobiegliwi organizatorzy pomyśleli również o dacie. Jeżeli złożymy zamówienie teraz, zaświadczenie zostanie wystawione z datą styczniową lub lutową, jeszcze sprzed pandemii.

Oczywiście wniosek, jakoś niezależnie od wszystkiego, nasuwa się sam. Sympatyczna pani, która pośredniczy w zamówieniu, nie brzmi jak proboszcz parafii. A w prowadzonej korespondencji nawet nie próbuje udawać, że są to kursy przedmałżeńskie online.

Kursy przedmałżeńskie OLX

Oczywiście trudno stwierdzić, czy wszystkie ogłoszenia działają na podobnych zasadach oraz czy są one powiązane z parafiami z jakich pochodzi zaświadczenie. Z całą pewnością jednak problem zaczyna powoli wychodzić na wierzch. Zwrócili na niego uwagę rzeszowscy dominikanie. W umieszczonym na ich stronie oświadczeniu przestrzegają przed podobnymi zaświadczeniami i kursami przedmałżeńskimi online. Zgodnie z wytycznymi obecnie obowiązek przygotowania narzeczonych do małżeństwa spoczywa na księżach proboszczach. Kursy przedmałżeńskie są natomiast zawieszone do czasu zmiany przepisów o zgromadzeniach.

746 odpowiedzi na “Na OLX możesz kupić zaświadczenie o odbyciu kursu przedmałżeńskiego. Jest i podpis proboszcza, i pieczątka parafii”

  1. Pierwsze słyszę, że za kursy przedmałżeńskie się płaci – mój był za darmo i składały się na niego 2 godziny ględzenia księdza i 2 spotkania z panią od naturalnej kontroli urodzeń (wykres temperatury i takie tam).

    • Też tak pomyślałem – byłoby najuczciwiej.
      Problemem może być jednak rodzina, która naciska na młodych, by brali ślub kościelny, bo „mamie będzie przykro”, „babcia płacze”, a „wujek sobie nie wyobraża”. Skoro młodzi są stawiani w skomplikowanej sytuacji, to nie jest ich wina, kiedy zaczynają kombinować.
      Pozdrawiam.

      • Jeżeli dorosła osoba daje sobie wejść na głowę mamie, babci czy wujkowi, to niech lepiej w ogóle odpuści sobie ślub, bo jest niesamodzielnym gówniarzem, a nie dorosłym podejmującym świadomie decyzje. Chociaż to jeszcze jestem w stanie zrozumieć, bo ludzie generalnie mają tendencję do układania innym życia, a zwykle kłótnie rodzinne są raczej niepożądane, o tyle nie rozumiem i nawet nie będę próbował zrozumieć sensu brania ślubu kościelnego i jednoczesnego uważania nauk przedmałżeńskich za stratę czasu. Po prostu jest taki obrządek i tyle, jeżeli ktoś uważa, że jakaś część tego obrządku jest bez sensu, to nie powinna w nim uczestniczyć. Nawet protestanci mają nauki przedmałżeńskie – dotyczy to praktycznie każdego religijnego małżeństwa (z nielicznymi wyjątkami, w buddyzmie nie ma zawierania małżeństwa jako takiego, bo nie ma kapłanów).

    • Większość (?) ludzi traktuje ślub w kościele jako tradycję, bez specjalnego przejmowania się religią. Nawet osoby w jakimś stopniu religijne dość często podchodzą z dużym dystansem do „prawd” głoszonych na naukach przedmałżeńskich.

  2. A na co to komuś potrzebne?
    Serio pytam. Po co te kursy i nabijanie kabzy pedofilom w sutannach? Można iść do USC i bez problemu załatwić kwestie małżeństwa.
    Więc po co to komuś? Tkwicie nadal w 18 wieku czy co innego?

  3. Zasadniczo nigdy nie wpadło by mi do głowy by uczestniczyć w jakiejś szopce kościelnej. Od ślubów jest Urząd Stanu Cywilnego, a nie pedofil transwestyta w sukience.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *