Koronabiznes, czyli o cwaniakach, którzy sprzedają maseczki budowlane za kilkaset złotych

Zakupy dołącz do dyskusji (468) 27.02.2020
Koronabiznes, czyli o cwaniakach, którzy sprzedają maseczki budowlane za kilkaset złotych

Paweł Grabowski

Paniczne informacje o koronawirusie nie schodzą z czołówek gazet. A jak powszechnie wiadomo na strachu łatwo zarobić. Okazało się, że maseczka z marketu budowlanego i koronawirus to doskonały przepis na wysokie zarobki. 

Koronawirus zbiera śmiertelne żniwo na całym świecie. Dotarł również do Europy. Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że zaatakuje również w Polsce. Widok ludzi w maseczkach na ulicach polskich miast nie jest czymś dziwnym. Najlepszym miejscem do zakupu maseczki jest apteka, ale możemy się spotkać z chwilowym brakiem maseczek. Dlatego ludzie szukją ich również na portalach aukcyjnych i ogłoszeniowych. A to doskonałe miejsce do nadużyć i żerowania na niewiedzy. A o nią nie jest trudno, bo niestety duża część informacji na temat koronawirusa w Polsce to zwyczajny fake news. Czy jest się czego bać?

Koronawirus rozgrzał internet

Koronawirus 2019-nCoV został stwierdzony po raz pierwszy w Chinach. Pierwsze przypadki odnotowano  31 grudnia 2019 r. w mieście Wuhan. Wszystkie w okolicach targu rybnego. Chiny próbowały ratować sytuację poprzez poddanie całych miast kwarantannie, zakazie poruszania się między miastami. Chiny niszczyły pieniądze, które były obarczone ryzykiem kontaktu z zarażonymi. Ostatnio wprowadziły nawet zakaz jedzenia dzikich zwierząt. Ale było już za późno. Kolejne przypadki koronawirusa wystąpiły w różnych miastach świata. Jak można się domyślać w mediach i w internecie szybko objawiły się paniczne nastroje. Ludzie zaczęli się zastanawiać, czy paczki z Chin mogą zawierać wirusa, a Uber zawiesił konta użytkowników w Meksyku. W sprawie paczek wypowiedział się Główny Inspektorat Sanitarny, który stwierdził, że nie ma powodów do obaw. Popularnym pytaniem stało się, czy w związku z koronawirusem można zrezygnować z wycieczki. Jak trafnie zauważyła Justyna – jak najbardziej można to zrobić, a nawet czasem będzie nam przysługiwać odszkodowanie z tego tytułu.

Czy maseczka powstrzyma koronawirus?

Maseczki na twarz to częsty widok w szpitalach, ulicach miast. Ale czy faktycznie daje nam jakąkolwiek ochronę przed zarażeniem się? Okazuje się, że nie. Potwierdzają to zarówno eksperci z WHO, jak również minister zdrowia Łukasz Szumowski. Maseczki nie zabezpieczają przed wirusem, nie pomagają w niczym innym niż w poprawieniu samopoczucia. WHO oraz Główny Inspektorat Sanitarny w celu zmniejszenia ryzyka zarażenia się zalecają kilka czynności. Należy często myć ręce przy użyciu mydła i wody. Mycie rąk zabija wirusa znajdującego się na rekach. Należy osłaniać usta podczas kaszlu, żeby nie rozsiewać zarazków wokół. Musimy pamiętać o zachowaniu bezpieczniej minimalnej odległości od osób chorych i z gorączką. Wystarczy metr, półtora. Musimy pamiętać o unikaniu dotykania ust, oczu i nosa. Poprzez dotyk może przedostać się z powierzchni. Jeżeli wystąpią u nas objawy takie jak kaszel, trudności z oddychaniem, powinniśmy zasięgnąć porady medycznej. Wszystkie informacje dostępne są na stronie Ministerstwa Zdrowia.

Maseczka może być potrzebna w sytuacji, gdy koronawirus już nas zaatakował. Wtedy ograniczymy rozprzestrzenianie się go dalej. Należy pamiętać, że maseczka powinna byc oznaczona symbolem CE, który potwierdza, że została prawidłowo zaprojektowana i wykonana z właściwych materiałów.

Maseczka koronawirus – oferty

W sieci natrafimy na różne oferty maseczek, których ceny zostały podniesione, po dodaniu do opisu oferty słowa koronawirus. Poniżej zrzut ekranu z przykładowej oferty Allegro.

maseczka koronawirus allegro
maseczka koronawirus Allegro, zrzut ekranu

Jak widzimy, w nazwie oferty mamy zapis, że przedmiotem jest zakup „koronawirus antywirusowa maska maseczka FFP3”. Jest to ewidentne nadużycie ze strony sprzedającego. Ta maseczka w żadnym stopnie nie chroni przed wirusem. Wiecie dlaczego? Bo można ją kupić w dowolnym markecie budowlanym i ma inne zastosowanie.

maseczka koronawirus castorama
maseczka koronawirus Castorama, zrzut ekranu

Dokładnie. Ktoś żerując na strachu sprzedaje maseczkę jednorazowa z marketu budowlanego twierdząc, że ta maseczka to sposób na koronawirus. A jedyne w czym nam się przyda to jeżeli postanowimy przeprowadzić remont mieszkania. Zgodnie z opisem przedmiotu na stronie marketu budowlanego zadaniem maseczki jest:

ochrona przed pyłem, szlifowanie elektronarzędziami, cięcie włókna szklanego, betonu, gipsu i miękkiego drewna

A sprzedawca z Allegro sprzedaje taką maseczkę jako chroniąca przed koronawirusem. jest to wysoce szkodliwe zachowanie.

Maseczka koronawirus, maseczka antywirusowa z Allegro to czyn nieuczciwej konkurencji

Zacznijmy od regulaminu Allegro. Zgodnie z art. 5 ust. 2

Treść Oferty powinna być rzetelna i kompletna oraz nie może wprowadzać w błąd innych Użytkowników, w szczególności co do właściwości Towaru, takich jak: jego stan, jakość, pochodzenie, marka czy producent. Treść Oferty powinna być zgodna z wymogami prawa, w szczególności zawierać informacje wynikające z obowiązujących przepisów dotyczących ochrony praw konsumentów. Użytkownik ponosi pełną odpowiedzialność za treści umieszczone przez siebie w Ofercie, w tym jest odpowiedzialny za wszelkie jej błędy lub nieścisłości.

Doskonale widać, że oferta wystawiona przez sprzedawcę narusza regulamin. Serwis powinien skorzystać ze swoich uprawnień określonych w art. 8 ust. 2:

W przypadku, gdy Oferta narusza postanowienia Regulaminu lub obowiązujące przepisy prawa, Allegro.pl może:

a. zmienić wskazaną przez Sprzedającego kategorię Allegro, w której publikowana jest Oferta,

b. zakończyć przed czasem lub usunąć Ofertę z opcją Kup Teraz – jednakże dotychczas zawarte w ramach niej umowy pomiędzy Użytkownikami zachowują ważność,

c. usunąć Licytację w wyniku czego przestaje być dostępna w Allegro, a wszelkie dotychczasowe czynności Licytantów w jej ramach, nie wywołują skutku.

Natomiast zgodnie z art. 16 ust. 2 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, reklama wprowadzająca klienta w błąd i mogąca przez to wpłynąć na jego decyzję co do nabycia towaru lub usługi to czyn nieuczciwej konkurencji. Klienci są wprowadzani w błąd nazwą oferty.

W dobie wzmożonej paniki w związku z koronawirusem uważajcie na różne oferty. Większość z nich będzie żerować na prymitywnym uczuciu strachu. A sprzedawcom będzie wyłącznie chodzić o wasze pieniądze, a nie zdrowie. Stosujcie się do zasad higieny opisanych w komunikatach Ministerstwa Zdrowia.

468 odpowiedzi na “Koronabiznes, czyli o cwaniakach, którzy sprzedają maseczki budowlane za kilkaset złotych”

  1. Kto pisze te artykuły? Brak w nich jakiejkolwiek poprawności gramatycznej. Co drugie zdanie zaczyna się od „A”. Tego się nie da czytać.

          • A co jest złego w rozpoczynaniu zdania od „a”? Czy może Kolega podać jakieś opinie językoznawców?i

          • Tu nie trzeba opinii językoznawców, wystarczyło w podstawówce na lekcjach uważać a nie bawić się telefonem.
            Masz wątpliwości, zadzwoń do pana Miodka. Ja za Ciebie lekcji nie odrobię…

          • No tak. A mnie się Twój język nie podoba. A także jak Ty nie mam argumentów tylko uważałem na lekcjach języka polskiego w podstawówce. A to że nauczyciel był nieuk to nie moja wina. A jak Ci się nie podoba to napisz do p. Miodka. A tak poza tym to pozdrawiam ;)

    • Szanowny Panie Grabowski, Maska FFP3 z najlepszym możliwym filtrem to zła maska ? A jakie maski w obecnej sytuacji zaleca Światowa Organizacja Zdrowia WHO ? Właśnie FFP3 i FFP2! Te maski pod koniec stycznia szły do Chin w setkach tysięcy sztuk z Polskich hurtowni, dlatego hurtownie nie mają ich od początku lutego, a zobacz Pan że w Polsce jeszcze nie potwierdzono KORONAWIRUSA, co będzie jak GIS potwierdzi ? Zobacz Pan co się dzieje w sklepach przed majówką gdy sklepy są zamknięte 2 dni. W Selgrosie już dziś pusto na półkach z konserwami! Od wielu lat znam środowisko handlu na allegro i uzupełnię rzetelnie Pana zarzut (tak to odbieram) odnośnie marży sprzedawcy – kupił za 10,98 sprzedaje za 250! Złodziej ? Czy wolny rynek ? Myślisz Pan, że wszystkie 592 sztuki sprzedał po 250zł i ma dochodu 141tys. zł ? I ludzie to kupują ? Zobacz Pan ile sztuk zostało sprzedanych od dnia publikacji tego BREAKING NEWSA, całe 3 przez 3 dni! A zobacz Pan że cena teraz jest niższa. Nie wiem czy Pan wiesz, ale allegro daje możliwość edycji ceny i treści opisu w każdym momencie jedynie tytuł nie podlega edycji. Są różne serwisy statystyk allegro z których byś się Pan dowiedział ciekawych rzeczy. Np takich. że średnia cena w tej ofercie od dnia jej wystawienia to 82,54zł brutto za sztukę! Dużo ? No to policzmy 82,54 – 16% (tyle prowizji pobiera allegro w tej kategorii) = 69,33zł optymistycznie uznajmy, że maski kosztują 10,98 = 58,35 to jest cena brutto, odejmijmy VAT zostaje 47,43 odejmijmy podatek dochodowy 19% = 38,42zł na sztuce, dużo ? Jak policzysz Pan koszty prowadzenia działalności, ZUS’y, wynajem magazynów, koszt pracownika, pakowania, księgowej, systemów automatyzacji sprzedaży (to nie kosztuje 100zł m-c). I odpowiedz Pan na jedno pytanie, czy w momencie robienia screenshoota z Castoramy maski były gdzieś dostępne ? W połowie miesiąca już ich nie było, pojedyńcze sztuki! Śmiem wątpić, że zakupił je wszystkie w Castoramie, handlarze wykupili je wcześniej i sprzedają z narzutem do aptek i sprzedawców allegro więc z tych 38zł po kosztach zaraz się zrobi z 25zł czyli ok 15 tys. Dużo ? Wiem że niektórzy tyle mają rocznego dochodu, ale również niektórzy miesięcznie mają 50 tys. zł nie wspominając o kolejnych stawkach.

      • Patrząc, że to prawie 300% zysku, to tak dużo. Do tego to zwykle fryzjerstwo. Tak samo płyn co kupi za 20zl, a wystawia za 500zl. Takich w mojej opinii powinno się specjalnie zarażać i sprzedawać im leki z taką samą przebitką. Może nauczyloby to coś. Ale wątpię. Takim Januszem cebulakiem sie zostaje do śmierci.

  2. Jak ktos chce to może sprzedawać i za 2500 zł – nikomu nic do tego. Popyt i podaż. Ale już wciskanie, że chroni przed wirusem, jest chyba nielegalne i za to powinien być ścigany.

  3. Nawet apteki sprzedają na allegro maseczki chirurgiczne. W aptekach maseczek nie ma. Te same apteki mają sklepy na allegro i sprzedają takie maseczki w cenie 20+ złotych za sztukę. Kilku nowych milionerów będzie po wirusie.

  4. Mam dwie takie jak chodzą teraz po 50 ale przybrudzone po wierzchu bo luzem w szufladzie leżały, opchnę po 20 plus wysyłka :)

  5. Walkę z koronawirusem, i nie tylko, zacząłbym od elementarnej edukacji polaków. 99% nie potrafi zasłonić ust kiedy kaszlą, dosłownie tragedia, Nie widzą w tym nic złego. Absolutnie, to oczywiste. Kolejna rzecz to smród przesiąkniętych papierosowym dymem, niektórzy mają taką aurę, że dosłownie stojąc kilka metrów od nich czuć zatykający wręcz smród, wyostrza się on szczególnie zimą. Oczywiści on tego nie czuje. Do tego dochodzi notoryczne grzebanie sobie ręką, jak sądzę brudną, w ustach, ślinienie palców i tym podobne koncepcje. Ale maseczkę sobie kupią, a to dobre.

  6. Autor artykułu chyba nie dokońca zgłębił temat.
    Co z tego, że maseczka FFP3 kupiona z sklepie budowlanym.
    Półmaski filtrujące FFP3 stosuje się do pracy przy wysokich stężeniach pyłów (do 50x NDS) oraz mgłach olejowych i wodnych występujących zwykle podczas obchodzenia się z niebezpiecznymi proszkami spotkanymi w branży farmaceutycznej i podczas prac z czynnikami biologicznymi i włóknami. Chodzi o wielkość cząsteczek których maseczka nie przepuszcza, nawet lekarze zajmujacy się chorymi na koronawirusa używają maseczek FFP3.

    • Bingo! Lekarze, w szpitalu, w goglach, fartuchu, rękawiczkach – podczas kontaktu z chorym. Same maski ch*ja dają przy codziennym stosowaniu w dużym skupisku ludzi.

      • To są półprawdy.

        Podstawową rzeczą jest fakt, że maseczki jednak chronią. Nie w 100% – bo takich nie ma. Gdyby nie chroniły, to nie byłyby używane – a mówienie że głównie służą do nie-zakażania… hm, a to przepraszam – chorzy lekarze noszą je w szpitalach aby nie zakażać zdrowych pacjentów, tak? Serio?

        Jak ktoś chce z ludzi durni robić, jak nasz minister czy ktośtam … Grabowski, to niech się 2x zastanowi jakie brednie powtarza.

        Z maseczkami najważniejszą rzeczą jest to, że są JEDNORAZOWE – po obchodzie ściąga się rękawiczki, maseczke, wyrzuca je – i myje ręce. Maseczki chronią na tyle, że można się zbliżyć do chorego pacjenta i go zbadać (w rękawiczkach). Jak ktoś mówi inaczej to bredzi.

        ps. SSS dobrze napisał – większość maseczek filtrujących odpowiednio duże cząstki będzie tak samo skuteczna.
        Acz jeśli chory kichnie zdrowemu w twarz to taka maseczka nie ochroni – po pierwsze nie ma 100% przylegalności, po drugie odkryte są oczy a nawet gdyby były zakryte okularami to zawsze z boku coś może wlecieć, po trzecie trzeba by potem się umyć w czymś co zawiera alkohol. A to już straszne marnotrawstwo…

        ;-)

        • Ale ja nie neguję, że coś dają – dają, ale w szpitalu przy transporcie i badaniu pacjenta. W skupisku ludzkim można je sobie w odbyt wsadzić.

          • No szpital nie jest skupiskiem nic a nic.

            Te gadanie że maseczki nie pomagają, spowodowane jest faktem że wszystkie zniknęły z aptek i hurtowni – bo co niby minister zdrowia ma powiedzieć żeby ludzie nie poszli go zlinczować? ;p

          • Misiu złoty nie jest. Zakaźni nie leżą sobie gdzie popadnie i nie kaszlą radośnie w twarz każdemu wokoło tylko się ich izoluje. Jest wystarczająco wiele badań, które wskazują skuteczność maski dopiero w połączeniu z innymi środkami ochrony osobistej i przy używaniu środków odkażających. Twarzy i oczu dotykasz około 23 razy na godzinę i nawet tego nie kontrolujesz, więc ponownie – maska sama ch*ja daje w skupisku ludzkim.

  7. Czy pani na biologii w podstawówce nie uczyła o wirusach i o tym, jak ich unikać? Na prawdę trzeba nam to wyjaśniać?

  8. To ja pójdę dalej – jeśli ktoś kupił taką maseczką do koronawirusa i się zarazi nim mimo noszenia maski – to sprzedający powinien wziąć odpowiedzialność za „brak skuteczności maski”

  9. Autor dobrał słaby przykład, bo maseczkę z najdokładniejszym filtrem (P3). I zaraz zbiegła się opozycja :) Kochani, po pierwsze – Allegro jest pełne maseczek oznaczonych FFP2 i FFP1, również opisywanych jako „antywirus”, a przecież te poziomy filtracji nie oferują ochrony przed wirusami, o czym jako eksperci doskonale wiecie. Ta ochrona została w maseczkach FFP2 i FFP1, przez sprzedawców po prostu wymyślona na potrzeby aktualnej paniki. To jest i nielegalne, i niemoralne. Poza tym – zauważę, że nawet przykładowa maska z artykułu to nie maska filtrująca na poziomie FFP3, tylko maska z filtrem P3. A sama klasa filtra to w maseczce jeszcze nie wszystko, o czym jako eksperci doskonale wiecie. Pozdro!

  10. Panie Grabowski!
    Proszę oto czego Pan nie chciał przedstawić ludziom, bo na pewno pan o tym czytał.
    KLASA MASECZKI FFP3:
    „Ta klasa ochrony filtruje cząsteczki substancji rakotwórczych i radioaktywnych oraz chorobotwórcze, takie jak wirusy, bakterie i zarodniki grzybów”

    Więc proszę nie wprowadzać ludzi w błąd!

  11. Ale w czym problem skoro wspomniana maseczka faktycznie filtruje cząstki wielkości wirusa (0,6 μm)? To że faktycznie będzie nieskuteczna to inna sprawa – nikt nie przykleja sobie jej do twarzy, zaworki mają czasem sprawność dyskusyjną a czasem całkiem się zawieszą, zawsze wirus może wpaść w oko etc. Natomiast czy kupimy maskę klasy FFP3 w aptece czy w markecie budowlanym to akurat jeden pies.

  12. Dokładnie a gdzie jakies zasady rodo? Co jak co ale nazwę użytkownika trzeba zamazać… Chyba człowiek który pisał ten artykuł jest bardzo sfrustrowany bo pewnie nie zdążył kupić masek w niskiej cenie… Nie ejst to jedyna osoba która ma wysokie ceny, ba! Ma najniższe i tak…
    A z opisu widać że zalecił się do zasad portalu Allegro.
    Nie „dziennikarzu” jak tak ubolewasz sam mogłeś rozwinąć biznes.
    Pozdrawiam wszystkich sprytnych i życzę zdrówka ! Trzymajcie się!

  13. cały ten artykuł to fake news. Jak by maseczki nie stanowiły dodatkowej ochrony przed wniknięciem wirusa w drogi oddechowe to by go nie nosiły służby graniczne, personel medyczny mający kontakt z pajentami (nawet tymi którzy mogą być tylko potencjalnie zakażeni) – Amerykańska służba zdrowia też zaleca noszenie maseczek co najmniej klasy FFP3 dla opiekunów osób zakazonych covid19 – więc – skoro jak twierdzi cynicznie autor – skoro to tylko dla poprawy samopczucia to dlaczego lekarze i inny personel je nosi?
    Czym ja – Jan Kowalski wychodząc do zatłoczonego sklepu po zakupy (raz na parę dni bo siedzię w domu) róznię się od medyka który bada ludzi ma z nimi kontakt i obawia się zakażenia? Czym się różnię? Przecież też tak samo jak on – potencjalnie – wpadam w środowisko gdzie klimatyzacja i ludzie którzy się tam znajdują – rozprowadzają wirusa po całym sklepie.

    To jest uprawianie skur@#@#ństwa – państwo powinno zalać kraj maseczkami, każdy powinien je nosić eliminując rozpylanie i pochłanianie w areozolu krążącego wirusa który jest bardzo lotny i jest szansa że osadzi się na filtrze a nie w gardle.
    Natomiast redaktorki na ten powyżej, okłamują ludzi że maseczki są zbęde (chociaż w TV widać co innego jeszcze raz podkreslam) bo maseczek po prostu totalnie i permanentnie brakuje – tu jest problem i przyczyna dezinformacji. Ludzie nie kupujcie maseczek bo brakuje ich dla personelu medycznego i ludzi którzy obsługują duże ilości petentów (administracja, służby graniczne, personel medyczny)
    Stąd bierze się cała narracja „ludzie maseczki wam nie pomogą” – tzn. wiecie, pomogą lekarzowi – on jest innym gatunkiem homosapiens – WAM NIE POMOGĄ!!! nie kupujcie!!!

  14. skoro maseczka budowlana ma certyfikat FFP3 więc jest zalecana przez WHO przy kontakcie z zakażonym (a tak trzeba traktować teraz wyjście z domu np np. sklepu) to maseczka taka moż się nawet nazywać maseczką gejową a nie budowlaną – I TAK JĄ KUPIE BARANIE.

  15. Tylko co zrobić ze zużytymi maseczkami? Ja wyrzucam do niszczarki takiej dokumentów, a potem utylizuje ścinki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *