Koronawirus już w Polsce? Nie, to fake news, za który zresztą można trafić do więzienia nawet na 8 lat

Społeczeństwo Zbrodnia i kara Zdrowie dołącz do dyskusji (46) 26.02.2020
Koronawirus już w Polsce? Nie, to fake news, za który zresztą można trafić do więzienia nawet na 8 lat

Paweł Mering

Koronawirus w Polsce to na chwilę obecną fake news (i oby jak najdłużej tak zostało). Okazuje się jednak, że rozsiewanie takich budzących panikę i grozę nieprawdziwych informacji może stanowić… przestępstwo. I to karane dosyć surowo.

Koronawirus w Polsce to fake news!

Jak donosi Onet.pl, jeden z lokalnych serwisów informacyjnych miasta Gołańcz zaserwował internautom szokującą informację.

Władze szpitala w Wągrowcu potwierdziły doniesienia o pierwszym w Polsce przypadku zarażenia chińskim koronawirusem

W dalszej części artykułu podano, że według

informacji ze szpitala, ofiara koronawirusa w Wągrowcu jest w stabilnym stanie. Pacjent został odizolowany od reszty chorych a jego stan jest na bieżąco monitorowany.

Dosyć szybko się jednak okazało, że jest to fake news. Informację zdementowali pracownicy szpitala, a starosta powiatu złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, najprawdopodobniej z art. 224a Kodeksu karnego.

Fałszywy alarm?

Jako że fake newsy nie są (przynajmniej na razie) przestępstwem, to zawiadomienie o przestępstwie musi dotyczyć nie samego faktu podania informacji nieprawdziwej, a jej treści i oddziaływania na społeczeństwo. Wydaje się, że mogło dojść do popełnienia przestępstwa z art. 224a k.k., który stanowi:

Kto wiedząc, że zagrożenie nie istnieje, zawiadamia o zdarzeniu, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób lub mieniu w znacznych rozmiarach lub stwarza sytuację, mającą wywołać przekonanie o istnieniu takiego zagrożenia, czym wywołuje czynność instytucji użyteczności publicznej lub organu ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia mającą na celu uchylenie zagrożenia,
podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Stwierdzenie obecności zarażonego koronawirusem w Polsce, w połączeniu z wysokim zagrożeniem pandemicznym, można przecież uznać za zagrożenie, a samo poruszenie społeczne wywołane otrzymaniem informacji mogło skłonić (i zapewne skłoniło) odpowiednie organy do jakiegoś działania.

Powyższe przestępstwo pojawia się niemalże zawsze w wypadku fałszywych alarmów bombowych (i w sumie po to je „wprowadzono”), ale z uwagi na charakter rzeczonego fake newsa, również mogło mieć miejsce

Zaskakujący obrót spraw

Na stronie internetowej, na której poinformowano (fałszywie) o wykryciu zarażonego koronawirusem, pojawiło się oświadczenie o dosyć zaskakującej treści:

W związku z negatywną weryfikacją prawdziwości przekazanych nam informacji musimy z przykrością przeprosić mieszkańców Wągrowca oraz innych czytelników za przekazanie nieprawdziwej wiadomości. Koronawirusa nie ma w Wągrowieckim szpitalu, władze jasno zadeklarowały, że nikt zarażony 2019-nCoV nie przebywał ani nie przebywa w szpitalu miejskim a my padliśmy ofiarą dezinformacji. Prawdopodobnie jest ona spowodowana przez byłego pracownika konkurencyjnego portalu golancz.com.pl i zostaną wobec niego wyciągnięte konsekwencje. Równocześnie apelujemy o weryfikację informacji, na które natrafiają Państwo w internecie – nie wszystko co przeczytacie, nawet na tym portalu, musi być prawdą. Warto zachować ostrożność. […]

Nie wiem jakim cudem konkurencyjnym portalem dla „golancz.com.pl” (który udostępnił fake newsa) jest „golancz.com.pl”, a podkreślenie, że nie wszystko, co na łamach serwisu się znajduje, musi być prawdą, powoduje – delikatnie mówiąc – mieszane uczucia.

No i – co oczywiste – jeżeli działanie publikującego fake newsa było, zgodnie z oświadczeniem, nieumyślne, to nie może być mowy o przestępstwie z art. 224a – może być ono popełnione jedynie umyślnie.

46 odpowiedzi na “Koronawirus już w Polsce? Nie, to fake news, za który zresztą można trafić do więzienia nawet na 8 lat”

  1. Ten cały serwis to jakiś żart.

    np. golancz . com . pl / narysowal-hydrant-na-scianie-grozi-mu-do-2-lat-wiezienia/

    „W ciągu godziny od zatrzymania władze wydały komunikat, w którym informowały o udaremnionym zamachu. Informacje podawane na przestrzeni kolejnych godzin były jednak niespójne. Zgodnie z nimi początkowo Gołańcz miała zostać zaatakowana przez agentów monarchii Mieściskiej a burmistrz miał wyciągnąć z tego powodu poważne konsekwencje dyplomatyczne. Jednak w ciągu doby wielokrotnie zmieniano komunikat, oskarżając między innymi Damasławek i Państwo Islamskie.”

    ps. niezły towar ;)

    • Oczywiście że to serwis satyryczny, zapewne prowadzony przez środowiska wrogie burmistrzowi. Przykłady tekstów: „Mieszkaniec Gołańczy zjadł sprzęgło od Żuka”, „Gołanieckie siły zbrojne zatrzymały szpiega”, „Niewolnicy z Damasławka w gołanieckich kamieniołomach”. No ale z tym newsem – powodowanym pewnie nienawiścią do sąsiedniego (większego) Wągrowca mocno przegięli.

      A że ludzie głupie są i panikują, to już inna sprawa. Już podobno zgłaszają się do szpitali pacjenci, którzy źle się poczuli po zjedzeniu „prawdziwej włoskiej” pizzy…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *