Koronawirus – czy można z jego powodu zrezygnować z wycieczki do Chin i liczyć na zwrot kosztów?

Codzienne Prawo dołącz do dyskusji (9) 07.02.2020
Koronawirus – czy można z jego powodu zrezygnować z wycieczki do Chin i liczyć na zwrot kosztów?

Justyna Bieniek

Koronawirus wywołał spore zamieszanie również w biurach podróży. Wiele osób słusznie obawia się wyboru tej destynacji, zwłaszcza że większość firm odwołuje zaplanowane wycieczki. Czy turyści, którzy wykupili wycieczkę do Chin, mogą z niej zrezygnować bez ponoszenia związanych z tym kosztów? Koronawirus — jak zrezygnować z wycieczki?

Co prawda Chiny nie należą do najpopularniejszego kierunku turystycznego wśród Polaków. Jest jednak spore grono osób, które to właśnie ten kraj obrało za cel swojej tegorocznej podróży. Z informacji umieszczanych na stronach internetowych MSZ wynika, że w obecnej sytuacji kierunek ten jest raczej niepolecany. Potwierdza to większość biur podróży, które odwołują zaplanowane w najbliższym miesiącu wycieczki. Co, jednak jeżeli biuro podróży nie odwołało wyjazdu, a my ze względu na zagrożenie chcielibyśmy z niego zrezygnować?

Koronawirus – jak zrezygnować z wycieczki do Chin?

Zgodnie z przepisami ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych prawo do rezygnacji z wyjazdu bez ponoszenia opłat za odstąpienie jest możliwe w przypadku wystąpienia nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności występujących w miejscu docelowym lub w jego najbliższym sąsiedztwie, jeżeli mają one znaczący wpływ na realizację imprezy turystycznej lub przewóz podróżnych do miejsca docelowego.

Słowniczek ustawowy nieuniknione i nadzwyczajne okoliczności definiuje jako sytuacje pozostające poza kontrolą strony powołującej się na taką sytuację, której skutków nie można było uniknąć, nawet gdyby podjęto wszelkie rozsądne działania. Wskazana definicja jest dość szeroka. Dlatego tak naprawdę każdorazowo trzeba każdą sprawę rozpatrywać dość indywidualnie.

Czy sytuacja związana z rozprzestrzenianiem się koronawirusa mieści się w tym zakresie? W mojej opinii jak najbardziej. Oczywiście najbardziej klarowna sytuacja jest w przypadku zaplanowania wycieczki do prowincji, w której występuje epicentrum choroby. Ta z kolei nie jest wyjątkowo atrakcyjną destynacją turystyczną. Rezygnujący mogą więc napotkać pewne opory, jeżeli wycieczka obejmowała zwiedzanie innej części kraju albo kraju sąsiadującego z Chinami. Kluczowe będzie więc udowodnienie, że koronawirus to okoliczność nieunikniona i nadzwyczajna dla miejsca docelowego.

W sytuacji powołania się na tego typu okoliczności rezygnującemu przysługuje pełen zwrot poniesionych opłat. Nie może on jednak liczyć na odszkodowanie czy zadośćuczynienie od biura podróży.

Wiele osób w takiej sytuacji liczy również na wypłatę odszkodowania z polisy na wypadek rezygnacji z podróży. Tu również trzeba uważać na zawarte w niej haczyki. Większość z nich nie przewiduje zwrotu w przypadku występującej epidemii. Zakres obowiązywania polisy opisany jest w ogólnych warunkach, które przed planowaną rezygnacją warto przestudiować.