- Bezprawnik -
- Gospodarka -
- Burza słoneczna jak w 1859 r. zatrzyma cały świat. Naukowcy ostrzegają wprost
Burza słoneczna jak w 1859 r. zatrzyma cały świat. Naukowcy ostrzegają wprost
Wielu komentatorów i ekonomistów obawia się eskalacji konfliktu we Wschodniej Europie lub na Bliskim Wschodzie, co w najczarniejszym scenariuszu mogłoby doprowadzić nawet do wybuchu globalnego konfliktu. Inni wskazują na zbliżający się wielki krach na światowych giełdach, znacznie gorszy niż ten z 2008 r. Wymieniając jednak różne postapokaliptyczne scenariusze, często zapominamy, że sama Matka Natura może spowodować załamanie światowej gospodarki — i to bez jednego wystrzału.

Superwulkany: bomby zegarowe pod skorupą Ziemi
W ostatnich latach sporo mówi się o drzemiącym superwulkanie Yellowstone, który ostatni raz eksplodował w sposób katastroficzny ok. 640 000 lat temu. Taka erupcja w obecnych czasach oznaczałaby kres USA jako mocarstwa, nie wiadomo też, czy nie doszłoby wręcz do rozłamu państwa na pojedyncze stany. Niektóre z nich w wyniku erupcji praktycznie przestałyby istnieć — mniej więcej 1/3 Stanów Zjednoczonych nie nadawałaby się do zamieszkania, a bezpośrednio w wyniku wybuchu mogłoby zginąć miliony ludzi.
Kolejne miliony zmarłoby na całym świecie w wyniku klęsk głodu i nieurodzaju. Wyrzucone w atmosferę pyły skutecznie ograniczałyby przepuszczanie światła słonecznego, zakłócając procesy fotosyntezy roślin. Erupcja Yellowstone przyniosłaby ze sobą tzw. zimę nuklearną, a kto wie — być może odwróciłaby globalny trend rosnących temperatur, a nawet wprowadziła planetę w nową epokę lodowcową.
Ostatni raz wulkan takich rozmiarów (najwyższa skala eksplozywności VEI = 8) eksplodował ok. 75 000 lat temu w Indonezji (Toba). Według naukowców erupcja Toby niemal przyczyniła się do zagłady raczkującego wówczas gatunku Homo sapiens, którego przetrwała garstka osobników.
Europejskie wulkany — Pola Flegrejskie i Laacher See
Superwulkany w Ameryce i dalekiej Azji — dobrze, że z dala od Polski. Niestety, i w Europie są wielkie wulkany, choć uśpione: w Niemczech Laacher See oraz we Włoszech Pola Flegrejskie. Na szczęście nie są to superwulkany (VEI 8, choć w mass mediach możemy spotkać się z takimi określeniami), lecz mające w skali eksplozywności VEI „tylko" odpowiednio 6 i 7 na 8 możliwych punktów. I one mogą sparaliżować całą światową gospodarkę, a na pewno Stary Kontynent. Jakby tego było mało, w obrębie Pól Flegrejskich znajduje się bezpośrednio kilkumilionowa aglomeracja Neapolu.
Zagrożenie z kosmosu — wystarczy jedno celne uderzenie
Zagłada może jednak przyjść z kosmosu. Od dekad przestrzeń kosmiczną w poszukiwaniu komet i asteroid badają głównie agencje kosmiczne (takie jak NASA czy ESA), obserwatoria astronomiczne oraz zespoły naukowe wykorzystujące sondy kosmiczne i teleskopy.
To jednak tylko system ostrzegawczy, gdyż w razie zidentyfikowania ciała niebieskiego przecinającego orbitę ziemską nie jesteśmy w stanie zrobić nic więcej, jak jedynie ostrzec ludność z zagrożonego obszaru. Meteor czy asteroida o wielkości domu jest w stanie zniszczyć Manhattan, ale przecież w przestrzeni kosmicznej znajduje się mnóstwo nieporównywalnie większych obiektów. W przeszłości naszej planety dochodziło już do apokaliptycznych wydarzeń, jak uderzenie kilkukilometrowego bolidu ok. 65 mln lat temu, kończąc tym samym erę dinozaurów. Czy kolejny może zakończyć erę ludzi?
Możliwe, że nawet nie zdążymy zaalarmować o zbliżającym się niebezpieczeństwie. Przykładowo meteor czelabiński (który wszedł w atmosferę 15 lutego 2013 r.) nie został wykryty przed uderzeniem, a doprowadził do sporych zniszczeń. A przecież nie uderzył w Ziemię bezpośrednio — eksplodował na wysokości ok. 30 km, poza tym nie miał kilku kilometrów średnicy, a jedynie ~20 metrów. To pokazuje, jak bardzo państwa są nieprzygotowane na realne sytuacje zagrożenia, nawet jeśli te przychodzą z odległości milionów kilometrów.
Burza słoneczna jak w 1859 roku
Poza tym nie trzeba czekać na uderzenie ciała niebieskiego — wystarczy sama „czkawka" naszego Słońca. Początkiem września 1859 roku miała miejsce największa obserwowana burza magnetyczna, która doprowadziła do awarii telegrafów w Europie i Ameryce Północnej.
Tak silne wyładowania magnetyczne Słońca w obecnych czasach oznaczałyby masową awarię elektroniki, która niemal nas otacza i od której jesteśmy mocno uzależnieni. Powtórzenie scenariusza z 1859 r. wiązałoby się z poważnym ryzykiem zniszczenia całych systemów energetycznych krajów wysoko rozwiniętych. Naukowcy wprost ostrzegają, że doszłoby w ten sposób do globalnej katastrofy.
Klimat to sinusoida — i ludzkość zaczyna ją odczuwać
Przyzwyczailiśmy się, że klimat jest stały, a obecne wzrosty temperatur to anomalia. Patrząc jednak na dane sprzed wielu tysięcy lat, widzimy, że klimat to prawdziwa sinusoida i żadne regulacje UE nic tu nie pomogą, a tylko zniszczą gospodarkę. Jednak rzeczywiście — obecne globalne temperatury rosną, a poziom mórz się podnosi. Każdy kolejny rekord temperatury bity gdzieś w Europie czy Polsce to nie statystyczna ciekawostka, lecz sygnał, że proces przyspiesza.
Aglomeracje przybrzeżne pójdą pod wodę
Poziom wszechoceanu podnosi się od ~11 600 lat, kiedy to miał miejsce koniec ostatniej epoki lodowcowej. Jeszcze kilkanaście tysięcy lat temu poziom wód i oceanów był niższy nawet o ok. 120 metrów, ale już całkiem niedługo ludzkość może stanąć przed poważnym problemem w postaci podtapiania terenów przybrzeżnych.
A przecież wiele z największych aglomeracji ludzkich na świecie zlokalizowanych jest w pasie nadbrzeżnym — nad oceanami lub morzami. Wynika to z historycznego znaczenia handlu morskiego, dostępu do zasobów oraz dogodnych warunków handlowo-transportowych. Wiele z nich może wkrótce zniknąć i to bez impaktu czy erupcji superwulkanu — wystarczy dalsze topnienie lodowców i podnoszenie się wód globalnych. Według jednego z raportów NOAA z 2022 r. część Nowego Jorku może znaleźć się pod wodą już w 2050 roku. To oznacza, że migracje klimatyczne z najbardziej zagrożonych regionów świata staną się jednym z największych wyzwań humanitarnych XXI wieku.
Realne ryzyka kontra te, którymi straszą media
Często słyszymy ostrzeżenia, że III wojna światowa wisi w powietrzu, a kolejny krach giełdowy zaraz zmiecie z powierzchni Ziemi nasze oszczędności. Można też odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego Rothschildowie kupowali, gdy na ulicach lała się krew, i wyciągnąć z tego wnioski na czas niepewności rynkowej. Tyle że żadne z tych wydarzeń — ani militarne, ani giełdowe — nie ma skali porównywalnej z tym, co potrafi wyprodukować sama planeta.
Do wielkich — czy raczej „wielkich" — tego świata: tak naprawdę jesteśmy malutcy wobec potęgi natury. Nie potrzebujemy bezsensownych wojen, by w przyszłości stanąć wobec poważnych kryzysów międzynarodowych — czy to gospodarczych, społecznych, czy w najbardziej podstawowym wymiarze, humanitarnych.
02.05.2026 12:48, Marcin Szermański

Jest jeden powód, dla którego Izrael może odmówić wydania prezesa Zondacrypto. Rząd robi co może, by mu pomóc
02.05.2026 11:44, Rafał Chabasiński
02.05.2026 11:01, Rafał Chabasiński
02.05.2026 10:24, Rafał Chabasiński
02.05.2026 10:06, Piotr Janus
02.05.2026 9:27, Rafał Chabasiński
02.05.2026 9:02, Rafał Chabasiński
02.05.2026 8:06, Rafał Chabasiński

Budujemy mieszkania, a nie będzie miał w nich kto mieszkać. Era rentierów dobiega końca szybciej, niż się wydawało
02.05.2026 7:33, Joanna Świba
02.05.2026 6:56, Igor Czabaj
01.05.2026 12:34, Piotr Janus
01.05.2026 12:21, Rafał Chabasiński
01.05.2026 12:15, Jakub Kralka

Wolny rynek to mit, gdy w grze są Chiny, Rosja i petrodolary. Tak działa nowa zimna wojna gospodarcza
01.05.2026 11:02, Rafał Chabasiński
01.05.2026 10:35, Joanna Świba
01.05.2026 9:50, Marcin Szermański
01.05.2026 9:15, Marcin Szermański

Nadchodzi koniec dyktowania testamentu u wójta. Nic nie szkodzi, bo i tak prawie nikt z niego nie korzystał
01.05.2026 8:42, Rafał Chabasiński
01.05.2026 8:05, Rafał Chabasiński
01.05.2026 7:28, Rafał Chabasiński
01.05.2026 6:35, Rafał Chabasiński

„Unikajcie mężczyzn” - w taki sposób szef niemieckiego związku kryminalistów policyjnych alarmuje o rosnącej skali gwałtów
30.04.2026 22:36, Igor Czabaj
30.04.2026 15:54, Rafał Chabasiński
30.04.2026 15:01, Aleksandra Smusz
30.04.2026 14:57, Marcin Szermański
30.04.2026 14:12, Joanna Świba
30.04.2026 13:25, Rafał Chabasiński
30.04.2026 12:42, Marcin Szermański
30.04.2026 11:54, Marek Śmigielski
























