Lewica chce nowelizacji ustawy o policji. Celem jest ułatwienie identyfikacji każdego policjanta bez względu na formację

Gorące tematy Państwo Prawo dołącz do dyskusji (357) 17.11.2020
Lewica chce nowelizacji ustawy o policji. Celem jest ułatwienie identyfikacji każdego policjanta bez względu na formację

Adrian Boguski

Chodzi przede wszystkim o możliwość identyfikacji każdego policjanta, który na demonstracjach należy do zwartego pododdziału i w teorii ma zapobiegać naruszeniom i dbać o bezpieczeństwo. W praktyce jednak, jak pokazały wydarzenia z ostatnich tygodni, taki funkcjonariusz nie zawsze ściśle trzyma się tych zasad. Posłowie Lewicy dziś złożą projekt nowelizacji, który ma ułatwić odnalezienie policjantów przekraczających swoje kompetencje.

Imienniki na mundurach

Obowiązek noszenia przez policjantów identyfikatorów czy też imienników z podaną pierwszą literą imienia i nazwiskiem został ostatecznie określony w rozporządzeniu Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 5 kwietnia 2019, dotyczącym zmian w umundurowaniu. W dokumencie określono, do jakiego munduru policjant musi nosić imiennik. Oczywiście RODO nie ma wobec tego zastosowania. Policjanci pełnią przecież służbę w miejscach publicznych.

Identyfikatora nie noszą policjanci występujący w pododdziale zwartym, kompanii honorowej i kompanii reprezentacyjnej policji. To, czym jest pododdział zwarty, szczególnie interesujący nas w perspektywie dzisiejszego projektu nowelizacji ustawy o policji, określa z kolei ustawa o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej. To dowodzona i zorganizowana grupa funkcjonariuszy Policji, Straży Granicznej, Służby Więziennej czy żołnierzy Żandarmerii Wojskowej, która ma zapobiegać zagrożeniu, zakłóceniu bezpieczeństwa albo porządku publicznego.

W ostatnich tygodniach wszyscy mogliśmy dosyć często obserwować panów w czarnych mundurach i białych kaskach z tarczami, którzy stali naprzeciwko strajkujących kobiet, czy pod słynnym już empikiem przy Alejach Jerozolimskich. Wszyscy się domyślamy, że brak imiennika na piersi policjanta, który zwalcza siłą (używając do tego gazu łzawiącego i pałki) napastnika atakującego funkcjonariuszy kostką brukową, racami i czym tylko się da, służy ochronie tożsamości mundurowego, na którym być może koledzy agresora chcieliby się później zemścić za doznane krzywdy i pieprzowy płacz. Jak jednak postąpić wobec policjanta tego samego zwartego oddziału, który jawnie przekracza określone funkcje ochrony bezpieczeństwa swojego i innych?

Lewica proponuje możliwość identyfikacji każdego policjanta

Propozycja nowelizacji, która miałaby wprowadzić do ustawy o policji przymus identyfikacji każdego policjanta, bez względu na formację, jest przeciwstawieniem się wobec bezkarności, której według polityków Lewicy policjanci dopuścili się podczas demonstracji o prawa osób LGBT+, protestów przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego czy też na Marszu Niepodległości.

Przewodniczący Sejmowej Komisji  Administracji i Spraw Wewnętrznych Wiesław Szczepański argumentował w rozmowie z PAP, że konieczność wprowadzenia przymusu noszenia imienników podyktowana jest praktycznym brakiem jakiejkolwiek identyfikacji policjantów, którzy odmawiają podania swojego imienia i nazwiska. Kierują zainteresowanych do przełożonych, których znalezienie w całym zamieszaniu demonstracji, grupie policjantów i uczestników protestów jest bardzo trudne. Co więcej, Szczepański podkreśla, że wobec projektu nowelizacji uwag nie zgłosił UODO czy SN. Opinii odmówił jednak przedstawiciel Prokuratury Generalnej.

Lewica zauważa, że obowiązek noszenia imienników na każdym mundurze pozwoli zidentyfikować policjanta, który jawnie narusza zapewnioną w konstytucji wolność i prawa człowieka i obywatela, nadużywając swojej funkcji. Nosząc taki identyfikator, policjant na pewno zastanowiłby się dwa razy czy uderzyć pałką przechodzącego obok nieagresywnego mężczyznę lub użyć gazu w stosunku do protestujących kobiet, tylko dlatego, że znajduje się na placu demonstracji, gdzie panuje zamęt. Nikt nie powinien przecież pociągać do odpowiedzialności stróża prawa, który nawet w agresywny sposób obezwładnił zagrażającego innym i jemu samemu napastnika. Po to jest.

Wprowadzenie identyfikatorów na mundury policji w oddziałach zwartych może jednak spowodować też dualizm w traktowaniu ich zachowań wobec różnych grup protestujących. Bo za spacyfikowanie agresywnego uczestnika protestów osób LGBT+, który zagraża bezpieczeństwu innych, taki policjant może być oskarżany za homofobię, a za spacyfikowanie podobnego przypadku na Marszu Niepodległości wypełni po prostu swój obowiązek.

357 odpowiedzi na “Lewica chce nowelizacji ustawy o policji. Celem jest ułatwienie identyfikacji każdego policjanta bez względu na formację”

    • Nie no co ty. Przecież jak te numerki będą losowane to baza będzie częściej ginęła… albo się rotowała przez przypadek… Numer odznaki starczy.

      • Niech komendant odpowiada za zaginięcie tych danych jak za umyślne utrudnienie śledztwa.
        Numer miał być krótki i łatwy do zapamiętywania, chciałem też uniknąć możliwości ustalenia tożsamości policjanta przez osoby szukające zemsty. Do zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa wystarczyłyby numer identyfikacyjny i określenie imprezy, co dało by prokuraturze możliwość ustalenia tożsamości podejrzanego policjanta.

        • Nie. Bo odczytasz numerek 0067 a potem się okaże że taki numer miało tego dnia 28 policjantów z różnych jednostek i akurat wszystkie były na miejscu.
          Nie kombinuj. Numer odznaki ;p

          • Numer miał nadawać komendant jednostki kierującej akcją. Życzę powodzenia w zapamiętywaniu serii i 6. cyfrowego numeru legitymacji.

          • No a ja drukowaniu i przyklejaniu co chwilę innych numerków…
            Poza tym od czego są aparaty – lepiej zapamiętują ;p

          • Nikt nie broni komendantowi nadawać tych samych numerów, na kolejnych akcjach, po za tym można użyć numerów mocowanych rzepem, albo na troki.
            Dziewięcioznakowe oznaczenie dużo trudniej zapisać dużą czcionką na mundurze niż czteroznakowe.

          • Numer identyfikacyjny ma 6 cyfr ale szczegół:)
            Już kiedyś funkcjonowały oznaczenia na kaskach- było i w części jednostek przeminęło- a szkoda …. .

            Aczkolwiek ja czekam na projekt ustawy zakazujacej obramowania urzędów związanych z Polityką przez osoby będące prawomocnie skazane…. . Czekam na możliwość pociągnięcia posla do odpowiedzialności karnej przed sądem bez zgody sejmu . Hmmmmm Ciekawe czemu Lewica tego nie chce proponować.

            Ja tam w ogóle proponuję ustawowo zamiast broni dac Policjantom do kabury kanapki.

            Dokrecajmy śrubę dalej środowiskom mundurowym- zdziwicie się jak rycerze Ortalionu beda rozwiazywac lewicowe demonstracje siła- będą to robić bez oznaczeń itp. Bo Policji albo nie będzie, albo ustawowo nic nie będzie mogła robić.

          • Nie znam metody numeracji legitymacji policyjnych, ale legitymacja po za numerem ma serię, jeżeli istnieje możliwość, że 2 policjantów ma ten sam numer legitymacji, ale inną serię to seria też musiała by być oznaczona.

          • Nr legitymacji i numer id ( potocznie zwany nr odznaki) to 2 różne sprawy :) id jest nr stałym. Nr legitymacji się zmienia

          • Nie zawsze da się zrobić zdjęcie, po za tym kamera może dużo łatwiej „zniknąć”

        • Dla bandziorów zdolnych do mszczenia się na policjantach jakieś anonimizowane numerki nie będą stanowiły przeszkody natomiast anonimozowane numery stanowią przeszkodzę we wszystkich innych przypadkach. Co pokazuje ostatnia praktyka gdy Anonimowi Policjanci napierdalali dziennikarzy na dworcu.

          Ponadto możliwość wywarcia osobistej i pozbawionej przemocy presji na policjantów, gdy ci dopuszczają się nadużyć, jest niezbędna jeżeli chcemy zachować demokrację.

      • Mała poprawka.Polska to nie Stany Zjednoczone i nie ma takiego „cuś” jak numer odznaki. W Polskiej Policji, funkcjonuje jedynie numer kadrowy ( 6 cyfr) nadawany podczas przyjęcia do formacji.

  1. Jak wszędzie, natychmiast po ew. powrocie lewicy do rządu ta ew. nowa ustawa wróciłaby do stanu poprzedniego. Bo żaden rząd nie lubi być „podglądany”. A szczególnie rząd LEWICY.

  2. Dlaczego coś takiego nie zostanie przegłosowane ? Ponieważ wtedy policja by mogła przestać być na posyłki rządu,a nawet mogła by się na takie coś zbuntować…

    Dlaczego nawet jeśli jakimś cudem zostało by to przegłosowane to nawet lewica by to zniosła ? Patrz powód wyżej. Zresztą: jak tam z policyjnymi kamerami ? No wiadomo,niby są ale nie do końca…

  3. To lewica. Chcą udostępniać publicznie dane policjantów, którzy im nie pasują.
    Jakby zdobyli władzę, to zaraz by się z tego pomysłu wycofali, żeby ich służby mogły gnębić prawaków i nie przeszkadzać antifie w zadymach, bez konsekwencji. Ktokolwiek, kto wierzy, że lewica chce ich dobra, to naiwny dureń. Dzisiejsza lewica to 98% ideologii i 2% udawania, że gdzieś tam ludzie pracy też istnieją.

    • Ale były już tego dobitnie przykłady. Prawicowiec rzucający kamieniem w Policję to bandyta, Lewicowiec jest
      „pokojowym demonstrantem który ma pełne prawo być wkurzonym”
      Na wymioty mnie bierze….

  4. Ja proponuje zacząć od likwidacji immunitetów poselskich i senatorski. Pod ich przykrywką dochodzi do znacznie większej liczby nadużyć niż z powodu anonimowości oddziałów prewencji w „zwartym szyku”.
    Natomiast łatwa identyfikacja policjantów mogła by się wiązać z atakami nie tylko politycznych ale i zwykłych kiboli.

  5. Tak, ci mityczni „agresywni uczestnicy marszów LGBT”. Wiadomo, demolują wszystko jak lecie na równi z nazistami od Bąkiewicza i kibolskimi bojówkami.

  6. Już brakuje chętnych do policji za takie pieniądze. Do tego warunki pracy. Wprowadzenie identyfikacji zmniejszy praktycznie do zera bezpieczeństwo policjantów. Nie będzie nowych kandydatów. Poza tym zachęcam do przyglądnięcia się jak działa (brutalnie) policja w „praworządnych” krajach jak Francja, Hiszpania czy Niemcy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *