1. Bezprawnik -
  2. Nieruchomości -
  3. Zróbcie sobie 15 dzieci, to kupicie działkę za 800 plus. Skandaliczny post pośrednika obiegł sieć

Zróbcie sobie 15 dzieci, to kupicie działkę za 800 plus. Skandaliczny post pośrednika obiegł sieć

Agencja nieruchomości opublikowała ironiczny wpis na temat rodzin z dziećmi. W swoim poście w prowokacyjnym tonie przekonuje, że wbrew stereotypom wiele osób stać na oferowane przez nią domy. Pieniądze na ten cel mogą bowiem pochodzić z… systemu kaucyjnego lub sprowadzenia na świat sporej liczby potomków, którzy zapewniają stałe wpływy z programu Rodzina 800 plus.

Marketing na granicy dobrego smaku

Wpis widoczny na poniższym zrzucie ekranu pojawił się kilka dni temu na facebookowym profilu agencji Domy bez sąsiadów. Specjalizuje się ona w pośrednictwie w sprzedaży i zakupie konkretnych typów nieruchomości, czyli siedlisk, naokoło których w sporej odległości nie ma żadnych innych budynków.

Post spotkał się z wieloma nieprzychylnymi komentarzami. Na niektóre z nich agencja odpowiedziała w ironicznym tonie.

Jednocześnie wpis pozytywnie odebrali niektórzy sceptycy programu Rodzina 800 plus, stojący na stanowisku, że zachęca on do posiadania dzieci osoby nieodpowiedzialne.

Agencja utrwala negatywne stereotypy na temat rodzin z dużą liczbą dzieci

Dotyczą one przede wszystkim tego, że środki z programu nie są przeznaczane na potrzeby najmłodszych, służąc ich ojcom i matkom do zaspokajania własnych zachcianek. Tymczasem badania pokazują, na co w rzeczywistości idą pieniądze z 800 plus – i są to głównie wydatki na żywność, ubrania oraz edukację dzieci. Zacytowany post balansuje zresztą na granicy namawiania do nadużyć.

Dodajmy, że za żart należy też uznać pomysł uzbierania w ciągu jednego dnia 800 opakowań objętych systemem kaucyjnym butelki i puszki. Nie tylko jest to bowiem logistycznie niemożliwe, ale oznaczałoby działalność gospodarczą wymagającą licznych zezwoleń (a przy takiej skali raczej byłaby ona nieopłacalna).

Ruina za 140 tys. zł to nie dom dla wielodzietnej rodziny

Załóżmy jednak, że rodzice z 15 dziećmi chcieliby zarobić na nieruchomość w opisany sposób – np. składając co roku wniosek o 800 plus do końca czerwca, by nie stracić ciągłości świadczenia. Tymczasem ze zdjęć można wywnioskować, że przedstawiony dom wraz z budynkami gospodarczymi nie nadaje się do zamieszkania.

Jest bowiem nieruchomością do kapitalnego remontu lub – co bardziej prawdopodobne – do wyburzenia i postawienia od nowa. A jak pokazuje cena kapitalnego remontu mieszkania komunalnego po wykupie, doprowadzenie takiego obiektu do stanu używalności potrafi pochłonąć sumy wielokrotnie przewyższające cenę zakupu. Za 140 tys. zł rodzina dysponowałaby więc tylko pozbawioną infrastruktury działką na peryferiach.

Niskie standardy firmy

Należy przypuszczać, że w dobie walki o klienta tak prowokacyjne wypowiedzi mogą być marketingowo skuteczne, przynajmniej w krótkiej perspektywie. Równocześnie świadczą one o braku profesjonalizmu agencji nieruchomości, dla której duże rodziny mogą być dobrymi klientami.

Kupowanie i sprzedaż domów to przecież często potrzeba osób posiadających dzieci. Owszem, siedlisko zazwyczaj nie stanowi typowej nieruchomości dla dużej rodziny. Coraz gęstsza zabudowa na terenach podmiejskich i kosztowne działki stopniowo jednak odwracają ten trend – mieszczuchy wciąż chętnie kupują siedliska, niestety banki i przepisy im tego nie ułatwiają, co dodatkowo komplikuje sytuację potencjalnych nabywców.

Siedlisko na dobrze skomunikowanym obszarze ma bowiem szansę się świetnie sprawdzić dla rodziny z dziećmi. Agencja, która tego nie dostrzega, może tracić klientów. Rynek nieruchomości jest bowiem ściśle powiązany z zakładaniem przez młodych ludzi rodzin.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi