Żeby zamówić piwo, trzeba będzie przekazać pubowi komplet danych osobowych. I to niby jest ta sielanka po Brexicie?

Prywatność i bezpieczeństwo Zagranica dołącz do dyskusji (47) 25.06.2020
Żeby zamówić piwo, trzeba będzie przekazać pubowi komplet danych osobowych. I to niby jest ta sielanka po Brexicie?

Paweł Mering

Wielka Brytania wprowadza m.in. obowiązek podania danych osobowych w pubie, czy restauracji. Względem takiego rozwiązania pojawia się bardzo wiele pytań i wątpliwości co do prawidłowości przetwarzania danych osobowych.

Obowiązek podania danych osobowych w pubie

Żeby zamówić piwo w Wielkiej Brytanii, trzeba będzie podać swoje dane osobowe – donosi „News Scientist”. Właściciel pubu, baru, czy restauracji, będzie przechowywać takie informacje przez 21 dni. Obowiązek wynika z odpowiednich regulacji, które wydane zostały przez brytyjski rząd.

Wytyczne, będące jednak wiążącym obowiązkiem, dotyczą całej branży HoReCa, czyli hotelarskiej, gastronomicznej, a także innych lokali, w których serwuje się alkohol. Rządzący w ciągu najbliższych dni opublikują szczegółowe reguły postępowania dla konkretnych branż.

Trudno nie zauważyć, że o ile zbieranie danych hotelowych gości jest w miarę łatwe, o tyle pytanie wszystkich klientów pubów o imię i nazwisko wydaje się w zasadzie niemożliwe. Według pierwszych przekazów problem na zostać rozwiązany w najbardziej oczywisty sposób – dane będą zbierane przy wejściu.

Ochrona danych osobowych

Brytyjskie puby zostaną ponownie otwarte już (albo dopiero, jeżeli porównamy rodzime „odmrażanie”) 4 lipca. Obywatele na wieść o obowiązku zbierania danych osobowych podchodzą do tego raczej sceptycznie. Istnieją szczególne obawy co do sposobu, w jaki dane będą przetwarzanie i przechowywane.

Źródłowy serwis przypomina, że podobne regulacje funkcjonują w Nowej Zelandii i w Niemczech – i wykazano tam szereg problemów. W jednym z nowozelandzkich sklepów doszło nawet do stalkingu – pracownik nękał klienta za pomocą mediów społecznościowych, uprzednio uzyskując dane z rejestru odwiedzających.

Oczywiste zagrożenia wskazuje Tim Turner, brytyjski ekspert ds. ochrony danych osobowych

[Po pierwsze, zbieranie danych w pubach] będzie stanowić ogromne ryzyko. Taka praktyka pokazuje, gdzie się było, jak długo i – nawet – z kim. Po drugie, takie zbiory będą prawdopodobnie nieprzydatne z uwagi na ogromną ilość niespójnych, prawdopodobnie niezweryfikowanych danych

Tyle dobrego, że Wielką Brytanię – jeszcze – traktuje się jak państwo członkowskie Unii Europejskiej i ponadnarodowe prawo ochrony danych osobowych jeszcze tam funkcjonuje. Oznacza to, że dane powinny być gromadzone i przetwarzane w odpowiedni sposób.

Obowiązek podania danych osobowych w pubie – dobre rozwiązanie?

Pomysł gromadzenia danych klientów – choćby w restauracjach – przez pewien moment pojawił się nawet w Polsce. Na szczęście nie został odpowiednio wykorzystany, a rdzeniem działań „antypandemicznych” jest propagowanie aplikacji ProteGO Safe.

I o ile względem rozwiązania pojawiało się naprawdę mnóstwo wątpliwości, to dzisiaj, gdy aplikacja oparta jest na protokole stworzonym przez Apple i Google, korzystanie z niej wydaje się być całkowicie bezpieczne, a same dane użytkowników chronione są na najwyższym poziomie.

Brytyjski casus pokazuje też, może nieco pobocznie, że tamtejszy rząd nie do końca ochronę danych osobowych pojmuje tak samo, jak państwa Unii Europejskiej. Poza Niemcami, w zasadzie nie ma innego unijnego państwa, które zdecydowałoby się na gromadzenie danych klientów poszczególnych lokali – gdzie w praktyce nie ma możliwości weryfikacji prawidłowości i legalności takiego procederu.