- Bezprawnik -
- Rodzina -
- Wynajmę niewolnicę... to znaczy, opiekunkę do dzieci na OLX
Wynajmę niewolnicę... to znaczy, opiekunkę do dzieci na OLX
Gdybym chciała zostać opiekunką do dziecka za sprawą OLX.pl, za miesiąc na Bezprawniku pojawiłby się mój nekrolog, bo umarłabym z głodu i zmęczenia. Takiego popisu okrutnego wyzysku nie widziałam od czasu, kiedy ojczym młodego Davida Copperfielda zmusił go do pracy w fabryce czernidła.

Lubię czasami przejrzeć oferty na OLX.pl, żeby sprawdzić, co tam ciekawego bliźni chcą sprzedać (archiwalne numery "Fantastyki" - coś wspaniałego). Zajrzałam też do ofert pracy, ot, żeby przyjrzeć się oferowanym stawkom. Przy opiekunkach do dziecka musiałam jechać na tracheotomię, bo mój układ oddechowy przestał pracować ze śmiechu.
Było aż tak źle.
Opiekunka do dziecka na OLX.pl
Tak naprawdę, to nie ma się z czego śmiać. Platforma ogłoszeń przypomina najeżony pułapkami loch. Matki (i ojcowie) szukają opiekunek-pomocy domowych, a oferowane stawki są widokiem uroczym i przerażającym jednocześnie. Zobaczcie sami:
Szanujmy się, do licha. Sześć do ośmiu złotych za opiekę nad dzieckiem? W dodatku 4,5 letnim? On sobie nie usiądzie w kącie z książką, nie będzie grzecznie czekał na powrót mamusi. Jeśli spuści się z niego wzrok, prawdopodobnie anihiluje kota i rozmontuje mikrofalówkę. W ofercie nie ma też słowa o tym, co opiekunka ma zrobić, kiedy rezolutny malec nabałagani. A nabałagani na pewno.
Ta oferta to z kolei "szukam niewolnika, mam nowy bat". Gotowanie, prasowanie, opiekowanie się rocznym dzieckiem za takie pieniądze? Kiedy dziecko zaśnie, a opiekunka złapie oddech i skończy zbierać zabawki, które znajdą się w miejscach niewypowiedzianych, to przecież jeszcze może złapać za garnek i ugotować maleństwu rosołek, a potem wyprasować śpioszki.
To jest oferta doskonała. Absolutnie wyborna. Pięćdziesiąt złotych, w sobotę, za 8,5 godziny. Z "żywiołowym" (to znaczy takim, który ma gramaturę i charakter uderzonej z całą siłą o ścianę piłki kauczukowej) dzieckiem. Drogie opiekunki, jeśli kiedykolwiek przeczytacie w ogłoszeniu, że wasz przyszły wychowanek jest żywym, aktywnym młodym człowiekiem, zażądajcie stu złotych za godzinę, ubezpieczenia na życie, a najlepiej poszukajcie pracy gdzie indziej.
Pięć godzin dziennie po sześć złotych. Wychodzi zawrotne 150 tygodniowo za opiekę nad niespełna roczną dziewczynką, taką, co może jeszcze nie do końca umie chodzić, ale świetnie raczkuje. Co autor miał, przepraszam, na myśli?
Takich ofert jest, rzecz jasna, więcej. Charakteryzuje je zazwyczaj to, że szuka się uśmiechniętych, miłych pań bez nałogów, które chętnie zajmą się maluszkiem za 7, 8, maksymalnie 9 złotych. Przecież opiekunka to nic nie musi robić, prawda?
Niewolnicza opieka
Nie chcę tutaj demonizować małych dzieci. One rządzą się swoimi prawami, w wieku lat trzech potrafią przyłożyć dzbankiem do śmietanki w skroń leżącego człowieka (sprawdzone organoleptycznie), czy zrobić kota Schroedingera z użyciem pralki i wirowania. Takie są - sprawdzają co im wolno, naśladują zachowania dorosłych, nie mają wyrobionego poczucia odpowiedzialności. Potrafią też być słodkie, urocze i kochane. Te nieco starsze doskonale rozróżniają dobro od zła i oburzają się na niesprawiedliwość. Dzieci są po prostu dziećmi, i dobrze. Fajnie jest być dzieckiem, fajnie jest być rodzicem. Niefajnie, natomiast, jest oferować "pracę", która polega na ogarnięciu takiego żywotnego fragmentu chaosu za stawkę niższą niż minimalna.
Ja wiem - tak działa wolny rynek, umowy pewnie żadna z opiekunek za takie pieniądze nie zobaczy, celuje się w biedne studentki i jeszcze biedniejsze absolwentki. Nie mam problemu z tym, że ktoś faktycznie przyjmuje taką ofertę, wstyd mi tylko za ludzi, którzy mają czelność oferować taki psi grosz za naprawdę ciężką pracę. Zwłaszcza, jeśli po drodze wymyślą sobie, że opiekunka może przelecieć jeszcze podłogi, umyć okna, wstawić ciasto do piekarnika i przetrzeć meble. Poważnie, to już nie te czasy, że brało się z ulicy studenta, który za miskę kaszy z omastą i liche posłanie za zapieckiem uczył czworo dzieci dziedzica dodawać, odejmować, oraz, że luscinia cantat noctu. A nawet taki student nie musiał koło tych dzieci harować jak niewolnik.
Rzecz jasna, są jeszcze ludzie z resztką godności, którzy oferują - powiedzmy - 12, 15 złotych. To też nie jest bardzo dużo, ale dla osoby bez większych kwalifikacji jak znalazł.
Powtarzam: tak działa wolny rynek, dlatego w ramach owego wolnego rynku przestrzegam wszystkie opiekunki i apeluję, żeby nie brały takich prac. W McDonald's też można zarobić, dają elastyczny grafik, podejrzewam, że w KFC jest podobnie. Dadzą zjeść, odpowiedzialność niewielka, a pieniądz jakby przyjemniejszy. A jak mamusie nie mają pieniędzy na wynajęcie niani, to niech wyślą dziecko do babci. Za darmo.
zobacz więcej:
24.04.2026 16:01, Piotr Janus
24.04.2026 15:06, Mateusz Krakowski
24.04.2026 14:19, Miłosz Magrzyk
24.04.2026 13:29, Piotr Janus
24.04.2026 12:37, Edyta Wara-Wąsowska
24.04.2026 11:49, Mariusz Lewandowski
24.04.2026 11:31, Miłosz Magrzyk
24.04.2026 10:33, Marcin Szermański
24.04.2026 9:40, Rafał Chabasiński
24.04.2026 9:00, Edyta Wara-Wąsowska
24.04.2026 8:34, Piotr Janus

KSeF jeszcze nie karze, ale skarbówka już tak. Te przepisy dalej obowiązują i mogą cię słono kosztować
24.04.2026 7:49, Rafał Chabasiński
24.04.2026 6:56, Rafał Chabasiński
24.04.2026 6:55, Aleksandra Smusz
23.04.2026 19:49, Joanna Świba
23.04.2026 18:27, Jerzy Wilczek
23.04.2026 18:20, Aleksandra Smusz

Fryzjer z Wałbrzycha ogolił ZAiKS. Ten wyrok do dziś chroni tysiące polskich przedsiębiorców przed absurdalnymi opłatami
23.04.2026 17:06, Jerzy Wilczek

Nie żyje Łukasz Litewka. Poseł Lewicy zginął w wypadku pod Sosnowcem, kierowca miał zasłabnąć za kierownicą
23.04.2026 16:34, Mariusz Lewandowski
23.04.2026 16:21, Marcin Szermański
23.04.2026 15:39, Jakub Bilski
23.04.2026 14:53, Aleksandra Smusz
23.04.2026 14:05, Rafał Chabasiński
23.04.2026 13:56, Rafał Chabasiński
23.04.2026 13:04, Edyta Wara-Wąsowska
23.04.2026 12:32, Rafał Chabasiński
23.04.2026 11:41, Piotr Janus
23.04.2026 10:55, Marcin Szermański
23.04.2026 10:02, Piotr Janus






























