Poczta Polska postawiła swój pierwszy paczkomat. Jeżeli testy zakończą się pomyślnie to InPost może czuć się zagrożony

Gorące tematy Technologie Zakupy dołącz do dyskusji (196) 19.01.2018
Poczta Polska postawiła swój pierwszy paczkomat. Jeżeli testy zakończą się pomyślnie to InPost może czuć się zagrożony

Udostępnij

Tomasz Laba

Zdaje się, że paczkomaty – świetne rozwiązanie wprowadzone przez InPost, złapały zadyszkę. Bez wątpienia wpływ na to miały turbulencje, przez jakie przechodzi sama spółka. Plany zagranicznej ekspansji też spaliły na panewce. Nic dziwnego, że konkurencja nie śpi i planuje zaatakować pozycję lidera. Poczta Polska właśnie uruchomiła pierwszy paczkomat.

To wciąż program pilotażowy, a raczej jego dalszy ciąg. Już w ubiegłym roku Poczta Polska poinformowała, że rozpoczęła współpracę z firmą Pakomatic, która ma być odpowiedzialna za te urządzenia. Efektem dotychczasowej współpracy jest pierwszy paczkomat Poczty Polskiej. Stanął w Warszawie, przy ul. Rydgiera. Został umiejscowiony w budynku mieszkalnym, który mieści blisko 200 mieszkań. W konsultacjach oczywiście brali udział zarówno mieszkańcy, jak i wspólnota mieszkaniowa.

Paczkomaty Poczty Polskiej mają być przełomem na rynku kurierskim

Samo urządzenie ma działać bardzo podobnie do paczkomatów jakie znamy. Paczka jednak ma być adresowana na adres obiorcy, a kurier ma zostawiać przesyłkę w urządzeniu. Kod dostępu dla odbiorcy ma być generowany automatycznie i wysyłany do niego za pomocą wiadomości SMS. Pierwszy paczkomat Poczty Polskiej ma miejsce na 30 przesyłek. To, co ma go wyróżniać od konkurencji to czas, przez jaki paczka ma czekać na odbiór urządzeniu. W paczkomatach obsługiwanych przez InPost mamy na to zaledwie 48 godzin. Poczta zapowiedziała, że paczka na odbiór ma czekać aż przez 7 dni. Cały system ma przypominać popularne niegdyś skrytki pocztowe. Planowane jest instalowanie paczkomatów jak najbliżej miejsc zamieszkania odbiorców, a więc w blokach i kamienicach.

Być może w niedalekiej przyszłości pytanie, który kurier jest najlepszy, straci na aktualności? Jeżeli usługa wejdzie w życie w zapowiadanym kształcie, to przed spółką Rafała Brzoski zbierają się czarne chmury. Wcześniejsza porażka w przetargu na obsługę korespondencji sądowej niemal doprowadziła do jej upadku. Sytuację ratowano, pozbywając się części pracowników w niezwykle kontrowersyjny sposób. Tym razem głupio by było, gdyby wynalazek InPostu obrócił się przeciwko niemu. To bardzo dobrze świadczy o naszym narodowym operatorze, który w ostatnich latach wyraźnie odbił się od dna i coraz lepiej sobie radzi na rynku.