Musimy ratować polski rynek pracy i system emerytalny, nawet jeśli pracowników trzeba szukać aż w Etiopii

Praca dołącz do dyskusji (90) 07.12.2019
Musimy ratować polski rynek pracy i system emerytalny, nawet jeśli pracowników trzeba szukać aż w Etiopii

Maciej Bąk

Jedna z agencji pracy zdecydowała się na pionierski w skali naszego rynku ruch. W lutym 2020 roku na jej zaproszenie przylecą do nas pracownicy z Etiopii. Na początek będzie to pięćdziesiąt osób. To więcej niż wynosi roczna liczba wszystkich zgód na pobyt czasowy nad Wisłą, wydawanych przybyszom z tego kraju. Niewykluczone jednak, że wkrótce się to zmieni.

Pomysł Grupy Progres jest taki, by pracownicy z Etiopii przybyli do nas w dwóch turach. Trafią łącznie do czterech zakładów pracy, gdzie przepracują na początek około miesiąca. Po upływie tego czasu i oni, i pracodawcy, wypełnią ankietę. Ma ona sprawdzić jak Etiopczycy czują się w Polsce, ale też pokazać jak z kontaktu z nimi zadowoleni są właściciele firm. Pomysłodawcy pilotażu zapewniają, że różnice kulturowe – wbrew pozorom – wcale nie są duże i dogadać się będzie łatwo.

Polska i Etiopia, więcej podobieństw niż myślisz

Etiopia to kraj na tyle od nas odległy, że wielu z nas ma o nim jedynie nikłą, opartą głównie na domysłach i stereotypach wiedzę. Tymczasem to państwo, które co najmniej w kilku aspektach można porównywać… właśnie z Polską. Bo Etiopia to w Afryce, podobnie jak Polska w Europie, wzór przemian demokratycznych. Za osiągnięcia w tej dziedzinie premier Abiy Ahmed Ali otrzymał przecież właśnie Pokojową Nagrodę Nobla! Między innymi za zakończenie konfliktu z Erytreą, ale też właśnie za demokratyzację kraju czy chociażby wzmocnienie roli kobiet.

Wiele osób być może z zaskoczeniem przyjmie też fakt, że pracownicy z Etiopii to w większości chrześcijanie. Tę religię, w różnych jej odłamach, wyznaje ponad 60% społeczeństwa tego kraju. Z pewnością pomoże to gościom z Afryki poczuć się w Polsce swobodniej (i vice versa). Władze Etiopii dbają też o edukację, stąd pomysł by nad Wisłę zapraszać nie tylko osoby mniej wykwalifikowane do pracy w produkcji, ale też doświadczonych inżynierów. Zresztą w taki sposób z pracowników kształcących się w Addis Abebie korzysta już chociażby Korea Południowa.

Pracownicy z Etiopii – pomysł skrzętnie przygotowany

Pomysł Grupy Progres nie jest ekstrawagancki, bo nie wziął się znikąd. Polska żywy kontakt z Etiopią ma chociażby dzięki oficjalnej wizycie naszej pary prezydenckiej na Czarnym Lądzie w 2017 roku. A pilotaż, który będzie realizowany głównie na Pomorzu, poprzedziły wizyty pracodawców i samorządowców w Afryce, ale też rewizyty urzędników z Addis Abeby w Gdańsku. A więc już mniej więcej w połowie przyszłego roku dowiemy się, czy pracownicy z Etiopii mogą stać się nową, cenną siłą na naszym rynku.