1. Home -
  2. Moto -
  3. Projekt ustawy o bezwzględnym pierwszeństwie dla pieszych trafił do Sejmu. I nie złożyli go posłowie PiS

Projekt ustawy o bezwzględnym pierwszeństwie dla pieszych trafił do Sejmu. I nie złożyli go posłowie PiS

Grupa posłów wniosła właśnie projekt ustawy o zmianie ustawy Prawo o ruchu drogowym. Regulacje mają dotyczyć bezwzględnego pierwszeństwa pieszych, o którym niedawno mówił sam premier Mateusz Morawiecki. 

Paweł Mering10.12.2019 13:58
Moto

Projekt ustawy o bezwzględnym pierwszeństwie dla pieszych

Posłowie Koalicji Obywatelskiej wnieśli właśnie projekt ustawy o zmianie ustawy Prawo o ruchu drogowym, mający na celu wprowadzenie obowiązku ustąpienia pierwszeństwa pieszemu. Co proponują posłowie?

Po pierwsze, proponowana jest zmiana przepisu, który reguluje „ustąpienie pierwszeństwa”. Miałoby ono oznaczać:

Kolejną propozycją jest dodanie do ustawy przepisu art. 13 ust. 1a, który wprost uznawałby pierwszeństwo pieszego przed pojazdem. Ma on mieć takie brzmienie:

Ciekawie proponuje się zdefiniowanie samego ustąpienia pierwszeństwa pieszemu, które trafiło do propozycji zmiany ustawy w takiej formie, jaka była dosyć szeroko krytykowana.

Bezwzględne pierwszeństwo pieszych

Artykuł 26 ustawy Prawo o ruchu drogowym miałby otrzymać takie brzmienie:

Dodany także miałby zostać przepis, nakazujący ustąpić pierwszeństwa pieszemu przez kierującego tramwajem, czyli art. 26 ust. 1a:

Krytykowany był sam obowiązek ustąpienia pierwszeństwa pieszemu, który oczekuje na możliwość wejścia na przejście dla pieszych. Złośliwi podnosili, że trudno uznać, czy ktoś chce przejść przez przejście, czy po prostu przed nim stoi.

Bardziej kontrowersyjną opcją, która również była krytykowana i na szczęście nie trafiła do projektu nowelizacji, był obowiązek ustąpienia pierwszeństwa każdemu, kto się do niego zbliża.

Czy takie regulacje mają sens?

Wielu kierowców narzeka na takie regulacje, twierdząc, że piesi nie potrafią poruszać się po ulicy, okraszając do dowodem anegdotycznym w postaci typowego nastolatka ze słuchawkami i nosem w smartfonie, nie baczącego na nic, co się dzieje wokół.

Nie da się jednak ukryć, że podobne przepisy funkcjonują w wielu krajach, a także wiążą się z pewnym zwyczajem i... współczesnością.

30 lat temu, gdy pojazdów było znacznie mniej, oczekiwanie przed przejściem dla pieszych aż wszystkie pojazdy przejadą, nie stanowiło problemu. Dzisiaj, gdy ruch w wielu miastach jest ogromny, oczekiwanie na przejściu dla pieszych niewyposażonym w sygnalizację świetlną to nieraz kilka minut czekania na życzliwego kierowcę, który ustąpi pierwszeństwa grzecznościowo.

Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi