Jeśli jesteś świadkiem i nie stawisz się na wezwanie, to nie zdziw się jak dowiezie cię tam policja

Państwo Zbrodnia i kara dołącz do dyskusji (17) 15.03.2019
Jeśli jesteś świadkiem i nie stawisz się na wezwanie, to nie zdziw się jak dowiezie cię tam policja

Udostępnij

Justyna Bieniek

Uporczywe niestawianie się na wezwanie sądu może skończyć się przymusowym doprowadzeniem przez policję. I nie chodzi tylko o oskarżonego, ale także o świadka. Nawet w procesie cywilnym. Warto wziąć to pod uwagę, bo cierpliwość sądu ma swoje granice, a zatrzymanie przez policję w miejscu pracy czy w domu nie należy do najprzyjemniejszych.

Przymusowe doprowadzenie świadka

Z własnego doświadczenia wiem, że nie ma bardziej denerwującej rzeczy niż uporczywe niestawiennictwo świadka. Niestety, ale wciąż wiele osób uważa, że zeznań da się uniknąć, a wezwanie z sądu jest tylko sympatycznym liścikiem. Chyba najprzyjemniejszą rzeczą, jaką może w takiej sytuacji zrobić pełnomocnik to zawnioskować o przymusowe doprowadzenie świadka przez policję. Ponieważ nieobecność świadka irytuje sędziego w równym stopniu co stronę, zwykle nie ma problemu z wydaniem zarządzenia. I wtedy zaczyna się teatr. Bo tak bardzo, jak dana osoba była zajęta, tak szybko udaje jej się dotrzeć do sądu. Cud.

Ponieważ w przeważającej liczbie procesów zeznania świadków mają kluczowe znaczenie dla sprawy, ich nieobecność na wyznaczonym terminie po prostu opóźnia proces. Przykładowo zamiast jednej rozprawy, trzeba przeprowadzić trzy, tylko po to żeby stwierdzić, że dana osoba się nie stawiła. Z tego powodu przepisy wyposażyły organ w rodzaj bicza na niesubordynację. Bo bycie świadkiem wiąże się nie tylko z prawami, ale przede wszystkim – z obowiązkami.

Każdy świadek ma obowiązek stawić się w wyznaczonym miejscu i godzinie oraz złożyć zeznania. Jest to niezależne od tego, czy przysługuje mu prawo odmowy złożenia zeznań, czy nie. Obowiązek ten dotyczy zarówno procesu cywilnego jak i karnego. Obu procesów dotyczy również możliwość przymusowego doprowadzenia świadka. Jeśli świadek uporczywie nie stawia się na wezwanie, sąd może wydać zarządzenie o jego przymusowym doprowadzeniu. W przypadku postępowania karnego odbywa się to niezależnie od nałożenia grzywny (art. 285 § 2 KPK). W postępowaniu cywilnym może mieć to miejsce po powtórnym niestawiennictwie (art. 274 § 1 KPC).

Jak wygląda doprowadzenie przez policję?

Najczęściej wezwany świadek zostaje najzwyczajniej w świecie zatrzymany i przewieziony do sądu lub miejsca rozprawy, gdzie złoży zeznania. Co do zasady czas zatrzymania świadka trwa tyle, ile jest niezbędne na doprowadzenie go do sadu. Nie może jednak przekroczyć 48 godzin. Zatrzymanie odbywa się w miejscu gdzie dana osoba najczęściej przybywa i jest największe prawdopodobieństwo, że się ją zastanie. Wyjątkiem jest kilka sytuacji, kiedy wiadomo, że zatrzymanie i doprowadzenie w dniu rozprawy nie będzie możliwe, np. świadek rzadko przebywa w miejscu swojego zamieszkania albo odległość jest znaczna.

Na szczęście dla wszystkich uchylających się przymusowe doprowadzenie jest przez sąd stosowane stosunkowo rzadko i najczęściej po dwukrotnym wezwaniu świadka i nałożeniu grzywny.