Obowiązkowa rejestracja każdego psa i kota. Tak Unia Europejska chce walczyć z nielegalnym handlem czworonogami

Środowisko Zagranica dołącz do dyskusji (1581) 11.02.2020
Obowiązkowa rejestracja każdego psa i kota. Tak Unia Europejska chce walczyć z nielegalnym handlem czworonogami

Maciej Bąk

Parlament Europejski zajmie się dziś projektem rezolucji, która ma otworzyć nowy front walki z nielegalnym handlem zwierzętami domowymi. Wszystko wskazuje na to że projekt przejdzie, a wraz z nim dla obywateli może pojawić się nowy obowiązek. To obowiązkowa rejestracja zwierząt w specjalnym, wspólnym dla całej unii systemie. Bo tylko tak, jak podkreślają europosłowie, uda się zatrzymać kryminalistów bogacących się na czworonogach.

Rejestracja zwierząt domowych – po co?

Szacuje się, że co miesiąc na terenie Unii Europejskiej sprzedawanych jest około 46 tysięcy psów. Lwia część z nich nie podlega żadnej rejestracji. Daje to ogromną przestrzeń do istnienia działającej obok formalnych procedur szarej strefy. Europosłowie, którzy przygotowali projekt rezolucji, podkreślają że handlem psami i kotami trudnią się już regularnie międzynarodowe organizacje przestępcze. Stąd pomysł, by Parlament Europejski skłonił państwa członkowskie do rozpoczęcia poważnej walki z tym zjawiskiem.

Rezolucje mają to do siebie, że są raczej ogólnymi wyznacznikami, dlatego w projekcie nie ma jeszcze mowy o konkretach. Można jednak domniemywać, że obowiązujący w całej unii system nakazywałby każdej osobie, która powiększyła swoją rodzinę o świeżo kupionego pupila, zgłosić ten fakt urzędnikom. Tak, by wiedzieli oni kto zwierzę kupił, ale – przede wszystkim – kto je sprzedał. Europosłowie zwracają uwagę na tak zwane „puppy mills”, czyli ogromne hodowle szczeniaków, często będące obok prawnych regulacji. Rezolucja nakaże wprowadzić formalną definicję takich miejsc, co jest pierwszym krokiem do uporządkowania ich działalności.

Można kupić, tylko po co, skoro można też adoptować?

Jest jeden nadrzędny cel proponowanej rezolucji: skłonić Europejczyków do tego, by psów czy kotów nie kupować, tylko je adoptować. Dla nas w Polsce to nie nowość, bo praktycznie w każdym mieście trwają kampanie promujące przyjęcie do swoich domów mieszkańców schronisk dla bezdomnych zwierząt. I o ile u nas kwestia adopcji to po prostu często odruch współczucia wobec czworonoga, to są kraje gdzie sprawa bezdomnych zwierząt urasta do rangi poważnego problemu społecznego. Przykładem jest chociażby Bukareszt. Stolica Rumunii od lat boryka się z problemem całych stad bezdomnych psów, wałęsających się po ulicach, czasem nawet stwarzających zagrożenie dla ludzi. Można sobie tylko wyobrazić jak trudno jest przekonać mieszkańców by w tym wypadku zdecydowali się na adopcję.

Oczywiście wiele osób nie wyobraża sobie czegoś takiego jak adopcja psa, który dużą część swojego życia spędził na ulicy. W końcu dzieci marzą o miłym piesku konkretnej rasy, takim który może trafić w ich ręce tylko z mniejszej lub większej hodowli. Ale nie chodzi o wyeliminowanie zjawiska handlu zwierzętami, tylko o jego uporządkowanie i pokazanie ludziom różnych perspektyw. Zresztą sprawa wygląda na jedną z tych, przy której zasypywane są podziały. Dość powiedzieć, że nad rezolucją pracowały tak skrajnie różne od siebie poglądami polskie europosłanki: Sylwia Spurek (ex-Wiosna) i Jadwiga Wiśniewska (Prawo i Sprawiedliwość).

1 581 odpowiedzi na “Obowiązkowa rejestracja każdego psa i kota. Tak Unia Europejska chce walczyć z nielegalnym handlem czworonogami”

  1. Można kupić, tylko po co, skoro można też adoptować?

    No, jak ktoś przeczyta sobie umowę adopcyjną, to nieraz woli kupić.

      • Nie, ale często ludzie, którzy chcą przygarnąć zwierzę ze schroniska/domu tymczasowego są odrzucanie bo nie spełniają warunków, które niekoniecznie są sensowne. Podobnie jest z adopcją dzieci – płodzisz i masz lub chcesz zaadoptować i rusza machina, która Cię prześwietla. Oczywiście jedni i drudzy chcą zapewnić ‚odpowiedni’ dom podopiecznym, ale często jest to wylewanie dziecka z kąpielą.

      • Mówię o zapisach w stylu wizyt domowych poprzedniego opiekuna (nie każdego chcę wpuszczać do domu), czy obowiązku zakładania siatek na okna chociażby.

    • Nie jest tak źle, adoptowalam kotkę i jest wszystko w porządku!. Wybrałam jaką chciałam. Cieszę się że ją mam. Miała zrobione badania, wysterylizowana, czego jeszcze chcieć. Uważam że powinno się adoptować zwierzęta, nawet dorosłe, one potrzebują oparcia od człowieka. Jak również wiele z nich miało ciężkie życie. Coś im się należy. Bo przecież pies to przyjaciel człowieka. Kot też potrafi kochać. Nie okazuje tego, ale tak naprawdę jest.

    • Jest tak dużo ludzi którzy powinni żyć poza społeczeństwem (np. ty) to może by tak ich wytruć lub odstrzelić ?

      • Myślisz że jak jest za dużo bezdomnych psów to oddają je do przepełnionych schronisk? Zastanów się..

        • Chciałbym żebyś znalazł się na miejscu bezdomniaka żebyś był poniżany bity i bez jedzenia bez żadnego schronienia ciekawe czy wtedy byłbyś taki madry

          • A ja w zamian życzę ci żebyś znalazł się na miejscu tego komara, którego zabijasz, gdy cię ukłuje, tego pasożyta, którego usuwasz ze swojego ciała, zamiast wychowywać z miłością, czy wreszcie tej bakterii, którą bestialsko trujesz antybiotykiem, a to też przecież żywe stworzenie:)

            W ogóle jak to jest, że obrońcy praw zwierząt grają takich miłych i wrażliwych, a jak przyjdzie co do czego okazują się największymi sadystami i bestiami w stosunku do innych ludzi:)

    • Jak dzików jest za dużo i zaczynają wchodzić na „ludzkie” tereny, robi się odstrzał, by ich populację trzymać na stałym poziomie. Jak ktoś zobaczy wilka, to ludzie chcą robić nagonkę (bo to niebezpieczne), mimo że wilki nie mają w zwyczaju wchodzić ludziom w drogę. Jak żubr się wałęsał przy granicy z Niemcami – odstrzelili. Jak krowy uciekły i założyły dzikie stado – chcieli odstrzelić (ostatecznie nie odstrzelili, ale żyć wolno też nie pozwolono).

      Ale jak chodzi o psa, to nie można, bo nie i ch**. Logika.

  2. Do tego bym jeszcze dołożył bardzo wysokie kary za porzucenie zwierzęcia lub znęcanie się nad nim jak to ma miejsce w Holandii.

  3. No a co z pluskwami, bo i na nie przyjdzie kolej. Gdzie będą nosić kolczyk. I skąd wiedzieć czy miejscowe czy imigrantki. Aż strach się przeprowadzać. bo nie tylko kotek tam może być niewiadomego pochodzenia.

  4. Co za debil to wymyślił? Jak tak dalej pójdzie to następny brexit będzie w Polsce. Niech się tylko Janusze z wąsami dowiedzą, to zaraz bedzie: ło panie świat się kuńczy azora trzeba rejestruwać jak passata, kuuuurła… Skoro rząd polski ma wysran
    e na ekologów, liże dupsko Amerykanom i podąża za tym knypem panem ,,K” to akurat każdy będzie się tłukł do urzędu po to aby psa albo kota rejestrować… Moze jeszcze kury i kaczki niech każą rejestrować.

  5. Świat zmierza ku totalnej kontroli i inwigilacji ludzkiego życia. Może ludzie tego nie widzą, ale pomyślcie kiedyś ludzie żyli w wolności. Ile mieli zwierząt tyle mieli, ich sprawa, żywili się sami tym co wychodowali. Była wolność. W tym momencie nadchodzi nowy porządek świata, wszystko wszyscy będą pod nadzorem wielkiego oka diabła. Każda świnia, krowa, koza, kura, kaczka, pies, kot, może nawet i mysza, będzie pod stałym nadzorem. Nie tylko zwierzątka moi drodzy, nawet i ludzie, na pewno obiło wam się o uszy mikro chip dla ludzi. Czipowanie ludzi już nadchodzi, każdy będzie zmuszony jak te bydło się oznakować, i zapewniam was że znajdą się i ci którym nie będzie to przeszkadzało. Przykre, nie prawdaż?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *