NIK sprawdziła, jak wygląda aktywizacja bezrobotnych i stwierdziła, że oceny Ministerstwa Pracy są zbyt optymistyczne.
Rzeczpospolita napisała o tym, że dowody zdobyte nielegalnie, jak w (nie)słynnej aferze podsłuchowej, nie mogą zostać użyte w sądzie. Minister sprawiedliwości temu zaprzecza.