Amerykanie grillują „Twoja twarz brzmi znajomo”. Wielkie oburzenie, bo Polacy przebierają się za czarnoskórych raperów

Gorące tematy Społeczeństwo dołącz do dyskusji (89) 07.11.2018
Amerykanie grillują „Twoja twarz brzmi znajomo”. Wielkie oburzenie, bo Polacy przebierają się za czarnoskórych raperów

Udostępnij

Jerzy Wilczek

Program „Twoja twarz brzmi znajomo” raczej nie jest rozrywką najwyższych lotów. Celebrytów udających innych śpiewających celebrytów ogląda się naprawdę… ciężko. Ale czy taka rozrywka to już rasizm? Mamy chyba inną wrażliwość niż Amerykanie, ale wcale nie jestem przekonany, czy powinniśmy się tego wstydzić.

Drake należy obecnie do najpopularniejszych raperów. Możecie go jednak kojarzyć, bo Kanadyjczyk  jest znacznie popularniejszy w USA niż w Europie. Na pewno jednak znacie skrót YOLO – a on się wziął właśnie z numeru Drake’a The Motto. Artystę postanowił przybliżyć masowemu odbiorcy nad Wisłą Polsat w swoim show „Twoja twarz brzmi znajomo”. No i zaczęła się burza.

Czemu? Otóż wcielający się w Drake’a Bogusław „Boogie” Romanowski (też nie mamy pojęcia, kto to jest)… pomalował twarz i ręce na czarno. A potem wykonał w polsatowskim show utwór „Hotline bling”, jeden z największych przebojów rapera. W Polsce występ jakoś nie poruszył opinii publicznej. Owszem, pojawiły się teksty na wszystkich Pudelkach ze zdjęciami „czarnoskórego” Romanowskiego. Ale wielkiej kontrowersji nikt w tym chyba nie dostrzegł, a już na pewno nikt się nie spodziewał, że występ może być uznany za rasistowski. Co innego w Stanach i Kanadzie…

„Twoja twarz brzmi znajomo”. Jeszcze kicz, czy już rasizm?

Okazało się, że Amerykanie potraktowali sprawę śmiertelnie poważnie. Serwis Complex.com powiedział wprost, że występ był obraźliwy. Jeszcze chyba dalej poszedł serwis ET Canada, który uznał występ za dowód na to, jak bardzo różne są polskie standardy kulturalne od tych amerykańskich.

Bogumił nawet nie zauważył, jak bardzo uwłaczający był jego makijaż, ale biorąc pod uwagę różnice kulturowe między Stanami i Polską, wątpliwe, by w ogóle się tym przejął – to jeszcze raz Complex.

Serio? Udawanie Drake’a to już rasizm? Czegoś tu na pewno nie rozumiemy. Chodzi o to, że Afroamerykanie są bardzo przewrażliwieni na punkcie tzw. Blackface. To oznacza malowanie się przez białych farbami i udawanie czarnoskórych. Było to robione bardzo często w XIX-wiecznej Ameryce, głównie po to, by Afroamerykanów wyśmiewać. I można oczywiście przez to zrozumieć wrażliwość w tym względzie. Czy nawet nadwrażliwość.

Tyle że w „Twoja twarz brzmi znajomo” nikt nikogo nie wyśmiewał, można to raczej potraktować jako docenienie rapera i jego oryginalnych teledysków. Zresztą producenci programu podkreślili, że artyści, również ci czarnoskórzy, zwykle nie mają problemów z „występami” w TTBM.

W 7. odcinku najnowszej, 10. edycji postać Jasona Derulo brawurowo odtworzył Rafał Szatan, co docenił sam Derulo gratulując mu występu i zapraszając Rafała za kulisy swojego koncertu w Polsce – czytamy w oświadczeniu na serwisie społecznościowym na oficjalnym koncie programu.

Wrażliwość wrażliwością, ale nazywanie programu „Twoja twarz brzmi znajomo” rasistowskim jest bardzo nie fair. Zwłaszcza z perspektywy USA – w końcu prezydent tego kraju rasistowskimi komentarzami dzieli się mniej więcej co drugi dzień.