Do Zamku Książ nie wejdziesz z plastikową butelką wody. Rada miasta Wałbrzycha chce karać nawet za posiadanie jednorazowych plastików

Codzienne Gorące tematy Zbrodnia i kara dołącz do dyskusji (1073) 30.01.2020
Do Zamku Książ nie wejdziesz z plastikową butelką wody. Rada miasta Wałbrzycha chce karać nawet za posiadanie jednorazowych plastików

Paweł Mering

Zakaz posiadania plastiku w Wałbrzychu staje się faktem. Rada miasta przyjęła projekt uchwały, której przedmiotem jest ustanowienie szeregu zakazów. Legalność takiej uchwały jest kwestią wysoce sporną. Dlaczego?

Zakaz posiadania plastiku

Jak donosi serwis dziennik.wałbrzych.pl, rada miasta Wałbrzych zdecydowaną większością głosów przyjęła projekt uchwały, której przedmiotem jest walka z plastikiem. Zgodnie z przepisami aktu prawa miejscowego używanie, sprzedaż, a nawet posiadanie plastiku jednorazowego byłoby w niektórych obszarach miasta działaniem nielegalnym. Przepisy dodatkowo zakazują używania na terenie całego Wałbrzycha woreczków jednorazowych. Za złamanie przepisów grozi kara grzywny.

Rzeczone „Strefy bez Plastiku Jednorazowego” oznaczone zostaną naklejkami. Będą to w szczególności szkoły, biblioteki, Stara Kopalnia, budynki urzędu miejskiego, a nawet Zamek Książ. Na wspomnianych obszarach zakazane będzie zatem używanie, użyczanie i sprzedaż plastiku jednorazowego – a nawet jego posiadanie.

Celem takich regulacji na poziomie lokalnym jest walka z zalewem plastikowych odpadów, a sami radni zasłaniają się Konstytucją RP.

No właśnie, Konstytucja RP.

Przyjęte na posiedzeniu rady miasta Wałbrzych przepisy nawet studenta prawa powinny skłonić do pewnej refleksji. Konstytucja RP w artykule 42 ust. 1 określa zasadę nullum crimen sine lege.

Odpowiedzialności karnej podlega ten tylko, kto dopuścił się czynu zabronionego pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia. Zasada ta nie stoi na przeszkodzie ukaraniu za czyn, który w czasie jego popełnienia stanowił przestępstwo w myśl prawa międzynarodowego.

Orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego (P 10/02, P 65/07) nakazuje rozumieć, że zasada ma zastosowanie do

[…] wszystkich przepisów o charakterze represyjnym (sankcjonująco-dyscyplinującym), a więc do wszystkich przepisów, których celem jest poddanie obywatela jakiejś formie ukarania czy sankcji

Oznacza to, że odpowiedzialność za wykroczenie musi wynikać z ustawy. Jeżeli miasto chce karać grzywną za – choćby – posiadanie plastikowego kubeczka, czy widelca, musiałoby to teoretycznie zamieścić w ustawie. A oczywiste jest, że rada miasta nie ma kompetencji do stanowienia prawa o randze ustawy.

Czy to oznacza, że zakaz jest nielegalny?

Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie zajmował się zgodnością z Konstytucją RP ustanowionych wykroczeń, które regulowano lub doprecyzowano w akcie prawa miejscowego. Były to głównie przypadki, w których problem stanowił fakt, że odpowiedzialność wykroczeniowa wynikała z ustawy o utrzymaniu porządku czystości i porządku w gminach, która to przekazuje kompetencję do dookreślania znamion wykroczeń radom miejskim/gminnym.

Wówczas lokalny prawodawca mógł – w formie regulaminu, będącego de facto aktem powszechnie obowiązującym na właściwym terytorium – zawrzeć katalog czynów, których popełnienie mogło skutkować odpowiedzialnością wykroczeniową. Trybunał Konstytucyjny wskazywał, że jest to szczególna regulacja.

Przedmiotowy przypadek – projekt uchwały rady miasta Wałbrzycha – wydaje się nieco wykraczać poza owe ramy. Uchwalenie zakazu nawet posiadania butelki wody w plastikowym opakowaniu nijak się ma do utrzymania porządku w gminie – wszak założenie, że posiadacz plastikowej butelki przyczyni się do zaśmiecenia Wałbrzycha, jest nieco przesadzone. Podobnie, taka uchwała nie może być formą realizacji unijnej dyrektywy – na co radni w uzasadnieniu się powołują – bo zobowiązuje ona krajowego prawodawcę, a nie lokalnego.

Być może się mylę. Pewne jest, że działanie wałbrzyskich radnych to precedens, bo zakazu posiadania plastiku jeszcze nie było. Pytanie tylko, czy w przywoływanych ramach prawnych można tak niewielką uchwałą zakazać tak wielu działań – i jeszcze opatrzeć to odpowiedzialnością wykroczeniową.