Oglądałeś/aś nielegalnie „Żmijowisko” w sieci? CANAL+ już o tym wie

Technologie Zbrodnia i kara dołącz do dyskusji (162) 27.11.2019
Oglądałeś/aś nielegalnie „Żmijowisko” w sieci? CANAL+ już o tym wie

Paweł Mering

CANAL+ informuje, że usunął z sieci prawie 2700 pirackich źródeł z odcinkami „Żmijowiska”. Czy internautom grożą jakieś konsekwencje? Jak udało się wykryć aż tyle źródeł z nielegalnymi materiałami?

Żmijowisko online za darmo — nie wpisuj tej frazy

Serial „Żmijowisko” opowiada historię grupy przyjaciół, którzy wyjeżdżają ze swoimi rodzinami do letniska „Żmijowisko”. Pewnego wieczoru po przepełnionej alkoholem imprezie znika dziecko — córka jednego z bohaterów. Jak to w polskim thrillerze psychologicznym, historia przepełniona jest brudną przeszłością, alkoholem i patologiami, a produkcje w tym klimacie okazywały się ogromnym hitem — czego dowodem jest sukces „Belfra”, również od CANAL+, czy „Watahy” od HBO.

Specjalnie powołana do walki z piractwem telewizyjnym sekcja CANAL+ wykryła aż 2720 pirackich źródeł, w których nielegalnie znajdowały się do obejrzenia lub pobrania niektóre odcinki serialu „Żmijowisko”. Co ważne, z owych źródeł faktycznie korzystało mnóstwo internautów.

Warto wspomnieć, że owa sekcja do walki piractwem telewizyjnym powstała kilka lat temu, ale nie z przyjemności, a z konieczności. Śmiem twierdzić, że komórka ma pełne ręce roboty, bo piractwo nie tyle, ile rośnie, co nawet ewoluuje.

Walka z piractwem

Wskutek podjętych działań, sekcja do walki z piractwem trafiła na 62 serwisy internetowe, na których serwerach umieszczono łącznie 2720 plików, linków, a także odnośników do obejrzenia lub pobrania czterech pierwszych odcinków nowego serialu „Żmijowisko”.

Co ciekawe, były to zarówno odnośniki do plików sieci torrent, jak i serwisy hostingowe. Nielegalne pliki znalazły się również w serwisie Chomikuj.pl Wspomniana komórka CANAL+ zadziałała nad wyraz skutecznie, bo spośród 2720 nielegalnych plików doprowadzono do usunięcia 2685 z nich. Nie, nie podamy linków do pozostałych źródeł.

CANAL+ cieszy się z wysokiej skuteczności swojej antypirackiej komórki, ale zdaje sobie zarazem sprawę z tego, że w miejsce 2685 usuniętych źródeł, pojawi się 3000 nowych. Ponadto, warto zdawać sobie sprawę z tego, że CANAL+ zgromadziło szereg dodatkowych materiałów.

Mają one posłużyć w przyszłości jako dowody w postępowaniach sądowych przeciwko właścicielom serwisów, zajmujących się utrzymywaniem nielegalnych treści. CANAL+ nie informuje, że będzie występował przeciwko internautom, ale zgodnie z prawem mogłoby to być możliwe.

Odpowiedzialność karna

Odpowiedzialność karna za udostępnianie utworu uregulowano w art. 116 ustawy o prawie autorskim, który stanowi:

1. Kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom rozpowszechnia cudzy utwór w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w ust. 1 w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

3. Jeżeli sprawca uczynił sobie z popełniania przestępstwa określonego w ust. 1 stałe źródło dochodu albo działalność przestępną, określoną w ust. 1, organizuje lub nią kieruje, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 5.

4. Jeżeli sprawca czynu określonego w ust. 1 działa nieumyślnie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

O ile utrzymywanie serwisu, który utrzymuje się z udostępniania nieswoich utworów, jest nielegalne, to w odniesieniu do konkretnych przypadków, na przykład w sieci torrent, zdania są podzielone, a prawo autorskie jest dla wielu — nawet organów — nieostre.

Tak czy inaczej, wpisywanie w wyszukiwarkę frazy „Żmijowisko online za darmo” jest wyjątkowo niemoralne, nawet jeżeli nie grozi za to żadna kara.

162 odpowiedzi na “Oglądałeś/aś nielegalnie „Żmijowisko” w sieci? CANAL+ już o tym wie”

      • Blokujesz ruch wychodzący na porcie, z którego korzysta twój klient torrenta i reszta użytkowników może ci naskoczyć.

        Tylko że w praktyce, jak już cie namierzą, to nie ma to większego znaczenia, bo jak udowodnisz, że nie wysłałeś ani bajta?

        • No nie wiem, raczej nagrywanie sesji odpada. To niebezpieczna gra, osobiście uważam że są sposoby by możliwie zmniejszyć wykrywalność ale ta i tak pozostaje.

          • No i udowadnia w ten sposób, że tworzy domniemanie udostępniania przy korzystaniu z torrentów. Teraz ty jako oskarżony musisz je obalić.

          • jeśli byłoby domniemanie niewinności, to nikogo by za torrenty nawet nie próbowali ścigać – bo tego udowodnić się nie da.

          • Poczytaj sobie o pewnej firmie, która wykupiła prawa autorskie do pornosów, wystawiła filmy na torrentach, a potem ścigała za udostępnianie. Prokuratura umorzyła sprawę twierdząc, że zwielokrotnienie treści związane jest z procesem technologicznym zgodnym z prawem.

          • Też mam wrażenie, że ludzie wykupują sobie jakiś tani VPN i myślą, że są bezkarni.

            Jak służby będą chciały ustalić rzeczywisty adres IP, to ustalą.

          • Jak służby mają dojścia do VPN to się tym nie chwalą i na pewno nie wykorzystują do szukania kto udostępnia pirackie treści.

          • Właśnie nie przeceniam. Specjaliści od przestępstw komputerowych to nie są policjanci z dowcipów, którzy na patrol chodzą z psem, bo ktoś musi być po szkole.

      • Vuze Extreme Mod by SB-Innovation, można ustawić No upload oraz ma liczne opcje oszukiwania trakerów. Tylko jak każdy będzie tak robił to nie będzie od kogo pobierać poza tym i tak widzą twoje IP za pobieranie i siłuj się później z nimi w sądzie, że wcale niczego nie wysyłałeś. Lepszy jest VPN z dobrą obsługą P2P, wtedy mogą ci skoczyć. Oczywiście dobre VPN-y z siedzibami w bezpiecznych krajach stosujące No-Log policy, czyli nie USA gdzie mają prawny obowiązek spowiadać się służbom z działalności swoich klientów. Rynek jest również zawalony różnymi krzak-firemkami, większość kontrolowana przez ruski albo chiński kapitał, które dataminują wasz ruch w sieci.

  1. Moim zdaniem walka z piractwem opisanym w artykule jest pozbawiona większego sensu. Te osoby, które pobierają serial z nielegalnych źródeł i tak nie zapłacą za dostęp do serwisu. Poczekają raczej na kolejne linki albo nie obejrzą go wcale. Znajdą coś innego. A Ci co płacą nie przestaną płacić tylko dlatego, że w sieci można znaleźć jakąś treść za darmo. Płacą za wygodę. Nie chce im się bawić w szukanie linków, źródeł, etc. bo nie mają na to czasu. Ja też miałem jak większość z rówieśników epizod piracenia – w podstawówce i w liceum korona na stadionie, na studiach sieć PW. Niezależnie od tego czy miałem do czegoś dostęp czy nie i tak bym wtedy nie zapłacił. Ale człowiek dorasta, zaczyna lepiej rozumieć jak świat działa, że należy płacić za czyjąś pracę i naturalnie przechodzi się na legalny dostęp. Zawsze zostaje jakiś margines, który zostaje na tym pierwszym etapie. Ale tego nie wybije im z głowy ani specjalny zespół w C+, ani kontroler biletów w autobusie, itd. itp.

    • To tak jakby mówić, że walka z jazdą na gapę jest bezsensu bo i tak by biletu nie kupili.

      Ale człowiek dorasta, zaczyna lepiej rozumieć jak świat działa, że należy płacić za czyjąś pracę i naturalnie przechodzi się na legalny dostęp.
      Patrząc na to ile osób korzysta w Polsce z adblocka, przez co korzysta z czyjejś pracy za darmo, nie wydaje mi się.

      • Korzystanie z adblocka jest legalne i niezbędne do zachowania równowagi psychicznej. Szkoda jedynie, że nie ma analogicznych rozwiązań dla telewizji.

        • Pobieranie filmów na własny użytek jest również legalne i niezbędne do zachowania równowagi psychicznej.

          • to nie to samo. Film możesz normalnie w sieci wykupić.
            A wykupić sobie abonamentu na internet bez reklam się nie da.

          • Reklamy są formą płatności u właścicieli stron internetowych. Mogliby również postawić paywalle, ale zdecydowali inaczej, jeśli więc płacenie w formie pozwolenia na wyświetlanie reklam sprawia Ci taki dyskomfort, że nie możesz tego znieść, to nie wchodź na daną stronę. Proste.

          • wtedy blokują wejście jeśli masz blokery mądralo :D i olewasz takie strony :D

      • Patrząc na typowe zachowanie osoby bez biletu poddawanej kontroli to tak – uważam że walka z jazdą na gapę nie ma sensu. Ja nie kasuję biletu dla kanara tylko dla tego pana za kierownicą. Jeśli ktoś tego nie ogarnia no to trudno. W społeczeństwie jest jakiś procent osób upośledzonych umysłowo i trzeba to zaakceptować.

        • Transport publiczny jest bardzo często opłacany/dopłacany ze wspólnej kieszeni podatników, produkcje filmowe nie tak często.

      • tylko z adblockiem było tak, że u nas była przeginka z reklamami w wielu miejscach.

        Inna rzecz, że i piractwo może mieć pozytywne znaczenie. Jako pewien straszak przed nadmiernym podnoszeniem kosztów korzystania z legalnych źródeł oraz ograniczania wygody.

    • >naturalnie przechodzi się na legalny dostęp

      Tylko jest jeden warunek: posiadanie dochodu rozporządzalnego pozwalającego na korzystanie z dóbr kultury. Wiedząc jakie są zarobki większości Polaków w porównaniu do kosztów stałych, nie wydaje się, żeby byli oni w stanie całkowicie uniknąć piractwa. Co najwyżej będą piracić jedynie w wybranych dziedzinach, a płacić za inne. Poza tym kwestia dostępu. Kiedyś ludzie na studiach/w pracy wymieniali się serialami i filmami na pendrivach. Od kiedy pojawił się Netflix, trend ten w dużej mierze wygasł, ponieważ większy sens ma wydanie 20 zł na miesiąc niż użeranie się z torrentami, hostingami, kodekami, napisami, żeby na koniec obejrzeć marnej jakości kopię na 15-calowym monitorze laptopa.

      • Zarobki w pl sa niskie bo koszty zycia sa niskie.
        Mieszkam w irlandii i co z tego ze zarobki sa wysokie typu 2500 euro na miesiac (10000zł w przeliczeniu) skoro zycie jest duzo drozsze. Przedszkole 1000 euro, wynajem podobnie. Zostaja grosze.
        Nie wysokosc dochodow sie liczy a ile mozesz za to kupic.

    • Bardzo dobrze napisane, brakuje tylko informacji, że z dorastaniem i świadomością zaczyna sam zarabiać, co ma niebagatelny wpływ.

    • Mylisz się. Część osób nie zapłaci i będzie dalej kombinować. Jednak jest „środek” który będzie ważył wygodę/cenę. Ot. jeśli wbije w google tytuł i trafi mi się od razu za darmo online – to nie płace na VODy. Jeśli obejrzenie czegokolwiek wymaga jednak np. 20 minut kombinowania, oraz mozolnego ściągania – to już część osób na rzecz wygody będzie płacić za bezproblemowy dostęp. Dlatego walka ma sens. Oczywiście – nie może być przesadzona, bo czasem potrafi uprzykrzać życie uczciwym.

  2. Bez czytania – c l i c k b a i t

    edit: dość zabawne, że tak często c l i c k b a i t y są na tym portalu, że słowo jest na czarnej liście i nie da się go wpisać w komentarzu.

  3. chuyowisko to takie dno, ze canal+ powinien sie cieszyc ze pirata ktos w ogole oglada bo ja po pierwszym odcinku odpuscilem i czytajac ten artykul mam beke bo nie wiem czy to reklama tej sieczki czy to jest na serio?

    • To samo chciałem dodać , jest tak wujowo to zrobione, ze powinni płacić 20 żeby to obejrzeć.Pięknie spierdolone.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *