Osoby korzystające z aplikacji „Kwarantanna domowa” nie mogą się nawet porządnie wyspać. Prześpisz SMS, który nadejdzie o 8:00? Oczekuj policji

Gorące tematy Prywatność i bezpieczeństwo Technologie Zdrowie dołącz do dyskusji (291) 02.05.2020
Osoby korzystające z aplikacji „Kwarantanna domowa” nie mogą się nawet porządnie wyspać. Prześpisz SMS, który nadejdzie o 8:00? Oczekuj policji

Paweł Mering

Osoby skierowane na kwarantannę, które korzystają z aplikacji „Kwarantanna domowa” są jednocześnie zobowiązani do wstawania o (nie)określonej godzinie – na przykład 8:00. Jeżeli muszą dłużej pospać, to obudzi ich patrol policji.

Aplikacja „Kwarantanna domowa” a przyjazd policji

Jedna z użytkowniczek Twittera załączyła zrzuty ekranu, przedstawiające automatycznie wysyłane wiadomości SMS, które otrzymują osoby objęte dwutygodniową przymusową kwarantanną. Gwoli przypomnienia warto wskazać, że od jakiegoś czasu istnieje obowiązek instalacji aplikacji „Kwarantanna domowa” przez osoby objęte kwarantanną.

Zrezygnowanie z aplikacji może być nawet – pośrednio – przestępstwem. Może je popełnić każdy kto skłamie, że nie ma smartfona. Obowiązek instalacji oprogramowania nie obejmuje osób, które – pod rygorem odpowiedzialności karnej – złożą oświadczenie o nieposiadaniu smartfona. Samo niezainstalowanie aplikacji jako takie grozi karą grzywny.

Internautka, jako posiadaczka smartfona, pobrała aplikację i skonfigurowała ją, toteż wpadła w sidła państwowego systemu. „Kwarantanna domowa” w uproszczeniu działa tak, że w ciągu 30 minut od otrzymania wiadomości SMS należy wykonać specjalne zadanie, które polega na tym, by zrobić zdjęcie twarzy i wysłać je na serwer. Takim sposobem władza wie, że obywatel znajduje się w odosobnieniu i potencjalnie nie zaraża.

Jak widać, wiadomości pojawiają się nawet wcześnie rano. Użytkownik nie ma oczywiście możliwości określenia przedziału czasowego otrzymywania poleceń z systemu, bo wszystko ma opierać się na losowości.

I to jeden z powodów, dla którego takie rozwiązanie jest niezwykle uciążliwe

Rozumiem szlachetne idee i konieczność uproszczenia procedur co do osób, które podlegają obowiązkowej kwarantannie – więc i sam fakt istnienia aplikacji. Rozumiem również, że wykonywanie zadań musi opierać się na losowości, ale jest to w praktyce niezwykle uciążliwe dla osoby, która musi znajdować się w odosobnieniu.

W aplikacji powinna być możliwość ustawienia, by wiadomości przychodziły nie szybciej, niż o określonej godzinie. Nadgorliwi stwierdzą zapewne, że to otwarcie furtki do oszukiwania systemu i wychodzenia z domu w godzinach nieobjętych nadzorem. Wspomnę więc, że wiadomości – według mojej wiedzy i zdrowego rozsądku – nie przychodzą w środku nocy i nie kojarzę, by na ulicach polskich miast i wsi co noc nielegalnie wylęgały tłumy osób objętych kwarantanną.

Wymuszanie wstawania przed określoną godziną (przynajmniej około 8:00) to chyba zbyt duża ingerencja w życie obywateli, nawet jeżeli sama idea jest przecież doniosła – chodzi przecież o bezpieczeństwo nas wszystkich. Aplikacja „Kwarantanna domowa” wymusza na Polakach ciągły stan gotowości, cykliczne monitorowanie swojego smartfona, a także wstawanie o określonej godzinie, oferując w wypadku nieodpowiedniego zachowania niespodziewane wizyty funkcjonariuszy policji.

To chyba nie jest dobra metoda.

291 odpowiedzi na “Osoby korzystające z aplikacji „Kwarantanna domowa” nie mogą się nawet porządnie wyspać. Prześpisz SMS, który nadejdzie o 8:00? Oczekuj policji”

  1. Hahaha kolejny „genialny” wynalazek.
    A tyle się mówi, żeby w czasie infekcji czy to wirusowej, czy bakteryjnej, jak najwięcej odpoczywać. Czyli dużo odpoczynku, unikania stresu i dużo dużo snu. Powodzenia przy tej aplikacji, poranna zrywka, w ciągu dnia kolejna – bo aplikacja nie identyfikuje, kiedy to zaśnie w ciągu dnia. W ten sposób można roz…ić cały proces leczenia i jednocześnie wk…ić do czerwoności posiadacza.

    • Kwarantanna to nie leczenie. Osoby na kwarantannie z założenia mogą, ale nie muszą być zarażone. Jak ktoś ma widoczne objawy, to jest w pierwszej kolejności do pobrania próbki i po pozytywnym wyniku dopiero się rozpoczyna leczenie, ale to już na oddziale zakaźnym, a nie w domu.

        • Większość niezdiagnozowanych czyli bezobjawowych. Jak ktoś ma objawy, a potem diagnozę i wynik pozytywny, to idzie na zakaźny.

          • Mylisz się, na oddział idziesz głównie przy problemach z oddychaniem. Jeśli masz kaszel, gorączkę i inne objawy grypowe to leczysz się w domu. Przy obecnej liczbie chorych nie ma tylu miejsc w szpitalach. Jaki byłby sens z lekkim kaszlem np. zajmować łóżko w szpitalu?

          • „Jaki byłby sens z lekkim kaszlem np. zajmować łóżko w szpitalu?” Nadal nie ogarniasz, że mówię tutaj o osobach z objawami, które mają POZYTYWNY test na wirusa.
            Za to jak masz objawy i nie masz zrobionego testu, a może przy okazji siedzisz w kwarantannie to jest w twoim interesie, żeby skontaktować się z odpowiednimi służbami i w takim wypadku będziesz w pierwszej kolejności do zrobienia testu.

          • No własnie ogarniam. To ty nie ogarniasz, że osoby ze ZDIAGNOZOWANYM wirusem z lekkimi objawami nie zawsze są hospitalizowane. Czyli, żebyś na pewno zrozumiał o co mi chodzi: osoba A ma test, test jest pozytywny. Osoba A ma kaszel, gorączkę itp., ale jej objawy nie są poważniejsze niż przy grypie. Osoba A nie trafia do szpitala.

      • Skrót myślowy – odniosłem się wyłącznie do osoby zakażonej. Co do wypowiedzi to oczywiście racja – chętnie natomiast obejrzałbym miny osób, u których test wyszedłby negatywnie, a mieli 14 dni wyjęte z życia.

        • Wydaje mi się, że większość osób na kwarantannie jednak zdaje sobie sprawę z tego, że raczej nie są chore, no ale dla dobra innych i siebie powinni odbyć tę kwarantannę na wszelki wypadek. :)

  2. W czym problem? Skoro i tak uczciwie siedzą w domu to co z tego że wizyta policji ich czeka?
    Prędzej mi szkoda czasu policji przez śpiochów…
    8:00 godzina to dla jaśnie państwa środek nocy?
    Roszczeniowe egoistyczne ludziki zrozumcie jedno – to nie są normalne czasy i normalne okoliczności, więc musicie się dostosować do większości a nie większość do Was. I tak dobrze, a może trochę szkoda że to nie jest od 7:00, gdy sporo sklepów już operuje…

          • No tak ameby pępkami świata. Skoro lubisz wizyty policji to chodź sobie spać i budź się o której chcesz :)

          • Otóż nie jestem na kwarantannie, więc policja nie ma powodu mnie odwiedzać. Gdybym była, to wolałabym jednak zaryzykować wizytę policji niż wywracanie do góry nogami mojego dobowego cyklu aktywności i snu, bo to raczej nie sprzyja wzmacnianiu układu odpornościowego, który jest jednak przydatny, gdy istnieje ryzyko zakażenia wirusem i choroby.

          • Przecież o tym właśnie piszę w pierwszym komentarzu moim. Skoro ktoś jest na kwarantannie to i tak siedzi w domu. Jeśli śpi dłużej to go po prostu policja odwiedzi. Szkoda czasu policji ale trudno.
            Więc co wnosi Twoje pisanie? Chyba że chcesz się pochwalić że długo śpisz…
            Zdrówka życzę!

      • Tylko Magda (choć ja osobiście kwarantanny domowej bym nie zainstalował) to jednak mam pełną świadomość, że selfie robisz w zamian za przyjazd patrolu (tzn albo to albo to). Zakładam, że jeżeli nie korzystał bys z tej aplikacji to o 8:02 w ramach kontroli i tak policja mogłaby zajrzeć. Bo jeżeli nie może to znaczyłoby że zakładamy, że osoby na kwarantannie na pewno są uczciwe i nie robią porannych zakupów o tej porze. A to słabe założenie moim zdaniem.

    • Byłem na kwarantannie. Pracuje przy komputerze z klientami z różnych krajów. Pracę kończę najczęściej 2-3 , czasem 4 rano. Godzina ósma to dla mnie nie są żadne jaśniepaństwowe dyrdymały. Często nawet nie jest to połowa snu, także w uju mam że nie są to normalne czasy i normalne okoliczności. Staram się zarabiać żeby utrzymać rodzinę i nie wyciągać przy tym ręki po pieniądze od państwa. Skoro państwo ma w dupie mój czas, to ja także mam ich czas w dupie.

      • Czyli państwo ma zmienić zasady dla wszystkich bo promil, a realnie pewnie i mniej, społeczeństwa na kwarantannie pracuje w nienormatywnych godzinach? Ciekawe podejście.
        Przecież najwyżej by odwiedziła Cię policja jeśli w apce nie potwierdzisz. To rozwiązanie dla takich wyjątków jak Twój. Ale nadal to wyjątek nie reguła.

    • Rozczeniowy tzw skowronku.. zrozum że ludzie mają ewolucyjnie różne chronotypy. I tak wstawanie o 8 czy nawet 9 dla wielu osób jest niepotrzebnym stresem dla organizmu.. i nie wynika to z ich lenistwa czy niechciejstwa tylko z uwarunkowań genetycznych które w okresie w którym prowadziliśmy mniej zorganizowane życie pomagało utrzymać życie w społeczności) Badania wskazują, że obecny system jest wybitnie niekorzystny dla społeczeństwa gdyż ponad 25% społeczeństwa jest zmuszanych do zycia niezgodnie z ich naturalnym chronotypem.

      • Widzisz mylisz się już w drugim wyrazie. Jestem typową sową.
        Oczywiście zgadzam się z Tobą że są różne typy, ale sam od czasów zerówki żyję w świecie skowronkow i od dziesiątek lat daje rade, a kilka naród nie może wytrzymać 2 tygodnie? Sorry, ale słusznie Ministerstwo w dupie ma stres nawet kilku tysięcy osób gdy chodzi o miliony istnień.

        • Ale właśnie się mylisz bo nie ma tu układu gdzie musi być przegrany wystarczyło ustawić w systemie że limit czasu jest od 10 i nagle wszyscy byliby zadowoleni

  3. Zgadzam się z ludźmi poniżej. Przecież nawet przespanie takiego smsa nie niesie za sobą żadnych konsekwencji poza dołożeniem pracy policji/wojsku, którzy będą musieli taką osobę sprawdzić osobiście. Więc jęczenie ludzi jest takie trochę bezsensowne.

  4. To jak w więzieniu, Wszyscy mają jednakowy grafik i tego muszą cały dzień się trzymać. Albo jak w przedszkolu. Pytanie tylko za kogo z tych dwóch opcji uważa nasz rząd jako obywateli, czy za potencjalnego przestępcę czy za infantylnego przedszkolaka. Brawo dla tych co to wymyślili haha

    • Uważa za obywatela który jest na kwarantannie.

      A ty – Idziesz do pracy i masz być na 8 i pracować do 15. Za kogo ma cie pracodawca? Za dziecko czy za więźnia na robotach przymusowych?
      Czego nie rozumiesz? Życie takie jest.

      • @BloodMan ja chodzę do pracy na 8 godzin zgodnie z moim widzimisię w ciągu dnia. Teraz na przykład leżę sobie na plecach i robię godzinna przerwę bo mam taką ochotę.
        Słyszałem że jak pracownik jest nieistotny to mu się wyznacza godziny pracy itd. ale nawet wtedy większość osób nie chodzi tam od 7 do 15 bo pracodawca traktuje ich jak przedszkolaki lub więźniów tylko dlatego że podpisali umowę „przychodź na godzinę 7, pracuj do 15, wykonuj x,y,z w zamian place brutto 9 000 zł”.

        • Lepsze 9000 brutto za prace 7-15 niż 5000 brutto w godzinach kiedy chcesz – zwłaszcza jak ktoś ma zobowiązania. Zresztą nie o tym mowa. Nie rozmawiamy o tobie, tylko ogólnie i w większości przypadków – a większość pracuje „od do”.

          • @BloodMan nie chce porównywać moich zarobków do innych osób bo i tak nie uwierzycie. A moje godziny pracy podałem jako przykład „że nie każdy tak samo”.
            Natomiast dokładnie przegapiłeś najważniejsza część. Jakich godzin pracy by pracownicy nie mieli to te godziny wynikają z umowy między pracownikiem, a pracodawca, a nie z przedszkolnych lub więziennych stosunków.

          • Też mam nieregulowane godziny i uważam że tak jest lepiej – ale szefów nie zmienisz ;p A o tym pisałem – oni chcą pracownika od-do i trzeba przyjąć na klate że tak jest. A skoro tak jest, to znaczy (jak w 1 poście napisałem) że życie takie jest.

  5. Nie jestem w kraju. Nie mam kwarantanny domowej. I nie mam aplikacji.
    Ale gdyby…
    To będę „pępkiem świata i samolubnym egoistą” ( jak co niektórzy piszą)!
    Od długiego czasu zażywam antydepresanty i środki nasenne, bez których prawie nie mam szans na zaśnięcie.
    W związku z tym mam ustawioną opcję ” nie przeszkadzać” pomiędzy 1.00 a 10.00.
    Brak dzwonków, powiadomień. Logiczne, że wiąże się to z… wyłączonym dzwonkiem?!?
    I nie ma paragrafu, który zmusi mnie do wstawania przed godziną dziesiąta Lub nakaże utrzymywać telefon w stanie aktywności!
    I nie chciałbym być w skórze patrolu, który dobijał by się do moich drzwi pomiędzy 6 a 8 rano!
    Z pandemicznym pozdrowieniem

    • Spokojnie, raz albo dwa zrobiliby ten błąd i by przyjechali.
      Potem już by wiedzieli że nie warto z tobą zadzierać twardzielu.

      (serio, tak jełopowi powiedziałem – że jest twardzielem – i wiecie jaki był dumny? jego ego prawie rozwaliło drzwi w kiblu jak się zesrał)

      • Aleś ty kurwa,pocieszny ;-)).
        Jełopa to mijasz codziennie w lustrze,jeszcze nie zauważyłeś?

        • Jasne że zauważyłem – i nawet skądś go znam mimo że z twarzy podobny zupełnie do nikogo.

          (ps. to miło że odpowiedziałeś, ucz się ucz to będziesz zajebisty jak ja)
          ;d

    • Smerfie marudo widzisz coś więcej niż czubek własnego nosa?
      Mimo wszystko nie jestem złośliwy i nie życzę Ci policji dobijającej się tak rano, bo z Twoim podejściem byś miał nie 2 tygodnie wczesnego wstawania, a minimum 3 miesiące wczesnego wstawania. Ale ponoć z pryczy łatwiej ;)

      • Sram na to, dude!
        Poza tym widzisz gdzieś w mojej wypowiedzi bredzenie, biadolenie, zrzędzenie, desperację, lamentowanie, użalanie się, zrzędzenie, ględzenie, grymaszenie, skomlenie, bo ja nie!
        „Wybacz” ale więcej kontekstów „marudzenia” nie znam, LOL.
        Ty pewnie stojąc w drzwiach pewnie jeszcze zdążyłbyś chłopakom buty wypolerować,co ;-))?
        Potem zaszczepią Ciebie nieprzebadaną szczepionką i mózg Ci się do końca zlasuje.
        Tak trzymaj.

        • Do mnie policja nie zawita bo nie ma i po co. Kwarantanny też nie zakładam, ale nawet jeśli to wstać przed 8 problemem nie jest, więc nikt do mnie nie przyjdzie.
          Szczepionki to temat rzeka i już tu o tym pisałem – chcę być ostatni w kolejce do takowej. Mózg się od nich lasować nie będzie, ale nie chcę czegoś co będzie wprowadzane i badane na kolanie, a potem jak ze szczepionkami na świńską grypę – po latach wyszło że grubo ponad 100 efektów ubocznych i rządy Szwecji czy UK muszą wypłacać odszkodowania obywatelom. Nawet jeśli sam Bill Gates będzie je robić – kij im w oko.
          Więc kompletnie nie trafiłeś.

  6. Nawet jeżeli ktoś nie potrafi zgodnie z prawem doprowadzić tej aplikacji do niedziałania, to przecież może zwyczajnie olać pojawiające się w niej questy. Przyjdzie policja, poczeka sobie chwilę pod drzwiami, zobaczy delikwenta, pójdzie dalej i wróci za 2 godziny, albo i nie.

  7. W pełni się z Tobą zgadzam.
    Dlaczego z pracą / szkołą /urzędami to może działać, a z garstką (relatywnie) ludzi na kwarantannie nie?
    Sam jestem sowa. Ale musiałem się do poranego systemu dostosować od kilkudziesięciu lat już. A ktoś przez 2 tygodnie nie może? Nie, nie rozumiem tego i uważam że aplikacja jest skonfigurowana optymalnie. Chociaż by podejrzani nie chodzili do sklepów powinna być od 7 nawet.
    To są nietypowe czasy. To jest pandemia!
    I zaraz kolejne marudy (nie jest to do Ciebie) się zleca, ale muszę podać jaskrawy przykład by może jednak ktoś zrozumiał – gdyby była wojna, to też by krzyczeli „teraz nie bo śpię”. I nie mówcie ze to co innego, bo to oczywiste, ale też dotyka cały naród, też utrudnia życie, też rozwala kontakty międzyludzkie, pracę, przyzwyczajenia i codzienne funkcjonowanie. Wtedy też by marudy były? Nie wiem już jaki dać przykład by do wyobraźni przemówić.

    • Pomijając to, że nie jest to wojna i nie każda typowa sowa, czy ktoś pracujący zdalnie po nocy, może nie mieć ochoty wstawać o 8, to wyobraźcie sobie teraz rodziców noworodka, niemowlaka. Wstają kilka razy w nocy… albo lepiej nie śpią do rana bo maluch ma kilka godzin kolki i teraz o 8:30 budzi ich policja bo o 8 nie wysłali zdjęcia. Taki człowiek o tej porze nie wie jak się nazywa. To jest pora, gdzie dopiero zaczyna się jego sen by się naładować i znów cały dzień opiekować się muchem i znów nie przespać nocy. Nazywanie kogoś takiego leniem jest co najmniej nie na miejscu…i nawet twierdzenie że 2 tygodnie to sie powinien dostosowac jest hamskie! Polecam spróbować i wtedy sie wypowiedzieć!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *