Kto licytuje „Atlas kotów” Jarosława Kaczyńskiego? Same nowe konta

Na wesoło Technologie dołącz do dyskusji (176) 26.11.2017
Kto licytuje „Atlas kotów” Jarosława Kaczyńskiego? Same nowe konta

Udostępnij

Mateusz Madejski

Podczas piątkowej, bardzo ważnej debaty w Sejmie, prezes Jarosław Kaczyński zamiast wsłuchiwać się w argumenty z sali, niemal nie odrywał się od lektury „Atlasu kotów”. Dla niektórych była to od razu PR-owa zagrywka. Po debacie prezes postanowił zlicytować książkę na cele charytatywne. Kwoty na aukcji Allegro od razy były duże, obecnie doszły do 25 tysięcy złotych. A kto licytował atlas? Niemal same nowe konta na Allegro Charytatywni. 

Nawet jeśli cała sprawa była od początku próbą ocieplenia wizerunku prezesa, to i tak można było się cieszyć, że Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami dostanie zastrzyk finansowy – bo właśnie na tą organizację mają pójść pieniądze z licytacji. Jednak użytkownicy Twittera mart801 oraz XKubiak zauważyli, że coś tu jednak nie do końca gra.

Liderami aukcji, którzy byli w stanie zapłacić za książkę z autografem samego prezesa 20 tysięcy i więcej, zostali tacy użytkownicy, jak gelsen_2004, wojtekwiktor oraz semidry7. Kiedy dołączyli do Allegro Charytatywni? 25 listopada, czyli dokładnie wtedy, kiedy wystawiono książkę. Zresztą na tej aukcji bardzo niewielu jest allegrowiczów z jakimś większym stażem w serwisie, a licytujących jest całkiem sporo.

Atlas Kotów Jarosława Kaczyńskiego

Jak to możliwe? Być może głośna aukcja, o której tyle mówi się w mediach, przyciągnęła do Allegro wielu nowych użytkowników. Nie wierzy w to jednak wspomniany użytkownik Twittera XKubiak i sugeruje, że wszystko to pomysł Pawła Szefernakera. Kto to jest? Obecnie zajmuje oficjalnie stanowisko sekretarza stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Jest jednak przede wszystkim znany w politycznym światku jako specjalista od kampanii internetowych. Wielu dziennikarzy i speców od marketingu politycznego uważa, że bez niego PiS i Andrzej Duda nie byliby w stanie wygrać wyborów dwa lata temu. Być może to stwierdzenie nieco na wyrost, trzeba jednak przyznać, że kampanie internetowe PiS-u potrafią być bardzo skuteczne. Nie da się też ukryć, że wzbudzają one zwykle wielkie kontrowersje.

Czy licytacja „Atlasu kotów” jest jedną z nich? Być może. Pewnie wielu Polaków zamiast o ustawach o sądach będzie rozmawiało o dwudziestu kilku tysiącach, które pójdą na zwierzęta. Ale też trzeba przyznać, że przynajmniej coś dobrego z tego wyniknie.

SPROSTOWANIE: Jak zauważyli czytelnicy w komentarzach, użytkownicy Twittera, jak i autor tekstu, nie zauważyli, że konta Allegro nie są automatycznie powiązane z kontami Charytatywni Allegro. A to oznacza, że jeśli ktoś dołączył do Charytatywnych 25 listopada, to nie znaczy, że dopiero wtedy otworzył konto w Allegro.