Zadawaliście sobie może kiedyś pytanie, czy bankructwo ZUS jest tak naprawdę możliwe?

Zakład Ubezpieczeń Społecznych to instytucja, która dla wielu jest reliktem przeszłości, który hamuje rozwój gospodarki, dla innych szansą na emeryturę lub rentę. Obecnie wiele mówi się o tym, że ZUS nie ma środków na wypłaty dla starzejącego się społeczeństwa, w którym coraz więcej ludzi pobiera świadczenia, a coraz mniej odprowadza składki. Zadawaliście sobie może kiedyś pytanie, czy bankructwo ZUS jest tak naprawdę możliwe?

Może zacznijmy od tego, czym tak naprawdę jest ZUS? Instytucja tak pisze o sobie:

Zakład Ubezpieczeń Społecznych jest państwową jednostką organizacyjną posiadającą osobowość prawną, zajmującą się gromadzeniem składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne obywateli oraz dystrybucją świadczeń (np. emerytur, rent, zasiłków chorobowych lub macierzyńskich) w wysokości i na zasadach ustalonych w przepisach powszechnie obowiązujących.

W wielu rozmowach, których byłem uczestnikiem lub świadkiem, dane mi było słyszeć narzekania na rozpasanie tej instytucji. Że siedziby wyglądają jak pałace, wszędzie marmur, granit, stal, szkło, etc. Do tego coraz więcej pracowników i podwyższanie składek. Tak naprawdę to w ZUS zatrudnionych jest w 43 oddziałach, 212 inspektoratach i 70 biurach terenowych ponad 46 000 pracowników.

Byłem też w ciągu ostatnich 10 lat na kilku prezentacjach i szkoleniach firm zajmujących się szeroko pojętym doradztwem finansowym i sprzedażą takichże usług. We wszystkich przypadkach prelegent lub prelegentka opowiadali o tym, że wśród wszelkich usług finansowych najważniejsze jest ubezpieczenie na życie wraz z niezależnym funduszem emerytalnym.

Prezentowano różnego rodzaju informacje, zestawienia, wykresy, z których jasno wynikało, że za kilka lat ZUS przeżyje poważny kryzys finansowy. Problemy te miały wynikać z tego, iż coraz więcej ludzi z obecnie pracujących i odprowadzających składki przejdzie na wcześniejszą lub właściwą emeryturę. Natomiast osób płacących składki przybywać będzie coraz mniej, gdyż albo przejdą na inną formę zatrudnienia, wybiorą pracę „na czarno” lub za granicą Polski.

Jak widać, po kilku latach ten scenariusz nabiera realizmu. Dziś przeczytałem artykuły w kilku najważniejszych dziennikach na temat faktu, że ZUS ma dług w wysokości 39 mld złotych, którego nijak nie może spłacić. Pożyczki te ZUS zaciągnął u wierzyciela, czyli w Skarbie Państwa w latach od 2009 do 2014 roku. Największy udział w powstaniu tej dziury finansowej ma FUS, czyli Fundusz Ubezpieczeń społecznych, który odpowiada za emerytury.

Po zawiadomieniu o tym fakcie, Skarb Państwa postanowił umorzyć ten dług! Napisano o tym wyraźnie w artykule 11 projektu ustawy okołobudżetowej z 7 września 2016 roku.

Jednym słowem wieszczenie sytuacji, w której bankructwo ZUS może stać się realne, jest dalekie od prawdy. Mogłoby się tak zdarzyć, gdyby Skarb Państwa nie wziął długów na siebie, a takiej sytuacji raczej się nie przewiduje. W pewnym jednak sensie, można powiedzieć, że bankructwo ZUS już się dokonało, ale Skarb Państwa w ostatniej chwili uratował tonącego i to nie za pomocą brzytwy.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

Jeśli masz problemy związane z operacjami i instytucjami finansowymi, dłużnikami, wierzycielami, lichwiarzami, a także wszelkich innych, w których chciał(a)byś uzyskać poradę prawnika, możesz skontaktować się z redakcją Bezprawnik.pl. Współpracuje z nią zespół osób specjalizujących się w poszczególnych dziedzinach, który solidnie, szybko i tanio pomoże rozwiązać Twój problem. Opisz go pod adresem e-mailowym kontakt@bezprawnik.pl, a otrzymasz bezpłatną wycenę rozwiązania sprawy.