1. Home -
  2. Społeczeństwo -
  3. Bp Antoni Długosz stawia biskupów w miejscu Boga

Bp Antoni Długosz stawia biskupów w miejscu Boga

Za nami niestety kolejny przykład bagatelizowania lub wręcz zalecania pobłażliwości wobec sprawców wykorzystywania seksualnego nieletnich ze strony przedstawiciela Episkopatu Polski. Znany z programów dla dzieci w telewizji Trwam bp Antoni Długosz mówił 11 sierpnia podczas apelu jasnogórskiego o tym, że w kontekście afer pedofilskich w kościele "z wielkim bólem przeżywamy zaplanowany atak na biskupów". 

W swojej wypowiedzi ubolewał nad źle umiejscawianą winą i oskarżeniami o lekceważenie skrzywdzonych, które wymierzane są w hierarchów. Mówił on, że odpowiedzialność za czyny winnego księdza powinna spadać na niego samego, a nie na miłosiernego biskupa. Jednocześnie jednak, w tej samej wypowiedzi bp Długosz wprost zalecał aby w przypadku dopuszczania się przez księży przestępstw na tle seksualnym dawać mu kolejne szanse jeśli tylko obieca poprawę i załatwiać sprawę po cichu, bez udziału instytucji państwowych.

Pomijając oczywistą skandaliczność tych słów, należy podkreślić, że sugerowane tu “dawanie szansy” i nie donoszenie organom ścigania na sprawców nadużyć seksualnych jest wprost sprzeczne z nakazami Stolicy Apostolskiej. Nakłada ona na diecezje wymóg, że jeśli pojawiają się zarzuty o wykorzystaniu osoby nieletniej, to proboszcz ma obowiązek wysłania zawiadomienia o tym zarówno do władz publicznych jak i do odpowiednich instytucji watykańskich. Osoby uznane w procesie kanonicznym winnymi takich czynów mają być permanentnie odsuwane od pełnienia swoich funkcji. Wypowiedziane na Jasnej Górze słowa hierarchy stoją w sprzeczności z nakazami papieża.

Kolejno, warto się przyjrzeć temu jakie właściwie postrzeganie biskupów postulowane jest w postawie proponowanej przez bp. Długosza. W przytoczonej przez niego metaforze syn marnotrawny zawinił przeciw swojemu ojcu. Po czym przewinienie i obraza została wybaczona przez ojca, czyli osobę przeciw której zgrzeszono. Tymczasem bp Długosz wprost sugeruje, że biskup może uwalniać od odpowiedzialności i oferować wybaczenie za krzywdy popełnionych przeciw komuś innemu. Oznaczałoby to umiejscowienie biskupa na pozycji źródła moralności, które można obrazić złym postępowaniem. W sensie teologicznym jest to stawianie hierarchy w miejscu Boga. To z kolei chyba lepiej spełnia kryterium “obrazy uczuć religijnych” niż liczne zgłaszane na policję przypadki takie jak nieobyczajny obraz w pizzerii.

Przy tym wszystkim należy zaznaczyć, że biskup Długosz jest po tych słowach głośno i szeroko krytykowany przez środowiska katolickie. Prymas Polski apb Wojciech Polak stwierdza, że słowa bp. Długosza “są szkodliwe i domagają się publicznych przeprosin”. Tomasz Terlikowski zwraca uwagę, że “ów zmasowany atak, który rzekomo ma być prowadzony wobec biskupów, którzy tuszowali pedofilię prowadzony jest przez Watykan. To Ojciec święty i Kuria Rzymska nałożyła na dziewięciu (na tym etapie) biskupów kary.” Wypowiedź hierarchy potępił też m.in. ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski domagając się reakcji episkopatu i wiele innych osób.

Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi