Estoński CIT jednak nie tak dobry, jak zapowiadano. Spółki muszą wybrać, co się im bardziej opłaca

Firma Podatki dołącz do dyskusji (14) 27.07.2020
Estoński CIT jednak nie tak dobry, jak zapowiadano. Spółki muszą wybrać, co się im bardziej opłaca

partner-logo

Paweł Grabowski

Estoński CIT albo ulga na innowacje. Firmy będą musiały wybrać co się im bardziej opłaca. Niestety ułatwienie dla przedsiębiorców ma również swoje haczyki.

Estoński CIT zapowiadano od dawna

Upłynęło jednak wiele miesięcy zanim projekt zmian w podatkach w 2021 roku nabrał swojego ostatecznego kształtu. Z estońskiego CITu będą mogły skorzystać małe i średnie spółki kapitałowe, których przychody nie przekraczają 50 milionów złotych. Udziałowcami spółki mogą być wyłącznie osoby fizyczne. Kolejnym warunkiem jaki muszą spełnić podmioty ubiegające się o zastosowanie tego rozwiązania to brak udziału w innych podmiotach. Istnieje również obowiązek zatrudniania co najmniej 3 pracowników, którzy nie są udziałowcami spółki.

Dodatkowo przychody pasywne nie mogą przewyższać przychodów z działalności operacyjnej. Spółki muszą również wykazywać nakłady inwestycyjne. Wszystkie wymienione wymagania muszą być spełnione łącznie. Głównym założeniem estońskiego CITu jest odłożenie momentu zapłaty podatku w czasie. Zysk nie będzie opodatkowany dopóki będzie przeznaczony na inwestycje. Rozwiązanie to wspiera innowacyjność i rozwój firm i jest powszechnie chwalone, jako jedna z najlepszych motywacji do ciągłego rozwoju. Dopiero konsumpcja zysku powoduje powstanie obowiązku podatkowego,.

Okazało się, że estoński CIT i ulga na innowacje nie łączą się

Niestety skorzystanie z estońskiego CITu wyklucza możliwość zastosowań innych ulg podatkowych. Zgodnie z instrukcjami, które opublikowało Ministerstwo Finansów obecnie funkcjonujące rozwiązania podatkowe w Polsce mają również za zadanie stymulować inwestycje. Mowa o uldze na działalność badawczą i rozwojową, popularnie zwaną ulgą B+R, uldze IP Box oraz o zwolnieniu dochodów w Polskiej Strefie Inwestycji.  Ulga IP Box jest specyficznym rozwiązaniem dla spółek, które będą osiągać dochody z tytułu komercjalizacji swoich prac badawczo-rozwojowych. Po skorzystaniu z ulgi dochody będą opodatkowane stawką  5%, zarówno w przypadku podatku dochodowego od osób fizycznych, jak i osób prawnych. Natomiast dzięki uldze B+R przedsiębiorca może odliczyć od dochodu wydatki na działalność badawczo-rozwojową.

Ministerstwo tłumaczy wyłączenie jednoczesnego stosowania dwóch rozwiązań różnym wpływem na wysokość podatku. Ulga na innowacje zmniejsza rzeczywistą podstawę opodatkowania, natomiast estoński CIT odsuwa w czasie opodatkowanie dochodu. Przedsiębiorcy będą musieli przekalkulować, czy bardziej opłacalne dla nich będzie skorzystanie z dotychczasowych ulg, czy zrezygnowanie z nich na rzecz estońskiego CITu. Na pewno na korzyść obecnych rozwiązań przemawiają prostsze warunki jakie musi spełniać ubiegający się o nie. Wątpliwości budzi również brak określenia zasad wyjścia z rozwiązania estońskiego. Na obecnym etapie prac podatnik nie ma informacji, czy będzie mógł rozpocząć korzystanie z odroczonego terminu płatności podatku, a następnie zmienić go na rzecz ulgi na innowacje.