Chcesz wyjechać do USA? Będziesz musiał udostępnić m.in. całą aktywność z mediów społecznościowych

Prywatność i bezpieczeństwo Zagranica dołącz do dyskusji (50) 25.06.2019
Chcesz wyjechać do USA? Będziesz musiał udostępnić m.in. całą aktywność z mediów społecznościowych

Paweł Mering

Kwestia turystycznego ruchu bezwizowego pomiędzy USA a Polską (i szeregiem innych państw) niczym bumerang systematycznie powraca na pierwsze strony gazet i serwisów informacyjnych. Jak się okazuje, pomimo wcześniejszych zapowiedzi i zniesieniu wiz (już na serio), Departament Stanu zaostrza i uwspółcześnia wymagania dla ubiegających się o wizy. Chodzi o social media — Facebook a wiza do USA.

Facebook a wiza do USA

Jak donosi The New York Times, nowa polityka Departamentu Stanu, począwszy od najbliższego piątku, zakłada, że do wniosku o wizę będzie musiała być dołączona historia aktywności na portalach społecznościowych, adresy e-mail i numery telefonów z ostatnich 5 lat, jak i szczegóły odbytych w tym czasie podróży.

W świetle europejskich dyskusji o ochronie danych osobowych i prywatności per se taki pomysł wydaje się wręcz irracjonalny.

Choć z jednej strony taki wymóg wydaje się lekką przesadą, to w dobie cyfryzacji i informatyzacji jest całkiem rozsądny. Odpowiedzialność za aktywność w sieci, głównie ze względu na pozorną ulotność publikowanych treści, przez wiele lat była mrzonką.

Wprowadzenie wymogu udostępniania danych, wystarczających nierzadko do całkowitego wyprofilowania danej osoby, może okazać się niezwykle skuteczną metodą na szybką selekcję osób potencjalnie niebezpiecznych.

Prywatność w sieci

Jest to jednak — przynajmniej dla Europejczyków — otwarty atak na prywatność. Rząd USA ma zamiar analizować wszelkie dostępne informacje osobiste. Mają to być zdjęcia i miejsca pobytu, ale także publikowane posty, czy wydarzenia, w których osoba sprawdzana brała udział.

Takie działanie jest oczywiście zrozumiałe. Niezwykle groźne organizacje, skupiające terrorystów, ochoczo korzystają przecież z iPhone’ów, Facebooka, Twittera, czy innych platform. Wprowadzenie takiego wymogu powinno być raczej nazwane ewolucją, aniżeli rewolucją, która całkowicie pokrywa się z kierunkiem rozwoju bezpiecznej administracji, realizowanej przez m.in. Donalda Trumpa. Warto również pamiętać, że podanie nieprawdziwych danych, czyli po prostu skłamanie we wniosku o wizę, może poskutkować całkowitym zablokowaniem możliwości podróżowania do tego kraju.

No cóż, miejmy nadzieję na jak najszybsze wprowadzenie ruchu bezwizowego, w szczególności biorąc pod uwagę społecznościową aktywność niektórych naszych rodaków.