Przez limity wprowadzone przez UE hodowcy krów stracą setki tysięcy złotych, bo wyprodukowali za dużo mleka.

Kwoty mleczne, to limity produkcji mleka nałożone na hodowców krów przez Unię Europejską. Chodzi o to, że rolnicy mają prawo wyprodukować i odprowadzić do mleczarni tylko określoną ilość mleka w ciągu roku. Jeśli krowy wyprodukują go więcej, to rolnicy stracą setki tysięcy złotych, gdyż za każdą nadwyżkę muszą opłacać swego rodzaju karę. Kwoty te są obliczane dla każdego gospodarstwa osobne i wynikają z produkcji mleka z poprzednich lat.

Jeśli hodowca przekroczy limit, musi liczyć się z karami lub postarać się o możliwość odkupienia od innego hodowcy jego kwoty mlecznej. Jeśli jednak nie wykorzysta przyznanej mu kwoty, to musi liczyć się z tym, że w następnym roku rozliczeniowym (od 1 kwietnia do końca marca) będzie miał obniżony limit.

Wszystko rozbija się też o to, że jeszcze w tym roku, z dniem 1 kwietnia, kwoty mleczne zostały zniesione. Wiedząc o tym, wielu hodowców rozbudowało swoje stada krów, a także inwestowało pieniądze w infrastrukturę potrzebną do obsłużenia tychże stad, a także zagospodarowania mleka, które będzie produkowane.

Do niedawna kary za przekroczenie kwot mlecznych były niewielkie, bo i przekroczenia były mniejsze. W tym roku wielu hodowców mocno się zdziwiło, a jak donosi prasa, niemal połowa hodowców przekroczyła przyznane im kwoty mleczne. Co ciekawe, jeden z lubuskich hodowców otrzymał karę w wysokości około 1 000 000 zł! Ogólnie nałożono na hodowców kary w wysokości przekraczającej 4 000 000 miliony złotych.

Hodowcy utyskują, że produkują mleko, mleczarnie je odbierają, ludzie kupują, a i tak musi płacić kary, bo przekroczył kwotę mleczną, którą mu przyznano. Wiele osób popuka się palcem w czoło i stwierdzi, że to faktycznie głupota, bo przecież ludzie i tak to mleko wypiją. Niestety nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, że ilość mleka, która ma trafić do mleczarni, narzucana jest odgórnie przez Unię Europejską, czyli cała Polska ma przyznaną kwotę mleczną. Jeśli ta kwota zostanie przekroczona, to z kasy kraju trzeba będzie zapłacić kary, a z tego, co podają media, jest to ponad 105 proc. Jednym słowem skoro Polska będzie musiała zapłacić za nadwyżkę, to i hodowcy także.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

Masz problemy lub wątpliwości związane z opłatami oraz podatkami związanymi z prowadzeniem hodowli zwierząt lub produkcją rolną i chciał(a)byś uzyskać poradę prawnika? Z redakcją Bezprawnik.pl współpracuje zespół prawników specjalizujących się w poszczególnych dziedzinach, który solidnie, szybko i tanio pomoże rozwiązać Twój problem. Opisz go pod adresem e-mailowym kontakt@bezprawnik.pl, a otrzymasz bezpłatną wycenę rozwiązania sprawy.

Zdjęcie z serwisu shutterstock.com