Czy można zrezygnować z prenumeraty Gazety Wyborczej? – analizujemy regulamin

Gorące tematy Na wesoło Zakupy dołącz do dyskusji (329) 29.01.2019
Czy można zrezygnować z prenumeraty Gazety Wyborczej? – analizujemy regulamin

Tomasz Laba

Jeżeli jesteś jedną z osób, które po lekturze dzisiejszej – rzekomo – BOMBY w wydaniu Gazety Wyborczej powiedziały ja cię nie mogę, z pewnością szukasz informacji, w jaki sposób można zrezygnować z prenumeraty Gazety Wyborczej. Nie jest to skomplikowany proces i specjalnie w tym celu przeanalizowaliśmy regulamin.

Od kilku dni nakręcano do granic możliwości i pompowano ogromną bańkę związaną z zapowiadaną na dziś publikacją Gazety Wyborczej. Zapowiadane od kilku dni taśmy Kaczyńskiego miały wręcz zburzyć obecny układ polityczny i być aferą o kilka klas przewyższającą inną słynną aferę podsłuchową, czyli taśmy Sowy. Ogromny szum wokół tego tematu sprawił, że wyobrażenia były ogromne. Niestety stało się inaczej i wszystko wskazuje na to, że spółka Srebrna, jakkolwiek kontrowersyjna, nie zaszkodzi obecnej władzy. Co więcej – jest bardzo prawdopodobne, że notowania Prawa i Sprawiedliwości wzrosną.

Wielu czytelników Gazety Wyborczej jest najzwyczajniej w świecie zawiedzionych. Zwłaszcza że niektórzy zdecydowali się na wykupienie prenumeraty cyfrowego wydania dziennika. Wielu z nich z pewnością zadaje sobie teraz pytanie, czy mogą się jeszcze  z tej decyzji wycofać? Jak zrezygnować z prenumeraty Gazety Wyborczej? W tym celu przeanalizowaliśmy regulamin usługi.

Czy można zrezygnować z prenumeraty Gazety Wyborczej?

Jeżeli prenumerata Gazety Wyborczej została zakupiona w ciągu ostatnich 14 dni, czytelnik ma prawo do odstąpienia od umowy. To rozwiązanie przysługuje każdemu konsumentowi i niczym nie różni się od odstąpienia od umowy zawartej na odległość. Od umowy można odstąpić w terminie 14 dni od jej zawarcia bez podawania przyczyny.

1. W terminie 14-stu dni od dnia zawarcia umowy (tj. także od dnia złożenia zamówienia) na dany Pakiet Użytkownik może od niej odstąpić – bez podawania przyczyny. Termin do odstąpienia od umowy wygasa po upływie 14-stu dni od dnia zawarcia umowy.

Odstąpienie następuje poprzez wysłanie oświadczenia na adres redakcji albo w formie pisemnej lub elektronicznej. Wzór oświadczenia jest załącznikiem do regulaminu. Zwrot płatności następuje w takiej samej formie, jakie użytkownik wybrał, kupując prenumeratę. Warto przy tym pamiętać, że zwrot zostanie pomniejszony proporcjonalnie o część odpowiedzialną za dzisiejsze wydanie:

Jeżeli Pakiet został udostępniony Użytkownikowi, na jego żądanie przed upływem 14-sto dniowego okresu na odstąpienie kwota zapłacona przez Użytkownika zostanie mu w zwrócona w części proporcjonalnej do okresu udostępnienia Pakietu.

Rezygnacja z prenumeraty po upływie terminu na odstąpienie od umowy

Punkt skierowany do stałych czytelników Gazety Wyborczej, którzy na ten dramatyczny krok zdecydowali się po lekturze dzisiejszych sensacyjnych doniesień, rozczarowani nieproporcjonalnością „afery” do zapowiedzi. Rezygnację z prenumeraty można złożyć w każdym czasie jej trwania.

Użytkownik może w każdym czasie zrezygnować z Pakietu (czyli rozwiązać umowę na Pakiet za wypowiedzeniem).

Aby zrezygnować z wybranego przez siebie pakietu, należy wysłać wiadomość e-mail na adres pomoc@wyborcza.pl z oświadczeniem o rezygnacji. W wiadomości należy wskazać okres, od kiedy chce zrezygnować z prenumeraty. Należy przy tym pamiętać, że ten okres nie może być krótszy, niż 7 dni od dnia otrzymania wiadomości e-mail przez Agorę. W razie nie wskazania terminu, pakiet zostanie dezaktywowany w terminie 7 dni od dnia otrzymania oświadczenia o rezygnacji.

W przypadku z rezygnacji z prenumeraty użytkownikowi zostanie zwrócona część zapłaconej ceny proporcjonalnie do pozostałego okresu prenumeraty.

W razie rezygnacji Użytkownikowi zostanie zwrócona część zapłaconej ceny – proporcjonalnie do okresu korzystania z Pakietu, nie później, niż w terminie 14-stu dni od dnia dezaktywacji Pakietu. Zwrot płatności zostanie dokonany przy użyciu takich samych sposobów płatności, jakie zostały przez Użytkownika użyte w pierwotnej transakcji.

329 odpowiedzi na “Czy można zrezygnować z prenumeraty Gazety Wyborczej? – analizujemy regulamin”

      • Ty tak serio czy tylko udajesz głupiego?
        Przecież tam padła propozycja co devoloper musi zrobić by odzyskać kasę . Więc nikt po za wybiórcza nikogo tu nie okradł

        • Przecież to klasyczny przekręt – typowa wymówka na przeciągnięcie zapłaty w nieskończoność. Gdyby nie to że sprawa trwała już od dawna – nikt by się tam nie wkurzał i nie nagrywał kaczego oszusta.

          • Wolałbyś mieć okazję oskarżyć Kaczyńskiego o defraudację pieniędzy fundacji ? Nie uda się to .

          • Pewny to ja nawet nie jestem ze jutro wstanę . Sprawa jednak wygląda disc prosto. Typ idzie do sądu, Kaczyński mówi że tak było, za porozumieniem stron kończy się sprawa na jednym posiedzeniu. Fundacja ma podkładke do wypłaty środków

          • Nie, bo Kaczyński wie że sprawa w sądzie będzie trwała na tyle długo że jeszcze zdąży użyć Ziobry by wyrok zbyt szybko nie ujrzał światła dziennego, o ile kiedykolwiek. A całą winę będzie mógł zrzucić na sąd. Jeszcze nie rozumiesz mechanizmów działania tej mafii?

        • To zaproponuj szefowi żeby ci nie wypłacał pieniędzy bo ty sobie je w sadzie odbierzesz. Do tego Kaczyński jako poseł nie może prowadzić interesów i to jest główny jego problem.

  1. Od kilku dni nakręcano do granic możliwości

    Chyba tylko wśród pismaków, ja po raz pierwszy usłyszałem o tym wczoraj. Sprawa faktycznie jest gruba, choć trzeba mieć trochę wyobraźni by zrozumieć jej wagę.

        • Jednak to ty chyba nie rozumiesz. Owa „gruba afera” znana jest co najmniej od ładnych miesięcy, jeśli nie lat. Informacje o nie do końca jasnym pozyskaniu działek, na których pis zamierzał wybudować wieżowce czy szemrana próba uzyskania kredytu z państwowego banku na ich budowę, od dawna krążyły w sieci. Jeśli dodamy do tego świeżą wypowiedź Trzaskowskiego, który, w swojej megalomanii i bucie, oficjalnie stwierdził, że o zgodzie na takie inwestycje nie decydują jasne przepisy, ale polityczne widzimisie kolesi oraz mocno dyskusyjny czas opublikowania „afery” przez wyborczą (spór o kupno Radia Zet: Agora – Karnowscy), mamy pełen obraz totalnej zgnilizny. Powiązania, układziki, geszefty. Strony przy korycie się zmieniają, ale działanie jest to samo od prawie 30 lat. Dlatego dla zainteresowanych tematem nie jest to żadna „gruba afera”, tylko szara rzeczywistość „tenkraju”. A w tym wszystkim najgorsze jest, że na horyzoncie niestety nie widać nawet jasnego promyka nadziei na zmianę.

          • Jeszcze nie mieliśmy Kaczyńskiego w roli oszusta biznesowego oraz wyłudzającego kredyt poprzez podstawionego prezesa z państwowego banku. Nie było też ewidentnych dowodów na złamanie prawa przez PiS jako partię polityczną.

            Czas publikacji ma tu niewiele do rzeczy – to nie Agora zdecydowała kiedy prawnicy złożą doniesienie do prokuratury oraz podzielą się nagraniami z podsłuchów.

          • Jeśli ktoś uważał Kaczyńskiego za dziwnego dziadka z kotem, bez konta bankowego i początkami demencji starczej, albo krystalicznie czystego człowieka bez skazy, to niestety tylko pogratulować naiwności. Chociaż z drugiej strony można to zrozumieć, bo cały czas każda ze stron, serwowała nam podobną narrację.
            Czas publikacji ma wiele do rzeczy. Giertych brylujący w co trzecim artykule Wyborczej, spijający sobie z Michnikiem z dzióbków miodek na konferencjach, pewnie zupełnie przez przypadek jest pełnomocnikiem austriackiego biznesmena.

          • Już dawno temu Tusk mówił o Kaczyńskim że ten przechwalał się małym „pistolecikiem” – i nie uważam że to było zmyślone, być może jedynie podkolorowane. Czego Jaś za młodu…

            Natomiast każdy ma swoją teorię na temat Giertycha. Moja jest taka że Giertych nie może przebaczyć Kaczyńskiemu że ten mu zniszczył LPR – i w każdej sprawie przeciwko PiS ma swoją osobistą vendettę. I dlatego, po wycofaniu się z polityki, jest znany jako skuteczny adwokat znający słabe strony pisowskich układów i z tej wiedzy chętnie korzysta. Giertych nigdy nie był ulubieńcem Michnika i na odwrót, zwyczajnie w obecnych czasach mają wspólnego wroga.

          • „Już dawno temu Tusk mówił o Kaczyńskim że ten przechwalał się małym
            „pistolecikiem” – i nie uważam że to było zmyślone, być może jedynie
            podkolorowane” – Większość polityków posiada broń (w końcu Polityka w Polsce = Mafia). Taki Cezary Grabarczyk z PO w sumie po latach dostał nawet zarzut nielegalnego (bo niezgodnego z procedurami) zdobycia pozwolenia na broń (i w grudniu przedstawili mu zarzuty – choć raczej nic z tego tradycyjnie nie będzie). Celebryci też posiadają broń. Taki Ryszard Rynkowski (dawniej muzyk więc mało znany – jego utwory są odrobine lepiej pamiętane i piracone jak utwory Hołdysa) strzelał sobie po pijaku aż się musiała Policja mu zabrać.

          • Rynkowski to inna liga – artysta, nie obiecuje branie na siebie odpowiedzialności za całe państwo. Posiadanie broni to jedno, a wymachiwanie lufą pod nosem konkurenta politycznego to chyba jednak co innego. Kaczyński zawsze miał jakieś kompleksy niższości, co chyba dobitnie pokazuje sprawa planów wybudowania tych dwóch wieżowców jako pomników dla siebie samego (i przy okazji dla brata bliźniaka, ale to już niech psychiatrzy tłumaczą).

          • Co do broni to mam poglądy jakie mam – dodam jeszcze więc taki smaczek:

            Gdy działaczka PiS z Gdańska Natalia Nitek dwa lata temu zadała pytanie Prezesowi o dostęp do broni ten odpowiedział,że „ze względu na czynniki kulturowe Polacy nie są gotowi”.Jak widać politycy pierwszego i drugiego sortu a zwłaszcza Prezes Kaczyński w przeciwieństwie do Polaków są od dawna- i to tak,że im nawet uzbrojona ochrona której my nie mamy nie wystarcza,oni broń mają. Ale spróbuj zwykły Polaku wystąpić o broń „do obrony osobistej”… XD

            Piszę to bo podejrzewam,że czy wygra PiS czy PO po wyborach czeka nas kolejne dokręcanie śruby w rozbrajaniu zwykłych obywateli. By jak doprowadzą Polskę do ruiny mogli do nas bezkarnie strzelać jak Maduro do Wenezuelczyków.

            a wymachiwanie lufą pod nosem konkurenta politycznego to chyba jednak co innego – pisałem już inne rzeczy,przeczytaj sobie.PiS,Platforma,SLD… – ich należało by nazywać MAFIĄ albo obcymi szpionami Ale dowodów rzecz jasna nie ma i przed sądem się to nie obroni (Kto by zresztą dowody miał,ten szybko będzie mieć wypadek,popełni samobójstwo albo inaczej zniknie na zawsze).W takim kraju żyjemy.

          • Bez wątpienia PiS działa w sposób mafijny, są na to dowody – w przypadku PO czy SLD tak oczywistych dowodów nie znam.

            Co do broni – jestem przeciwny, w USA regularnie giną dziesiątki tysięcy ludzi w wyniku głupich strzelanin. Mam krewnych w Teksasie, znam język, więc informacje na bieżąco – tylko w zeszłym roku około 40 tys ludzi, więcej niż w wypadkach drogowych. W imię czego?

          • >tylko w zeszłym roku około 40 tys ludzi

            Na całe USA chyba,bo googlowałem statystyki,a tych wypadków drogowych jest niedużo mniej !

            Co ważniejsze – Ile spośród tych ofiar to zastrzeleni bandyci i ofiary wojen gangów latynoskich i murzyńskich ? Ile tym bardziej to ofiary samobójstw ( jak przeglądałem jakieś starsze dane,to chyba 2/3 ofiar broni palnej w USA to byli samobójcy)

            W imię czego ? A ilu Wenezuelczyków zginęło z głodu i nędzy,ilu straciło oszczędności całego życia i ilu z nich uciekło z kraju ? Tylko w ostatnich tegorocznych protestach bandyci Maduro bezpośrednio zamordowali 40 osób. O tych którzy umarli z biedy/głodu,chorób,od bandytów itd przez lata nie wspominając. Komuniści rozbrajali, Naziści rozbrajali,Maoiści rozbrajali,rząd Wenezueli rozbrajał – ciekawa regularność,skoro wiemy co stało się POTEM. To jest podstawowy powód. Broń w rękach obywateli to jedyne
            zabezpieczenie przed dowolną partią gotową realizować programy „Północna
            Korea+” i „Wenezuela+”. Jedyna gwarancja wolności i demokracji –
            zabezpieczenie przed rządem – tak własnym jak i cudzym który zechce ją
            odebrać.

            „w przypadku PO czy SLD tak oczywistych dowodów nie znam” – jak nie jesteś jakimś politycznym trollem to widocznie młody jesteś i ich rządów nie pamiętasz. PO miała swoje afery i to Niemieckie finansowanie, SLD miało finansowanie bezpośrednio z KGB i „Aferę Rywina” (kupowanie ustawy !),w necie wystarczy poszukać…

          • A dziś kolejna nowina – okazuje się że Kaczyński w sprawie Srebrnej działał w porozumieniu z CBA.

    • To jesteś niedoinformowany. Tak samo jak reszta co cię plusuje. Plotki o tym majątku PiSu (wcześniejszego porozumienia centrum) i nie tylko o tym były od dawna,podobno „uczciwie tę kasę ukradli” z Fundacji Prasowej Solidarności. Nie to co PO czy Unia Wolności co dostała kasę od CDU (a tak naprawdę z Bundesnachrichtendienst za pośrednictwem CDU) czy SdRP (SLD) co dostało kasę od KGB (ci to pojechali z bezczelnością – nie bawili się w pośredników). Cóż.Przynajmniej trzeba by dokładniejszego śledztwa by ustalić dla kogo tak naprawdę robią swoją szpiegowską robotę (podejrzewam,że głównie dla Żydów – ale i wszystkich innych co płacą)

      Sobie poszukaj w necie Jego Mać, żadna nowość – ale nikt nikogo za to nie rozliczy – PiS nie rozliczył Platformy to i Platforma nie rozliczy PiSu. Jeśli wierzysz,że będzie inaczej to jesteś kompletnym mugolem (że powiem tak po Kralkowemu)

      PS: @Bloodman : i ty Brutusie ? Serio o tym nie wiedziałeś XD

      Do wszystkich: Welcome in Banana Republic of Bolanda :P Morfeusz pozdrawia.

      • Eee czytaj ze zrozumieniem – o Srebrnej to chyba cała Polska już wiedziała. Ale przynajmniej ja nie wiedziałem że Kaczyński wyciąga pieniądze z
        państwowego banku przez podstawionego prezesa oraz oszukuje developera który pracował przy inwestycji mamiony obietnicami.

          • W tej sprawie jest zwykłym kanciarzem, czyli przestępcą. Zlecił prace które zostały wykonane, dostał fakturę, a wykonawca zamiast pieniędzy otrzymał jakieś mgliste wykręty.

          • Że jest zwykłym kanciarzem czyli przestępcą ?

            A pokaż mi okrągłostołowego polityka który NIE ZASŁUGUJE na to,żeby trafić do więzienia… Pisałem – wysłać ich się tam nie da,ale zasługują moim zdaniem co do jednego.

            Jest zresztą taki stary dowcip polityczny:
            „dlaczego warunki w szpitalach publicznych i przedszkolach są gorsze niż w więzieniach ?
            Ponieważ polityk do publicznego szpitala czy przedszkola nie trafi,a do więzienia może”.

          • Bez przesady. Ludzie tacy jak Geremek, Kuroń, Bartoszewski – nigdy nie byli szujami. Co innego dawne Porozumienie Centrum, z którego PiS się bezpośrednio wywodzi (a właściwie to jest ta sama partia) – do szpiku zepsute i skorumpowane.

  2. Przynajmniej padł mit „biednego” Prezesa. Ma już tyle gotówki pochowanej po kątach, że nie ma gdzie jej upychać – potrzeba było więc budowy dwóch wielkich wież na najdroższej działce w centrum Warszawy. No tylko pozazdrościć takiej „biedy”.

  3. A ja jestem zniesmaczona tym artykułem. I przychodzi mi do głowy, że interesujące mnie tematy inne portale omawiają na wyższym poziomie niż Bezprawnik.

  4. Nie za bardzo wiem co mam myśleć, bo do tej pory czytałem, że tylko Putin jest przekręciarzem / kombinatorem, a każdy inny polityk, szczególnie świata zachodniego jest ostoją uczciwości i teraz jestem zagubiony. Wiem, że mam milczeć o wojnie i ludobójstwie w Jemenie, jeśli reżim to tylko irański, bo przecież nie demokratyczny saudyjski, mam pakować plecak, bo będziemy odbijać Wenezuelę z rąk socjalistycznej dyktatury ramię w ramię z naszymi amerykańskimi sojusznikami, może nawet dostaniemy jakąś strefę okupacyjną, wiem, że lud jest ciemny bo tak powiedział ludzki pan, że amerykanie mogą podsłuchiwać wszystkich, zaś chińczycy już nie, ale, żeby jakieś srebrne wieże, no mam dylemat…

    • Każda władza korumpuje, władza absolutna korumpuje absolutnie. W Polsce PiS rozmontował mechanizmy zabezpieczające, które co prawda działały kiepsko, ale istniały. Teraz jest hulaj dusza, alleluja.

      • Tak, znam te słowa Kaczyńskiego. Ten człowiek jest ciekawy i niejednoznaczny. Moim zdaniem jest tylko dwóch takich polityków w Polsce i przy okazji równie charyzmatycznych. Moja postawa i ocena jest pozytywnie obojętna, szklanka jak dla mnie jest raczej do połowy pełna niż do połowy pusta, ale jak mówiłem, w wyborach przyjąłem i przyjmę najpewniej dalej postawę neutralną.

        • Jest inteligentny i przebiegły – jak najbardziej, ale charyzmatyczny wg moich standardów zdecydowanie nie jest, zwłaszcza teraz gdy okazuje się że polityka dla Kaczyńskiego to zabawa służąca interesom które prowadzi za kurtyną. Ewidentnie bawi go rola ojca chrzestnego, ale za jego działaniami nie stoi żaden szczytny cel wspólny, jedynie puste ego. I dlatego wokół siebie gromadzi ludzi o podobnym profilu.

    • Akurat w Wenezueli panuje skorumpowany socjalistyczny dyktator i to jest fakt. Inna sprawa,że samozwańczy prezydent poparty przez zachód to też podobno socjalista, tylko taki popierający USA i chcący Amerykanom a nie Moskwie oddać tamtejszy przemysł naftowy.

  5. Ten artykuł to obraza inteligencji czytelników. Było swego czasu takie hasło prawicowców „GWna nie tykam”. Myślę, że takich osób które zrezygnują po wczorajszym „newsie” będzie niewiele. Bo jeśli nazwać kogoś ortodoksyjnym prawicowym zwolennikiem to on i tak nie czyta i nigdy nie przeczyta GW.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *