Już ponad 4 miliony unikalnych użytkowników Bezprawnika w ciągu ostatnich 30 dni

bezprawnik.pl dołącz do dyskusji (47) 06.04.2020
Już ponad 4 miliony unikalnych użytkowników Bezprawnika w ciągu ostatnich 30 dni

Jakub Kralka

Co można napisać z okazji dotarcia do kolejnego kamienia milowego w życiu serwisu, jeżeli poprzedni minęliśmy raptem dwa tygodnie temu

Wolałbym teraz pospiesznie odpisywać na e-maile, by o 20.00 iść na basen. Wolałbym mieć wątpliwości co do tego jak rozliczyć Bitcoina, niż czy mogę wyjść do lasu. Wolałbym, żeby nasze standardowe do niedawna 2,5 miliona unikalnych czytelników czytało u nas – jak zawsze – jak otworzyć firmę i przyciąć na podatkach, zamiast jak firmę zamknąć i przyciąć na kosztach zatrudnienia pracowników.

Ta rzeczywistość już tak nie wygląda. Szukamy w tym wszystkim jakichś dobrych informacji, a tych nie ma niestety zbyt wiele. Ponad 4 miliony unikalnych użytkowników w skali ostatnich 30 dni to oczywiście powód do radości. Nasze doświadczenie (oraz naszych kuzynów z serwisów Spider’s Web, którzy właśnie świętują 7 milionów uu) podpowiada, że ten ruch lub zdecydowana jego większość pewnie zostanie już z nami na stałe. Wszyscy jednak wolelibyśmy, by okoliczności były mniej dramatyczne.

Cieszy – jeśli można mówić o cieszeniu – że przez te 5 lat (Bezprawnik wystartował 28.04.2015 r.) nasz serwis zbudował taką bazę tekstów, która dziś chętnie wyszukiwana jest przez internautów poszukujących porad dotyczących prowadzenia firmy, prawa pracy, podatków, księgowości czy relacji z ZUS. Dobrze też, że jesteśmy w stanie na bieżąco komentować te wszystkie dynamicznie zmieniające się kwestie wobec prawa stanowionego (i niestanowionego, a wciąż egzekwowanego) w obliczu katastrofy. Wyjaśniamy co wolno, czego nie, jak będzie wyglądał świat po pandemii i staramy się rozliczać rządzących z podejmowanych przez nich decyzji.

To jeden z tych aspektów, gdzie 4 miliony czytelników cieszą najbardziej. Oczywiście łechce ego, gdy jeden tekst autora czyta 20, 50 czy 100 tysięcy osób (nie mówię już nawet o 300 000, bo to nawet dla nas jest kosmos). Ale taki ruch to przede wszystkim gwarancja większej siły medium i odporności na naciski, z którymi jako Bezprawnik musimy się mierzyć zarówno ze strony sektora prywatnego, jak i publicznego. W normalnych okolicznościach tak ogromny ruch na stronie to też wzrost przychodów, a pieniądze – niestety – są głównym gwarantem niezależności w tych konfrontacjach. W obliczu nieuniknionej recesji marzenia o śrubowaniu wyników finansowych, rozbudowie redakcji i pokazywaniu środkowego palca komu trzeba schodzą jednak na drugi plan, a celem naszego serwisu na kolejny rok jest przede wszystkim przetrwać. Jak wszystkich, być może dlatego tak dobrze rozumiemy co teraz siedzi w duszy naszych czytelników.

Co pomogło osiągnąć 4 miliony unikalnych użytkowników?

Choć na ten wynik składa się praca kilku tysięcy tekstów opublikowanych na przestrzeni 5 lat, mieliśmy kilka „lokomotyw”, które niosły się po sieci w najbardziej energiczny sposób. Śmiało można założyć, że poniższe teksty same zapracowały na przynajmniej 20% naszego miesięcznego wyniku, co oczywiście bardzo nam imponuje. Tekst Pawła o przymusowym urlopie wypoczynkowym lub bezpłatnym z racji koronawirusa przeczytało więcej osób, niż całego Bezprawnika w 2015 roku. Niesamowite.

Wyjaśnię jeszcze czym są interakcje, bo chyba nigdy nie miałem okazji, a czytelnicy mogą się tylko domyślać, że to jakiś miernik popularności tekstu. To nasz autorski mechanizm, który sumuje komentarze opublikowane na temat tekstu w naszym serwisie, wraz z jego udostępnieniami, polubieniami i komentarzami na Facebooku. Jesteśmy tam medium relatywnie mocno angażującym, część osób woli dyskutować na temat naszych treści w serwisie Marka Zuckerberga i w rezultacie chcieliśmy wykorzystać to do sygnalizowania, które artykuły cieszą się największym zainteresowaniem i wzbudzają największe emocje. Jak jednak możecie zauważyć poniżej – nie zawsze interakcje są idealną miarą popularności danego tekstu.