Przed gdańskim sądem okręgowym rozpoczął się nietypowy proces: kobieta pozwała restaurację, w której kelner zabronił nakarmienia piersią niemowlaka przy stoliku – zamiast tego proponując toaletę lub krzesło obok toalety. Czy restaurator miał do tego prawo?

Stan faktyczny sprawy jest niejasny, gdyż strony sporu zupełnie inaczej przedstawiają rzeczywisty przebieg wydarzeń. Wg pozwanego – właściciela sopockiej restauracji – widok kobiety karmiącej swoje dziecko przy centralnym stoliku wypełnionej gośćmi knajpy zezłościł pozostałych klientów, którzy poprosili kelnera o interwencję. Pracownik przybytku poprosił kobietę o kontynuowanie karmienia na krześle obok toalety, ewentualnie w toalecie.

Relacja powódki odrobinę się różni: restauracja miała być niemal pusta, a ona sama (tzn. kobieta, nie restauracja) zdążyła zaledwie rozpiąć dwa guziki, gdy kelner rozpoczął interwencję. Zezłoszczone małżeństwo nie dokończyło posiłku i opuściło lokal. Następnie, za namową Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego (PTPA), złożyła pozew, w którym domaga się 10 000 zł zadośćuczynienia oraz przeprosin.

Karmienie piersią w miejscach publicznych a prawo

Swe żądania kobieta opiera w szczególności na ustawie z 2010 r. o wdrożeniu niektórych przepisów Unii Europejskiej w zakresie równego traktowania, w której znajdziemy m.in. zapis:

Zakazuje się nierównego traktowania osób fizycznych ze względu na płeć, rasę, pochodzenie etniczne lub narodowość w zakresie dostępu i warunków korzystania z zabezpieczenia społecznego, usług, w tym usług mieszkaniowych, rzeczy oraz nabywania praw lub energii, jeżeli są one oferowane publicznie

Karmienie piersią w miejscach publicznych w ocenie powódki, a także PTPA, stanowić ma dyskryminację ze względu na płeć – z oczywistych względów tylko kobiety mogą w ten sposób karmić swoje dzieci. Sprawa ma charakter precedensowy, dlatego niezwykle interesujące będzie ocena sytuacji przez sąd.

I tylko dziwić może, że w cywilizowanym, europejskim kraju w 2016 r. takie sprawy w ogóle trafiają przed sądy. W krajach Unii Europejskiej od wielu lat karmienie piersią w miejscach publicznych jest powszechnie akceptowane. Ta akceptacja niekiedy trafia do aktów prawnych. W Wielkiej Brytanii już od lat siedemdziesiątych XX wieku kobiety karmiące piersią swoje pociechy nie mogą być z tego powodu dyskryminowane; zostało to potwierdzone w 2010 r. w ustawie Equality Act, zgodnie z którą za dyskryminację należy uznać

gorsze traktowanie kobiety z powodu karmienia piersią

Najwidoczniej jednak problematyka karmienia piersią w miejscach publicznych nie jest problemem stricte prawnym, lecz społecznym. Zachowanie pracownika i właściciela restauracji sugerują, że wciąż brak jest publicznego przyzwolenia dla pewnych zachowań, i nawet najlepsze przepisy antydyskryminacyjne nie spowodują, że gorsze traktowanie (z jakichkolwiek przyczyn) nie będzie miało miejsca. A to oznacza, że o swoje (lub cudze) prawa wciąż trzeba walczyć w sądach.

Jeśli jesteś dyskryminowany w jakikolwiek sposób, albo po prostu potrzebujesz pomocy prawnika, możesz skontaktować się z redakcją Bezprawnik.pl. Współpracuje z nią zespół osób specjalizujących się w poszczególnych dziedzinach, który solidnie, szybko i tanio pomoże rozwiązać Twój problem. Opisz go pod adresem e-mailowym kontakt@bezprawnik.pl, a otrzymasz bezpłatną wycenę rozwiązania sprawy.