Policjant może zastrzelić psa. I to w pełni zgodnie z prawem

Codzienne Gorące tematy dołącz do dyskusji (228) 20.02.2019
Policjant może zastrzelić psa. I to w pełni zgodnie z prawem

Udostępnij

Rafał Chabasiński

Zdarzają się sytuacje, że funkcjonariusze policji w trakcie służby stykają się z psami. Bywa także, że zwierzę jest wobec nich agresywne. Czasem po prostu stanowi potencjalne, choć realne, zagrożenie dla zdrowia czy życia. To, kiedy policjant może zastrzelić psa regulują przepisy prawa.

Polska policja, podobnie jak inne organy w służbie państwa, działa na podstawie prawa i jest związana jego przepisami

Czasem w internecie można znaleźć różne relacje, czy wręcz filmy, przedstawiające chociażby amerykańskich policjantów strzelających do psów pod byle pretekstem. Niektóre z nich faktycznie mogą bulwersować. Trzeba przyznać, że amerykańska policja ma ogromne uprawnienia, które czasem bywają nadużywane. Także wobec ludzi. Od czasu do czasu natrafić można na analogiczne relacje z Polski.

Nasze prawo charakteryzuje zupełnie inna filozofia, funkcjonariuszy w służbie państwa prawo wiąże w dużo większym stopniu. Polska policja również działa na podstawie przepisów prawa. Użycie broni przez policję musi być z nimi zgodne. Właściwe ustawy regulują kwestie zarówno do sposobu postępowania ze zwierzętami, jak do sytuacji, w których faktycznie policjant może zastrzelić psa, lub inne zwierzę.

Ustawa o ochronie zwierząt pozwala policjantom podejmować decyzje o tym, czy zachodzi konieczność uśmiercenia zwierzęcia ze względów humanitarnych

W pierwszej kolejności należałoby wskazać na ustawę o ochronie zwierząt. Ta co do zasady zabrania zabijania zwierząt, ustanawiając jednak kilka istotnych wyjątków. Jej art. 6 ust. 1 przewiduje dwie sytuacje, z którymi najczęściej w trakcie służby mogą spotkać się policjanci. Pkt 3 tego przepisu wskazuje na „konieczność bezzwłocznego uśmiercenia”. Przesłanka ta zachodzi wówczas, gdy zwierzę może żyć dalej jedynie cierpiąc i znosząc ból a moralnym obowiązkiem jest skrócenie jego męczarni. W miarę możliwości stwierdzić taki stan rzeczy powinien lekarz weterynarii. Art. 33 ust. 3 takie same uprawnienia przyznaje jednak, między innymi, także policjantom.

Przykładem takiej sytuacji może być zwierzę poszkodowane w wypadku komunikacyjnym. Najczęściej będą to potrącone przez samochód zwierzęta dzikie, bądź bezdomne. Czasami jednak takie dobite zwierzę będzie miało właściciela. Ten najpewniej nie zachował należytej ostrożności, w wyniku czego zwierzę znalazło się na drodze. Trzeba pamiętać, że taka decyzja z całą pewnością nie może być podjęta arbitralnie. Zabicie zwierzęcia jest w tym wypadku uprawnieniem wykorzystywanym w ostateczności, kiedy nie ma już żadnej realnej możliwości pomocy.

To, że policjant może zastrzelić psa, nie oznacza że takie decyzje podejmowane są łatwo i arbitralnie

Art. 6 ust. 1 pkt 5 ustawy o ochronie zwierząt pozwala również na zabicie zwierzęcia, które bezpośrednio zagrażają ludziom, lub innym zwierzętom, jeśli nie ma innej możliwości usunięcia zagrożenia. Właśnie tego rodzaju sytuacje stanowią czasem przedmiot kontrowersji. Z przepisu jasno wynika, że policjant może zastrzelić psa, kiedy ten stanowi bezpośrednie zagrożenie. Warto przy tym pamiętać, że ten dotyczy również obrony koniecznej osób niebędących funkcjonariuszami policji, czy innej służby mundurowej. Także art. 47 ustawy o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej pozwala policjantowi użyć broni palnej do unieszkodliwienia zwierzęcia,  którego zachowanie zagraża bezpośrednio życiu lub zdrowiu funkcjonariusza, bądź innej osoby.

Niewielkie rasy, w rodzaju yorków, ratlerków czy psów chihuahua, są tutaj bezpieczne. Mimo czasem najszczerszych chęci, nie są w stanie zagrozić człowiekowi. W przypadku innych zwierząt, zagrożenie można zażegnać po prostu je podnosząc lub przeganiając. Co innego psy z ras uważanych za agresywne, oraz ich mieszańce. Te dysponują często dużą masą, potężnymi szczękami i wystarczającą siłą, by zabić człowieka. Oczywiście, „bezpośrednie zagrożenie wobec ludzi” dotyczy także policjantów. Życie ludzkie, w tym własne, stanowić powinno dla nich wartość najwyższą.

W trakcie interwencji, czy próby zatrzymania danej osoby, może się zdarzyć, że funkcjonariusze policji natkną się na agresywne zwierzę, próbujące bronić swojego terytorium. Kiedy nie ma możliwości skłonić właściciela do uspokojenia zwierzęcia – zatrzymywany właśnie podejrzany nierzadko nie ma w tym najmniejszego interesu – policjant może zastrzelić psa.

Policjanci dysponują alternatywnymi środkami radzenia sobie z agresywnymi zwierzętami

Przywoływana ustawa o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej wskazuje na alternatywne środki pozwalające, między innymi, obezwładnić zwierzę bez jego uśmiercania. W grę wchodzi siatka obezwładniająca, pałka służbowa, armatka wodna, środki chemiczne, paralizatory, czy pociski niepenetracyjne – a więc chociażby gumowe kule. To oznacza, że zastrzelenie psa, ponownie, stanowić powinno dla policjantów stanowić ostateczność.

Jeżeli policjant zastrzeli psa, musi również dopełnić szeregu obowiązków. W grę wchodzą one również wówczas, gdy śmierć zwierzęcia jest skutkiem zastosowania innego środka przymusu. Powinien przede wszystkim zabezpieczyć miejsce zdarzenia, także przed dostępem osób postronnych i powiadomić przełożonego, lub osobę pełniącą służbę dyżurną. Musi również sporządzić stosowną notatkę służbową z przebiegu zdarzenia.