Banki i niektórzy kredytobiorcy będą musieli już w 2022 r. zmierzyć się z nowym problemem. Sytuację może uratować KE

Finanse Zagranica dołącz do dyskusji (19) 12.10.2021
Banki i niektórzy kredytobiorcy będą musieli już w 2022 r. zmierzyć się z nowym problemem. Sytuację może uratować KE

Rafał Chabasiński

Brytyjski odpowiednik Komisji Nadzoru Finansowej zdecydował o odchodzeniu od wskaźników referencyjnych typu LIBOR. Ta decyzja może mieć ogromne znaczenie dla sytuacji osób z kredytami walutowymi. Koniec LIBOR CHF i LIBOR EUR z początkiem nowego roku oznacza poważny problem dla banków i kredytobiorców. Chyba, że Komisja Europejska stworzy jakiś zamiennik.

Koniec LIBOR to pokłosie nie tyle Brexitu, co wcześniejszych afer z manipulowaniem wskaźnikiem przez banki

Wskaźnik LIBOR to referencyjna wysokość oprocentowania depozytów i kredytów na rynku międzybankowym w Londynie. Wyznacza się go dla odpowiednik okresów dla takich walut, jak funt brytyjski, dolar amerykański, jen, euro, czy frank szwajcarski. Jak podaje portal money.pl, brytyjski organ nadzoru finansowego zdecydował, że od początku przyszłego roku nie będą publikowane wskaźniki między innymi LIBOR CHF i LIBOR EUR.

To niewątpliwie jeden z wielu skutków Brexitu. Wielka Brytania stała się z punktu widzenia Unii Europejskiej państwem trzecim. Korzystanie ze wskaźników opracowywanych przez państwa trzecie jest możliwe jedynie, gdy zostaną wpisane do rejestru prowadzonego przez Europejski Urząd Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych. LIBOR w nim nie znajdziemy, jednak przepisy przejściowe pozwalają na jego wykorzystanie właśnie do końca 2021 r.

Warto przy tym wspomnieć, że koniec LIBOR jako takiego to decyzja podjęta przez Brytyjczyków. Reputacja wskaźnika poważnie ucierpiała z powodu skandali finansowych dwóch ubiegłych dekad. Wszystko przez próby manipulowania LIBOR przez duże, międzynarodowe banki. Okazało się także, że skandal dotyczył także brytyjskiego banku centralnego.

Koniec LIBOR w dotychczasowym kształcie przyniesie poważne zamieszanie, zwłaszcza dla spłacających kredyty w tych walutach i banków, które je udzieliły. Wskaźnik ten stanowi w końcu integralną część umów kredytowych. Czerwcowy „Raport o stabilności systemu finansowego” o stabilności systemu finansowego opublikowany przez NBP zwraca uwagę na poważne ryzyko. Brak zamiennika dla wskaźnika LIBOR CHF może zagrozić ciągłości funkcjonowania umów kredytowych.

Przed takim obrotem sprawy frankowiczów i banki może uchronić Komisja Europejska. Pod warunkiem, że organ ten wyznaczy zamiennik dla wskaźnika LIBOR, który można by zastosować automatycznie. Nadzieja jest, bo Komisja pracuje nad rozporządzeniem zastępującym LIBOR CHF 3M szwajcarskim wskaźnikiem SARON 3 months Compound Rate.

Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest przyjęcie nowego wskaźnika referencyjnego przez Komisję Europejską

Zmiana LIBOR na SARON nie powinna przynieść negatywnych skutków dla kredytobiorców. Polskie banki czekają na decyzję Komisji Europejskiej. Scenariusz, w którym nowy wskaźnik nie zostałby przyjęty, nie wydaje się spędzać im snu z powiek. Przedstawiciele PKO BP stawiają sprawę dość jasno:

Komisja Europejska przygotowuje rozporządzenie wykonawcze, w którym planuje wyznaczyć zamienny wskaźnik referencyjny zastępujący dotychczasowy wskaźnik LIBOR CHF. Czekamy na rezultaty tych prac i od nich uzależniamy dalsze działania. Jeżeli KE wyznaczy zamiennik, będziemy go stosowali do naliczania odsetek od kredytów i pożyczek klientów, których umowy opierają się na wskaźniku LIBOR CHF

Co jednak, jeśli ta nie zdąży i koniec LIBOR dla franka oraz euro pozostawi po sobie próżnię prawną? W tej sytuacji wszystkie umowy na kredyty w tych walutach będą musiały zostać aneksowane. Mowa o ponad 400 tys. samych kredytów frankowych. Umowy te nie zawierają klauzul pozwalających na wskazanie zamiennika dla LIBOR na mocy samej umowy. Nikomu w latach 2005-2008 najpewniej nie przyszło do głowy, że wskaźnik może w ogóle zostać zarzucony.

Banki przekonują, że informują na bieżąco swoich klientów o dalszym rozwoju sytuacji. Na dzień dzisiejszy nie wiadomo jednak, jak wyglądałaby sytuacja w momencie, gdy klient odmówi podpisania aneksu, albo do jej aneksowania nie dojdzie. Wskaźnik LIBOR jest w końcu kluczowy właśnie dla ustalania oprocentowania tych kredytów. Warto także pamiętać, że około 2 proc. zawartych w Polsce kredytów hipotecznych zostało opartych o inną stopę referencyjną.