Las Vegas Energy Drink – historia najgorszego konkursu w historii Facebooka?

Codzienne Gorące tematy Zbrodnia i kara dołącz do dyskusji (112) 05.06.2016
Las Vegas Energy Drink – historia najgorszego konkursu w historii Facebooka?

Maja Werner

Historia o konkursie Las Vegas Energy Drink dotarła do nas już przed kilkoma dniami za sprawą Krzysztofa Stanowskiego i Mateusza Nowaka. Sprawę jednak zignorowaliśmy uznając, że to historia jakich wiele. Myliliśmy się, to chyba najgorszy konkurs w historii Facebooka od czasu iPhone’ów bez folii. 

Zasady konkursu były następujące. Należało kupić cztery promocyjne Las Vegas Energy Drink, a następnie zachować ich zawleczki. Ponadto trzeba było zrobić sobie zdjęcie, na którym widoczny był hashtag #12zawodnikLV i wrzucić go na fanpage napoju. Tak przynajmniej sugerowała grafika informacyjna, bo zasady konkursu sugerowały już przesłanie zdjęcia na adres e-mail, a nawet pocztą tradycyjną. Zebrane zdjęcia administracja publikowała na łamach Facebooka, a te z największą liczbą polubień miały zostać nagrodzone.

A było o co walczyć – nagród były tysiące, w tym 10 dwuosobowych wycieczek do Francji na mecze Mistrzostw Europy. I kibice naprawdę dopisali.

Jednakże kiedy ogłoszono wyniki tego konkursu prezentując 10 nazwisk zwycięzców, internauci zareagowali z oburzeniem. Okazało się, że nigdzie na fanpage’u nie można było odnaleźć prac dziesięciu zwycięskich osób. Tym samym uczestnicy konkursu uznali, że ktoś ich tutaj oszukuje i nagradza na przykład znajomych, a nie osoby, które naprawdę się napracowały.

W tym momencie o historii usłyszałam po raz pierwszy od Mateusza ze Spider’s Web i przyznam szczerze, że trochę ją zbagatelizowałam. Ponownie jednak moje zainteresowanie wzbudził fakt, gdy Krzysztof Stanowski opublikował fragment dialogu z fanpage’a, w którym ktoś próbował bronić organizatora konkurs. Jeżeli jest prawdziwy, a wiele osób sugeruje, że tak właśnie było, to wydaje się on dość… wymowny. Obecnie już dyskusję skorygowano.

Jakby tego było mało, administrator fanpage’a na skutek licznych protestów i (umiarkowanego póki co, ale sytuacja zapewne ma duży potencjał) odzewu w mediach społecznościowych „wyłonił” dodatkową dziesiątkę, która również pojedzie do Francji.

Konkurs jest uregulowany przez prawo

To nie jest tak, że anonimowa marka może sobie organizować konkursy, łatwo zdobywać w ten sposób popularność, a następnie nie wywiązywać się ze swoich zobowiązań. Przypominamy też, na przykładzie historii Żytniej Extra, że marki generalnie powinny odpowiadać za swoich niezbyt rozgarniętych pracowników mediów społecznościowych.

Kuba swego czasu dość rozlegle tłumaczył na łamach Bezprawnika na czym polega instytucja przyrzeczenia publicznego, w które wpasowuje się konkurs na Facebooku, wskazując przy okazji właściwe regulacje kodeksu cywilnego oraz praktykę orzeczniczą.

Art. 919. § 1. Kto przez ogłoszenie publiczne przyrzekł nagrodę za wykonanie oznaczonej czynności, obowiązany jest przyrzeczenia dotrzymać.

Uczestnicy konkursu, którzy wedle jego zasad powinni zostać nagrodzeni, mają więc roszczenie do organizatora o wydanie nagród lub – jeśli nie zdążą we właściwym czasie – stosowne zadośćuczynienie.

Nadto organizator konkursu jest związany swoim regulaminem. Wydaje się zatem kompletnie niezrozumiałe, by w świetle tego zdania regulaminu:

„Waszym zadaniem będzie zdobyć jak największą ilość polubień pod Waszym zdjęciem. Na zakończenie konkursu z 30 prac z największą ilością polubień, jury wybierze 10 zwycięskich prac, które otrzymają nagrodę główną.”

Nagrodzić następnie osoby spoza 30-tki najbardziej lubianych prac i jeszcze argumentować to słowami:

„Prowadzący konkurs wytypował zwycięzców ze wszystkich prac nadesłanych różnymi drogami, lista jest zamknięta, ludzie poinformowani o zwycięstwie.”

Martwi też, że napój Las Vegas Energy Drink jest partnerem PZPN – ale chyba jeszcze tego z czasów Grzegorza Lato.

Czy za najgorszy konkurs w historii Facebooka grożą konsekwencje karne?

W opisywanej sytuacji należałoby jednak rozważyć również możliwość zaistnienia przesłanek czynu zabronionego opisanego w art. 286 kodeksu karnego – oszustwa. Gdyby bowiem okazało się, że konkurs od samego początku zmierzał donikąd, miał na celu jedynie wypromowanie marki, nagrody są fikcyjne lub też od początku były przeznaczone na przykład dla znajomych organizatora, a jednocześnie przypomnimy sobie, że od internautów wymagano nabycia określonej liczby napojów energetyzujących, kodeksowe przesłanki wydają się spełnione:

Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Oczywiście cała dyskusja ma charakter teoretyczny w kontekście ostatnich wydarzeń na fanpage’u Las Vegas Energy Drink. W obliczu jednak licznych wątpliwości wskazywanych przez przedstawicieli mediów czy uczestników konkursu, na pewno ten konkretny organizator będzie się musiał solidnie tłumaczyć – być może nawet organom ścigania.

Nieuczciwy konkurs, w którym zostałeś oszukany? A może Ty chcesz zorganizować i potrzebujesz pomocy w przeprowadzeniu go w zgodzie z prawem? W tym celu zachęcamy do kontaktu z naszym działem prawnym pod adresem kontakt@bezprawnik.pl

112 odpowiedzi na “Las Vegas Energy Drink – historia najgorszego konkursu w historii Facebooka?”

    • Działał od początku z zamiarem i to jest istotne a nie rezultat. To jak z facetem ,który chciał wysadzić Sejm.

  1. Ciekawe ile takich konkursów było przed laty :) Ten po porostu można było łatwo skontrolować. Zapewne następne nie będą opierały się o „demokratyczne” (czyli konkurs popularności) wybory. Ot przykład jak nie kręcić wałków. Podobną akcję zrobiła KIA Motors która najpierw opublikowała wyniki, a potem zmieniła je.

    • Ja kiedys wyslalem chyba z konkursu Powerade kody z etykiet zeby dostac bidon i opaske. Na stronie pisalo w realizacji pozniej wyslana, gdy po miesiacu napisalem do nich maila pisali ze jeszcze jest w przygotowaniu i napewno wysla. Po kolejnym miesiacu to samo, az w koncu ja zapomnialem, konkurs sie skonczyl, strona wygasla, a opaski i bidonu jak nie bylo tak nie ma :(

      • już nawet zapomniałem o tym konkursie .. dzięki za przypomnienie, będę pamiętał, aby nadal czekać na bidon od Powerrade :)

        • No to czekamy razem ;-)
          Moze gdzies znajde konwersacje z nimi i im przypomne? O ile maile nie wygasly, ale jesli tak to wysle do marketingu CocaColi :-)

    • Napisałem do Mini tej sprawi i potwierdzli, że konkurs przerósł ich oczekiwania i dla mnie już cardboardów nie ma :D
      Mieli pewnie ze sto sztuk na kraj. trochę lipa, ale cóż…Jeśli wciąż czekacie to możecie przestać. :D
      Napiszcie tylko do nich o usunięcie Waszych danych.

    • @luknow:disqus, @tigerus:disqus, @kofeina:disqus – ja do nich napisałem maila i postraszyłem że sprawę skieruję do GIODO. Na ich stronie nie ma żadnego regulaminu ani żadnej informacji o szczegółach promocji. Dane ludzi są zbierane, a ciekawe czy baza danych jest zarejestrowana w GIODO? Obowiązek rejestracji ma chyba każda firma tworząca większe bazy wraz z opisem przeznaczenia zbieranych danych.
      W moim przypadku poskutkowało i wysłali mi cardboardy w ciągu 2 dni.
      Na ich stronie nie ma słowa o limitowanej ilości, ograniczeniach itd, więc można założyć, że skoro nie ma, to każdy może się spodziewać okularów w zamian za podanie danych.

  2. Polecam DUŻY LOTEK – kolektury zamykają o 19 a losowanie po paru godzinach – przypadek? Czy też komputery muszą obliczyć ilość trafień?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *