Na początku sierpnia Maja Werner pisała o coraz powszechniejszym wykorzystywaniu przez nadwiślańskich biznesmenów wizerunku tzw. „kotwicy” – symbolu Polski Walczącej. Związane z nadużywaniem tego znaku zagrożenie karne najwidoczniej nie działa na wyobraźnię, bo symbol Powstania Warszawskiego trafił na… kije bejsbolowe.

„Kotwica” na kiju: bezguście nie zawsze bezprawne

Przedsiębiorstwo, którego nazwy nie warto wymieniać, na swojej stronie internetowej chwali się takimi oto produktami:

Kije bejsbolowe z nadrukiem

Nie będę dokonywał oceny artystycznej wartości nadruków (to już pozostawiam Czytelnikom Bezprawnika), ani w ocenę tego, czy aby przedstawione wyżej drewniane rękodzieła nie są bronią w rozumieniu art. 4 ust. 1 pkt podpunkt a tiret 4 ustawy o broni i amunicji („Ilekroć w ustawie jest mowa o broni, należy przez to rozumieć: (…) broń białą w postaci (…) pałek wykonanych z drewna lub innego ciężkiego i twardego materiału, imitujących kij bejsbolowy”).

Oceniając, czy tego rodzaju produkty naruszają przepisy ustawy o ochronie Znaku Polski Walczącej należy przypomnieć to, o czym pisała Maja w swoim wpisie:

ustawa ma bardziej charakter deklarowanego szacunku dla znaku, niż wprowadza jakieś realne konsekwencje jego ochrony. Definicja znieważania Znaku Polski Walczącej może być bowiem bardzo rozległa i nieostra.

„Kotwica” na czymś, co z wyglądu przypomina kij bejsbolowy, ale raczej nie będzie wykorzystywane do celów sportowych, powinno być raczej oceniane w kategoriach – nazwijmy to – moralnych.

O gustach się nie dyskutuje, natomiast warto się zastanowić nad kwestiami prawnoautorskimi do wizerunku pomnika Małego Powstańca. Pomnik ten, autorstwa Jerzego Jarnuszkiewicza, jako dzieło architektoniczne podlega ochronie na gruncie ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Być może stąd w mediach pojawiły się informacje, że wykorzystywanie fotokopii pomnika dla celów zarobkowych jest niezgodne z prawem.

Zgodnie z art. 33 ustawy o prawie autorskim:

Wolno rozpowszechniać:
1) utwory wystawione na stałe na ogólnie dostępnych drogach, ulicach, placach lub w ogrodach, jednakże nie do tego samego użytku

Należy jednak pamiętać, że korzystanie z prawa dozwolonego użytku (w tym określonego jak w cytowanym przepisie) wymaga „wymienienia imienia i nazwiska twórcy oraz źródła” (art. 34). Z drugiej strony, powstaniec widoczny na załączonym obrazku nie jest dokładnym odzwierciedleniem pomnika, lecz jego „artystyczną” interpretacją.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

Czy twórcy „patriotyczny kijów bejsbolowych” naruszyli prawo? Wydaje się, że to raczej kwestia smaku, nie prawa.