Właściciele popularnej wegańskiej restauracji Krowarzywa zwolnili pracowników, którzy zakładali związki zawodowe – czyli całą swoją załogę. W odpowiedzi byli już pracownicy rozpoczęli okupację zakładu pracy, a wsparcie zaoferowała Inicjatywa Pracownicza i Partia Razem. Kryzys wciąż trwa. Czy działania pracodawcy są legalne? Prawo pracy a związki zawodowe. 

O co tak naprawdę poszło w sprawie Krowarzywa?

Podobno kryzysy w social media wybuchają w weekendy – i jak się okazuje, nie tylko mediów społecznościowych dotyczy ta zasada. Otóż, jak wynika z relacji pracowników oraz Inicjatywy Pracowniczej, w niedzielę pracownicy zatrudnieni przez właścicieli Krowarzywa utworzyli w firmie związek zawodowy, o czym poinformowali pracodawcę. Oto treść oświadczenia, zamieszczony na facebookowym profili Inicjatywy:

Dziś w Lokalu Krowarzywa, w związku z niepowodzeniem negocjacji z pracodawcami na temat warunków pracy, jako pracownicy tego Lokalu zrzeszeni w Komisji Pracujących w Gastronomii OZZ Inicjatywa Pracownicza, podjęliśmy strajk.

Domagamy się:
• zatrudnienia na umowach o pracę,
• stałej stawki godzinowej zamiast wynagrodzeń opartych na procencie od utargu;
• likwidacji monitoringu wizyjnego w miejscu pracy;
• uznania związku zawodowego i uzgadniania z reprezentacją pracowników i pracownic wszelkich decyzji wpływających na warunki pracy i poziom płac.

Od dłuższego czasu relacje między właścicielami lokalu a pracownikami i pracownicami były napięte: postulaty zmian które wysuwaliśmy były ignorowane, rosło obciążenie pracą, a jakakolwiek krytyka tej sytuacji kończyła się zapowiedzią zwolnienia z pracy. Chcieliśmy prowadzić z pracodawcami normalny dialog na partnerskich zasadach, ale okazało się że nie są oni tym zainteresowani. W odpowiedzi na informację o powstaniu związku zawodowego usłyszeliśmy, że albo akceptujemy decyzje właścicieli albo jesteśmy zwolnieni. Vegańska knajpa z misją zastosowała więc wobec pracowników lokaut w stylu znanym z XIX wieku kiedy fabrykanci zwalniali pracowników za tworzenie związków zawodowych.

Reakcja pracodawcy była następująca:

 

IMG_3071

Wpis został już usunięty z proflu Krowarzywa, zamiast niego pojawiło się oświadczenie o następującej treści:

Bardzo nam przykro z powodu nieporozumienia w naszym zespole. W takich sytuacjach zwykle obydwie strony są winne. Wszyscy popełniamy błędy i całe życie się uczymy. Nieprawdą jest, że zwolniliśmy wszystkich pracowników. Zwolniona została jedna osoba. Prowadzimy rozmowy, staramy się dojść do porozumienia. W miejscach takich jak nasze, ważne jest zaufanie, wspólne cele i poglądy, a to nie zawsze się udaje. Chcielibyśmy, aby cały nasz zespół podzielał nasze podejście do jedzenia i pracy. Jesteśmy wymagającym pracodawcą, dlatego ma to odzwierciedlenie w naszym jedzeniu, lokalu, liczbie gości. Wymagamy od siebie i od innych. Obiecujemy wam, że nikt z tej sytuacji nie wyjdzie pokrzywdzony. Zależy nam na tym, aby pracowali u nas ludzie, którzy czują się zadowoleni, a nie zniewoleni ;) Własne brudy, jak każda rodzina, pierzemy za zamkniętymi drzwiami. Dogadujemy się już z ekipą. Wszystko wraca do normy. Przepraszamy wszystkich za niedogodności.

A niedogodności mogą jeszcze potrwać, bo negocjacje między pracownikami a pracodawcą wciąż trwają. Informacja o zamieszaniu wokół knajpy z wegańskimi burgerami szturmem zdobyła pierwsze strony czołowych portali. Można się zatem spodziewać, że właścicielom restauracji będzie zależeć na szybkim wygaszeniu konfliktu.

Aktualne pozostaną jednak pytania, które wielu internautów zadaje w komentarzach. Czy faktycznie „już nie można zwalniać pracowników”? Czy ochroną związków zawodowych są również objęte osoby na tzw. śmieciówkach?

„Mamy wreszcie niezależne samorządne związki zawodowe”

Zacznijmy od podstaw: członka związku zawodowego pracodawca może zwolnić. Procedura wypowiedzenia umowy o pracę jest jednak bardziej skomplikowana niż w przypadku pracownika nieobjętego ochroną związkową. Jeśli pracownik jest zatrudniony na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony, pracodawca musi najpierw zasygnalizować zamiar zwolnienia konkretnego pracownika, podając przyczyny zwolnienia. Związek zawodowy może zgłosić zastrzeżenia do planów pracodawcy, a pracodawca musi wówczas rozpatrzeć zarzuty organizacji związkowej.

Zamiar wypowiedzenia umowy o pracę dotyczy również tzw. zwolnienia dyscyplinarnego (art. 52 kodeksu pracy), przy czym terminy na zgłoszenie zastrzeżeń przez związek zawodowy jest krótszy (3, zamiast 5 dni).

Prawo zrzeszania – a w ślad za tym, prawo do ochrony przez związki – się w związki zawodowe formalnie przysługuje wyłącznie pracownikom zatrudnionym na podstawie umowy o pracę (a także umowy agencyjnej oraz członkom rolniczych spółdzielni produkcyjnych). Wynika to z treści ustawy o związkach zawodowych (art. 2 ust. 1):

Prawo tworzenia i wstępowania do związków zawodowych mają pracownicy bez względu na podstawę stosunku pracy, członkowie rolniczych spółdzielni produkcyjnych oraz osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej, jeżeli nie są pracodawcami.

W 2015 roku Trybunał Konstytucyjny uznał jednak, że takie ograniczenie swobody zrzeszania się w związkach zawodowych jest niekonstytucyjne. Obecnie trwają prace nad nowelizacją ustawy o związkach zawodowych. Zgodnie z propozycją Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, prawo zrzeszania się będzie określone bardzo szeroko: „Prawo tworzenia i wstępowania do związków zawodowych przysługuje osobom wykonującym pracę zarobkową„.

Jeśli masz problemy związane z prawem pracy, a także we wszelkich innych sprawach, w których chciał(a)byś uzyskać poradę prawnika, możesz skontaktować się z redakcją Bezprawnik.pl. Współpracuje z nią zespół osób specjalizujących się w poszczególnych dziedzinach, który solidnie, szybko i tanio pomoże rozwiązać Twój problem. Opisz go pod adresem e-mailowym kontakt@bezprawnik.pl, a otrzymasz bezpłatną wycenę rozwiązania sprawy.