Rzecznik Praw Obywatelskich stanowczo sprzeciwia się listonoszom węszącym w mieszkaniu za telewizorem

Gorące tematy Państwo dołącz do dyskusji (73) 08.11.2016
Rzecznik Praw Obywatelskich stanowczo sprzeciwia się listonoszom węszącym w mieszkaniu za telewizorem

Maciej Lewczuk

Listonosz sprawdza czy mam telewizor – można wyczytać na forach internetowych. Ale czy listonosz naprawdę może bawić się w domorosłego Sherlocka Holmesa?

Sporo pisaliśmy o opłacie audiowizualnej, która miała zostać wprowadzona przez poprzedni, a niedawno przez obecny rząd. Także o tym, że pracownicy Poczty Polskiej mają sprawdzać obecność radioodbiorników i telewizorów w domach. Takim działaniom przyjrzał się Rzecznik Praw Obywatelskich.

Listonosz sprawdza czy mam telewizor

Opłata audiowizualna, która ma zastąpić abonament RTV, na razie nie weszła w życie. Kolejne rządy rozważały jej wprowadzenie, ale problematyczną kwestią jest to, jak ją egzekwować. W założeniu płacić mieli ludzie posiadający odbiorniki RTV. Potem padł pomysł, aby pobierać opłatę od każdego, kto posiada zarejestrowany na siebie licznik energii elektrycznej. Podniesiono w tym przypadku kwestię tego, co ma się dziać, jeśli dana osoba ma kilka takich liczników przypisanych do siebie – kilka domów, lokali, etc.

Oburzeni byli także Ci, którzy telewizora nie posiadają, nie chcą go mieć, a filmy oglądają tylko w kinie. Oni twardo obstają przy tym, że skoro nie korzystają w żaden sposób z telewizji, to nie powinni płacić ani złotówki. Argumenty starał się zbijać przedstawiciel Rządu, twierdząc, że mogą oni przypadkiem oglądać programy w pubie lub innym miejscu wyposażonym w telewizor.

Podobne wnioski mają abonenci telewizji kablowych i cyfrowych platform satelitarnych. Twierdzą oni, że nie po to płacą dziesiątki złotych za dostęp do kanałów, aby jeszcze dodatkowo płacić daninę na Media Narodowe. Niestety i oni mają w abonamentach dostęp do programów TVP.

Co więcej, pisaliśmy o tym, że obecność odbiorników RTV mieli sprawdzać pracownicy Poczty Polskiej. Ludzie nie chcieli ich wpuszczać do domów, bo Ci nie mają żadnych nakazów, więc obowiązku nie ma, jedynie dobra wola. Niestety niefrasobliwość może kosztować, gdyż kara za odkrycie, że dany mieszkaniec nie płaci abonamentu, a telewizor ma, nieść może za sobą karę w wysokości 30-krotności opłaty abonamentowej, czyli około 680 zł.

Działaniami przedstawicieli Poczty Polskiej zainteresował się, po sygnałach od wielu ludzi, Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar. Wystosował on do ministra infrastruktury i budownictwa Andrzeja Adamczyka pismo, w którym zwraca się do niego o zajęcie stanowiska w tej sprawie.

Doprecyzowując, Rzecznik Praw Obywatelskich przytacza zasadę konstytucyjną, wyrażoną w art. 50 Konstytucji RP, która dotyczy nienaruszalności mieszkania, ale także do art. 47 Konstytucji RP dotyczącego ochrony prawnej życia prywatnego. Sposoby naruszenia tych praw są ściśle określone, jak również sytuacje, w których mogą one nastąpić.

Adam Bodnar podkreśla także, że nie ma przepisów, które jasno regulują możliwość wkraczania do domów przedstawicieli Poczty Polskiej, nawet jeśli Ci wylegitymują się i jasno sprecyzują powód kontroli, którą chcą przeprowadzić.

Czy uważacie, że Rzecznik Praw Obywatelskich wpłynie na Rząd na tyle skutecznie, aby ukrócić proceder nachodzenia obywateli w domach? Czy może okaże się, że pojawią się stosowne przepisy regulujące tę kwestię? A może jego prośba wyrażona w przesłanym do ministra infrastruktury i budownictwa Andrzeja Adamczyka pozostanie bez odpowiedzi?

Fot. do art. listonosz sprawdza czy mam telewizor – Shutterstock

73 odpowiedzi na “Rzecznik Praw Obywatelskich stanowczo sprzeciwia się listonoszom węszącym w mieszkaniu za telewizorem”

  1. nie ma się co łudzić, obecny Rzecznik Praw Obywatelskich zbyt dobrze dba o interesy obywateli, a za słabo o interesy rządowej propagandy. Już szukają sposobu jak się go pozbyć.

    • Adam Bodnar – zwolennik adopcji dzieci przez homoseksualne pary.
      To ja już wolę mieć propagandę pisowską aniżeli degenerację.

        • typowy lewaczek, który na jakąkolwiek wypowiedź niezgodną z jego światopoglądem od razu inputuje drugiemu człowiekowi w usta coś, czego nie powiedział. A za chwilę zacznie wyzywać od nazistów.
          Homoseksualiści powinni mieć takie same prawa jak heteroseksualiści – przy czym homoseksualna agenda i propaganda powinny być surowo zabronione

        • Powinni być traktowani tak samo jak inni – z naciskiem: BEZ specjalnego traktowania bo „ojej jestem gejem łamiecie moje prawa ja sie poskarże ojejku mordunku oh ah”.

          Procedura adopcyjna jest na tyle skomplikowana że praktycznie żaden homoseksualista nie ma prawa dostać dziecka z powodu właśnie przepisów i wymagań ośrodków adopcyjnych. Czyli testy psychologicznie, psychiatryczne, etc etc etc. Wymaganiami jest np. umiejętność zapewnienia dziecku życia i rozwijania się w normalnej rodzinie – i przykro mi, ale dwóch tatusiów czy samotny gej to nie jest normalna rodzina i na nic zda się czarowanie rzeczywistości. Nie jest to ani społeczna ani biologiczna normalność (czyt. z tej mąki chleba nie będzie) i kropka. Przykro mi.

          Bycie innym, odmienność (także seksualna) etc. ma swoje zalety -ale też ma wady – i decydując się na nią, powinno się rozumieć tak prostą rzecz jak częściowe wykluczenie.

          • Więc twierdzisz że odmienność seksualna wynika z czyjejś świadomej decyzji?

          • To akurat nie ma większego znaczenia.
            Ludzie bez rąk czy nóg raczej sobie świadomie takiego stanu nie wybierali a też dziecka, generalnie mówiąc, nie dostaną. Nie spełniają wymagań i koniec.

          • To akurat oczywiste, ale też coraz mniej. Za X lat siła fizyczna nie będzie niezbędna do wychowania dzieci, a więc i adopcji

  2. 1. Zawsze mnie dziwi, że ludzie uważają to za normalne, że w ogóle taka opłata istnieje albo, że w ogóle są podatki dedykowane na to albo na tamto. Od tego jest budżet, żeby finansować z niego m.in. media publiczne.
    2. Bodnar nie jest żadnym rzecznikiem tylko funkcjonariuszem PO czy kto go tam mianował. Zbiera plusy w bijąc teraz pianę.
    Nigdy nic pożytecznego nie zrobił ani nie zrobi.
    3. Problem jest z d… wyjęty bo listonosze i tak się tym nie zajmują

    • Szanowny Panie jakie publiczne? Tuba propagandowa aktualnie rządzącej partii, gdzie stanowiska prezenterów obsadza się w porozumieniu z prezesem grupy aktualnie trzymającej władzę. To jest fikcja utrzymywana na nasz koszt.

  3. W UK to jest zupełnie normalne. Każdy płaci, albo udowadnia, że nie ma telewizora. U mnie też byli i to dwa razy. Raz, bo nie miałam jeszcze telewizora w nowym mieszkaniu. Drugi raz, bo kupiłam telewizor i w sklepie spisali moje dane, a abonament zapłacił mój mąż na siebie. Mamy różne nazwiska i było troche cyrku.
    Nie wiem czemu się tak oburzacie. Wiadomo, że jak nie sprawdzą to wszyscy oszukują.

    • w UK jest za co płacić, BBC to najlepsza telewizja publiczna na świecie. TVP, żenująca propaganda plus najsłabsi dziennikarze plus niekończące się powtórki i seriale dla babć domowych – za to na pewno nie zamierzam płacić.

      • W PL też byłoby za co płacić, ale TVP nie ma pieniędzy bo nie płacicie… ;)

        Nie wspomnę już że TVP dostaje około 55% wpływów z abonamentu a 45% idzie na Polskie Radio i rozgłośnie regionalne. Z tych 55% TVP połowa od razu idzie na ośrodki regionalne – TVP3 Regiony.

        Czyli jakieś 200 mln zostaje w TVP „centralnym”. Co można zrobić za 200 mln po tym jak się kupi prawa do emisji paru imprez sportowych? Można siąść i płakać bo kasa się skończyła. Proste.

        source: http://www.krrit.gov.pl/krrit/aktualnosci/news,1556,podzial-srodkow-abonamentowych-na-2015-rok.html

        Sorry, ale oprócz skamlania jak to źle, wypada jeszcze pomyśleć jak jest dobrze mimo że jest tak źle. ;)

      • Popieram. Jedyne sensowne wyjście to sprywatyzowanie tej stajni Augiasza. Niech sobie bedzie PiS-owska, PO-wska, PSL-owa, czy jak tam chce, ale nie za nasze pieniądze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *