Ekipa programu „Nasz nowy dom” wyremontowała dom ubogiej kobiety, a zazdrośni sąsiedzi oblali go farbą

Gorące tematy Codzienne Nieruchomości dołącz do dyskusji (495) 19.11.2017
Ekipa programu „Nasz nowy dom” wyremontowała dom ubogiej kobiety, a zazdrośni sąsiedzi oblali go farbą

Tomasz Laba

Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Tak brzmi morał wiersza, który poznaje każde dziecko już w podstawówce. Skoro w biedzie, to nie wtedy, kiedy ubogiemu sąsiadowi telewizja remontuje dom na oczach całego kraju. Przecież bieda właśnie się skończyła, a zatem nie ma po co pomagać.

Telewizją rządzą emocje, a największą oglądalność mają te programy, które zapewniają największy ich ładunek. To właśnie stąd bierze się ogromna popularność różnego rodzaju programów interwencyjnych, które możemy oglądać na antenie niemal każdej stacji. Również z tego powodu w dowolnym talent show największe szanse ma uczestnik, który jest doświadczony przez los, a niekoniecznie najładniej śpiewa. Ta sama reguła ma zastosowanie w bardzo popularnych programach, w których telewizyjna ekipa remontowa gruntownie zmienia oblicze pokoju lub całego mieszkania, a nawet domu.

Programy te różnią się sposobem doboru uczestników. Jedne stawiają na przebojowość, a jeszcze inne starają się pomagać ludziom w trudnej sytuacji życiowej. Tak właśnie działa program emitowany na antenie Polsatu – Nasz nowy dom, w którym ostatnio ekipa wraz z prowadzącą Katarzyną Dowbor odwiedziła mazurskie Szczytno. Podczas kręcenia tego odcinka doszło do pokazu niespotykanej wręcz sąsiedzkiej przyjaźni. Gdy drużyna majstrów kończyła już metamorfozę domu kobiety, która samotnie wychowuje dwójkę dzieci, zwyczajowo poproszono tłumnie zgromadzonych gapiów o pomoc przy drobnych pracach wykończeniowych czy porządkowych. Ku zdumieniu producentów, wszyscy obecni odmówili, o czym prowadząca nie omieszkała wspomnieć w programie.

Nasz nowy dom, a sąsiedzi niestety bez zmian

Jak się okazało, uszczypliwości wobec bohaterki odcinka nie zakończyły się podczas kręcenia. Po wyjeździe ekipy remontowej uczynni i pomocni sąsiedzi oblali świeżo odmalowany dom niebieską farbą, a ponadto w nocy potrafią pukać w jej okna albo nawet rzucać kamieniami. Poruszeni tą sytuacją producenci postanowili wrócić do Szczytna i jeszcze raz odmalować ściany domu pani Lidii.

Ostatni dzień zdjęciowy do programu oglądało na żywo kilkadziesiąt osób. Niestety wśród nich pojawiły się też osoby, które aż zionęły nienawiścią. Twierdziły, że remont się nie należy, że one są w trudniejszej sytuacji. To było naprawdę bardzo przykre.

Tak całą sprawę komentowała na łamach lokalnej pracy bohaterka odcinka.

Niestety wychodzi na to, że zamiast Adama Mickiewicza i jego wiersza Przyjaciele, do programu lektur bardziej pasuje modlitwa sąsiadów Adasia Miauczyńskiego.

495 odpowiedzi na “Ekipa programu „Nasz nowy dom” wyremontowała dom ubogiej kobiety, a zazdrośni sąsiedzi oblali go farbą”

  1. Zaraz polska, wszyscy ludzie są tacy sami. Człowiek został stworzony na wzór i podobieństwo Boga. Tak się zastanawiam, co mamy po Bogu?

      • Dlaczego nie mamy podobnego rozumu? Kto powiedział, że podobieństwo odnosi się do cech fizycznych? Tak tylko pytam, w sumie to mnie to nie interesuje.

        • Bo Bóg wg Biblii stworzył naszą cielesność z wody i glony tychając w nas duszę a nie rozum ale dając wolny wybór a to oznacza że każdy podejmuje swoje wybory i jest za nie nagradzany lub karany ale dzieki wyborom każdy jest inny.

          • To nie jest odpowiedź na moje pytanie. Piszesz to bezmyślnie, prawda?

            1. Co z tego czym był materiał, z którego według Twojej mitologii powstał człowiek? Materiał chyba w tym wypadku nie ma nic wspólnego z podobieństwem, chyba, że Twój Bóg to nic innego jak woda i glina. Czy Twój Bóg jest z wody i gliny?

            2. Czym różni się dusza od rozumu? Czy po śmierci jesteś tępą duszą bez rozumu? Oczywiście według Twojej religii.

            3. Co wspólnego z moim pytaniem ma wolny wybór? Tzn. Bóg nie ma wolnego wyboru? To nie jest to podobieństwo? A jeżeli jest, to w takim razie nie jest to podobieństwo fizyczne.

            4. Czy jeżeli Twój Bóg stworzył ludzi na swoje podobieństwo fizyczne, tzn. że on podlega prawom fizyki i natury? Np. Czy ma żołądek? Płuca?

            Zdajesz sobie sprawę, że na pytanie ‚Dlaczego nie mamy podobnego rozumu? Kto powiedział, że podobieństwo odnosi się do cech fizycznych?’ odpowiedziałeś: ‚Bo Bóg wg Biblii stworzył naszą cielesność z wody i glony tychając w nas duszę a nie rozum’.

            Brzmi jak brednie. Nie odpowiedziałeś na pytanie tylko napisałeś jakieś głupoty nie na temat.

          • 1. Mojej mitologii? Jestem agnostykiem i jak większość niewierzących znam Biblie lepiej niż większość miłujących bliźniego rasistów ;-) Materiał miał to do tego, że tworzył fizyczność a nie psychikę. Stworzył kształt z którego potem sam przeistoczył się człowiek (w domyśle mężczyzna).

            2. Dusza jest sercem i miłością a rozum wiadomo.

            3. No to ma wspólnego że każdy ma swój rozum i nie został on stworzony na boskie podobieństwo bo człowiek nie ogarnąłby „nieskończonej wiedzy” ;-)

            4. Bóg jest wszystkim i niczym. Stworzył wszystko i wystepuje w 3 osobach. Znasz zapewne podział na święta trójcę. Może mieć więc każdą postać ale stworzył człowieka na swoje podobieństwo jako jedną z postaci. Wiesz jak to jest, wierz i nie wnikaj. Księża na religii w podstawówce bardzo mnie nie lubili bo zamiast śpiewać pytałem.

            Nie wiem czego nie rozumiesz w tamtej odpowiedzi. Wszystko jest wyjaśnione. Widocznie mam bardzej boski rozum i to „wszechoarniam” ;-)

          • 2. „Dusza jest sercem i miłością a rozum wiadomo.” – Nie wiadomo. Czyli po śmierci jesteś tak rozumny jak worek ziemniaków, ale masz serce i miłość? Zdefiniuj mi serce i miłość w tym przykładzie, bo nie mam pojęcia o co chodzi.

            3. Zauważyłeś, że każdy ma swój rozum, a rozumy te mają cechy wspólne? Np. to w jaki sposób funkcjonują? Podobieństwo nie oznacza identyczności, zatem po pierwsze: człowiek nie musi ogarniać nieskończonej wiedzy, po drugie: nie jest napisane w Biblii, że podobieństwo to było fizyczne.

            4. „Bóg jest wszystkim i niczym.” – brzmi jak z podręcznika dla sekt. To jest argument? Wiesz, nie chcę dowodzić istnienia, nieistnienia. Nie wymagam tego od Ciebie. Religia to dogmatyzm i dowodzenie jest bez sensu. Jednak takie puste frazesy zachowaj dla siebie, bo urągają inteligentnemu człowiekowi.

            „stworzył człowieka na swoje podobieństwo jako jedną z postaci” – nigdzie nie jest tak napisane.

            5. Nie wiem czego nie rozumiesz w tamtej odpowiedzi. – Nie lubili Cię księża, a teraz gadasz takie głupoty nielogiczne? Czego nie rozumiem… hm… Prześledźmy pytanie.

            Piszesz: […] a. po Bogu mamy ciało gdyż b. człowiek został stworzony na podobieństwo boskie.

            Pytam: x. Dlaczego nie mamy podobnego rozumu? y. Kto powiedział, że podobieństwo odnosi się do cech fizycznych?

            Pytania odnoszą się kolejno do Twojego tekstu. Na tezę a. pytam y.; na tezę b. dopytuję x.

            Odpowiadasz: Bo a. Bóg wg Biblii stworzył naszą cielesność z wody i glony b. tychając w nas duszę a nie rozum ale c. dając wolny wybór a to oznacza że każdy podejmuje swoje wybory d.i jest za nie nagradzany lub karany ale e. dzieki wyborom każdy jest inny.

            Porównajmy moje pytanie x. Czy Twoje a. odpowiada na nie? Nie. To, że stworzył z gleby i wody nie odnosi się do rozumu. Czy b. odpowiada? Nie. Dałeś stwierdzenie bez poparcia. Ani w logice, ani w materiałach źródłowych. Rozróżniłeś rozum od duszy, o którą nie pytałem w ogóle. Rozróżniłeś bez podania różnic. Po prostu na słowo mam wierzyć? Czy c odpowiada? Nie. Czy d odpowiada? Nie. Czy e odpowiada? Nie.

            Czy odpowiadasz na pytanie y? a – nie, b – nie, c – nie, d – nie, e – nie.

            Więc: Widocznie mam bardzej boski rozum i to „wszechoarniam” – Nie masz. Masz problem z logiką.

          • Może i lepiej ale nadal beznadziejnie…. Zacznijmy od podstaw: skoro Bóg stworzył anioły będące istotami z… samego rozumu to czemu nie mógł dać tego ludziom? Nieskończonemu stwórcy wszystkiego materiału zabrakło? No nie bardzo… Serce jest mięśniem w klatce piersiowej, dusza jest esencją człowieka, a nic bardziej ludzkiego niż rozum chyba nie istnieje.
            Właśnie rozum jest na boskie podobieństwo. To, że coś jest na cudze podobieństwo nie oznacza, że jest takie samo albo tak samo dobre. Prosty przykład: GooPhone jest na podobieństwo iPhone. Czy można je zestawić ze sobą? No nie. Czy istota będąca wszystkim ma ręce i nogi? Wątpię.

          • Lepiej ale beznadziejnie? To skąd te idiotyczne pytanie? Anioły nie są istotami żywymi tylko takimi które już poszły do Nieba i są posłańcami Boga. Chłopie to podstawa.

            Z całą resztą nie mam nawet co polemizować bo Ty mi o logice a ja o Biblii. Konkretnie pytał to konkretnie odpowiedziałem. Masz wątpliwości to powiedz z czym sie nie zgadzasz podpierając to Biblią to pogadamy. Na logike nie mam zamiaru tu gadać bo to jest dla mnie tak logiczne jak obietnice wyborcze :-D

          • Aha…. Czyli Bóg jest istotą żywą? Serio? I nie kłam bo słowem o logice nie napisałem. Ja rozumiem, że Twoją metodą prowadzenia dyskusji jest składanie ludziom nie ich słów i walka z nimi ale to jest żałosne a ty się zachowujesz jak troll i to jeden z tych głupszych.

          • Nie powiedziałeś o logice ale racjonalizujesz czyli starasz wykazać się logiką. Uwielbiam jak ktoś próbuje prowadzić dyskusje nie wiedząc jak dyskutować. Do tego zarzucasz mi beznadziejne myślenie twierdząc, że „anioły będące istotami z… samego rozumu” i na koniec wyzywając od troli tylko głupszych. Widzę, że standardowo z Twojej strny i innych podobnych to wpieprzyć się w środek dyskusji, pieprzyc w niej głupoty a potem zrównać do swojego poziomu epitetami. No genialne ;-)

          • Szemot… Nie motaj tylko odnoś się do tego co napisałem albo się do mnie w ogóle nie odzywaj. I nie gówno mnie obchodzi to, że wiesz lepiej co miałem na myśli niż ja sam. A co do wyzwisk, nie mam racji? Wkładasz mi nie moje słowa w usta oraz nie moje poglądy i z nimi walczysz bo jesteś za głupi aby odpowiedzieć na to co faktycznie napisałem a twoja trollowa natura nie pozwala ci odpuścić tylko nakazuje robić tego typu zabiegi. Zero wyzwisk z mojej strony a jedynie opis smutnej rzeczywistości.

          • 1. Dość bezczelne jest gdy wtrącasz się do dyskusji obrażając mnie a potem żadając czegokolwiek albo żebym się nie odzywał. Mnie też gówno obchodzi co miałes na mysli. Odnoszę się do tego co napisałeś a w tekście racjonalizujesz. nawet nie wiesz pewnie co to.

            2. Tym bardziej wychodzi z ciebie menda przez wszystko co wyżej piszesz i hipokrytycznie piszesz o wkładaniu słów w usta. A jeszcze nie tak dawno twierdziłeś iż nazywam nazistami osoby które się ze mną nie zgadzają. Ponieważ to kłamstwo i zażądałem dowodu na to kłamstwo to stwierdziłeś, że jestem kłamca i takim dowodu sie nie daje. oczywiście dowodu, że jestem kłamcą także nie dałeś i zaczynała się dalsza poezja oszczerstw. Dyskutant z ciebie zerowy bo intelekt nie pozwala na prowdzenie dyskusji na poziomie. udowodniłeś to wcześniej w rozmowie ze mna a jak obserwowałem to właściwie rozmawiasz tak z większością osób z którymi się nie zgadzasz. Prędzej czy później jakas obraza lub docinki niemerytoryczne a tor dyskusji zmienia temat na bardziej dla ciebie wygodny. Ja z takimi ludźmi dyskutować nie będę bo kręgosłupa zdrowego nie mam i schylać się do kogoś po prostu nie chce. Dorośniesz do dyskusji to wróć. A odpowiedź możesz sobie darować bo i tak nie odczytam.

          • Mylisz pojęcie. To, że rozmawiamy o religii nie znaczy, że nie mamy rozmawiać logicznie. Nie każę Ci udowadniać nic. Problem jest w tym, że nie potrafisz dyskutować pozostając w temacie. Używasz pojęć abstrakcyjnych do opisu innych pojęć abstrakcyjnych i uważasz to za oczywiste. Tak nie jest. Próbuję Ci wykazać, że odpowiadasz nie na temat, że często Twoje teksty nie mają sensu. Pojęcie abstrakcyjne dusza (nie kazałem definiować Ci) definiujesz jako „serce” i „miłość”. Noż… Na pytanie o podobieństwo odpowiadasz „bóg jest wszystkim i niczym”.

            Powodzenia w dalszych dyskusjach. Polecam poczytać coś mądrego, nie wiem, Smullyana, Wittgensteina. Może trochę nabierzesz rozumu w dyskusjach.

            I btw. Twoja znajomość Biblii kończy się na tym, że o tym mówisz. Nie przytoczyłeś żadnego przykładu na poparcie swoich absurdalnych tekstów.

            Biblia? Dawaj cytaty o bogu w 3 osobach. Powodzenia.

          • A to głównych prawd wiary nie ma w Biblii?! :P Daj spokój, to troll, kiedyś mi nawet pobiciem groził.

          • Nie wiem w którym momencie odnoszę się nie na temat. Nawet zachowałem wypunktowaną strukture Twojej wypowiedzi żebyś wiedział w którym momencie odnoszę się do czego. Odpowiedziałem na każdy z punktów. Gdzie więc zmiana tematu? Powiem, że to Ty zmieniasz temat i to nawet nie swój. koleś zadał pytanie, rzeczowo mu odpisałem a Ty mi o rozumie. No to też odpisuję o rozumie. Pisze jakie jest stanowisko Biblii a nie jakie jest moje stanowisko. Przecież napisałem, że nie jestem osobą wierzącą więc zdanie o Biblii moge mieć takie jak o każdej innej książce fantasy. ;-)

            Co Ci dadzą cytaty? I tak będziesz we wszystko wątpił bo ta „moja mitologia” nie jest czymś w co wierzysz lub znasz. Innymi słowy będziesz mi zarzucał rózne rzeczy jak zmianę tematu powyżej i skończy się na moim zmarnowanym czasie i nic to nie da. nie chcesz się czegoś dowiedzieć tylko jesteś nastawiony na atak dlatego taka dyskusja od podstaw jest skazana na porażkę.

            P.S. pamiętaj, że wykładnią Kościoła Katolickiego jest nie tylko stary i nowy testament. Są nią także wszelkie ewangelie, encykliki i wszystkie inne teksty będące oficjalną wykładnią kościoła na mocy dogmatu papieskiego.

          • Napisałem Ci spory tekst na temat Twojej pierwszej odpowiedzi do mojego pytania i dalszych. Ech… Twoje odpowiedzi są nie na temat. Po prostu. To, że odnosisz się do danego punktu, nie znaczy, że na niego odpowiadasz. Po prostu mącisz. Nie potrafisz dyskutować.

            „koleś zadał pytanie, rzeczowo mu odpisałem a Ty mi o rozumie.” – nie. Nie tak wyglądał przebieg dyskusji. Spytałem na czym opierasz, że to sfera fizyczna jest odzwierciedleniem, a Ty mi odpowiedziałeś nie na temat. W innym poście Ci przeanalizowałem tezy, pytania i odpowiedzi.

            Co mi dadzą cytaty? Odpowiedź na czym się opierasz, jak na razie walisz z głowy i gówno to warte.

            Pomyliłem się gdzieś na początku w mniemaniu, że dyskusja z Tobą jest czegoś warta. Nie jest. Miłego dnia życzę.

          • Odpowiedziałem Ci na każdy z punktów. Jeśli odpowiedzią nie jesteś ukontentowany to nic nie poradzę. Chociaż skoro sądzisz, że pisze nie na temat to raczej odpowiedzi nie rozumiesz a z tym tym bardziej nie poradzę.

            Widzę, że całkowicie zmieniasz temat dyskusji. Cytaty chciałeś na inny temat niż była dyskusja. Ta dotyczyła powstania człowieka wg mnie jako fizycznej tylko formy. Ty chcesz cytaty o Bogu w trzech osobach. To ja mówię nie na temat?

            Jakbyś chciał pogadać to byś się nie zacietrzewiał będąc z miejsca na NIE. Religia chrześcijańska jest religią a nie mitologią jak to zarzucasz. Ktoś kto chce rozmawiać na poziomie i na argumenty nie próbowałby z miejsca naśmiewać się z religii a początkowo zakładałeś, że jestem osobą wierzącą. Tak zaczyna się dyskusję „która jest czegoś warta”? Nie. Również miłego dnia :-)

  2. „Gdy drużyna majstrów kończyła już metamorfozę domu kobiety, która samotnie wychowuje dwójkę dzieci, zwyczajowo poproszono tłumnie zgromadzonych gapiów o pomoc przy drobnych pracach wykończeniowych czy porządkowych.”
    Powiedzcie mi, droga redakcjo, jak to wygląda z prawnego punktu widzenia. Pracuję w dużej firmie budowlanej, która świadczy usługi w formie generalnego wykonawstwa i aby jakikolwiek pracownik wszedł na naszą budowę, musi być zatrudniony legalnie, posiadać ważne badania lekarskie, a także musi mieć ważne szkolenie bhp. Wtedy dopiero my możemy mu przygotować szkolenie stanowiskowe, zapoznanie z planem BiOZ, ocenami ryzyka, itp. Na jakiej zasadzie ludzie z publiczności biorą udział w pracach? Co jeśli taka osoba ulegnie wypadkowi przy pracy? Kto za to ponosi odpowiedzialność?
    Pozdrawiam.

      • Pytanie tylko, czy możemy tak na to patrzeć? To nie jest zwykła pomoc sąsiedzka, tylko jest dokonywana regularna przebudowa, która podlega pod Prawo Budowlane. Moje pytanie jest właśnie, czy i na jakiej podstawie na taką inwestycję organizatorzy biorą ludzi z łapanki, bez ważnych badań lekarskich i szkoleń bhp. Ciekawi mnie jak Nadzór Budowlany podchodzi do czegoś takiego i co w sytuacji gdy taka osoba ulegnie wypadkowi.

      • Nie odbierajcie tego jako czepialstwo, czy coś w tym stylu. Ot, mamy do czynienia z bardzo medialną inwestycją, gdzie pewnie wszystko jest robione „po bożemu”. Zastanawia mnie tylko w jaki sposób z tego wybrnęli twórcy programu :)

  3. A po wyłania farby czy innych zlosliwosciach grzecznie idą w niedziele do Kościółka. Ot taka polska chrześcijańska rzeczywistość. Drugiego tak durnego ograniczonego i zawistnego społeczeństwa na świecie nie ma.

    • Powiedziałbym odwrotnie. Jakoś dziwnie agresywniejsza jest druga strona. W postaci typowego Polaka katolika który widząc nowy samochód zapracowanego sąsiada nie idzie do pracy tylko siedząc dalej na socjalu modli się by sąsiadowi wichura zwaliła drzewo na pojazd

          • No nie wiem… Jak tak patrzę na zwolenników opozycji modlących się o sankcje dla Polski byle tylko dowalić PiS-owi pragną konsekwencji dla wszystkich łącznie z sobą, albo wiecznie plujący nienawiścią… Ogólnie mam wrażenie, że zwolennicy jakiejkolwiek grupy politycznej w Polsce to ludzie pierdolnięci.

          • A jak by się znalazł, to zgodnie z waszą tolerancją pokazaną pod tym artykułem nasadzacie go od razu na pal, czy wolicie jednak płonące stosy?

      • Gratuluję wam obu. Jeden z drugim skoczyli by sobie do gardeł za jakąś bandę półgłówków. Cudownie szufladkujecie ludzi. Tak trzymać… Bo przecież jak kto nie z nami to przeciwko nam. Zachowałeś się jak bydło? Pewnie jesteś z PO albo z Kod. Poszedłem do kościoła? Pewnie jesteś za PIS a ojcu dyrektorowi to łaskę robisz. Taki jest poziom waszych komentarzy

      • Jakieś własne doświadczenia z takich modlitw? Czy badania na reprezentatywnym odsetku społeczeństwa?
        Eeee, nie, chyba jednak paranoja…
        Nota bene : powiedz jeden przykład agresji drugiej strony, dam ci na każdy 3 przykłady agresji „totalnej”. Bez problemu.

  4. Nie bez powodu jeden z naszych pisarzy w xvi lub xvii wieku (nie pamiętam dokładnie) ostrzegał syna by w czasie studiów zagranicznych przede wszystkim wystrzegał sie Polaków

    • Niemcy też ten problem mieli po wojnie, ale primo – zdawali sobie z niego doskonale sprawę i aktywnie z nim walczyli (a robią to do dzisiaj), secundo – nie mieli nad sobą władzy moskiewskiej, która w Polsce go pielęgnowała i celebrowała

    • Język używany ( tutaj: niemiecki , a inwektywy zaczynające się od „polonische” znamy dość dobrze od lat 40-tych ubiegłego wieku) oraz obrażanie wyzwiskiem : miłość po KODziarsku….

  5. a Wy się dziwicie że PiS doszedł do władzy… Polacy, ci „prawdziwi” od dawna właśnie tacy są – to nie jest kwestia ostatnich kilkunastu miesięcy gdy pisowscy politycy wyciągnęli ten szlam na wierzch i nadali mu rangę patriotyzmu, to jest znacznie głębsze i starsze.

        • Przecież ty ciągle takie idiotyzmy wypisujesz. Ja już nawet unikam rozmów z Tobą ale koleś ma rację: Ty wszędzie PiS widzisz. Swoją drogą pochwal się na kogo ty głosowałeś.

          • owszem, dzięki temu co opisałem PiS doszedł do władzy. Widzisz jakąś sprzeczność?

          • Niekulturalnie jest zadawać pytania przed udzieleniem odpowiedzi na cudze. A co do sprzeczności: tak, całą masę. Mam nadzieję, że podejmiesz leczenie zanim komuś zrobisz krzywdę z powodu swojej PiSomanii bo to już niebezpieczne się robi.

          • Nie odwracaj kota ogonem, pytałem kogo konkretnie (jakiego użytkownika) zaatakowałem swoim wpisem

          • Nie odwracam. Swoją drogą podejście godne Stalina – atak na jednego to zbrodnia ale na miliony jest w porządku…?

          • Szkoda czasu – najpierw rzucasz oskarżenia, później nie potrafisz się z nich wytłumaczyć. Nie trać czasu na odpowiedź, dodałem Cię do ignorowanych.

          • Czemu łżesz w żywe oczy? Kto cię na takiego bezczelnego gnojka wychował? Mamusia? Tatuś?

      • Nie wydaje mi się żeby sąsiadami tej rodziny byli Ukraińcy. To Polacy Polakom zgotowali ten los. Chociaż propaganda PiSis pewnie powiązałaby niebieski kolor farby na tym domu do takiego samego koloru na fladze ukraińskiej.

    • O ile mówisz o marginesie ( 1 % społeczeństwa , 1 program na sto, około 30 udokumentowanych przypadków że Polacy donosili na Żydów w czasie II WŚ wobec ponad 20 tys świadectw pomocy Żydom ) to zgoda. Jeżeli zaś znów uogólniasz, to jesteś żenujący.

  6. wsadze kij w mrowisko

    ktos napisal „Typowa polska, zazdrość bo ktoś dostał normalny dom. Nigdy tego nie zrozumiem.”

    normalnie na swiecie ludzie pracuja i placa kredyty za normalny dom, nikt go nie dostaje ani nie ma remontu za darmo, ludzie poczuli sie i jesli spojrzec zerojedynkowo dotknieci niesprawiedliwoscia

    Takie same rzeczy dzieja sie przy kazdym sojcalizmie, gdyby zrobic artykul o 500+ to bardzo wielu komentujacych pisalaby ze sa okradani i ze to niesprawliedliwe, tu tez tak jest.

    Oczywiscie jesli brac pod uwage prawdziwa nauke np Kosciola to mamy oczywisty grzech tych ludzi, ale jesli brac ludzki wymiar sprawiedliwosci to niech pierwszy rzuci kamien ten kogo nie denerwuje to ze ktos cos dostal a wszysy inni musieli na to zapracowac.

    • Wygląda na to, że po prostu zazdrościsz kobiecie tego, że dostała za
      darmo coś wartego dużą ilość hajsu. Mało tego: usprawiedliwiasz uczucia
      sebixów, którzy to zrobili. Czy może należysz do tej stosunkowo
      nowej patologii znakomicie radzącej sobie finansowo we współczesnym
      świecie, która jest zdolna pognębić człowieka z nizin za ślepy uśmiech
      losu?
      „ludzie poczuli sie i jesli spojrzec zerojedynkowo dotknieci niesprawiedliwoscia”. Ach, to ok.
      „Takie same rzeczy dzieja sie przy kazdym sojcalizmie” – więc nie pomagajmy, bo inni z zazdrości to zniszczą. Oczywiście, to socjalizm jest winny, a nie przestępcy. PS. i kościół i systemy socjalne potępiają niszczenie cudzej własności.
      ” niech pierwszy rzuci kamien ten kogo nie denerwuje to ze ktos cos dostal a wszysy inni musieli na to zapracowac.” Rzucam kamieniem. Mierzi mnie mentalność pt. gnębimy (nieważne jakich) ludzi za łut szczęścia na ich drodze. Mało tego, wyszukuję i lubię takie historie, bo wychodzę z założenia, że potrzebny jest czyjś uśmiech, by móc się uśmiechnąć.
      „Takie same rzeczy dzieja sie przy kazdym sojcalizmie, gdyby zrobic
      artykul o 500+ to bardzo wielu komentujacych pisalaby ze sa okradani i
      ze to niesprawliedliwe, tu tez tak jest.” Ty masz tak w ogóle świadomość, że to prywatna stacja, czy zazdrość padła ci na oczy?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *