Nadchodzi rewolucja. Osoby niepełnoletnie będą mogły jeździć z rodzicem bez prawa jazdy

Gorące tematy Moto Rodzina dołącz do dyskusji (71) 03.07.2018
Nadchodzi rewolucja. Osoby niepełnoletnie będą mogły jeździć z rodzicem bez prawa jazdy

Udostępnij

Paweł Mering

Już niedługo kontrowersyjne propozycje mogą zamienić się w obowiązujące prawo. Chodzi o możliwość poruszania się po drogach publicznych, przed zdaniem ostatecznego, państwowego egzaminu na prawo jazdy.

Ministerstwo Infrastruktury przekazało do kancelarii Prezesa Rady Ministrów projekt zmian w przepisach.

Odpowiednie wymagania

Według projektu, osoba która

  • ma ukończone 17 lat
  • porusza się z opiekunem prawnym, który posiada prawo jazdy przynajmniej od 5 lat
  • ukończyła kurs w szkole jazdy i zdała wszystkie egzaminy wewnętrzne

mogłaby poruszać się po drogach publicznych, w celu doskonalenia swoich umiejętności. Wyjątkiem byłyby drogi ekspresowe i autostrady. Występowałoby również ograniczenie prędkości – 50 km/h w terenie zabudowanym i 80 km/h poza nim. Pojazd musiałby być odpowiednio oznakowany, jednakże resort nie przewiduje obowiązku wyposażenia pojazdu na zasadach takich, jakie obowiązują pojazdy służące do nauki jazdy

Kontrowersje

Sam pomysł jest kontrowersyjny dla wielu środowisk. Opinia społeczna jest dosyć różna. Z jednej strony wskazuje się na sytuację w USA. Tam, aby uzyskać uprawnienia do prowadzenia samochodu osobowego wystarczy zdać praktyczny egzamin. Nauka jazdy jest przeprowadzana wszędzie, bo każdy może prowadzić samochód w obecności osoby dorosłej. Jedyny wymóg, dosyć nieostro opisany, to możliwość zareagowania w sytuacji awaryjnej. Jednak kultura jazdy w USA jest znacznie inna, a sieć dróg i budowa infrastruktury jest tam znacznie prostsza. Niestety swoisty „argumentum ad americanum” jest stosowany niemal w każdej dyskusji, czy to odnośnie dostępu do broni, kary śmierci, ustroju sądów i tym podobnych. Niestety coś, co funkcjonuje za ocenaem wcale nie musi być bezwzględnie idealne.

Przeciwnicy opisywanego pomysłu, w tym instruktorzy, wskazują na problem niemożności zareagowania (zatrzymania pojazdu) w sytuacji kryzysowej. Dodatkowo samo ograniczenie prędkości do 50 i 80 km/h może być dla ruchu drogowego uciążliwe. Ministerstwo nie reguluje również kwestii trzeźwości osoby, która siedzi obok. Wątpliwości występują również w zakresie wymogu, aby to rodzic lub opiekun prawny sprawował nadzór nad pojazdem. Dlaczego żona, która próbuje zdobyć prawo jazdy nie może doskonalić swoich umiejętności podczas jazdy z mężem (i oczywiście na odwrót)?