1. Bezprawnik -
  2. Finanse -
  3. 5,60 proc. od ręki. Te obligacje biją na głowę wszystkie lokaty w Polsce

5,60 proc. od ręki. Te obligacje biją na głowę wszystkie lokaty w Polsce

Ministerstwo Finansów najwyraźniej uznało, że majówka to nie czas na gwałtowne ruchy w portfelach Polaków. Po kwietniowych obniżkach, tym razem resort postanowił „zamrozić" ofertę obligacji detalicznych. W najnowszym komunikacie czytamy, że wszystkie stawki i marże pozostają na niezmienionym poziomie. To ważna wiadomość dla tych, którzy szukają bezpiecznej przystani dla swoich oszczędności w obliczu stabilnych, ale wciąż wysokich stóp procentowych NBP.

Marek Śmigielski25.04.2026 22:54
Finanse

Majowa oferta obligacji skarbowych: bez fajerwerków, ale z przewidywalnością

Decyzja resortu to prosta konsekwencja braku ruchu ze strony Rady Polityki Pieniężnej, która utrzymała stopę referencyjną na poziomie 3,75 proc. Rynek wciąż jednak liczy na kolejne obniżki stóp procentowych w dalszej części roku, co bezpośrednio przełoży się na atrakcyjność detalicznych papierów dłużnych. Dla oszczędzających oznacza to, że majowe obligacje 1-roczne nadal będą kusić oprocentowaniem 4,00 proc., a te 2-letnie zaoferują 4,15 proc. w pierwszym miesiącu. W obu przypadkach zysk jest bezpośrednio powiązany z tym, co dzieje się w banku centralnym – jeśli stopy pójdą w górę, nasze odsetki wzrosną, jeśli w dół – zysk zmaleje.

Stałoprocentowe papiery dla zwolenników przewidywalności

Dla tych, którzy wolą wiedzieć, na czym stoją od pierwszego do ostatniego dnia, przygotowano papiery stałoprocentowe. 3-miesięczne „lokaty" w obligacjach dadzą zarobić skromne 2,00 proc. w skali roku, natomiast obligacje 3-letnie oferują już solidniejsze 4,40 proc. To bezpieczna opcja dla osób, które nie chcą co miesiąc zaglądać w komunikaty RPP i wolą mieć gwarantowany wynik.

Obligacje indeksowane inflacją – fundusz dla cierpliwych

Prawdziwa bitwa o realną wartość naszych pieniędzy toczy się jednak w segmencie obligacji długoterminowych, indeksowanych inflacją. Tutaj marże również nie drgnęły. W przypadku „czterolatek" w pierwszym roku dostaniemy 4,75 proc., a dla cierpliwych posiadaczy obligacji 10-letnich przygotowano 5,35 proc. Kluczowy jest jednak mechanizm, który wejdzie w życie po roku: nasze zyski będą sumą aktualnego wskaźnika inflacji oraz marży (odpowiednio 1,50 proc. i 2,00 proc.). To rozwiązanie szczególnie sensowne dla osób, które na własnej skórze odczuły, jak inflacja zjada kaucje za wynajem mieszkania i inne pieniądze odkładane „na bok" bez zabezpieczenia przed wzrostem cen.

Obligacje rodzinne – królowa stawek dla beneficjentów 800 plus

Nie zapomniano o beneficjentach programu 800 plus. Specjalne obligacje rodzinne, 6- i 12-letnie, oferują najwyższe stawki – odpowiednio 5,00 proc. oraz 5,60 proc. w pierwszym roku. To obecnie najbardziej atrakcyjny sposób na długofalowe oszczędzanie na przyszłość dzieci, zwłaszcza że marże w tych instrumentach są najbardziej hojne (do 2,50 proc. ponad inflację w przypadku 12-latek). Jak pokazuje kalkulator 800 plus, różnica między klasycznym odkładaniem świadczenia a inwestowaniem go w papiery rodzinne potrafi sięgnąć kilkudziesięciu tysięcy złotych w perspektywie 18 lat.

Czy warto kupować obligacje skarbowe teraz?

Zainteresowanie obligacjami nie słabnie – tylko w marcu Polacy wpłacili do państwowej kasy ponad 7,2 mld zł. Stabilizacja oferty na maj sugeruje, że Ministerstwo Finansów czuje się pewnie i nie musi agresywnie walczyć o kapitał wyższymi odsetkami. Resort ma zresztą obecnie inne tematy na głowie – choćby telefony w sprawie KSeF, które od kilku tygodni zalewają centra pomocy podatników. Z drugiej strony, brak dalszych obniżek to sygnał dla oszczędzających, że obecne poziomy mogą z nami zostać na dłużej.

Obligacje kontra lokaty bankowe – co wybrać w maju?

Majowa oferta skarbu państwa pozostaje jedną z najbardziej przejrzystych opcji na rynku. Choć konkurencja w postaci banków komercyjnych czasem oferuje „promocyjne" 6 proc., zazwyczaj wiąże się to z limitem kwot lub wymogiem założenia konta. W przypadku obligacji inwestycji sprawa jest dużo prostsza i wymaga od inwestującego mniejszego wysiłku. Prosta kalkulacja pokazuje, że inwestowanie w obligacje skarbowe wciąż wygrywa z większością depozytów bankowych pod względem stosunku zysku do zaangażowania – bez konieczności żonglowania zgodami marketingowymi i transakcjami kartą.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi