Nowy lek na COVID-19 już wkrótce może zostać dopuszczony do obrotu. EMA rozpoczęła przyspieszoną ocenę

Zdrowie dołącz do dyskusji (77) 07.05.2021
Nowy lek na COVID-19 już wkrótce może zostać dopuszczony do obrotu. EMA rozpoczęła przyspieszoną ocenę

Edyta Wara-Wąsowska

Jest szansa na to, że nowy lek na COVID-19 już wkrótce zostanie dopuszczony do obrotu. Europejska Agencja Leków rozpoczęła właśnie przyspieszoną ocenę preparatu. 

Nowy lek na COVID-19. EMA rozpoczęła przyspieszoną ocenę

Firmy GlaxoSmithKline i Vir Biotechnology opracowały nowy lek na COVID-19 – sotrovimab. Wyniki wstępnych badań klinicznych są bardzo obiecujące. Wskazują one, że lek chroni przed hospitalizacją i śmiercią osoby, które jeszcze nie trafiły do szpitala – co sugeruje, że preparat miałby przede wszystkim zapobiegać rozwojowi choroby. Wyniki opublikowane już w marcu 2021 r. wykazały, że podanie leku wiązało się aż z 85-procentowym zmniejszeniem ryzyka hospitalizacji i zgonu (w porównaniu z grupą, której lek nie został podany).

Nie wiadomo na razie, czy nowy lek na COVID-19 miałby być skuteczny także w leczeniu osób, u których wystąpiły już poważne objawy choroby. Co jednak być może bardziej istotne – istnieją duże szanse na to, że lek byłby skuteczny także w leczeniu osób zakażonych zmutowanym koronawirusem (czyli np. mutacją brytyjską, brazylijską czy południowoafrykańską).

EMA postanowiła z tego względu rozpocząć przyspieszoną ocenę preparatu. Agencja oceni przede wszystkim zgodność leku z obecnie obowiązującymi normami UE w zakresie skuteczności, bezpieczeństwa i jakości. Jeśli ocena wypadnie pozytywnie, to istnieje duża szansa, że już wkrótce nowy lek na COVID-19 zostanie dopuszczony do obrotu. Byłby to prawdziwy przełom w walce z koronawirusem – zwłaszcza, że do tej pory wciąż oficjalnie nie zatwierdzono żadnego skutecznego preparatu, który mógłby być wykorzystywany w leczeniu COVID-19.

Wkrótce leków na COVID-19 może być coraz więcej

Można zresztą przypuszczać, że firmy medyczne i farmaceutyczne skupią się teraz właśnie na opracowywaniu skutecznych leków na COVID-19 – a nie kolejnych szczepionek, zwłaszcza w świetle doniesień z USA. Prezydent Stanów Zjednoczonych domaga się bowiem zniesienia ochrony patentowej szczepionek, co mogłoby wpłynąć na obniżenie dochodów koncernów, które opracowały szczepionki.

Warto również pamiętać, że także Pfizer testuje lek na COVID. Jak twierdzi producent, jest szansa, że lek zostanie dopuszczony do użytku i trafi na pierwsze rynki jeszcze w 2021 r.

Dodatkowo należy też zwrócić uwagę na fakt, że dystrybucja leków i ich transport prawdopodobnie byłaby znacznie prostsza niż w przypadku szczepionek (dotyczy to zwłaszcza szczepionek mRNA). To z kolei umożliwiłoby dotarcie leku do większej liczby państw.