Wypadek z powodu nierówności na drodze to nie tylko wina zarządcy drogi, ale i kierowcy

Moto dołącz do dyskusji (8) 06.03.2019
Wypadek z powodu nierówności na drodze to nie tylko wina zarządcy drogi, ale i kierowcy

Udostępnij

Justyna Bieniek

Wypadek do którego doszło przez nierówności na drodze, nie zawsze jest winą zarządcy. Ewentualne odszkodowanie od zarządcy drogi musi wynikać z zaniedbania w utrzymania. Na jego wysokość wpływa również stopień przyczynienia się poszkodowanego. Taka konkluzja płynie z najnowszego wyroku Sądu Najwyższego w sprawie odszkodowania za wypadek spowodowany nierównościami drogi.

Odszkodowanie od zarządcy drogi za szkodę

Sprawa, którą zajmował się Sąd Najwyższy, dotyczyła wypadku z udziałem 17-letniego kierowcy skutera, który w wyniku zjechania na dość duże obniżenie pobocza, uległ śmiertelnemu wypadkowi. Pobocze drogi powiatowej było obniżone w stosunku do jezdni o około 10 cm. Siedemnastolatek, jadąc w nocy, wypadł z łuku szosy na pobocze. Przy próbie ponownego wjazdu na drogę przewrócił się i doznał ciężkich obrażeń, które doprowadziły do jego zgonu. Rodzice skierowali do sądu pozew o odszkodowanie i zadośćuczynienie (po 100 tys. zł) przeciwko zarządcy drogi. W tym przypadku był to powiat.

Kto zapłaci za szkodę samochodu?

Pozew w pierwszej instancji został oddalony. Sąd apelacyjny uwzględnił powództwo zasądzając odszkodowanie. Ostatecznie sprawą zajął się Sąd Najwyższy. Uznał on, że sprawa powinna zostać ponownie rozpatrzona przez drugą instancję. W jego opinii sąd nie uwzględnił ważnych kwestii. Po pierwsze przepisy nie wskazują wyraźnie, że pobocze ma być zrównane z jezdnią. Nie można więc automatycznie uznać, że droga była w złym stanie technicznym z tego powodu. Ponadto zarządca drogi ma status jej gospodarza.

Ewentualna odpowiedzialność może wynikać nie tyle z bezprawności (za którą można uznać naruszenie ogólnych zasad bezpieczeństwa na drodze), ile również z zawinienia zaniedbania w utrzymaniu drogi. Tę należy udowodnić. Ponadto dochodzą również kwestie przyczynienia się samego poszkodowanego do wypadku, które należy rozpatrzeć i wziąć pod uwagę zasądzając zadośćuczynienie. W powyższym przypadku chodziło o kwestię sposobu włączenia się do ruchu oraz założonego i zapiętego kasku. Biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności, Sąd skierował sprawę do ponownego rozpoznania, wskazując na kwestie, jakim należy się przyjrzeć, rozstrzygając sprawę ewentualnego odszkodowania.

Sygnatura akt wyroku: IV CSK 152/18