- Bezprawnik -
- Zakupy -
- Poszłam na hybrydy z OLX za 100 zł. Gdy zobaczyłam, czym stylistka dezynfekuje narzędzia, zdrętwiałam
Poszłam na hybrydy z OLX za 100 zł. Gdy zobaczyłam, czym stylistka dezynfekuje narzędzia, zdrętwiałam
Drogie panie, czy wpadłyście kiedyś na pomysł, by zrobić paznokcie hybrydowe taniej niż za 150 zł w salonie? W teorii stylistki ogłaszające się prywatnie na OLX mogą zrobić to samo za 100 zł. Niestety, taki manicure rzadko odbywa się w higienicznych warunkach. A to prosta droga do zarażenia się wieloma chorobami.
Jest dużo taniej, ale często bez sterylizacji narzędzi
Szukając tańszej alternatywy dla hybryd z salonu, postanowiłam umówić się do stylistki przyjmującej klientki prywatnie w mieszkaniu. Na OLX można znaleźć mnóstwo takich ogłoszeń, jak chociażby to z poniższego screenu. Warto jednak pamiętać, że przy tak niskich cenach łatwo trafić na zakup podróbki na OLX — również w przypadku kosmetyków wykorzystywanych podczas zabiegu.

Ostatecznie skusiłam się na inną ofertę, również z ceną 100 zł za manicure hybrydowy — taką, w której stylistka deklarowała dezynfekowanie narzędzi. Ta z powyższego zrzutu ekranu jest jednak godna krytycznego odnotowania w sposób szczególny.
Umieszczająca je manikiurzystka, w przeciwieństwie do innych użytkowniczek OLX, nie kryje się bowiem z tym, że pracuje w mieszkaniu. Ani słowem nie wspomina też o dezynfekowaniu narzędzi. Zresztą prywatne ogłoszenia bywają zawodne również z innych powodów — nietrudno tu o oszustwo na OLX, zwłaszcza gdy płacimy z góry.
Sterylizacja narzędzi to absolutne minimum
Tymczasem to absolutne minimum higieny przy robieniu paznokci w warunkach domowych. Rzecz jasna, zgodna ze sztuką jest sterylizacja. Zakup autoklawu to jednak wydatek rzędu co najmniej 5000 zł i mało która działająca prywatnie manikiurzystka go posiada. Nie od dziś zresztą styliści paznokci toczą spory o standardy i wymogi obowiązujące w tej branży.
Profesjonalne stanowisko w domu a realne ryzyko zakażenia
Gdy byłam u stylistki z ogłoszenia z OLX, uważnie przyglądałam się jej pracy. W gruncie rzeczy nie różniła się ona znacząco od manicure wykonywanego w salonie.
W kącie sypialni, między łóżkiem a toaletką, stylistka miała całkiem profesjonalne stanowisko. Na stoliku z lampą UV/LED rozłożone były markowe kosmetyki, a w pracy korzystała z jednorazowych rękawiczek i maseczki.
Problem tkwił w narzędziach
Ale główny problem stanowiły narzędzia. Jak miałam okazję to zaobserwować, stylistka nie wyciągała ich z jednorazowych, papierowo-foliowych opakowań. Zamiast tego dezynfekowała je przy mnie spirytusem medycznym o stężeniu 70%.
Wykonanie tego kroku rzeczywiście usuwa wiele bakterii, ale nie jest w 100% skuteczne. Tymczasem używanie narzędzi bez sterylizacji to prosta droga do zarażenia się WZW czy grzybicą.
Co grozi za manicure hybrydowy w domu bez sterylizacji narzędzi?
Na mocy Ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi Sanepid może wymierzyć karę w wysokości od 500 zł do 5000 zł.
Osobną kwestię stanowi odpowiedzialność cywilna za ewentualne szkody, a także konieczność zapłacenia zaległych podatków i składek ZUS. Warto przy tym wiedzieć, że legalne prowadzenie takiej działalności nie zawsze oznacza obciążenia — istnieją bowiem sposoby na firmę bez ZUS.
Nie każda domowa stylistka działa nielegalnie
Oczywiście nie należy skreślać wszystkich stylistek pracujących w domu. Niektóre z nich prowadzą legalne firmy lub działalność nierejestrowaną na niewielką skalę, spełniając wszystkie wymogi higieniczno-sanitarne. Jeśli ktoś sam rozważa taką formę zarobku, warto sprawdzić, na jakich zasadach funkcjonuje działalność nierejestrowana i ile można zarobić bez zakładania firmy.
Kiedy natomiast chcemy odwiedzić pokątne studio na własną odpowiedzialność, najlepiej przyjść do niego z własnymi narzędziami.
zobacz więcej:
