Ile kosztuje dziś bycie uczciwym taksówkarzem w Polsce? I jak działa taksometr? Odpowiadamy!

Firma Gorące tematy Lokowanie produktu Moto Podatki dołącz do dyskusji (79) 03.11.2017
Ile kosztuje dziś bycie uczciwym taksówkarzem w Polsce? I jak działa taksometr? Odpowiadamy!

Tomasz

Nie potrafimy rozmawiać o pieniądzach, ale uwielbiamy to robić. Najczęściej jednak nie rozmawiamy o swoich zarobkach, bo przecież są za niskie, a głośno komentujemy zarobki wszystkich pozostałych. Te oczywiście są zawsze zbyt wysokie. Totalną abstrakcją są za to koszty prowadzenia działalności gospodarczej. Weźmy takich taksówkarzy, którzy w powszechnym mniemaniu płacą jedynie za paliwo.

Wysokie ceny za przejazdy, w powszechnej opinii wynikają z wrodzonej chciwości taksówkarzy. Niewielu zdaje sobie sprawę z tego, jakie ponoszą koszty.

Co to jest i jak działa taksometr?

Podstawowym wyposażeniem każdej taksówki, oczywiście poza „kogutem” na dachu jest taksometr. To nic innego jak licznik, który oblicza cenę przejazdu na podstawie sumy trzech różnych opłat:

  • opłaty początkowej, potocznie „za trzaśnięcie drzwiami” – od niej zaczyna się liczenie opłaty za przejazd; w jej skład wchodzi również opłata za pierwszy przejechany kilometr
  • opłaty za przejazd – naliczana zgodnie z aktualną taryfą, stawka za każdy przejechany kilometr;
  • opłaty postojowa – obliczana za czas, przez jaki taksówka stoi w trakcie przejazdu

Wysokość poszczególnych taryf różni się w każdym mieście, ponieważ ustalają je władze danego miasta. Możemy się o tym przekonać, sprawdzając wycenę przejazdu np. w aplikacji mytaxi, która w Polsce funkcjonuje w Warszawie, Krakowie i Trójmieście, a oprócz tego w 70-ciu miastach europejskich. W Polsce ceny za kilometr w taksówkach mytaxi wahają się od 1,60 do 2,40 zł, co pasażer wybiera podczas zamówienia za pomocą suwaka. Z kolei na przykład w Berlinie, suwak zanika. Z tego powodu używanie aplikacji i korzystanie z usług mytaxi w różnych miastach, na odcinkach o takiej samej długości, może wiązać się z różnymi opłatami za przejazd.

Widoczny suwak przy zamawianiu taksówki w Polsce
W Berlinie nie uświadczymy suwaka

Informację o wysokości taryf, taksówkarz ma obowiązek umieścić na zewnętrznej stronie prawych drzwi pasażera oraz po wewnętrznej stronie. Te przepisy obowiązują również taksówkarzy świadczących usługę za pośrednictwem aplikacji mytaxi, co potwierdza, że zamawiając kurs za jej pomocą, korzystamy z legalnej taksówki. Dokładnie te same wartości muszą znajdować się w dokumencie legalizacji taksometru.

Każda taksówka musi być wyposażona w legalny taksometr, a kary za używanie niesprawnych są bardzo surowe

Trzeba wiedzieć, że do kwestii dokładności pomiarów państwo podchodzi bardzo poważnie. Dla wielu osób to wcale nie jest takie oczywiste, że używanie – na przykład – wagi w sklepie bez odpowiednich dokumentów, może słono kosztować. O powadze tej kwestii niech świadczy fakt, że Główny Urząd Miar to jeden z pierwszych urzędów, jakie Józef Piłsudski utworzył w odrodzonej Polsce. Zgodnie z ustawą prawo o miarach, za używanie taksometrów bez ich legalizacji można zapłacić do 5 tysięcy złotych grzywny.

art. 26a Kto użytkuje przyrządy pomiarowe podlegające obowiązkowemu sprawdzeniu (…) bez wymaganego sprawdzenia podlega karze pieniężnej w wysokości 5000 zł.

Co tak naprawdę jest wliczone w opłatę za kurs taksówką?

Dlaczego to takie ważne? To właśnie od wskazań taksometru zależą zarobki taksówkarza. Ten przecież zarabia tyle, ile sam wyjeździ, a przecież musi jeszcze pokryć koszty tej działalności. Co tak właściwie składa się na koszty działalności taksówkarza?

Do rozpoczęcia przygody jako taksówkarz, oczywiście poza posiadaniem prawa jazdy należy:

  • ukończenie kursu kierowcy taksówek (ok. 300 zł)  ;
  • zdanie egzaminu po jego zakończeniu (ok. 150 zł) ;
  • egzamin z topografii danego miasta, który jest częścią egzaminu po ukończeniu kursu;
  • odbiór licencji (ok. 200-300 zł)

Każdy z powyższych etapów wiąże się z wydatkami, a to przecież dopiero początek. Po skompletowaniu wszystkich dokumentów przychodzi czas na kolejne wydatki.

  • zakup taksometru (ok. 500 zł);
  • zakup kasy fiskalnej (1500-2000 zł);
  • badania psychotechniczne (ok. 200 zł);
  • badanie u lekarza medycyny pracy (ok. 200 zł);
  • uzyskanie zaświadczenia o niekaralności – taksówkarzem może zostać jedynie osoba, która nigdy nie była karana (30 zł )

Dodatkowo, firmy dbające o jakość świadczonych usług ustalają własne zasady, według których przyjmują kierowców. W mytaxi kierowca nie może jeździć samochodem starszym niż 10 lat lub samochodem niezadbanym. Jedynym wyjątkiem w tym zakresie są samochody o bardzo wysokim standardzie. Po zakończonym kursie pasażer może ocenić kierowcę, jak również samochód, co pomaga weryfikować jakość świadczonych usług. Ponadto musi wykazywać się wysoką kulturą osobistą i spełniać wszystkie określone prawem wymogi zarówno w kwestii dokumentów, jak i stanu technicznego pojazdu.

Koszty paliwa to największy, choć nie jedyny duży wydatek w codziennej działalności taksówkarza

Na samym końcu należy wspomnieć o największych wydatkach taksówkarza, a więc koszty paliwa, naprawy, ZUS, podatki, amortyzacja  oraz ubezpieczenie pojazdu. Ta lista się wydłuża, jeśli dodamy do tego mycie auta, przeglądy techniczne, naprawy i księgowość.

Taksówkarze płacą niemal dwukrotnie wyższe składki ubezpieczenia niż szeregowy Kowalski, głównie ze względu na większe ryzyko wypadków. Nie chodzi tu o brawurową jazdę, lecz o to, że taksówka jest cały czas w ruchu. Na wyższą cenę tego ubezpieczenia, jakie płacą taksówkarze wpływa również inna, bardzo ważna rzecz z punktu widzenia pasażera. Polisy dla taksówkarzy zapewniają ochronę dla poszkodowanych pasażerów. Tego nie można natomiast powiedzieć o nielegalnych przewoźnikach. Oni wciąż wykupują ubezpieczenie standardowe, dokładnie takie same, jakie kupuje zwykły Kowalski, trudniąc się działalnością, jakiej ten Kowalski nie prowadzi. To właśnie z tych oszczędności wynikają dumpingowe ceny nielegalnych przewoźników- niestety kosztem pasażerów, którzy w przypadku wypadku muszą udawać znajomych kierowcy.

Oszczędności na obowiązkach nałożonych przez prawo to tak naprawdę oszczędności na pasażerach

Ustawa o transporcie drogowym nakłada na kierowców taxi szereg obowiązków, które kosztują realne pieniądze – mówi Krzysztof Urban, dyrektor zarządzający mytaxi w Polsce – Zarejestrowanie taksówki powoduje, że dostajemy na stacji diagnostycznej pieczątkę, która wpływa na utratę wartości samochodu. Kupując auto od taksówkarza, zastawiamy się dwa razy. Jeśli je kupujemy, to zawsze chcemy niższej ceny. Ubezpieczenie pojazdu jest wyceniane dwa razy drożej niż prywatnego samochodu, bo jest on częściej eksploatowany i wykonuje przewóz osób. Zakup kasy fiskalnej to prawie dwa tysiące złotych. Osoba chcąca dołączyć do tego zawodu musi sporo zainwestować.

Ponadto należy pamiętać o składce na rzecz korporacji. W tych klasycznych są to opłaty stałe, niezależne od liczby wykonanych kursów, których może być dla przykładu mniej w wypadku choroby lub urlopu taksówkarza. Coraz więcej kierowców decyduje się więc na korzystanie z mytaxi, które nie pobiera od kierowcy opłaty stałej, a rozliczenie odbywa się na podstawie stałej prowizji za wykonany kurs. Aby utrzymać wysoką jakość, mytaxi, którego inwestorem jest Daimler, oferuje swoim kierowcom flotę nowych Mercedesów Klasy B i E, w atrakcyjnej ofercie leasingowej, a dla kierowców oklejonych w barwy mytaxi gwarantuje pierwszeństwo otrzymywania zgłoszeń oraz pakiet medyczny w promocyjnej cenie.

Legalna działalność taksówkarska niesie za sobą ogromne nakłady czasu, pieniędzy i energii. Warto pamiętać o tym, że te koszty nie biorą się z kosmosu, a z odpowiednich przepisów ustaw. Te zaś są tworzone z myślą o bezpieczeństwie i komforcie pasażerów, a więc nas wszystkich. To właśnie dlatego nie wystarczy wsiąść za kierownicę, włączyć GPS, żeby wykonywać bezpieczny i legalny przewóz osób.

79 odpowiedzi na “Ile kosztuje dziś bycie uczciwym taksówkarzem w Polsce? I jak działa taksometr? Odpowiadamy!”

  1. Kurs za 300zl ? Egzamin 150 ? Skąd Wy bierzecie te ceny ? Kurs 800, egzamin 280, a rozwojowy taksometr nie jakiś na korbę 3200

    • Po pierwsze każde miasto ma swoje ceny zarówno na kursy, jak i na egzaminy. Poza tym ten Twój „rozwojowy taksometr” to taksometr fiskalny, czyli połączenie zegara z kasą, za którą na początku działalności otrzymujesz częściowy zwrot z U. S.

  2. Da się napisać krótki artykuł z prawdziwymi informacjami? Da się. A nie głupoty i pod komentarzem kolejny komentarz, ze to hejt. Z obrotu na poziomie 6000 zł na czysto kierowca taxi ma ok 3-4 tys. miesięcznie. Inna sprawa jest ze są cwaniaki przy dworcach itp. najczęściej nie zrzeszeni w korporacjach co naciągają klientów na taryfach. Zamiast 1 w dzień ustawiają 2, 3 lub 4. Polaka trudno naciągnąć bo zobaczy różnice na cenniku na oknie ale obcokrajowca to już łatwiej. Uważam ze kontrole powinny odbywać się częściej i w różne sposoby aby wykazać nieprawidłowości. Ubiera tez trzeba tępić oraz qazi legalne eko. Eko to taksówki bez wymaganej licencji dla danego miasta. Maja niskie stawki bo zatrudniają kierowców desperatów. Takich co maja problemy z zaliczeniem egzaminów.

    • Z obrotu 6 tysięcy 3 tysiące netto? Jak to niby pan policzył???
      ZUS 1300, paliwo 1000, leasing lub amortyzacja niech będzie 1200, korporacja 1000, inne koszty 500. To już 5000. Żeby na taxi zarobić 3 tysiące netto trzeba zrobić 8 tysięcy obrotu. Lub być mundurowym emerytem.

      • Abonament zależy od korporacji. Pewnie w Warszawie jest drożej. O amortyzacji nie wspominam bo każdy to inaczej rozlicza. ZUS tez. Jedni płaca pełny a emeryci nie. To szacunki. Widać z nich ze szału nie ma. Ale mi chodziło o to żeby pochwalić pierwszy uczciwy artykuł o taxi. Do tej pory był jedynie hejt i gloryfikowanie szarej strefy.

    • Skąd ty wziąłeś człowieku z 6tys. obrotu 3-4tys.???. 1500paliwo +1200 ZUS. +250-300 myjnia + opłata bazy i prowizja bezgotowki Warszawa śr. 1200. Terminal do płatności kartą czynsz+prowizja 50-100zł. A amortyzacja pojazdu i co z tych 6 Ci 3/4k zostanie???.

  3. To czemu jeżdżą na taksówkach skoro równie dobrze mogą jeździć na ubierze, taxifi ?
    Podpowiem – dlatego ze wielu z taksówkarzy stosuje nieuczciwe praktyki od pompowania przez wspomagacze elektroniczne przez celowa jazdę tak aby złapać wszystkie możliwe czerwone światła albo wycieczki krajoznawcze (kiedyś, od kiedy gps są w telefonach to mniej spotykane) po „krojenie” pijanych pasarzerow z całej zawartości gotówki w portfelu bo i tak nie będzie pamiętał.
    I nie uogólniam tylko wskazuje na bardzo przykre trend szczególnie w dużych miastach.
    Omijam już przekręty na „książkach pan Tadeusz” itp.
    Wielu uczciwych taksówkarzy przeszło na ubera, taxifi lub zaczęło świadczyć usługę night Driver prywatna, bo według nich jest to o wiele bardziej opłacalne aniżeli na taxowce nie robiąc przekrętów i nie „zajeżdżając” się do upadłego.
    Wolny kraj – wolny wybór – tylko czemu największy problem z tym wyborem maja taksówkarze szumisie i rozrabiaki, którzy często posuwają się wręcz do rękoczynów ?
    O tym zróbcie rzetelny artykuł – zabierzcie fakty z różnych sron barykady, przedstawcie suche fakty a wyjdzie „ze białe nie jest białe”

    • Od roku sporo jeżdżę MyTaxi i bardziej ich przyłapuje na jeździe 80 tak gdzie 50 lub na czerwonym. Bo więcej zarobią kolejnym kursem który buc może zaraz ucieknie niż przedłużając obecny kurs. Nie wiem jak inni bo innymi od dawna nie jeżdżę.

      • Mytaxi jeszcze nie jeździłem, będę musiał spróbować. Może jest to alternatywa dla ubera, taxify ?
        A cenowo wychodzi podobnie ?

        • Standardowe ceny sa jak taxi czyli jak w artykule dajesz suwak w zasięgu ceny 1,6-2,4zł. niemniej oni bardzo czesto maja promocje. teraz do 13 listopada jest 30% gratis. Innym razem jest Z oraz OD dworca i lotniska za 50% ceny. nieraz też jest tak, że przez cały miesiąc masz 25% mniej za dnia i 50% nocą. Do tego dochodzi coś z czego nie korzystam czyli taxi match więc jeśli ktos jedzie w podobnym kierunku to sie może dosiąśc i na czas jak jedziecie razem to dzielicie tą częśc rachunku na pół i kumuluje sie z innymi promocjami. Więc standardowe ceny sa wysokie ale zwykle jest promo. I faktycznie fllota jest w dobrym stanie i dobre auta. Aha i promocje sa jedynie jeśli płacisz przez aplikacje MyTaxi. Do tego jeśli masz iPhona to możesz zamówić taxówkę przez Siri bez odblokowywania telefonu.

    • Oczywiście, uberowski trollu, kłamiesz. To o czym piszesz to ułamek procenta, rozdmuchiwany przez uberowską propagandę do granic absurdu. Kierowcy ubera, zwłaszcza ci zza wschodniej granicy, powodują wiele wypadków i kolizji przez nieznajomość przepisów i topografii miasta. Znane są także przypadki oszustw dokonywanych przez nich. Tylko co ja ci to będę tłumaczył, jak ty dla nich pracujesz…

      • O tym właśnie pisze – o bezpodstawnym wyciąganiu wniosków, zarzutów i jadzie płynącym z wypowiedzi. Dodatkowo jak zwykle tego typu wypowiedzi nie są poparte żadnymi faktami – z prostego powodu – najczęściej są to po prostu kłamstwa.
        Prostując – nie jestem uberowskim kierowca tylko klientem taksówek, ubera i taxify. Porównując ogół przypadków wybieram ubera i taxify a w ostateczności taksówkę, gdzie kurs jest niestety zawsze droższy a i kultura często pozostawia dużo do życzenia.

    • O czym ty bredzisz? Nie mogą jeździć ma ubera, bo to łamanie prawa. Po za tym ty byś zamienił prace na śmieciową żeby dorabiać amerykańska korporacje i pośredników, a sam gowno?

      • Niby jakie prawa łamie ?
        Prosze o wypowiedzi podparte faktami.
        Fakty są następujące – kierowcy ubera w większości przypadków z tego co wiem posiadają własna dzialalnosc gospodarcza, od zarobionych pieniędzy płaca podatek, procent dla ubera i ewentualnie za wypożyczenie auta plus koszty oczywiste jak paliwo. Tak wiec z punktu widzenia finansowego robią to zgodnie z polskim prawem, a procz tego zasilają kase Państwa.
        Jeśli chodzi o aspekty przewożenia osób bez koncesji – mogę się mylić ale i tutaj nie łamią żadnych przepisów. Tak wiec w czym problem ze tak mocno krzyczycie ?
        Jest w tym kraju wolny wybór czy jednak go nie ma ?
        Nie chcesz ? Nie jeździć uberem lub jako uberowiec, chcesz jezdzij – ale jakim prawem uzurpujące sobie jeden z drugim prawo o decydowaniu za kogos ?

        Osobiście wole jeździć uberem czy taxify – mój wybór, moje prawo.

        • Bredzisz bo się odwodniles. Napij się. Powielasz kłamstwa i tyle. Jaka mają działalność? Dorabiają do samozatrudnienia albo ratują nierentowne działalności. Który z nich ma działalność na przewóz osób?

          • Pomijając już fakt, ze bardzo wielu taksówkarzy dorabia na uberze, jest jeszcze w prawie coś takiego jak Przewoz okazjonalny z tego co się orientuje a tam jest zapis ze jest od dopuszczalny dla samochodów powyżej 7 osobowych lub i tu jest szkopuł z którego chyba korzystają wszyscy kierowcy uberowcy, itp – a mianowicie – przewóz okazjonalny jest dopuszczony dla przedsiębiorstwa które świadczy usługi transportowe osób i kierowców zatrudnionych przez to przedsiębiorstwo.
            A nawet jeśli jeżdżą bez licencji wymaganej czemu to boli inne osoby ? Przecież to kierowca zapłaci karę, nosie naraża na konsekwencje prawne w tym i innych zakresach – to czemu tak bardzo Ciebie np to boli ?
            Mnie to rybka czym będę jechał, aby było schludnie, kulturalnie i tanio. Prawo moje wybierać taka sama usługę za niższa cenę stad tez moje podejście – wiem ze taksówka za ten sam kurs płace 2-3 razy więcej to wybieram alternatywy.
            Jeszcze muszę tylko przetestować mytaxi bo kolega poniżej opisał częste promocje, ale wątpię aby to przebiło bardzo oorzystne ceny na taxify, na którego ostatnio się przesiadłem z ubera.

    • Nie uczciwych tylko zdesperowanych, jeśli już. A dlaczego wszyscy nienie jeżdżą, ponieważ 1,25zł/km minus 25% prowizji dla Uber = stawka dla kierowcy poniżej kosztów.
      Skąd w przewozach taka rotacja lub sami „Ukraińcy”, a stąd że po 2-3 miesiącach inteligentny człowiek orientuje się że to wyzysk – ale że Pasażery się cieszą i przyklaskują nic dziwnego, skoro jeżdżą poniżej kosztów!
      Sprawdźcie ile wg Urządu Skarbowego kosztuje użycie w firmie auta prywatnego do celów służbowych, a wiadomo że Skarbówka raczej do rozrzutnych nie należy, zatem skoro pozwola zaliczyć w koszty więcej niż kierowca ubera dostaje amerykańskiego najeźdźcy to chyba o czymś świadczy!

  4. Czyli Państwo doi taksówkarzy i dlatego ja mam dać się doić? Egzaminy, licencje, ubezpieczenia, taksometry, pieczątki w aucie zwiększające koszty przeglądów itd. A wszystko to (poza ubezpieczeniem) można załatwić jedną aplikacją i działalnością gospodarczą. Z korzyścią dla pasażera (ceny, jakość usług) i kierowcy (mniejsze koszty). Jedyne kto by ucierpiał to urzędnicy i poborcy podatków.

    Jak na razie z wymuszaniem czystych samochodów, uprzejmości i uczciwości kierowców lepiej sobie radzi Uber niż te kosztowne, państwowe regulacje. Nawet jeśli kierowca nie mówi po polsku.

  5. Artykuł o cenach dumpingowych sponsorowany przez mytaxi które dopłaca 50-99% do ceny przejazdu a więc oferuje usługę poniżej kosztów. Piękne

  6. Biedne złotówy i jeszcze muszą te auto umyć i wysprzątać od czasu do czasu :( a klient za bardzo wymagający, zimą chce nagrzanej taksówki a latem to klimy żąda a to wszystko to koszta… no i jeszcze chce płacić kartą bez napiwku.

  7. Witam w Poznaniu kurs 250pln egzamin 150pln . Nowoczesny kasotaksometr 3200pln.
    Czyli kasa z taksometrem razem wzięte . Jakby co zapraszamy na szkolenie 574366166 załatwimy również dotacje z PUP w Poznaniu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *