„Pilna konieczność spłaty zaległości składkowych”. ZUS przestrzega

Prywatność i bezpieczeństwo Technologie dołącz do dyskusji (4) 15.10.2019
„Pilna konieczność spłaty zaległości składkowych”. ZUS przestrzega

Udostępnij

Edyta Wara-Wąsowska

Wszystko wskazuje na to, że oszuści internetowi znowu atakują i po raz kolejny podszywają się pod Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Treść maila może spowodować, że płatnik nawet nie będzie sprawdzał, czy wiadomość na pewno dostał od ZUS. Oszuści podają bowiem w mailu, że nastąpiła pilna konieczność spłaty zaległości składkowych. Zakład przestrzega przed otwieraniem załączników dołączonych do tej wiadomości. 

„Pilna konieczność spłaty zaległości składkowych”, czyli jak oszuści próbują podejść swoje ofiary

Większość obywateli odczułoby prawdopodobnie pewien dyskomfort na myśl, że niektóre z ich zobowiązań wobec organów i instytucji publicznych nie zostały należycie wypełnione. Polacy nie przepadają za pismami z urzędów, bo zawsze obawiają się najgorszego – czyli informacji o tym, że konieczne jest uregulowanie jakiejś opłaty lub wywiązanie się z konkretnego obowiązku. Nic dziwnego, że e-mail w którym zawarto informację „pilna konieczność spłaty zaległości składkowych” mógł wytrącić niektórych obywateli z równowagi. Zawsze istnieje przecież szansa, że ich pracodawca – lub oni sami, jeśli są przedsiębiorcami – nie uregulowali składek ZUS na czas.

Wiadomość o zaległościach składkowych to jednak tylko nowe oszustwo internetowe. Nieświadomi odbiorcy, którzy otworzą załącznik i wypełnią formularz w nim zawarty staną się zatem ofiarą oszustów podszywających się pod ZUS. Otworzenie załącznika może pociągnąć za sobą poważne konsekwencje. Teoretycznie dość łatwo sprawdzić, że nadawcą wiadomości wcale nie jest ZUS, chociaż adresy e-mail, którymi posługują się oszuści, mogą na to wskazywać. Są to: składki@ubezpieczenia.pl i zus.@zua.pl. Warto też mieć w pamięci fakt, że wcześniej oszuści posługiwali się adresami e-mail z zawartym rozwinięciem „gov.pl”. E-mail z takiego adresu także jest fałszywy.

Podszywanie się pod organy i instytucje państwowe jest ostatnio niezwykle „modnym” wśród oszustów sposobem na zainfekowanie komputera lub kradzież wrażliwych danych. W przeszłości zdarzały się bowiem nie tylko oszustwa na ZUS. Oszuści grozili też kontrolą skarbową i podszywali się pod pracowników Ministerstwa Finansów.

Kontakt elektroniczny z ZUS: tylko przez PUE i tylko wtedy, gdy klient wyraził na to zgodę

W związku z nową falą oszustw na ZUS Zakład przypomina, że kontaktuje się z klientami drogą elektroniczną tylko w sytuacji, gdy dana osoba posiada profil na Platformie Usług Elektronicznych. Dodatkowo powinna ona wcześniej wyrazić zgodę na otrzymywanie wiadomości e-mailowych od Zakładu.

ZUS przypomina również, że jeśli klient ma jakiekolwiek wątpliwości (niezależnie, czy dotyczące rzekomej wiadomości od Zakładu, czy też czegoś innego związanego z działalnością ZUS), to może albo wybrać się do najbliższej placówki instytucji, albo skorzystać z infolinii ZUS.