Oszuści grożą kontrolą skarbową i rozsyłają fałszywe e-maile. Uważaj na załączniki

Prywatność i bezpieczeństwo dołącz do dyskusji (165) 25.02.2019
Oszuści grożą kontrolą skarbową i rozsyłają fałszywe e-maile. Uważaj na załączniki

Udostępnij

Edyta Wara-Wąsowska

Niestety mamy do czynienia z prawdziwą plagą internetowych oszustw. Oszuści coraz częściej wysyłają fałszywe e-maile. Podszywają się pod różne instytucje. Najczęściej przestępcy bazują na strachu swoich odbiorców i wysyłają wiadomości, które mogą wywołać u nich pewne zaniepokojenie (np. w związku z niedopełnieniem jakichś obowiązków lub groźbą kontroli ze strony instytucji). Tak jest też w tym przypadku. Oszuści grożą kontrolą skarbową.

Oszuści grożą kontrolą skarbową

Jak donosi portal PIT.pl, na jednej z branżowych grup facebookowych pojawiła się alarmująca wiadomość od jednego z użytkowników. Członek grupy zwraca uwagę na to, że otrzymał fałszywą wiadomość o „zamiarze wszczęcia kontroli skarbowej”. To nie pierwsza taka sytuacja, i to jeśli chodzi o ten konkretny sposób oszustwa. Podobna korespondencja była już rozsyłana w 2016 r.

Treść fałszywego e-maila

Pod spodem zamieszczamy treść fałszywej wiadomości (screen pochodzi z jednej z grup na FB i jest komentarzem jednego z użytkowników). Oszuści grożą kontrolą skarbową i podpisują się jako „Inspektor Kontroli Urząd Skarbowy, mgr Marian Jakubowski”. Nadawcą jest „Urząd Skarbowy”. Warto zawsze zwrócić uwagę na to, z jakiego adresu e-mail została wysłana wiadomość. Adres powinien mieć rozszerzenie @mf.gov.pl lub rozszerzenie właściwe dla danego województwa. W razie wątpliwości wystarczy wejść na stronę oficjalną instytucji i porównać oba adresy e-mail. Naszą uwagę powinny zwrócić także wręcz karygodne literówki i niezrozumiałe formy. Już na początku wiadomości mamy zdanie „Urząd Skarbowy odczytać zawiadomienie o zamiarze zainicjować kontroli w dniu 18.04.2019r.”. Oczywiście jest to zdanie kompletnie niepoprawne, a trudno spodziewać się po urzędzie, by rozsyłał taką korespondencję. Oto screen całej wiadomości e-mail, wrzucony przez jednego z członków grupy na FB:

 

źródło: komentarz użytkownika FB

 

Fakt jest jednak taki, że czasem trudno zapanować nad odruchem, zwłaszcza, że do wiadomości był dołączony załącznik z rzekomymi dokumentami. Oczywiście jest to stara sztuczka oszustów internetowych, ale niestety w niektórych sytuacjach wciąż działa. W razie jakichkolwiek wątpliwości co do otrzymanej wiadomości (od jakiejkolwiek instytucji) w pierwszej kolejności warto zatem wejść na oficjalną stronę i sprawdzić adres e-mail. Zawsze też można upewnić się, czy wszystko jest w porządku, wysyłając wiadomość z zapytaniem – ale koniecznie na adres umieszczony na stronie (nie odpowiadamy bezpośrednio na otrzymany e-mail).