Podział majątku po rozwodzie – jak to wygląda, gdy prócz małżeństwa wiąże nas kredyt hipoteczny?

Nieruchomości Rodzina dołącz do dyskusji (137) 02.04.2019
Podział majątku po rozwodzie – jak to wygląda, gdy prócz małżeństwa wiąże nas kredyt hipoteczny?

Udostępnij

Mariusz Braszkiewicz

Podział majątku po rozwodzie komplikuje się, gdy byli małżonkowie mają kredyt hipoteczny. SN uchwalił, jak należy wtedy ustalić wartość nieruchomości.

Rozwód z hipoteką

Mądrość ludowa mówi, że łatwiej rozwieść się z mężem niż z kredytem. Rzeczywiście, w świetle obowiązujących przepisów okres spłaty kredytu hipotecznego może wynosić nawet 35 lat. To niestety dłużej niż trwa niejedno małżeństwo. Ale kredytu rozwód nie przekreśla. Dwoje zaciągnęło kredyt i dwoje musi spłacić kredyt. Nazywa się to odpowiedzialnością solidarną i ma na celu zabezpieczyć interes wierzyciela.

Podział majątku po rozwodzie

Po rozwodzie wypada podzielić majątek małżeński. Jeśli w jego skład wchodzi nieruchomość, sąd przyznaje ją jednemu z byłych małżonków. Wymaga to oczywiście uprzedniego ustalenia jej wartości, tak by drugi małżonek dostał tyle samo z innych składników majątku albo został spłacony. Przed takim problemem stanęli Ewa i Gracjan Z. z Pabianic. Spierali się oni przed sądem, ile naprawdę warte jest ich mieszkanie. Ona uważała, że 127 tys. zł, na ile wyceniono mieszkanie samo w sobie. On – że 79 tys. zł, czyli różnicę między wartością mieszkania a wysokością kredytu. Sąd Rejonowy w Pabianicach przyznał rację panu Gracjanowi. Pani Ewa nie zgodziła się z tym wyrokiem i złożyła apelację.

Pytanie prawne

Sąd Okręgowy w Łodzi, wobec niejednolitego dotąd orzecznictwa Sądu Najwyższego w podobnych sprawach, zdecydował się skierować do SN pytanie prawne. W odpowiedzi na nie 28 marca Sąd Najwyższy w 3-osobowym składzie podjął uchwałę. W jej myśl co do zasady podział majątku po rozwodzie odbywa się z ustaleniem wartości nieruchomości z pominięciem wartości obciążenia hipotecznego. Ewa Z. ma więc powody do zadowolenia. Pewnie wygra sprawę przed Sądem Okręgowym w Łodzi. Uchwała SN będzie też drogowskazem dla sądów orzekających w przyszłości w podobnych sprawach. Ale nie przetnie sporów raz na zawsze. SN bowiem zostawił furtkę w postaci ważnych względów. To, jak rozumieć ważne względy, będzie z pewnością zarzewiem niejednego sporu sądowego między byłymi małżonkami. Wprawdzie rozwody z wywlekaniem brudów powoli odchodzą do historii, ale podział majątku po rozwodzie bywa wciąż konfliktogenny.