5 milionów Polaków zrobiło już zakupy na „chińskim Allegro” – AliExpress

Zakupy dołącz do dyskusji (35) 23.12.2017
5 milionów Polaków zrobiło już zakupy na „chińskim Allegro” – AliExpress

Mateusz Madejski

5 milionów – tylu Polaków zrobiło według badania PBI/Gemius dla „Rzeczpospolitej” zakupy w AliExpress w 2017. Serwis jest nazywany „chińskim Amazonem” czy też „chińskim Allegro”. Zwykło się uważać, że przyciąga on Polaków głównie niskimi cenami, ale czy naprawdę tylko dlatego serwis AliExpress jest tak popularny nad Wisłą? 

Sam fakt, że tylu Polaków zrobiło zakupy w chińskim serwisie, może robić wrażenie. Ale imponujące jest też to, jak AliExpress zyskuje popularność. W 2016 roku w serwisie zakupy zrobiły 3 miliony Polaków, więc wzrost jest naprawdę znaczący. Z kolei według serwisu monitorującego popularność witryn Alexa, AliExpress to już 25. najpopularniejsza strona nad Wisłą – wyprzedza u nas już na przykład serwis TVN24, witrynę PKO, Gumtree czy Chomikuj.pl. Co więcej, według Alexy przeciętny użytkownik AliExpress odwiedza dziennie ponad 11 podstron witryny – i tu Chińczycy biją na głowę Allegro.

Skąd się wziął sukces AliExpress?

Na pewno gdyby się spytać przeciętnego użytkownika serwisu, dlaczego kupuje właśnie tam, odpowiedziałby bez wahania – niskie ceny. I rzeczywiście, wystarczy tam spędzić choć chwilę, by przekonać się, że zakupy u Chińczyków są naprawdę bardzo opłacalne, a odzież czy elektroniczne gadżety można tam kupić nawet kilka razy taniej niż w Polsce. Ale serwis wcale nie konkuruje jedynie ceną. Wydaje się też po prostu odpowiednio traktować klientów. Na przykład oferuje możliwość odebrania pieniędzy sprzedawcy, gdyby towar nie dotarł do kupującego lub jeśli wyglądałby zupełnie inaczej, niż na zdjęciu. No i wybór jest naprawdę gigantyczny – i to w zasadzie niezależnie od kategorii. Choć więc często terminy dostaw są naprawdę długie i sięgają nawet 40 dni, to w końcu 5 milionów Polaków nie może się mylić – e-zakupy są tam naprawdę dobrym interesem.

Ale można jeszcze gdzie indziej doszukiwać się przyczyn tego sukcesu. Z czym się w Polsce kojarzy Amazon? Pewnie z wielkimi halami magazynowymi, rozsianymi po kraju. To tam ludzie obsługują wysyłanie paczek na zagraniczne rynki. Bo przecież Amazon nie kojarzy się u nas z gigantycznym sklepem internetowym. Z prostej przyczyny – w Polsce możemy zamawiać na serwisie co najwyżej przez Amazon.de i serwis praktycznie u nas nie ma znaczenia. Również eBay nie wydaje się już specjalnie zainteresowany nadwiślańskim rynkiem. Tymczasem AliExpress traktuje polskiego klienta całkiem poważnie, niedawno pozwolił mu na płacenie przez system płatności PayU. Ali ma też polską wersję językową, choć nie da się ukryć, że wymaga ona porządnego dopracowania.

Internauci znów ukarali allegrowych sprzedawców, którzy oferowali darmową wysyłkę w celu promocji ofert

Czym jest w ogóle AliExpress?

Niełatwo w to uwierzyć, ale ten wielki serwis ma dopiero siedem lat. Został założony w 2010 roku w Hangzhou. Stoi za zanim dość prosta, ale jednocześnie genialna myśl biznesowa. Skoro na całym świecie towary „made in China” są takie popularne, to niby dlaczego nie sprzedawać ich przez internet? I właśnie na tym się skupia AliExpress. Nie sprzedaje on przy tym swoich produktów w ojczyźnie, ale tylko za granicą – głównie w USA, Rosji, Brazylii czy Hiszpanii, ale i Polska jest bardzo istotnym dla niego rynkiem.

Oczywiście wielką ciekawostką jest przyszłość AliExpress nad Wisłą. Czy będzie w stanie niebawem zagrozić pozycji Allegro? Nie jest też tajemnicą, że o naszym rynku też ciągle myśli Amazon. Przyszłość polskiego rynku e-commerce zapowiada się więc naprawdę ciekawie, a Chińczycy wyraźnie się rozkręcają.

35 odpowiedzi na “5 milionów Polaków zrobiło już zakupy na „chińskim Allegro” – AliExpress”

  1. Niestety, ceny wielu rzeczy na Ali już dawno przestały być niskie (często jest drożej niż na Allegro), ale ratuje ich darmowa wysyłka, i mogli by zrobić porządny podział kategorii, bo obecnie część kategorii jest zbyt ogólnych, i ciężko coś znaleźć.

    • Zależy czym się interesujesz i czego potrzebujesz ;) W moim przypadku sprzęt, który wykorzystuję do airsoftu potrafi być w Polsce 100% droższy niż w Chinach, a i w Polsce zazwyczaj za wysyłkę zapłacić trzeba. A że trzeba czekać… Wolę mieć 200zł w kieszeni niż zamówiony towar w ciągu tygodnia ;)

  2. Ceny jak ceny, raz niższe, raz wyższe. Bardziej chodzi o to jak traktują klienta. Towar nie dojdzie – zwrot kasy. Towar wadliwy – zwrot kasy. Ogólnie pełna kultura i traktowanie klienta, tak jak powinno się go traktować.
    Inna sprawa to nasze podwórko, gdzie klient często jest traktowany dobrze do momentu zapłaty za towar – później jest już tylko wrogiem i choćby dostał towar niesprawny czy niezgodny z opisem to zarówno sprzedawca jak i właściciel portalu wypinają się czterema literami.

    • Pełna kulturka, znajomemu raz paka nie doszła w regulaminowym terminie to napisał do chińczyka i została wysłana kolejna sztuka. Ostatecznie skończyło się na tym, że miał dwie sztuki zamówionego towaru, bo ten wysłany jako pierwszy doszedł tydzień po tym ~60 dniowym terminie :P

      • I czy ten znajomy, równie kulturalnie, oddał Chinczykowi drugą sztukę, czy tak po polsku sobie ją po prostu zatrzymał, opowiadając wśród znajomych jak to głupi chińczyk dał się zrobić mądremu polakowi w balona?

        • Nie mądremu Polakowi, a osobie postępującej zgodnie z regulaminem serwisu z którego korzysta. Ciekaw jestem kto na świecie odesłałby towar za 10$ paczką za 20-30$ z powrotem do chin ;)

        • O ile dobrze kojarzę, przepisy na Ali są takie, że sprzedawca sam ustala gwarantowany termin dostawy (max 60 dni) – jeśli przesyłka przyjdzie po czasie, dostajesz zwrot kasy. Sprzedawca umówił się tu najwyraźniej z klientem inaczej – wolał wysłać kolejny przedmiot, co kosztowało go mniej niż zwrot, więc tak naprawdę to jeszcze zyskał ;) Natomiast z analizy trackingów wynika, że długi czas dostawy to głównie wina polskiej granicy i polskiej poczty. Przesyłka w tydzień dojeżdża do Polski, a potem to już loteria ;)

  3. Do mnie wszystko dotarło. Przesylka za darmo i jeszcze taniej niż na allegro. Z reguły conajmniej 100% lub kilkadziesiąt złotych. Ja tam czekam te 30 dni i nie narzekam.

  4. to co aledrogo jako firma odpiernicza przy kolejnych sprzedażach i przebudowach portalu, za każdym razem próbując wycisnąć jak najwięcej ze sprzedawców i upchnąć jak najwięcej syfu (reklam) kupującym… za każdym razem kiedy nie spieszy mi się jakoś specjalnie – kupuję na ali. nawet jeśli cena jest porównywalna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *